Dodaj do ulubionych

Czy Polacy wywołają nowy konflikt z Franco-Niemcam

04.10.03, 00:42
Co na to pacyfiści Chirac i Schroeder?
Środa, 01 października 2003 - 14:42 CEST (12:42 GMT)



Komentarz

Fanty Chiraca i Schroedera
Jeśli okaże się, że broń znaleziona w Iraku rzeczywiście była dostarczona z
Francji i Niemiec w czasie trwania wojny z reżimem Husajna, albo krótko przed
jej rozpoczęciem, to kanclerz Schroeder i prezydent Chirac są wyjątkowym
hipokrytami.
[01 października 2003 18:55 CEST]

Polscy żołnierze uważają, że znalezione w Iraku francusko-niemieckie rakiety
przeciwlotnicze Roland, wyprodukowano w 2003 r. Pociski trafiły więc do Iraku
tuż przed wojną lub w czasie jej trwania.

O znalezieniu rakiet poinformował w poniedziałek nieoficjalnie jeden z
oficerów wielonarodowej dywizji. W środę wojsko - już oficjalnie - podało, że
pod Hillą znaleziono cztery nowoczesne Rolandy. Trzy nich były umieszczone na
wyrzutni, czwarty leżał kilometr dalej. Polscy saperzy w obecności
dziennikarzy zdetonowali znalezioną broń.
Jak zgodnie mówią oficerowie dywizji, to pierwszy wypadek odnalezienia w
strefie środkowo-południowej tak nowoczesnej i tak niedawno wyprodukowanej
broni.

Polacy podkreślają, że było to możliwe dzięki pomocy Irakijczyków. Po
otrzymaniu informacji od policji irackiej, że pod Hillą stoi wyrzutnia z
rakietami, patrol rozminowania udał się w to miejsce. Zbadano rakiety,
zrobiono im zdjęcia. Dowództwo podjęło decyzję, by je zdetonować.

"Z napisów na pociskach i z samego pojazdu bazowego wynika, że jest to
niemiecka ciężarówka MAN, zaś wyrzutnia została skompletowana we Francji w
latach 1983-84. Natomiast istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że same
pociski pochodzą z roku 2003" - powiedział dowódca patrolu saperów z 1. Grupy
Bojowej porucznik Jacek Bednarz.

Pociski Roland 3 to nowoczesne przeciwlotnicze rakiety kierowane bliskiego
zasięgu. Zwalczać mogą cele na odległość do 8 kilometrów. Pocisk ma długość
2,4 metra i masę startową 75 kg, z czego 9 kg przypada na głowicę bojową.
Rakieta powstała jako wspólny produkt francuskiej Aerospatiale i niemieckiego
Messerschmitt-Boelkow-Blohm. Obecnie wytwarza ją konsorcjum Euromissile,
stanowiące część europejskiego konglomeratu aerokosmicznego EADS. Najnowsza
wersja Rolanda to model VT1 o zasięgu 11 km i czterokrotnej prędkości
dźwięku.

Zestaw Roland obejmuje dwa pociski na wyrzutni i dodatkowych osiem w bębnowym
obrotowym magazynie. Całość montowana jest na gąsienicowym podwoziu
francuskiego czołgu AMX-30 lub niemieckiego bojowego wozu piechoty Marder
bądź też na czteroosiowej terenowej ciężarówce MAN.

Na mocy zarządzenia dowódcy sił koalicyjnych w Iraku generała Ricardo
Sancheza, wojska koalicji odkupują od Irakijczyków rakiety przeciwlotnicze.
Wcześniej w taki sposób żołnierzom wielonarodowej dywizji udawało się
odzyskać rosyjskie rakiety typu Strzała.

Poza odkupywaniem broni, przez cały czas trwa akcja konfiskowania i
przyjmowania oddawanej przez Irakijczyków broni. Zastępca dowódcy 1. Grupy
Bojowej major Zbigniew Śpiewakowski poinformował, że tylko jednego dnia, we
wtorek, żołnierze z Hilli odzyskali kilkanaście przeciwpancernych pocisków
kierowanych - francusko- niemieckich Milan, francuskich HOT i radzieckich
Malutka.

"W tej chwili te pociski nie są groźne, natomiast w rękach terrorystów,
przeciwników sił koalicji, mogłyby być groźne" - wyjaśnił Śpiewakowski
Obserwuj wątek
    • ignorant11 Fanty Chiraca i Schroedera ich wspólnika Husajna 04.10.03, 00:46
      Fanty Chiraca i Schroedera
      Środa, 01 października 2003 - 18:55 CEST (16:55 GMT)


      Komentowana wiadomość

      Co na to pacyfiści Chirac i Schroeder?
      Polscy żołnierze uważają, że znalezione w Iraku francusko-niemieckie rakiety
      przeciwlotnicze Roland, wyprodukowano w 2003 r. Pociski trafiły więc do Iraku
      tuż przed wojną lub w czasie jej trwania.
      [01 października 2003 14:42 CEST]

      Jeśli okaże się, że broń znaleziona w Iraku rzeczywiście była dostarczona z
      Francji i Niemiec w czasie trwania wojny z reżimem Husajna, albo krótko przed
      jej rozpoczęciem, to kanclerz Schroeder i prezydent Chirac są wyjątkowym
      hipokrytami.

      Polscy saperzy, którzy znaleźli pod al HIllą nowoczesne francusko-niemieckie
      rakiety Roland, zapewne jeszcze nie wiedzą, jak bardzo przyczynili się do
      wyjaśnienia zagadki "skąd Irak miał broń?" To pytanie, już po odsunięciu od
      władzy Saddama, stało się jednym z najważniejszych dla tymczasowej
      administracji. A odpowiedź jaką przynosi odnalezienie Rolandów jest prosta: dla
      Europy Irak Saddama był doskonałym interesem. Francuzi od dawna współpracowali
      z Irakiem. W latach 70. Saddam złożył nawet wizytę w Paryżu, by omówić
      szczegóły budowy przez Francuzów elektrowni atomowej w Iraku. Elektrownia
      z "bratnią pomocą" Francji powstała, ale na szczęście w porę zorientował się
      Izrael, który przewidując zagrożenie jakie w przyszłości może ona spowodować,
      zbombardował ją. W Iraku swoje przedstawicielstwa miały także niemieckie firmy
      zbrojeniowe, które na uzbrajaniu irackiej Gwardii zarabiały krocie. Podobnie
      robili Ukraińcy, którzy wedle doniesień Amerykanów sprzedali Irakowi nowoczesne
      radary Kolczuga. Z Saddamem handlowali także Rosjanie, Arabia Saudyjska, Syria
      czy Jemen. Broń wysyłali więc prawie wszyscy, ale dopiero teraz dowiemy się,
      kto najwięcej. Do tej pory sprawdzano czy składy broni i pałacowe bunkry nie są
      zaminowane. Teraz mogą do nich wejść ekipy poszukiwawcze i, być może, niedługo
      okaże się, że pacyfiści Chirac i Schroeder mają więcej irackich fantów.
      Grzegorz Sadowski
    • ignorant11 Pierwsze echa skandalu 04.10.03, 12:57
      Mleczak: Na znalezionych w Iraku rakietach Roland jest data 2003


      (PAP) 03-10-2003, ostatnia aktualizacja 03-10-2003 22:22

      3.10.Warszawa (PAP/Reuters)- Cztery francusko-niemieckie rakiety
      przeciwlotnicze Roland, odnalezione 29 września przez polskich żołnierzy w
      pobliżu Hilli w środkowo-południowej strefie Iraku, mają datę produkcji 2003
      rok - powiedział PAP w piątek wieczorem rzecznik prasowy Ministerstwa Obrony
      Narodowej płk Eugeniusz Mleczak

      Rzeczniczka francuskiego MSZ oświadczyła w piątek, w odpowiedzi na pytanie
      Reutera, że od lipca 1990 roku Francja nie autoryzowała ani jednej dostawy
      sprzętu wojskowego do Iraku

      Rakiety Roland typu ziemia-powietrze to nowoczesne przeciwlotnicze rakiety
      bliskiego zasięgu. Mogą zwalczać cele na odległość do ośmiu kilometrów.
      Przeznaczone do instalowania na pojazdach i wyrzutniach, są wspólnym
      przedsięwzięciem konsorcjum Euromissile. (PAP) az/ dro/ 22:18 03/10/03
      • alex.4 Re: Pierwsze echa skandalu 04.10.03, 18:52
        to pokazuje ile warty jest pacyfizm...
        Chiraca, Fischera czy schroedera....
        Jak się czują polscy pacyfiści. Czy czują się zrobieni w butelke?
        Pozdr
        • borebitsa Re: Pierwsze echa skandalu 04.10.03, 19:10
          alex.4 napisał:

          > to pokazuje ile warty jest pacyfizm...
          > Chiraca, Fischera czy schroedera....
          > Jak się czują polscy pacyfiści. Czy czują się zrobieni w butelke?
          > Pozdr

          A rakiety są na chemiczne paliwo i to jest właśnie ta szukana broń chemiczna.

          Troche pamięć zawodzi?

          a co ma pierinik do wiatraka?
          no wiatrak to młyn
          młyn mieli mąkę
          z mąki się piecze pieczywo
          ciasto to często pieczywo
          a szczególnie piernik

          szczególnie po czasie jak się zapomni
          a piernik im starszy tym lepszy

          a wszysko to pirniczenie
          a bardziej
          pierdniczenie i pier...

          reasumując

          mielenie i pier...

          • borebitsa co ma piernik do wiatraka 04.10.03, 19:12
            Czy to polskie czy importowane powiedzenie ?

            czy wy ja snie?


            borebitsa napisała:

            > alex.4 napisał:
            >
            > > to pokazuje ile warty jest pacyfizm...
            > > Chiraca, Fischera czy schroedera....
            > > Jak się czują polscy pacyfiści. Czy czują się zrobieni w butelke?
            > > Pozdr
            >
            > A rakiety są na chemiczne paliwo i to jest właśnie ta szukana broń chemiczna.
            >
            > Troche pamięć zawodzi?
            >
            > a co ma pierinik do wiatraka?
            > no wiatrak to młyn
            > młyn mieli mąkę
            > z mąki się piecze pieczywo
            > ciasto to często pieczywo
            > a szczególnie piernik
            >
            > szczególnie po czasie jak się zapomni
            > a piernik im starszy tym lepszy
            >
            > a wszysko to pirniczenie
            > a bardziej
            > pierdniczenie i pier...
            >
            > reasumując
            >
            > mielenie i pier...
            >
    • ignorant11 Afera nabiera rozmachu... 04.10.03, 22:52
      Afera wokół rakiet Roland




      Jerzy Szmajdziński podczas swojego pobytu w Rzymie wyraził ubolewanie w związku
      z informacjami dotyczącymi rzekomej daty produkcji rakiet Roland
      Fot. Cprrado Giambalvo/AP



      Jacques Chirac zażądał wyjaśnień, dlaczego Polska nie skonsultowała z Paryżem
      informacji o znalezieniu francuskich rakiet w Iraku
      Fot. Yves Logghe/AP


      ZOBACZ TAKŻE


      • Ta karczma Rzym się nazywa, czyli początek konferencji międzyrządowej (04-10-
      03, 15:05)





      SERWISY


      ¤ Ostatnio w Iraku
      ¤ Irak i Polska







      Robert Sołtyk, Rzym 04-10-2003, ostatnia aktualizacja 04-10-2003 20:46

      Awantura na konferencji międzyrządowej o francuskie rakiety znalezione przez
      polskich żołnierzy w Iraku - Polska przeprasza w Rzymie Francję.

      Jacques Chirac zażądał w sobotę w Rzymie od premiera Leszka Millera wyjaśnień,
      dlaczego Polska nie skonsultowała z Paryżem informacji o znalezieniu
      francuskich rakiet w Iraku. Kilka godzin później szef MON Jerzy Szmajdziński
      wydał specjalne oświadczenie z wyrazami ubolewania. Zarządził też śledztwo, kto
      doprowadził do rozpowszechnienia tej informacji bez zgody ministra i Sztabu
      Generalnego.

      Polski premier i szef MSZ Włodzimierz Cimoszewicz byli w Rzymie bardzo
      zdenerwowani podczas konferencji prasowej po sesji otwarcia konferencji
      międzyrządowej. Zaraz po jej zakończeniu wybiegli z sali i konsultowali się z
      szefem MON, który przebywał akurat w Rzymie na nieformalnym spotkaniu ministrów
      obrony Unii i 10 jej przyszłych członków. Chodziło o znalezione przez polskich
      żołnierzy w Iraku francuskie rakiety typu Roland, a dokładniej o wypowiedź
      rzecznika MON płk Eurgeniusza Mleczaka, że te rakiety "ku naszemu zaskoczeniu
      zostały wyprodukowane w 2003 r.", choć od 1990 r. obowiązywało całkowite
      embargo na eksport takiej broni do Iraku.

      Dla Francji sprawa ma kapitalne znaczenie, gdyż gdyby twierdzenia polskiego MON
      były prawdziwe, doszłoby niechybnie do gwałtownego ochłodzenia stosunków z
      Waszyngtonem i to w trakcie negocjacji nowej rezolucji amerykańskiej w sprawie
      Iraku. Sprzeczna z prawem międzynarodowym dostawa broni francuskiej do Iraku i
      to w ostatnich tygodniach przed początkiem amerykańsko-brytyjskiej ofensywy
      byłaby przez Busha uznana jako zdrada Francji, gdyż oznaczałaby, że Chirac nie
      tylko sprzeciwiał się wojnie, ale wręcz dozbrajał potajemnie Saddama Husajna
      przeciw USA.

      Prezydent Francji podczas swej konferencji prasowej próbował sprawę
      bagatelizować i wyrażał się o polskich doniesieniach z dystansem. Jak się
      jednak dowiaduje "Gazeta" jego rozmowa z Millerem była bardzo serio, a żądanie
      wyjaśnień sformułował dobitnie. - Czy to przypadek, że Polacy znaleźli rakiety
      francuskie w Iraku w dniu startu konferencji międzyrządowej? - nieprzypadkowo
      zapytał Chiraca jeden z francuskich dziennikarzy. - Jestem zaskoczony tymi
      doniesieniami, bo nie produkujemy tych rakiet zdaje się od 15 lat. Tego typu
      podejrzenia wobec Francji są nieprawdziwe - zarówno w przeszłości, jak i teraz.
      Polscy żołnierze doprowadzili do zamieszania, którego można było uniknąć, gdyby
      informację wcześniej sprawdzono z władzami francuskimi. Powiedziałem to po
      przyjacielsku i zdecydowanie polskiemu premierowi.

      Naprawdę chcecie z nami zadrzeć? - pytał z niedowierzaniem jeden z francuskich
      dziennikarzy w Rzymie. Z oświadczenia polskiego MON z 2 października wynika, że
      nasi saperzy w polskiej strefie okupacyjnej dzięki pomocy irackiej
      policji "natrafili pod m. Hilla na cztery nowoczesne przeciwlotnicze rakiety
      kierowane bliskiego zasięgu typu Roland. Trzy umieszczone były na wyrzutni, a
      czwarta leżała kilometr dalej. (...) Całe znalezisko zostało zniszczone przez
      naszych saperów w środę 1 bm".

      W Paryżu MSZ wydało ostro brzmiące oświadczenie, w którym "władze francuskie
      wyrażają zaskoczenie" informacjami "rozpowszechnianymi przez rzecznika
      polskiego MON". Francuzi powtórzyli to, co oświadczyli już po podobnych
      rewelacjach prasy amerykańskiej w kwietniu br.: jak wiele innych państw Francja
      sprzedawała w latach 70. i 80. broń Irakowi, w tym w latach 1980-81 rakiety i
      systemy odpalania Roland 1, a w latach 1983-86 Roland 2. Nowocześniejsze Roland
      3 nigdy nie były sprzedawane do Iraku, a zresztą produkcji Rolanda 2
      zaprzestano w 1988, a Rolanda 3 w 1993 r. "Francja ściśle przestrzegała embarga
      na broń do Iraku", nałożonego w lipcu 1990 - zapewnił MSZ w Paryżu.

      Według polskich dyplomatów w Rzymie do całego zamieszania doszło na skutek
      pomyłki polskich żołnierzy - na znalezionych francuskich rakietach chodziło o
      datę gwarancji, a nie datą produkcji. "Minister Obrony Narodowej, Jerzy
      Szmajdziński, wyraża ubolewanie w związku z informacjami dotyczącymi rzekomej
      daty produkcji tych rakiet. Polecił dokonać pełnego wyjaśnienia tej sprawy oraz
      niezwłocznego przedstawienia raportu" - głosi oświadczenie MON.

      • borebitsa tak to jest z manipulacja .. głupio no nie :( nie 04.10.03, 23:02

        > Według polskich dyplomatów w Rzymie do całego zamieszania doszło na skutek
        > pomyłki polskich żołnierzy -

        Czy napewno?
        Akto manipuluje członkiem pod płaszczykiem generała?

        A gw tez przeprasza Francje. No pisało się.
        Gowno zmyć mozna a smród zostaje.
        i co ? i sra elita, znowu?

        > na znalezionych francuskich rakietach chodziło o
        > datę gwarancji, a nie datą produkcji. "Minister Obrony Narodowej, Jerzy
        > Szmajdziński, wyraża ubolewanie w związku z informacjami dotyczącymi rzekomej
        > daty produkcji tych rakiet. Polecił dokonać pełnego wyjaśnienia tej sprawy
        oraz
        >
        > niezwłocznego przedstawienia raportu" - głosi oświadczenie MON.
        >
        >
        >
        >
    • borebitsa na pocieszenie . Podbicie iraku przed 7000 lat 04.10.03, 23:15
      www.dr-savescu.com/history/sumer-e.html
    • ignorant11 Jesli to data gwarancji, to Paryż dostał prztyczka 04.10.03, 23:24
      Jacques Chirac dementuje doniesienia o francusko-niemieckich rakietach w Iraku
      (aktl.2)


      (PAP) 04-10-2003, ostatnia aktualizacja 04-10-2003 20:16

      (dochodzi relacja z konferencji międzyrządowej w Rzymie) 4.10.Rzym,Warszawa
      (PAP/AFP) - Prezydent Jacques Chirac zdecydowanie zdementował w sobotę
      doniesienia strony polskiej o znalezieniu w Iraku francusko-niemieckich rakiet
      Roland, wyprodukowanych w 2003 roku

      Wkrótce potem polski minister obrony wyraził ubolewanie z powodu informacji,
      podanych przez rzecznika swego resortu

      W piątek wieczorem rzecznik prasowy Ministerstwa Obrony Narodowej RP płk
      Eugeniusz Mleczak powiedział PAP (tego samego dnia oraz w sobotę powiedział to
      również Reuterowi i AFP), że cztery francusko- niemieckie rakiety
      przeciwlotnicze Roland, odnalezione przez polskich żołnierzy w pobliżu Hilli w
      środkowo-południowej strefie Iraku, mają datę produkcji 2003 rok

      "Nie może być rakiet z 2003 roku, ponieważ nie produkuje się ich już od 15
      lat" - powiedział francuski prezydent podczas konferencji prasowej w Rzymie.
      Chirac uczestniczył w inauguracji konferencji międzyrządowej, która ma
      ostatecznie opracować konstytucję Unii Europejskiej

      W sobotnim oświadczeniu polskiego MON czytamy: "Wszelkie informacje Rzecznika
      Prasowego MON, dotyczące odnalezienia rakiet typu +Roland+, podobnie jak
      informacje medialne w tej sprawie, nie były autoryzowane przez Ministra Obrony
      Narodowej i Sztab Generalny Wojska Polskiego

      Minister Obrony Narodowej Jerzy Szmajdziński wyraża ubolewanie w związku z
      informacjami dotyczącymi rzekomej daty produkcji tych rakiet

      Minister Obrony Narodowej polecił dokonać pełnego wyjaśnienia tej sprawy oraz
      niezwłocznego przedstawienia raportu"

      Chirac podkreślił, że polscy żołnierze "wywołali zamieszanie" i powinni byli
      dokładniej zweryfikować takie twierdzenia przed ich upublicznieniem

      Poinformował też, że "rozmawiał na ten temat przyjaźnie, ale zdecydowanie" z
      obecnym w Rzymie premierem Leszkiem Millerem

      Już w piątek rzeczniczka francuskiego MSZ oświadczyła, w odpowiedzi na pytanie
      Reutera, że od lipca 1990 roku Francja nie autoryzowała ani jednej dostawy
      sprzętu wojskowego do Iraku

      W sobotę władze francuskie - za pośrednictwem innego rzecznika MSZ w Paryżu,
      cytowanego przez AFP - wyraziły "zaskoczenie" informacjami strony polskiej,
      określając je jako "błędne"

      W wydanym komunikacie rzecznik Herve Ladsous wskazał, że, "podobnie jak wiele
      innych państw zachodnich, Francja eksportowała do Iraku broń w latach 70. i
      80". Rakiety Roland 1 - wskazał - trafiły do Iraku w latach 1980-81, a Roland
      2 - w latach 1983-86, natomiast Roland 3 "nigdy nie były Irakowi sprzedawane"

      Francuskie MSZ informuje dalej, że produkcji rakiet Roland 2 i 3 zaprzestano
      odpowiednio w roku 1988 i 1993. "Jest więc niemożliwe, aby rakiety Roland były
      produkowane w 2003 roku" - oświadczył Ladsous

      Na unijnej konferencji międzyrządowej w Rzymie przez chwilę zaiskrzyło między
      Francją a Polską, kiedy Jacques Chirac uznał za stosowne, żeby osobiście
      powiedzieć Leszkowi Millerowi, co myśli o odkryciu przez polskich żołnierzy w
      Iraku francuskich rakiet Roland wyprodukowanych rzekomo w 2003 roku

      Zapytany następnie przez francuskiego dziennikarza, czy to nie przypadek, że
      Polska odkrywa rakiety w przeddzień szczytu, Chirac ocenił, że "polscy
      żołnierze doprowadzili do zamieszania, którego można było uniknąć, gdyby
      informacje wcześniej sprawdzono z władzami francuskimi. Powiedziałem to po
      przyjacielsku i stanowczo polskiemu premierowi" - odpowiedział Chirac

      W chwilę potem widać było polskiego premiera nerwowo rozmawiającego przez
      komórkę i zapewne konsultującego się z Warszawą. Dopiero po wypowiedzi Chiraca
      nadeszły z Warszawy wyrazy ubolewania ministra obrony narodowej Jerzy
      Szmajdzińskiego "w związku z informacjami dotyczącymi rzekomej daty produkcji
      tych rakiet"

      Wysoki rangą dyplomata francuski powiedział potem, że "sprawa została
      zamknięta", ale zdaniem dyplomatów unijnych z innych krajów "Paryż tak szybko
      nie zapomina". W unijnych kuluarach wciąż powracają pretensje o zakup
      amerykańskich samolotów i o bezwarunkowe poparcie Polski dla interwencji
      wojskowej w Iraku

      Skład amunicji, w którym znajdowały się rakiety, odnalazł polski patrol 1
      października ok. godz. 5 nad ranem po otrzymaniu informacji od szefa miejscowej
      policji irackiej

      Rakiety Roland typu ziemia-powietrze to nowoczesne przeciwlotnicze rakiety
      bliskiego zasięgu. Mogą zwalczać cele na odległość do ośmiu kilometrów.
      Przeznaczone do instalowania na pojazdach i wyrzutniach, są wspólnym
      przedsięwzięciem konsorcjum Euromissile. (PAP) az/ ro/ mw/ 1130,arch
      • msciwoj24 Re: Jesli to data gwarancji, to Paryż dostał przt 04.10.03, 23:35
        A kogo obchodzi Francja byłe mocarstwo wielkosci amerykanskiego stanu Teksas.
        • ignorant11 Re: Jesli to data gwarancji, to Paryż dostał przt 06.10.03, 03:23
          msciwoj24 napisał:

          > A kogo obchodzi Francja byłe mocarstwo wielkosci amerykanskiego stanu Teksas.


          Sława!

          Właśnie: oni są śmieszni ze swoimi pretensjami i dlatego usiłuja traktować
          Europe jako swoja kolonię gotową spełnić każdy kaprys Paryża...

          Wiedzą, że z Angolami im juz się nie uda, zreszta ta różnica potencjałów...

          Ani z Włochami, ta róznica dorobku kulturalnego...

          To grają z Niemcami na hegemonię w europce...
    • ignorant11 Ale skąd taka histeria w Paryżu? 05.10.03, 22:03
      Trzeba było chociaż jedną zostawić
      Niedziela, 05 października 2003 - 20:39 CEST (18:39 GMT)


      Nie da się ustalić, w którym roku zostały wyprodukowane francusko-niemieckie
      rakiety Roland, odnalezione w polskiej strefie w Iraku - uważa dowódca
      wielonarodowej dywizji gen. Andrzej Tyszkiewicz.

      "Sprawy z Rolandami nie ma, została zamknięta oświadczeniem ministra Jerzego
      Szmajdzińskiego i przyjęciem tego oświadczenia przez prezydenta Francji. Sądzę,
      że nie ma co wracać do tej sprawy" - powiedział dziennikarzom gen. Tyszkiewicz.
      Jak dodał, próba oceny, z którego roku pochodzą pociski, oparta była na symbolu
      i nie można stwierdzić, że symbol ten oznacza rok produkcji.

      Zdaniem Tyszkiewicza, żołnierze zbyt pochopnie przekazali informację o dacie
      produkcji rakiet, a dziennikarze "stworzyli z tego fakt medialny" i "zrobili
      wielką wrzawę, zupełnie niepotrzebną".

      Pytany, czy na podstawie materiałów utrwalonych przed detonacją rakiet, można
      ustalić, z jakiego roku one były, dowódca odpowiedział, że nie da się uzyskać
      całkowitej pewności, dlatego że nie można ustalić ich pochodzenia, nie wiadomo
      też "kiedy i kto te napisy (na rakietach) malował i w jakim celu te napisy
      nanosił. Te napisy w zasadzie mogą wszystko oznaczać" - powiedział Tyszkiewicz.

      Informacja, podana przez polskie media i potwierdzona później przez rzecznika
      MON, że cztery francusko-niemieckie rakiety przeciwlotnicze Roland, odnalezione
      przez polskich żołnierzy w pobliżu Hilli, mają datę produkcji 2003 rok,
      wywołała reakcję francuskich polityków.

      Prezydent Jacques Chirac zdecydowanie zdementował w sobotę w Rzymie doniesienia
      strony polskiej. Wkrótce potem minister obrony Szmajdziński wyraził ubolewanie
      z powodu informacji, podanych przez rzecznika swego resortu. Polecił też
      zbadanie wszystkich okoliczności tej sprawy i przedstawienie mu raportu.

      Były generał irackich sił powietrznych Rijad Abbas powiedział w niedzielę
      dziennikarzom, że irackie wojsko ponad wszelką wątpliwość było wyposażone w
      rakiety Roland 3. Ten typ Rolandów - jego zdaniem - można dziś najłatwiej
      znaleźć w Iraku. Według niego, pierwsze Rolandy - 1 trafiły do tego kraju w
      1981 roku. W dalszych latach - Roland 2 i Roland 3.

      Generał potwierdził, że takie właśnie pociski są na zdjęciach wykonanych przez
      dziennikarzy, zanim polscy żołnierze wysadzili Rolandy w powietrze. Generał nie
      potrafił jednoznacznie powiedzieć, czy symbol na rakietach: 07-01 KND 2003
      oznacza datę produkcji.

      Według niego, sprzęt ten był sprowadzany przez reżim Saddama Husajna także w
      czasie embarga na dostawy broni. W czasie embarga - powiedział Abbas -
      przedstawiciele reżimu zaopatrywali się w broń na czarnym rynku, sprzedawało ją
      wiele krajów. Teraz trudno będzie ustalić szczegóły.

      "Myślę, że jeżeli ktoś wstrzymuje produkcję danego systemu na własne potrzeby,
      nie oznacza to, że nie produkuje go nadal dla innych krajów. Inne kraje mogą ją
      też produkować na licencji - powiedział gen. Abbas. - Nawet, jeżeli wstrzymano
      produkcję w latach 90., Rolandy 3 mogą być przecież dostępne na czarnym rynku,
      jestem przekonany, że tak jest" - dodał.

      W wydanym w sobotę komunikacie rzecznik francuskiego MSZ Herve Ladsous
      powiedział, że, "podobnie jak wiele innych państw zachodnich, Francja
      eksportowała do Iraku broń w latach 70. i 80". Rakiety Roland 1 - wskazał -
      trafiły do Iraku w latach 1980-81, a Roland 2 - w latach 1983-86, natomiast
      Roland 3 "nigdy nie były Irakowi sprzedawane".

      Francuskie MSZ informuje dalej, że produkcji rakiet Roland 2 i 3 zaprzestano
      odpowiednio w roku 1988 i 1993. "Jest więc niemożliwe, aby rakiety Roland były
      produkowane w 2003 roku" - oświadczył Ladsous.

      Na terenie bazy na starym lotnisku w Kut stoją trzy kolejne wyrzutnie z
      pociskami Roland. Dziennikarze Polskiego Radia zrobili im zdjęcia, które potem
      pokazali przedstawicielom dowództwa wielonarodowej dywizji.

      Nie wiadomo dokładnie, jakiego dokładnie typu są to rakiety, na zdjęciach nie
      widać dokładnie samych pocisków. Gen. Abbas po zapoznaniu się ze zdjęciami
      powiedział, że na pewno są to Rolandy 2 lub 3.

      ********************************* Wojskowe służby informacyjne wyjaśniają, jak
      doszło do zamieszania wokół francusko-niemieckich rakiet Roland, które polscy
      żołnierze znaleźli w Iraku i zdetonowali - poinformowały w niedzielę
      telewizyjne "Wiadomości".

      "Ja bym chciał, żeby padła odpowiedź na pytanie, jak to było możliwe, kto
      popełnił błąd, kto dokonał mylnej oceny tego znaleziska i wtedy będzie można
      używać słów nawet dosadnych" - powiedział w "Wiadomościach" szef Biura
      Bezpieczeństwa Narodowego Marek Siwiec.

      Nieumiejętność zakwalifikowania odnalezionych rakiet Roland, odnalezionych w
      polskiej strefie w Iraku, byłaby kompromitacją dla polskich służb
      wywiadowczych - uważa Bronisław Komorowski (PO).

      "Jeśli natomiast informacja była prawidłowa, a nieprawidłowy użytek z tego
      zrobił rzecznik prasowy MON-u, to niewątpliwie on powinien ponosić
      konsekwencje" - powiedział Komorowski w "Wiadomościach".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka