piq
26.04.08, 13:38
Nie mam czasu pisać dłuższego tekstu, z którym się noszę od jakiegoś czasu,
ale dzisiaj postanowiłem zasygnalizować moje przewidywania na polską
przyszłość polityczną. Skłonił mnie do tego cimoszka i inicjatywa na lewicy
budowy nowej formacji politycznej.
Otóż uważam, że nadchodzi naturalny koniec partii wodzowskich typu PO i PiS w
terminie najpóźniej do 7 lat. Na to miejsce powstaną dwie silne partie
ideologiczne, czyli normalne. Być może dodatkowo jedna jako "języczek u wagi".
Uzasadnienie: wchodzą w politykę pokolenia, które chcą dyskusji ideologicznych
i programowych, chcą mieć coś, za co "warto umierać", jakąś ideę polityczno
społeczną. Obecny układ, kiedy jest się kibolem albo w te, albo wewte, nie
zapewnia zaspokojenia tych naturalnych potrzeb politycznych. Tym bardziej, że
ani pisiactwu, ani platfusom nie sposób przypisać spójnych programów
politycznych, są tylko pokazówki w telewizorze i wzajemne animozje wodzów. Na
dodatek żadna z tych formacji nie ma tego, co uczyniło silną np. partię
republikańską w USA podczas neokońskiej rewolucji: zaplecza intelektualnego,
które potrafi zbudować spójny program mniej więcej zgodny z wyznawaną
ideologią - czyli tzw. think-tanków.
Dlatego przewiduję, że powstaną dwie partie: konserwatywno-liberalna z ruchu
PolskaXXI oraz, jak przypuszczam, silna lewica z tego, co może wymotać
Cimoszewicz z kolesiami. Obydwie grupy zabierają się bowiem do systematycznego
zbudowania bytów politycznych poczynając nie od list wyborczych, tylko od
debat programowych, a konserwatyści z PolskaXXI dodatkowo dzięki Kaziowi
dorobili się zalążka think-tanku w postaci szkoły liderów oraz forum wymiany
poglądów w postaci portalu.
O sile zainteresowania takimi pomysłami świadczy popularność portalu PolskaXXI
i aktywność ludzi, którzy się tam zalogowali.
Tak mam pogląd. I taka sytuacja by mi się bardziej podobała, niż to góvvno,
którym jest polska polityka dzisiaj.