Dodaj do ulubionych

Kto jak kto, ale żeby Oni Kaczyńskiego oceniali?

06.07.08, 09:00
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5428504,_Nepszava___prezydenci_Polski_i_Czech_szkodza_interesom.html

Toż to śmiech na sali? Skorumpowamni, zakłamani postkomuniści,
którzy doprowadzili do zapaści swój kraj teraz biorą się za
krytykowanie naszych suwerennych decyzji w wymiarze polityki
zagranicznej.Równie dobrze Ich tez mozna okreslić mianem
hipokrtytów, widząc w jaki sposób rozprawiaja się protestami
opozycji.W ogóle czyje stanowisko reprezentuje ten wywód
w "Nepszav'ie" ( czyj to organ prasowy ? Nie sądzę aby w to był
zamieszany Fidesz ;-))
Obserwuj wątek
    • doc.torov Nawet komuniści leja na Prezydenta Irlandczyków 06.07.08, 09:03
    • rozdziawiona-japa Nie męczyć juz więcej człowieka. 06.07.08, 09:06
      Ta funkcja Go przerasta.

      wiadomosci.onet.pl/1496179,2677,1,samotny_blizniak,kioskart.html
    • devegas Re: Kto jak kto, ale żeby Oni Kaczyńskiego ocenia 06.07.08, 10:07
      camille_pissarro napisał:

      > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5428504,_Nepszava___prezydenci_Polski_i_Czech_szkodza_interesom.html
      >
      > Toż to śmiech na sali? Skorumpowamni, zakłamani postkomuniści,

      Bronisz tak stanowiska Kaczora że działa w interesie Polski i Polaków.
      A jak mam wątpliwości czy w interesie Polaków. Traktat w dużej mierze nadaje podmiotowość Europie jako w zasadzie państwu Europa.
      Daje niewątpliwe korzyści ludziom obszaru eurolandu ograniczając niestety władzę rządów państw członkowskich.
      Kaczor będąc przeciwko traktatowi działa można powiedzieć w interesie Polski ale rozumianej jako Państwo Polskie ( silna władza urzędasów regionalnych i struktur politycznych Polskich) a działa przeciwko ludziom-Polakom, ich prawom jako obywateli Europy i Polski, ich wolności i dobrobytowi. Kaczor nie rozumie co obecnie w Europie znaczy niepodległość Państwa i tożsamość narodowa. Polska musi być otwarta na Europę swą siłę budując na konkurencji i współpracy a nie na zamykaniu się i budowaniu siły Państwa w znaczeniu rządów urzędasów polskich i polskich elit politycznych.
      Proste pytanie? Czy Prezydent Polski myśli o interesie Państwa Polskiego czy Narodu Polskiego?
      • camille_pissarro Re: Kto jak kto, ale żeby Oni Kaczyńskiego ocenia 06.07.08, 10:19
        Prosta odpowiedź, na pewno L.Kaczyński nie działa na korzyść państwa
        rynkowego.Ja z takim państwem też się nie identyfikuję...
        Ba nie wszyscy muszą zgadzać się z poglądami Paraga Khanny;ego.,
        który w Europę uważa za niezbędny biegun nowego międzynarodowego
        ładu i niemal mocarstwo pod pewnymi względami wyprzedzajacego
        Amerykę.Mozna podzielac opinię Waltera Laqueura , celne
        spostrzeżenia...
        • devegas Re: Kto jak kto, ale żeby Oni Kaczyńskiego ocenia 06.07.08, 10:38
          camille_pissarro napisał:

          > Prosta odpowiedź, na pewno L.Kaczyński nie działa na korzyść państwa
          > rynkowego.Ja z takim państwem też się nie identyfikuję...

          A znasz inne "normalne" państwo niż rynkowe. To tak jakbyś był za budową gospodarki opartej nie na zasadach ekonomii tylko filozofii albo fizyki na przykład.
          Warto budować silną Europę chociażby po to aby zakończyć walki kompetencyjne Prezydenta z Premierem w Polsce :).
          • camille_pissarro Re: Kto jak kto, ale żeby Oni Kaczyńskiego ocenia 06.07.08, 11:24
            Zdaje się, ze nie zrozumiałes zasadniczej różnicy.Nie jestem
            zwolennikiem państwa rynkowego ale jak najbardziej optuję za
            państwem narodowym z gospodarka wolnorynkową - różnica jest
            diametralna ;-))
            • x2468 Re: Kto jak kto, ale żeby Oni Kaczyńskiego ocenia 06.07.08, 11:27
              Czyli za schylkowym PRL.
              • camille_pissarro ;-)) 06.07.08, 11:38
                Absolutnie nie za schyłkowym PRL'em.
                Primo czy scyłkowy PRL był wolnym, niepodległym niezależnym
                bytem ? ;-))
                Secundo - kto w schyłkowym PRL'u rozdawał karty ?? O ile mnie pamięc
                nie myli będący u władzy postkomuniści..
                Różnic jest więcej ale szkoda czasu by te chore porównania
                dezawuować ;-))
                • x2468 Re: ;-)) 06.07.08, 11:47
                  camille_pissarro napisał:

                  > Absolutnie nie za schyłkowym PRL'em.
                  > Primo czy scyłkowy PRL był wolnym, niepodległym niezależnym
                  > bytem ? ;-))
                  > Secundo - kto w schyłkowym PRL'u rozdawał karty ?? O ile mnie pamięc
                  > nie myli będący u władzy postkomuniści..
                  A jak to roznica czy postkomunisci czy postkaczysci? Taka sama swolocz majaca
                  zawsze racje.
                  > Różnic jest więcej ale szkoda czasu by te chore porównania
                  > dezawuować ;-))
            • devegas Re: Kto jak kto, ale żeby Oni Kaczyńskiego ocenia 06.07.08, 11:51
              camille_pissarro napisał:

              > Zdaje się, ze nie zrozumiałes zasadniczej różnicy.Nie jestem
              > zwolennikiem państwa rynkowego ale jak najbardziej optuję za
              > państwem narodowym z gospodarka wolnorynkową - różnica jest
              > diametralna ;-))

              A cóż to za twór? Przecież to jakiaś utopia filozoficzna.
              To znaczy że Ja z Heńkiem to będziemy konkurować rynkowo a jak chciałby z nami pohandlować i zintegorwać się Johan to w ograniczonym zakresie bo może to zakłócić naszą tożsamość narodową.
              Gospodarka wolnorynkowa i Państwo narodowe to są w zasadzie wykluczające się funkcjonalnie systemy.
              Jestem za gospodarką wolnorynkową i poszanowaniem tożsamości narodowej - dwa nurty niezależne i logicznie spójne ale zamknięte Państwo z wolnym rynkiem nie ma przyszłości ze względu na sprzeczność wewnętrzną.
              Mówisz - " pełna wolność ale w ograniczonym zakresie".
              • camille_pissarro ;-)) 06.07.08, 12:07
                To ja nie wiedziałem, ze zachodnie demokracje do końca ubiegłego
                wieku funkcjonowały w oparciu o takie relacje - były państwami
                narodowymi z gospodarkami wolnorynkowymi i nie miało miejsca żadne
                wzajemne wykluczanie ;-))Pojęcie państwa rynkowego jest pojęciem,
                które pojawiło sie na przełomie XX i XI wieku i jest pojęciem
                dopiero co raczkującym ( i to chyba też będzie nadużyciem ).
                • devegas Re: ;-)) 06.07.08, 12:31
                  camille_pissarro napisał:

                  > To ja nie wiedziałem, ze zachodnie demokracje do końca ubiegłego
                  > wieku funkcjonowały w oparciu o takie relacje - były państwami
                  > narodowymi z gospodarkami wolnorynkowymi i nie miało miejsca żadne
                  > wzajemne wykluczanie ;-))Pojęcie państwa rynkowego jest pojęciem,
                  > które pojawiło sie na przełomie XX i XI wieku i jest pojęciem
                  > dopiero co raczkującym ( i to chyba też będzie nadużyciem ).

                  To jest efekt skali. Mechanizm gospodarki wolnorynkowej zaczynał działać i nie było korporacji ponadnarodowych i gospodarki globalnej więc te dwa systemy mogły współżyć bo nie było pól do konfrontacji.
                  Teraz jest inaczej.
        • x2468 Re: Kto jak kto, ale żeby Oni Kaczyńskiego ocenia 06.07.08, 11:19
          To cos za czym tesknicie,to Europa zbudowana na wzorach Ukladu Warszawskim i
          RWPG.Panstwa narodowe i zamkniete granice pozwalaly zachowac tozsamosc narodowa
          prawie suwerennym narodom.W mysl zasady dziel i rzadz.A do tego podsycane
          animozje narodowe,jeszcze bardziej ta odrebnosc narodowa umacniac.Do tych wzorow
          siega I Kaczor waszego kacznika.Moskwa skutecznie.wspierajac
          "patriotow",budowalamury pomiedzy nami a Czechami
          ,Niemcami,Ukraincami,Rosjanami itd.W tzw,przez waszych ideologow "zgnilym
          zachodzie",tak jak w UE animozje ta zanikaja.Wbrew kaczym dzialaniom.
      • qqazz Mam pytanie. 06.07.08, 11:20
        devegas napisał:
        A jak mam wątpliwości czy w interesie Polaków. Traktat w dużej mierze nadaje
        podmiotowość Europie jako w zasadzie państwu Europa.
        > Daje niewątpliwe korzyści ludziom obszaru eurolandu

        Mógłbyś wymienic choć z pięć z tych niewątpliwych korzyści jakich nie mozna
        uzyskac innym sposobem niz utworzenie jewrokołchozu?



        pozdrawiam
        • devegas Re: Mam pytanie. 06.07.08, 11:31
          qqazz napisał:

          > devegas napisał:
          > A jak mam wątpliwości czy w interesie Polaków. Traktat w dużej mierze nadaje
          > podmiotowość Europie jako w zasadzie państwu Europa.
          > > Daje niewątpliwe korzyści ludziom obszaru eurolandu
          >
          > Mógłbyś wymienic choć z pięć z tych niewątpliwych korzyści jakich nie mozna
          > uzyskac innym sposobem niz utworzenie jewrokołchozu?

          Tak:
          1. Bezpieczeństwo dla Polaków że Rosja nie zrobi z nas jewrokołchozu!
          2. Stabilność ekonomiczna dla Polaków, że nie przyjdzie jakiś Lepper czy Kaczor-bis i wprowadzi nam sprawiedliwy system dystrybucji dóbr.
          3. Jako Europiejczycy my Polacy mamy większe szanse konkurowania z USA, Chinami i Indiami( wkrótce) gospodarczo na zasadach partnerskich a nie kopania nas w d....ę .
          4. Możliwość utworzenia bezpieczeństwa energetycznego, dla Polaków w ramach systemu europejskiego
          5.I inne... obronność, prawo, itp.
          >
          >
          > pozdrawiam
          • qqazz Re: Mam pytanie. 06.07.08, 12:01
            1,3i4 mozna spokojnie osiagnac bez powoływania do życia jewrokołchozu.
            2 taż przecież systemy "sprawiedliwego" podziału dóbr obowiazują w wielu krajach
            UE w tym w tych największych Niemczech i Francji gdzie pracujace społeczeństwo
            robi na wysokie zasiłki i inne formy pomocy społecznej dla meneli a tworzenie
            superpaństwa może być jednym z elementów przymuszania innych państw do
            wprowadzania podobnych rozwiazań



            pozdrawiam
            • paczula8 Re: Mam pytanie. 06.07.08, 12:08
              5.I inne... obronność, prawo, itp.

              obronność - ta kwestia jest już regulowana umowami międzynarodowymi

              prawo - tu jest najwiekszy problem, wg TL każde państwo może
              suwerennie stanowić prawo ... pod jednym wszakże warunkiem, że to
              prawo nie bedzie kolidowało z prawem unijnym (!!!)
              Krótko mówiąc , możemy robic co chcemy pod warunkiem, że rabimy tak
              jak chce Unia. Niezłe :)
              • devegas Re: Mam pytanie. 06.07.08, 12:25
                paczula8 napisała:

                > 5.I inne... obronność, prawo, itp.
                >
                > obronność - ta kwestia jest już regulowana umowami międzynarodowymi
                >
                > prawo - tu jest najwiekszy problem, wg TL każde państwo może
                > suwerennie stanowić prawo ... pod jednym wszakże warunkiem, że to
                > prawo nie bedzie kolidowało z prawem unijnym (!!!)
                > Krótko mówiąc , możemy robic co chcemy pod warunkiem, że rabimy tak
                > jak chce Unia. Niezłe :)

                A spójrz na to z innej strony. Prawo Unii jest stanowione przecież również z naszym udziałem.
                Wykonywanie prawa, orzekanie na poziomie regionalnym może być często stronnicze i zakłócone wpływem opinii społecznej czy innymi warunkami lokalnym. Prawo ( w końcu współtworzone) orzekane na poziomie ponadregionalnym ( gdzie interesy i opinie regionalne nie mają wpływu) jest moim zdaniem gwarantem sprawiedliwości dla Polaka bardziej niż narzędziem ucisku.
                >
                • paczula8 Re: Mam pytanie. 06.07.08, 12:34
                  devegas napisał:

                  > paczula8 napisała:
                  >
                  > > 5.I inne... obronność, prawo, itp.
                  > >
                  > > obronność - ta kwestia jest już regulowana umowami
                  międzynarodowymi
                  > >
                  > > prawo - tu jest najwiekszy problem, wg TL każde państwo może
                  > > suwerennie stanowić prawo ... pod jednym wszakże warunkiem, że
                  to
                  > > prawo nie bedzie kolidowało z prawem unijnym (!!!)
                  > > Krótko mówiąc , możemy robic co chcemy pod warunkiem, że rabimy
                  tak
                  > > jak chce Unia. Niezłe :)
                  >
                  > A spójrz na to z innej strony. Prawo Unii jest stanowione przecież
                  również z naszym udziałem.

                  Jak duży jest nasz udział w stanowieniu unijnego prawa? Jaki my,
                  Polacy mamy wpływ na wybór i odwołanie władzy ustawodawczej w Unii?
                  Pomyśl Davegasie!
                  • devegas Re: Mam pytanie. 06.07.08, 12:41
                    p
                    > Jak duży jest nasz udział w stanowieniu unijnego prawa? Jaki my,
                    > Polacy mamy wpływ na wybór i odwołanie władzy ustawodawczej w Unii?
                    > Pomyśl Davegasie!
                    >
                    Nie opowiadaj mamy europarlamentarzystów, komisarza i innych eurourzędników.
                    A jest tak duży jak będziemy zgodni i mądrzy w ramach konsensusu europejskiego.
                    Teraz poprzez zachowania Kaczora Lecha ten wpływ niestety się zmniejsza.
                    >
                    • paczula8 Re: Mam pytanie. 06.07.08, 13:04
                      devegas napisał:

                      > p
                      > > Jak duży jest nasz udział w stanowieniu unijnego prawa? Jaki my,
                      > > Polacy mamy wpływ na wybór i odwołanie władzy ustawodawczej w
                      Unii?
                      > > Pomyśl Davegasie!
                      > >
                      > Nie opowiadaj mamy europarlamentarzystów, komisarza i innych
                      eurourzędników.
                      > A jest tak duży jak będziemy zgodni i mądrzy w ramach konsensusu
                      europejskiego.

                      czyli im bardziej bedziemy zgodni, tym większy wpływ, tak? a im
                      mniej zgodni tym mniejszy ... właściwie nie bedziemy mieli wyboru...
                      Takie zasady prowadzą do dyktatury, wiesz?

                      a co do europarlamentarzystów
                      pl.wikipedia.org/wiki/Liczba_pos%C5%82%C3%B3w_w_Parlamencie_Europejskim

                      na ogólna liczbę 785, 54 - jest naszych, jaki wpływ mamy na wybór
                      pozostałych parlamentarzystów? Czy mozemy ich odwołać? A co z
                      unijnym rządem, bedziemy mieli wpływ na jego powołanie i/lub
                      odwołanie?

                      Bo widzisz, polski (cały) parlament wybieramy sami. Śledzimy obrady
                      parlamentu i w kolejnych wyborach mamy mozliwość zweryfikowania
                      poprzednich.

                      Dlaczego sami mamy sobie zakładać pęta i rezygnować z suwerenności?
                      • devegas Re: Mam pytanie. 06.07.08, 13:12
                        paczula8 napisała:

                        > Dlaczego sami mamy sobie zakładać pęta i rezygnować z suwerenności?
                        >
                        Dlatego aby przetrwać i rozwijać się jako nacja - Polacy.
                        Taka jest obecnie Europa że aby coś znaczyć jako naród trzeba być w niej i z nią współpracować i w niej konkurować.
                        Jak się zamkniemy to przez krótki okres będziemy szczęśliwi że stanowimy o sobie i sami jesteśmy sterem i okrętem dla siebie ale później zostaniemy czarną dziurą na mapie Europy.
                        • paczula8 Re: Mam pytanie. 06.07.08, 13:21
                          devegas napisał:

                          > paczula8 napisała:
                          >
                          > > Dlaczego sami mamy sobie zakładać pęta i rezygnować z
                          suwerenności?
                          > >
                          > Dlatego aby przetrwać i rozwijać się jako nacja - Polacy.
                          > Taka jest obecnie Europa że aby coś znaczyć jako naród trzeba być
                          w niej i z nią współpracować i w niej konkurować.
                          > Jak się zamkniemy

                          Nikt nie mówi o zamykaniu się. Nie mam nic przeciwko Europie, jako
                          Europie Ojczyzn. Przyjęcie TR prowadzi do powstania czegos w rodzaju
                          superpaństwa z centralnie rozbudowana biurokracją... tego nie chcę.
                          • hummer Re: Mam pytanie. 06.07.08, 17:26
                            paczula8 napisała:
                            > Nikt nie mówi o zamykaniu się. Nie mam nic przeciwko Europie, jako
                            > Europie Ojczyzn. Przyjęcie TR prowadzi do powstania czegos w rodzaju
                            > superpaństwa

                            I o to chodzi. Co znaczyłyby SZA jako poszczególne stany?
                        • qqazz Re: Mam pytanie. 06.07.08, 17:32
                          devegas napisał:

                          > paczula8 napisała:
                          >
                          > > Dlaczego sami mamy sobie zakładać pęta i rezygnować z suwerenności?
                          > >
                          > Dlatego aby przetrwać i rozwijać się jako nacja - Polacy.
                          > Taka jest obecnie Europa że aby coś znaczyć jako naród trzeba być w niej i z ni
                          > ą współpracować i w niej konkurować.
                          > Jak się zamkniemy to przez krótki okres będziemy szczęśliwi że stanowimy o sobi
                          > e i sami jesteśmy sterem i okrętem dla siebie ale później zostaniemy czarną dzi
                          > urą na mapie Europy.

                          Ciekawe ze Norwegia czy Szwajcaria korzystają z wielu udogodnień jakie daje UE
                          bez wstępowania do niej to też są czarne dziury europy?



                          pozdrawiam
                    • qqazz Co się zmniejsza? 06.07.08, 17:23
                      Nasi europarlamentarzyści procentowo maja sie do całośi tak jak klub
                      parlamentarny LSD do naszego parlamentu i podobne jak nie mniejsze mozliwosci
                      stanowienia prawa, póki bylismy niezależni moglismy stosować rozwiazania unijne
                      bądź własne, od kiedy jesteśmy w kołchozie nie mamy wyboru, to nasz wpływ na
                      stanowienie o sobie sie zwieksza czy zmniejsza?



                      pozdrawiam
                • qqazz Re: Mam pytanie. 06.07.08, 17:31
                  devegas napisał:
                  A spójrz na to z innej strony. Prawo Unii jest stanowione przecież również z na
                  > szym udziałem.

                  Tak jak prawo w sejmie jest stanowione z udziałem LSD

                  > Wykonywanie prawa, orzekanie na poziomie regionalnym może być często stronnicze
                  > i zakłócone wpływem opinii społecznej czy innymi warunkami lokalnym. Prawo ( w
                  > końcu współtworzone) orzekane na poziomie ponadregionalnym ( gdzie interesy i
                  > opinie regionalne nie mają wpływu) jest moim zdaniem gwarantem sprawiedliwości

                  A to niby dlaczego prawo na poziomie ponadregionalnym nie moze być stosowane
                  stronniczo pod wpływem opinii publicznej i warunkami miedzynarodowymi?
                  Albo sędzia jest uczciwy i rozsadny albo nie bez wzgledu na jakim poziomie orzeka.

                  > dla Polaka bardziej niż narzędziem ucisku.

                  Juz mielismy takie gwaranty najpierw zaborcze a później radzieckie.





                  pozdrawiam
            • devegas Re: Mam pytanie. 06.07.08, 12:17
              qqazz napisał:

              > 1,3i4 mozna spokojnie osiagnac bez powoływania do życia jewrokołchozu.
              > 2 taż przecież systemy "sprawiedliwego" podziału dóbr obowiazują w wielu krajac
              > h
              > UE w tym w tych największych Niemczech i Francji gdzie pracujace społeczeństwo
              > robi na wysokie zasiłki i inne formy pomocy społecznej dla meneli a tworzenie
              > superpaństwa może być jednym z elementów przymuszania innych państw do
              > wprowadzania podobnych rozwiazań

              Chodzi mi o to że Bank Europejski, Euro, reżim na deficyt budżetowy i dług publiczny w ramach Eurolandu dają nam duże gwarancje że np. idee Andrzeja aby finansować rolnictwo z rezerw bankowych ( utopia!!!) albo podnieść najniższą pensję zwiększając deficyt budżetowy czy inne tego typu pomysły populistyczne będą niemożliwe w eurolandzie.
              A przegięcie socjalistyczne czy liberalne też w dużym stopniu będzie ograniczone przy dalszej integracji narzędzi makroekonomicznych w ramach Eurolandu. Pozostanie polskim urzędasom polityka regionalna i narzędzia ekonomiczne w ramach tej polityki i nie będzie już o co się tak bić. Trzeba będzie współpracować w ramach struktur europejskich a nie bić o władzę na własnym podwórku. Kaczor to wie a Europa to dla niego czarna dziura :).
              >
              > pozdrawiam
              • qqazz Re: Mam pytanie. 06.07.08, 17:20
                devegas napisał:
                albo podnieść najniższą pensję
                > zwiększając deficyt budżetowy czy inne tego typu pomysły populistyczne będą nie
                > możliwe w eurolandzie.

                Fajnie by było bo póki co sa one norma w największych państwach eurolandu gdzie
                zasiłki dla nierobów są wyzsze niz nasze srednie krajowe a zwiazki w obronie
                własnych partykularnych interesów i płacy minimalnej trzęsa o wiele mocniej, jak
                myślisz co sie stanie jak bedziemy sie musieli dostosować do ichnich standardów
                w ramach jewrokołchozu?


                pozdrawiam
          • qqazz Re: Mam pytanie. 06.07.08, 12:14
            devegas napisał:
            > 5.I inne... obronność, prawo, itp.

            Konkretniej poproszę.


            pozdrawiam
            • devegas Re: Mam pytanie. 06.07.08, 12:43
              qqazz napisał:

              > devegas napisał:
              > > 5.I inne... obronność, prawo, itp.
              >
              > Konkretniej poproszę.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=81783240&a=81787797

          • elena4 Re: Mam pytanie. 06.07.08, 12:15
            Jako Europiejczycy my Polacy mamy większe szanse konkurowania z
            USA, Chinami
            > i Indiami( wkrótce) gospodarczo na zasadach partnerskich a nie
            kopania nas w d

            Jesli tak twierdzisz, to z pewnością cos na ten temat wiesz.
            Możesz podać ten biznes plan państwa europejskiego?
            • devegas Re: Mam pytanie. 06.07.08, 12:56
              elena4 napisała:

              > Jako Europiejczycy my Polacy mamy większe szanse konkurowania z
              > USA, Chinami
              > > i Indiami( wkrótce) gospodarczo na zasadach partnerskich a nie
              > kopania nas w d
              >
              > Jesli tak twierdzisz, to z pewnością cos na ten temat wiesz.
              > Możesz podać ten biznes plan państwa europejskiego?

              Podam Ci taki prosty mechanizm biznesowy:
              Jako hurtownik prowadzę dystrybucję towarów w obszarze Europy tak?
              A przynajmniej mogę to robić.
              Podpisując umowę z Chińczykami na dystrybucję majtek czy koszulek na obszar Europy mogę mieć lepsze ceny i warunki niż podpisując taką umowę na dystrybucję w obszarze Polski.
              Mam potencjalne szanse na korzystną współpracę!!!, ale muszę się liczyć z większą konkurencją.
              Przy "narodowym państwie" takiej szansy nie mam wogóle bo Chińczyk podpisze z większym Eurobiznesmenem który sprzeda mi Polakowi narodowemu.

              • elena4 Re: Mam pytanie. 06.07.08, 13:07
                Eeeeeee. A ja już myślałam, że mają jakiś przepis na to, aby te
                majtki robić w Europie i sprzedawać je w Chinach.
                • devegas Re: Mam pytanie. 06.07.08, 13:20
                  elena4 napisała:

                  > Eeeeeee. A ja już myślałam, że mają jakiś przepis na to, aby te
                  > majtki robić w Europie i sprzedawać je w Chinach.

                  Cały sens w tym aby majtki robić w Chinach a sprzedawć z napisem "Wólczanka" czy inny tam "Kowalski" i za ten napis brać od Chińczyków szmalec. :).
                  • elena4 Re: Mam pytanie. 06.07.08, 13:29
                    No dobrze. Ale w końcu dojdzie do takiej sytuacji, że tych majtek
                    z napisem Wólczanka, czy bez napisu, nie będzie miał kto kupić.
                    I druga sprawa. Jesli sprzedajemy logo i oni bulą to gdzie tu z ich
                    strony zagrożenie?
                    • devegas Re: Mam pytanie. 06.07.08, 13:45
                      elena4 napisała:

                      > No dobrze. Ale w końcu dojdzie do takiej sytuacji, że tych majtek
                      > z napisem Wólczanka, czy bez napisu, nie będzie miał kto kupić.
                      > I druga sprawa. Jesli sprzedajemy logo i oni bulą to gdzie tu z ich
                      > strony zagrożenie?

                      No właśnie w tym że Chiny są duże i tanie a my mali i drodzy.
                      Duży chce sprzedawać dużo dużemu lub temu co ma potencjał.
                      Można konkurować z Chinami skalą lub know-how.
                      Integracja z Europą daje nam skalę i dostęp do nowoczesnych technologii, design'u, hi-tec-u, coś czym Polak będzie mógł włączyć się konkurencyjnie w biznes światowy.
                      Jak się nie zintegrujemy w Europie to biznes z Chinami i Indiami pójdzie gdzie indziej - do USA, Japonii itp a Europa ojczyzn pozostanie na marginesie tej rzeki pieniędzy.

                      • elena4 Re: Mam pytanie. 06.07.08, 14:02
                        Ty mnie prostej babie w głowie nie mieszaj. Ty mi wytłumacz, jak
                        zjednoczenie europy wpłynie na to, że europejski przemysł,
                        własciciel know how, w te pędy zacznie przenosić swoje fabryki z
                        Chin, Tajwanu i Wietnamu do Polski.
                        • devegas Re: Mam pytanie. 06.07.08, 14:22
                          elena4 napisała:

                          > Ty mnie prostej babie w głowie nie mieszaj. Ty mi wytłumacz, jak
                          > zjednoczenie europy wpłynie na to, że europejski przemysł,
                          > własciciel know how, w te pędy zacznie przenosić swoje fabryki z
                          > Chin, Tajwanu i Wietnamu do Polski.

                          wręcz przeciwnie! integracja Europy powoduje że to Europejczycy ( w tym Polacy) będą zakładać fabryki w Chinach i Indiach.
                          Ale Ty nie patrz na to gdzie jest fabryka, ale jaki to przyniesie skutek dla Europy czy dla Polaków.
                          A skutek jest taki że zamiast pracować w fabryce szyjąc majtki można pracować w biurze rozliczając faktury za majtki z Chinami za większe pieniądze:)
                          Co byś wolała?
                          O bezrobocie się nie martw bo to jest proces i zmiana strukturalna zatrudnienia w Polsce też przebiega stopniowo.
                          • elena4 Re: Mam pytanie. 06.07.08, 14:46
                            A co zabrania Polakom zakładać takie fabryki już teraz?
                            Przecież inne kraje swoje fabryki poprzenosiły tam już dawno.
                            No i za jaką czarodziejską różdżką raptem staniemy się właścicielami
                            całego high tech'u tudzież nowoczesnych technologii? Pytam tylko.
                            • devegas Re: Mam pytanie. 06.07.08, 19:38
                              elena4 napisała:

                              > A co zabrania Polakom zakładać takie fabryki już teraz?
                              > Przecież inne kraje swoje fabryki poprzenosiły tam już dawno.

                              Przeszkadza brak "siły inwestycyjnej". Duży rynek Eurolandu przyśpiesza i ułatwia koncentrację kapitału firm europejskich( niestety w Polsce wolniej niż w starej unii ale też). Większa skala działania, większa kasa i większe możliwości rozwoju i konkurowania na nowych rynkach poza europejskich ( firmy z Europy stają się konkurencyjne do firm z USA Japoni i Azji).

                              > No i za jaką czarodziejską różdżką raptem staniemy się właścicielami
                              > całego high tech'u tudzież nowoczesnych technologii? Pytam tylko.
                              NIe staniemy się od razu ale łatwiej i szybciej niż kraje spoza UE.
                              Sprzyja temu większa wymiana handlowa w ramach Europy (brak barier i ujednolicony system prawny pozwala że regiony Europy o nadwyżkach kapitałowych lokują inwestycje często o znacznym zaawansowaniu technologicznym w krajach europejskich o taniej pracy i niższych kosztach).

                              • elena4 Re: Mam pytanie. 06.07.08, 20:16
                                Ja chcę, żebyś mi to wytłumaczył prostymi słowami. Wielki kapitał
                                jest już dawno ponadnarodowy i jakoś nie widać, aby parł do Polski.
                                Woli inwestować w fabryczkę Nike w indonezji niż jakąkolwiek w
                                Polsce. U nas inwestuje co najwyżej spekulacyjnie, czekając na
                                zarobek spowodowany ujednoliceniem z europejskimi cen nieruchomości
                                czy terenów. Co zmieni się dla nas po utworzeniu superpaństwa, że
                                nagle staniemy się atrakcyjniejsi dla inwestora? czy nagle obniżymy
                                koszty produkcji i pracy? Coś nawijasz.
              • paczula8 Re: Mam pytanie. 06.07.08, 13:14
                > Podam Ci taki prosty mechanizm biznesowy:
                > Jako hurtownik prowadzę dystrybucję towarów w obszarze Europy tak?
                > A przynajmniej mogę to robić.
                > Podpisując umowę z Chińczykami na dystrybucję majtek czy koszulek
                na obszar Eur
                > opy mogę mieć lepsze ceny i warunki niż podpisując taką umowę na
                dystrybucję w obszarze Polski.

                ale to juz było ... i myślelismy, ze nie wróci więcej:)

                najtańsze chińskie majtki i koszulki sa na bazarze Europa, kupione
                prosto od chińczyka, bez tych wszyskich posredniko-urzedników ...
                najtańsze i najbardziej zgodne z aktualna modą ... krótkie serie
                rozumiesz? a Ty bys chciał nas wszystkie ubrać w jednakowe
                stringi ... ech ... ;)))
                • devegas Re: Mam pytanie. 06.07.08, 14:02
                  paczula8 napisała:


                  > najtańsze chińskie majtki i koszulki sa na bazarze Europa, kupione
                  > prosto od chińczyka, bez tych wszyskich posredniko-urzedników ...
                  > najtańsze i najbardziej zgodne z aktualna modą ... krótkie serie
                  > rozumiesz? a Ty bys chciał nas wszystkie ubrać w jednakowe
                  > stringi ... ech ... ;)))
                  >

                  Najzabawniejsze jest w tym to że integrację Polski z unią wykorzystują najskuteczniej Wietnamczycy:)).
                  Oni wchodzą w Polsce dziarsko w handel z Chinami i rosną w oczach a my Polacy wciąż myślimy o Europie ojczyzn.
              • qqazz Piszesz głupstwa 06.07.08, 17:43
                devegas napisał:

                > elena4 napisała:
                >
                > > Jako Europiejczycy my Polacy mamy większe szanse konkurowania z
                > > USA, Chinami
                > > > i Indiami( wkrótce) gospodarczo na zasadach partnerskich a nie
                > > kopania nas w d
                > >
                > > Jesli tak twierdzisz, to z pewnością cos na ten temat wiesz.
                > > Możesz podać ten biznes plan państwa europejskiego?
                >
                > Podam Ci taki prosty mechanizm biznesowy:
                > Jako hurtownik prowadzę dystrybucję towarów w obszarze Europy tak?
                > A przynajmniej mogę to robić.
                > Podpisując umowę z Chińczykami na dystrybucję majtek czy koszulek na obszar Eur
                > opy mogę mieć lepsze ceny i warunki niż podpisując taką umowę na dystrybucję w
                > obszarze Polski.
                > Mam potencjalne szanse na korzystną współpracę!!!, ale muszę się liczyć z więks
                > zą konkurencją.
                > Przy "narodowym państwie" takiej szansy nie mam wogóle bo Chińczyk podpisze z w
                > iększym Eurobiznesmenem który sprzeda mi Polakowi narodowemu.
                >

                Chińczyka g..o obchodzi czy jesteś z unii czy z Albanii grunt zebys dobrze
                zapłacił, polityka miedzynarodowa to ostatnia rzecz jaka go interesuje przy
                sprzedaży majtek, z nimi nie podpisujesz zadnych umów na dystrybucje tylko albo
                od nich kupujesz co ci proponują albo zamawiasz co chcesz i ci robia z taka
                metka jakiej sobie zażyczysz, jak się postarasz i masz dojscie to kupisz
                produkty prosto od chińskiego producenta który robi to samo dla dużego koncernu
                za psie pieniadze, chińscy producenci nikomu nie dadzą gwarancji na wyłączność
                takie same majtki mogą produkowac na umowę dla Triumpha i takie same "na lewo"
                (u nich to normalna praktyka handlowa) na bazar dla hurtownika z Wólki Kossowskiej.



                pozdrawiam
                • devegas Re: Piszesz głupstwa 06.07.08, 19:50
                  qqazz napisał:


                  > Chińczyka g..o obchodzi czy jesteś z unii czy z Albanii grunt zebys dobrze
                  > zapłacił, polityka miedzynarodowa to ostatnia rzecz jaka go interesuje przy
                  > sprzedaży majtek,

                  Czy z unii czy z Albanii go nie obchodzi ale Chińczyk też umie liczyć pieniądze. Ile może kupić taki Albańczyk majtek na rynek albański i za ile a ile może kupić biznesmen na teren Unii i za ile?
                  Cena w Albanii majtek musi być bardzo niska więc i marża Albańczyka malutka i gotóweczki będzie mu brak.
                  A z unii może kupić dużo więcej i po wyższej cenie i ma niezłą marżę bo siła nabywcza europejczyka większa także może nawet zadatkować dostawy u Chińczyka.
                  To kogo woli Chińczyk tego co chce mało i w kredycie czy tego co chce dużo i jeszcze zadatkuje albo płaci lepiej?
                  Nie traktuj Chińczyków jak analfabetów biznesowych bo Oni się na biznesie jak widać dużo lepiej znają od Ciebie europejczyka.



                  • qqazz Re: Piszesz głupstwa 06.07.08, 20:27
                    Chińczyk sprzeda towar każdemu a płaci się z góry, na kredyt + odpowiednio
                    wysoki zadatek to sprzeda co najwyżej innemu Chińczykowi którego dobrze zna albo
                    wieloletniemu stałemu odbiorcy i g..o go obchodzi czy sprzedaje do Unii czy do
                    Albanii zapewniam cię. Chińczyk sprzedaje towar nabywcy który sie po niego
                    pofatygował i który i tak musi korzystać z pomocy chińskiego wspólnika żeby
                    dostać dobre ceny (nie musisz się obawiać ze ktoś przebije twoja ofertę i
                    podkupi ci towar, oni po prostu wyprodukują tyle żeby starczyło dla ciebie i dla
                    tego kto płaci więcej, jak jesteś biały i cię nie znaja to ci nie sprzedadzą
                    poniżej np. 200% marży a Chińczykowi czy stałemu odbiorcy sprzedadzą z marżą
                    25%) i żeby mu dopilnował towaru bo reklamacji jak juz towar zostanie wysłany w
                    podróż w Chinach nie uwzględniają. To gdzie i za ile bedzie sprzedany dalej to
                    juz nie jego problem tylko nabywcy, jak ten nie przyjedzie znowu to będą
                    następni, Chińczycy nie wybierają kontrahentów tylko sprzedają wszystkim którzy
                    przywożą gotówkę, a ty zamiast kombinować jak koń pod górę pogadaj lepiej z kimś
                    kto zajmuje się importem chińskiej tandety bo u nich są troche inne zwyczaje niz
                    ci się zdaje.



                    pozdrawiam
        • x2468 Re: Mam pytanie. 06.07.08, 11:58
          Wystarczy jedno.Jakis Sorosz postanowi zarobic na spekulacji zlotowka i
          wyladujemy na dnie.Sorosz dal rade Bankowi Angli,wiec bez problemu zlamie NBP
          Kaczo- Skrzypka."Jewropejskiemu",jak pisza tumany, Bankowi nie da rady.
    • scyzorykowski Kaczyński nie ma moralnego prawa do sprawowania 06.07.08, 11:06
      Urzędu Przezydenta RP !
      PiSu nie popiera 83,2%,
      a L.Kaczyńskiego 78,6% Narodu.
      • e_hehehe Re: Kaczyński nie ma moralnego prawa do sprawowan 06.07.08, 11:42
        scyzorykowski napisał:

        > Urzędu Przezydenta RP !
        > PiSu nie popiera 83,2%,
        > a L.Kaczyńskiego 78,6% Narodu.

        wystarczy , żeby was faszystów pod butem trzymac
    • isa.stern masz rację 06.07.08, 13:43
      Kaczyńskim powinno zajać się konsylium lekarskie...;)
      :P
      • camille_pissarro Re: masz rację 06.07.08, 13:51
        Znając Twoja awersję do obecnego prezydenta, pewnie chciałbyś aby
        było to konsylium w wymiarze takim jak ukazane na "Lekcji anatomii
        dr Tulpa" Rembrandt'a ?
        • isa.stern Re: masz rację 06.07.08, 13:55
          bo jeszcze ktoś sobie pomysli, że się znamy...;))
          :P
        • zdybex Re: masz rację 06.07.08, 17:29
          Ja nie wiem czy ten co podobno wygral wybory został o tym poinformowany bo brat
          uznał to za strate czasu. A gdyby nawet to wybraniec sprawia wrażenie , ze nie
          wie czy marynarka to guziki z przodu czy z tyłu. Jakiś taki umyslowo niezbyt
          silny. Czy to jest emanacja zbiorowej inteligencji narodu polskiego?

    • fuszi Re: Kto jak kto, ale żeby Oni Kaczyńskiego ocenia 06.07.08, 17:27
      Pewnie nie, bo Fidesz to partia węgierska.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka