Dodaj do ulubionych

Przepraszam, czy tu jest słynne forum bez cenzury?

23.10.08, 22:01
No to sprawdzam, eksplorując przy okazji po raz enty szufladkową
konstrukcję postu. To poniżej nie zdołało się utrzymać nawet
kwadransa na "Forum o Forum". Za mało Apgar points?

"
Dobra nowina: zmiany w Administracji!

Autor: jenisiej☺ 23.10.08, 21:22 Dodaj do ulubionych Skasujcie
Odpowiedz cytując Odpowiedz

Mam też, niestety, wiadomość złą sad
OK, najpierw ta radosna smile
Oto wyimek z wywiadu z nowym Szefem Administracji:

> - Czy zmiany w administracji odczują również ***, którzy nierzadko
> na nią narzekają?
>
> - Na pewno. Odnoszę to przede wszystkim do administracji ###, dla
> której *** musi przestać być petentem. W dzisiejszych czasach jest
> on dla nas, mówiąc może nieco kolokwialnie, ważnym klientem. Przy
> czym musimy go traktować nie jak klienta w słynnych skeczach
> Laskowika z lat 80., które obrazowały siermiężną rzeczywistość
> socjalistyczną, tylko klienta czasów kapitalizmu i powszechnej
> rywalizacji. Mam nadzieję, że również administracja ###,
> odpowiednio motywowana, zrozumie i tę prostą prawdę, że to
> dzięki *** ma pracę.

Rozmarzyliście się? Wstawiliście sobie pod *** użyszkodników
tutejszych, a pod ### forum portalu tego?

Oto zapowiedziana wiadomość zła: te proste prawdy najwidoczniej
jeszcze nie dotarły do przełożonych Siwej et consortes. To fragment
wywiadu z nowym rektorem pewnego prowincjonalnego (z całym
szacunkiem) uniwersytetu.

A my gramy dalej. O proste prawdy.

Damy radę wink
"

Chwilowo powyższe me dziecię jako niewinna ofiara brutalnej aborcji
zdycha na śmietniku zwanym oślą ławką. Daję mu 3 dni życia max.
Obserwuj wątek
    • drf Glos zza Jenisieja ;) 24.10.08, 02:46


      uk.youtube.com/watch?v=M5Zx5xxQXxU
      uk.youtube.com/watch?v=bVkJ1Bf-QzU
    • drf Tuva....serce azjii 24.10.08, 03:16
      Tuva. Jedna z republik byłego Związku Radzieckiego, położona w górach
      Tannu na północnych krańcach Mongolii. Kraina dzikich koni i szamanów. Z
      jej serca wypływa jedna z trzech największych rzek Syberii – Jenisej.
      Lecz płynie także rzeka potężniejsza, która od wielu lat drąży swe
      koryto w sercach ludzi na całym świecie – muzyka. Przyciąga hipnotycznym
      magnetyzmem, emanuje autentycznością zapomnianej antycznej kultury,
      zaskakuje tonalnie i technicznie.

      Muzyka Sainkho Namtchylak jest fuzją tradycji i nowoczesnego świata,
      surowych rytualnych śpiewów szamanów i elektronicznych sampli. Na
      „Stepmother City” pojawia się szeroki zbiór wpływów i pomysłów obcych
      sobie na pozór, spojonych jednak w jedną całość niezwykłym głosem
      Namtchylak, która operuje nim po mistrzowsku. Lecz obok techniki głębsze
      znaczenie ma podłoże duchowe utworów, co manifestuje się w tekstach i
      ich przekazie emocjonalnym. Sama artystka przyznaje: „Można rozwinąć
      swój głos do perfekcji, porównując się do maszyny czy komputera, lecz
      jeśli nie będziemy w stanie zapewnić myślom i uczuciom takiego samego
      rozwoju, jaki zapewniamy głosowi, wirtuozeria pozostanie bezużyteczną
      pozą.”

      Na płycie znajdują się zarówno brzmiące orientalnie muzyczne krajobrazy,
      jak „Ritual Virtuality”, zawierające tak charakterystyczny dla Tuvy
      śpiew alikwotyczny zwany sygyt, oraz eksperymentalne utwory jak „Lonely
      Soul” z silnym podłożem jazzowym i ekstremalnymi wyczynami wokalnymi
      Sainkho, które wydają się niemal niemożliwe do wykonania. Warto zwrócić
      uwagę, że próba zgłębienia tajników sygyt zakończyła się dla artystki w
      Tuvie niezbyt pomyślnie, jako że śpiew ten jest uważany za domenę
      mężczyzn. Namtchylak wykształciła jednak własną technikę, odbiegającą od
      tradycyjnej: „Kiedy śpiewa mężczyzna, ściska płuca, co wymaga ogromnej
      siły fizycznej; zauważyłam, że kobiety próbujące nauczyć się śpiewać w
      sposób, w jaki robią to mężczyźni, tracą swój własny głos. Postanowiłam
      więc tego nie robić, lecz wykształcić coś, co zabrzmi jak śpiew
      tuwiański, lecz nie naruszy mojego głosu.”

      Płyta ma charakter bardzo awangardowy i bez wątpienia przysparza
      krytykom sporego bólu głowy, nie dając się zaszufladkować w żadnym ze
      znanych gatunków muzycznych. Jednym z piękniejszych przykładów fuzji
      różnych elementów jest „Boomerang”, spajający w sobie rozpaczliwą
      tęsknotę za przyrodą oraz duchową równowagą człowieka i świata z
      rozpędzoną wizją wielkiego miasta. Miasta, które artystka odmalowała
      delikatną białą kreską na srebrzystym krążku płyty. Może właśnie ta
      zagadkowa układanka z nazw ulic, które pochodzą ze słów zawartych na
      krążku utworów, jest ostatecznym elementem spajającym całość
      wydawnictwa? Niweluje dysonanse tak różnych od siebie kultur wschodu i
      zachodu wskazując na głębszy sens duchowy naszego istnienia, niezależnie
      od lokalizacji geograficznej. Niestety, wydana w 2000 r. płyta nie
      doczekała się jeszcze w Polsce odkrycia. A szkoda, gdyż naprawdę warto
      się jej poddać.

      Chętnym do zagłębienia się w świat Tuvy gorąco polecam twórczość
      projektów Huun Huur Tu, Nohon i Yat Kha.


      *Tomasz Baran*
      • pozarski Re: Tuva....serce azjii 24.10.08, 04:52
        Kraj rodzinny komandosow. Z Tuvy pochodza i do Tuvy wroca synowie i corki
        riewalucji.wink
        • drf ...muzyka Tuvy 24.10.08, 17:14
          pozarski napisał:

          > Kraj rodzinny komandosow. Z Tuvy pochodza i do Tuvy wroca synowie i corki
          > riewalucji.wink

          ...a moze tez cos na temat muzyki Tuvy?

          wink

          uk.youtube.com/watch?v=RxK4pQgVvfg
          • pozarski Re: ...muzyka Tuvy 24.10.08, 17:55
            drf napisal:

            Muzyke z Tuvy kazdy komandos mruczy pod nosem. Po tym wlasnie poznajemy
            komandosa z Tuvy.wink
            • drf po mruczeniu poznamy ich 24.10.08, 18:06
              https://bezstresowy.pl/images/zwierzeta/kot2.jpg

              Kot mruczy jednak nie tylko jako osesek. Zachowuje to przyzwyczajenie aż do końca życia wyrażając w ten sposób swe zadowolenie i dobre samopoczucie. W zależności od sytuacji społecznej kota mruczenie uzyskuje jednak także wiele innych znaczeń. niekiedy na przykład młody kot mrucząc przybiega do jakiegoś dorosłego krewniaka, gdy chce go zaprosić do wspólnej zabawy. Kot stojący wyżej w hierarchii mruczy, gdy zbliża się do osobnika stojącego niżej w celach przyjacielskich i bez złych intencji, a więc w pewnym sensie po to, aby go uspokoić. Natomiast zwierzę niedominujące, chore albo stare czy bardzo słabe mruczy przy zbliżaniu się kota silniejszego. W tym przypadku mruczenie służy z pewnością uspokojeniu przybysza i znaczy mniej więcej tyle: "Spójrz tylko, jestem słaby i całkowicie bezbronny!" Matka-kotka mruczy, gdy powraca do swoich młodych do gniazda i w ten sposób uspokaja je. Podczas karmienia jej mruczenie dołącza się do zadowolonego mruczenia dzieci. Często ma się wrażenie, jak gdyby mruczenie kota mogło jeszcze potęgować jego własne dobre samopoczucie. Leżeć spokojnie i być głaskanym to przyjemność dla kota, ale być głaskanym i do tego jeszcze na całe gardło mruczeć, to szczyt przyziemności! Niektóre koty mruczą także wtedy, gdy odczuwają ból, a nawet, gdy leżą na łożu śmierci. Czy mruczenie służy wtedy samouspokojeniu, czy stanowi być może rodzi autosugestii?. Tego nie wiemy.
              • pozarski Re: po mruczeniu poznamy ich 24.10.08, 18:11
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=86127452&a=86159150
                Nie tylko po mruczeniu.
                • drf Re: po mruczeniu poznamy ich 24.10.08, 18:18
                  video.google.com/videoplay?docid=-1361348221558442960
                  • pozarski Re: po mruczeniu poznamy ich 24.10.08, 18:37
                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/tj/rc/btsb/jBgjH3IYa24LyNZLQX.jpg

                    komandos z Tuvy
                    • drf rebe 24.10.08, 18:48
                      wink)) dobre walcz z faszyzmem i antysemitami
                      na pohybel!

                      ale czemu Tuva winna?
                      • pozarski Re: rebe 24.10.08, 18:55
                        Spyerdalaj komandosie.
                        • drf rebe 24.10.08, 19:09

                          do Tuvy?

                          en.wikipedia.org/wiki/Image:Tuwakarte2.png
                          gut szabes
                          • pozarski Re: rebe 24.10.08, 19:14
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=54651563&a=54651563
                            Jestem ateista. Nie jest mo po drodze z komandosami.
                            • drf rebe pozarski 24.10.08, 19:47
                              szabat szalom
                              • pozarski komandos sanatorium_psychiatryczne 24.10.08, 19:50
                                Czytac nie umie? Podesle wiecej cytatow.
                                • drf rebe pozarski 25.10.08, 15:52
                                  w Tuvie jest wiecej niesamowitosci...

                                  2gi kraniec Galaktyki, Tuva:

                                  Then they discovered that Kyzyl was the USSR's "Atom City" and the center of Soviet atomic weapons development. ... Kyzyl is the USSR's Los Alamos...
                                  • pozarski komandos sanatorium_psychiatryczne aka drf: 25.10.08, 16:19
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11140&w=86274488
                                    tu na ciebie czekaja dalsze rozkazy.
                                    • drf rozkazy rebe pozarskiego 25.10.08, 16:59
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11140&w=86400896
                                      czekamy rebe

                                      www.southerncrossreview.org/15/tuva.htm
                                      • pozarski spocznij komandos w sanatorium i sie nie ruszaj. 25.10.08, 17:07
                                        Wczytaj sie w madre slowa Litynskiego.wink
                                        • drf A teraz caly tekst...rebe 25.10.08, 17:29
                                          Tym razem relacja z pierwszej ręki, więc napisana indywidualnie, bez Józka.
                                          Wrocław jest i pozostanie moim ukochanym miastem, niezależnie gdzie mi przyjdzie
                                          jeszcze w życiu mieszkać. Znowu się pakuję do wyjazdu, ale tymczasem zdołałam
                                          pójść na wspominkowe spotkanie o Jacku Kuroniu, na którym był również Janek
                                          Lityński, o którym myślę, że przesympatyczny jako prywatna znajomość, ale
                                          politycznie - potwór. No i na spotkaniu doszło między nami niemal do walki
                                          wręcz. Poszło o samego Kuronia i "Rzeczpospolitą".

                                          Zdaniem Janka Lityńskiego mój szanowny współautor jest stuknięty, ja nabyłam
                                          świra drogą osmozy, a to wszystko dlatego, że pisujemy w faszystowskiej gazecie,
                                          czyli "Rzeczpospolitej". Ostatnio o moczarowcu Jaruzelskim. Nie jestem dobra w
                                          spotkaniach publicznych, cierpię na nieśmiałość, ręce mi się trzęsą jak się ten
                                          tłum gapi, mocna w gębie jestem tylko wtedy, gdy kłótnie się odbywają na piśmie,
                                          ale tym razem jestem bardzo dumna z siebie, bo się nie zapowietrzyłam i nie
                                          zamilkłam. Dlatego się domagam pochwał, niezależnie kto jakie ma poglądy, za
                                          sukces w pracy nad sobą. Na spotkaniu było dużo członków i sympatyków LiD.
                                          Nieoczekiwanie stamtąd dostałam poparcie, a nawet więcej, bo z samego SLD.

                                          Zaczęło się niewinnie, bo wysłuchałam co ma Janek do powiedzenia o Kuroniu, tu
                                          się z nim zgadzam, że jego największym talentem była umiejętność pracy
                                          pedagogicznej z młodzieżą, potem wysłuchałam Piniora mówiącego o testamencie
                                          politycznym Kuronia, to jest o o jego krytyce bezwzględnego wymiaru
                                          transformacji ustrojowej w ostatnich latach, z czym też się zgodziłam. Mam
                                          zresztą własne wspomnienie, kiedyś w trakcie obiadu zaczęliśmy mówić o
                                          Balcerowiczu, Kuroń poczerwieniał na twarzy i powiedział "wiesz, ja już nic nie
                                          mogę dla was zrobić".

                                          Powiedział "dla was", bo miał na myśli Pomarańczową Alternatywę, niemal ostatnie
                                          pokolenie młodzieży Kuronia. Trzeba mu przyznać, że kiedy podziemne kierownictwo
                                          Solidarności zgłaszało pretensje do Piniora i Nowaka Jeziorańskiego, że
                                          puszczają w Wolnej Europie wiadomości o akcjach krasnoludków, ich zdaniem
                                          ośmieszające opozycję, Kuroń stanął po naszej stronie. Jak wskazują akta z szafy
                                          Lesiaka, równocześnie bardzo bezwzględnie nas ciął politycznie, ale jednak
                                          bronił naszego prawa do mówienia. Powiedzmy, że był zwolennikiem sportowych
                                          meczów. Janek coś powiedział o Kuroniu, że wszystkie kobiety uważał za piękne,
                                          zgłosiłam się więc i powiedziałam, że jest mi bardzo przyjemnie, że na sali się
                                          spotyka wiele pokoleń młodzieży Kuronia, ale moim zdaniem konieczne jest
                                          opowiedzieć, ze nie za urodę je cenił, a rozum. To rzeczywiście było wielkie
                                          novum w realiach PRL.

                                          Polskę ominęła rewolucja obyczajowa 68 roku, co widać do dzisiaj, za stołami
                                          prezydialnymi siedzą przeważnie panowie, nawet na tym spotkaniu. Kuroń już w
                                          swoich drużynach harcerskich traktował kobiety podmiotowo i na poważnie starał
                                          się zmieniać obowiązujące wtedy obyczaje. Powiedziałam Jankowi, że fenomen
                                          Kuronia streszcza się w trzech słowach: "kobiety, pluralizm,
                                          wielopokoleniowość". Kobiety, to na przykład Irka Lasota i Irka Grudzińska,
                                          dziewczyny, które faktycznie zorganizowały słynną zbiórkę podpisów w 68, a Irka
                                          Lasota w ogóle prowadziła wiec na dziedzińcu uniwersytetu. Przytoczyłam tu cytat
                                          z Lecha Kaczyńskiego, który powiedział kiedyś, że uznał wtedy Irkę Lasotę za
                                          najpiękniejszą kobietę na świecie. Oddałam sprawiedliwość chłopcom, rzeczywiście
                                          w archiwach IPN są raporty milicyjne, że chuligan Lityński z chuliganem
                                          Dajczgewandem poprowadzili tłum chuligańskich widzów ostatniego spektaklu
                                          "Dziady" pod pomnik Mickiewicza, ale podpisy i wiec prowadziły jednak
                                          dziewczyny. I to jest właśnie najlepszy dowód na dosyć wyjątkową postawę
                                          Kuronia, jeśli chodzi o kobiety. Janek zaczął wtedy na mnie krzyczeć, ale się
                                          włączyła senator Maria Berny z SLD i powiedziała, że Kuronia właściwie nie zna,
                                          ale właśnie sobie przypomniała, że faktycznie Kuroń był jedynym posłem z UW,
                                          który zapisał się do parlamentarnej platformy kobiet.

                                          Potem bylo o pluralizmie, z którego zresztą wynikała wielopokoleniowość, do
                                          swoich ostatnich dni Kuroń był otoczony młodzieżą i potrafił z nią nawiązywać
                                          świetny kontakt. Nie dlatego, że oczekiwał, aby myśleli to samo co on. Oczekiwał
                                          od nich samodzielności, w tym co myślą. Między innymi dlatego można powiedzieć
                                          że Pomarańczowa Alternatywa to kolejne dzieci Kuronia, mimo, że radykalnie inne
                                          poglądy polityczne. On lubił się z nami kłócić.

                                          Z polemiki na temat chorób psychicznych oraz faszyzmu panoszącego się w redakcji
                                          "Rzeczpospolitej" zrezygnowałam.

                                          planeta-terra.blogspot.com/2007/06/o-kuroniu-lityskim-i-faszystach-z.html
                                          mirror: autostopem.salon24.pl/20518,index.html
                                          • pozarski Nerwy poniosly komandosa? A tu trza sie trzymac. 25.10.08, 17:37
                                            Poczytaj sobie,co Janek Litynski o tobie mysli...o tu, zaraz, w sygnaturce.wink))
                                            • drf osmoza rebe pozarskiego... 25.10.08, 17:53
                                              ktos twierdzi ze ktos inny oszalal a jeszcze ktos inny tez i to droga osmozy?

                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11140&w=86400896&a=86402434
                                              rebe?

                                              wrocmy do zrodla....

                                              ...Polskę ominęła rewolucja obyczajowa 68 roku, co widać do dzisiaj, za stołami
                                              prezydialnymi siedzą przeważnie panowie, nawet na tym spotkaniu. Kuroń już w
                                              swoich drużynach harcerskich traktował kobiety podmiotowo i na poważnie starał
                                              się zmieniać obowiązujące wtedy obyczaje. Powiedziałam Jankowi, że fenomen
                                              Kuronia streszcza się w trzech słowach: "kobiety, pluralizm,
                                              wielopokoleniowość". Kobiety, to na przykład Irka Lasota i Irka Grudzińska,
                                              dziewczyny, które faktycznie zorganizowały słynną zbiórkę podpisów w 68, a Irka
                                              Lasota w ogóle prowadziła wiec na dziedzińcu uniwersytetu. Przytoczyłam tu cytat
                                              z Lecha Kaczyńskiego, który powiedział kiedyś, że uznał wtedy Irkę Lasotę za
                                              najpiękniejszą kobietę na świecie. Oddałam sprawiedliwość chłopcom, rzeczywiście
                                              w archiwach IPN są raporty milicyjne, że chuligan Lityński z chuliganem
                                              Dajczgewandem poprowadzili tłum chuligańskich widzów ostatniego spektaklu
                                              "Dziady" pod pomnik Mickiewicza, ale podpisy i wiec prowadziły jednak
                                              dziewczyny. I to jest właśnie najlepszy dowód na dosyć wyjątkową postawę
                                              Kuronia, jeśli chodzi o kobiety. Janek zaczął wtedy na mnie krzyczeć, ale się
                                              włączyła senator Maria Berny z SLD i powiedziała, że Kuronia właściwie nie zna,
                                              ale właśnie sobie przypomniała, że faktycznie Kuroń był jedynym posłem z UW,
                                              który zapisał się do parlamentarnej platformy kobiet.

                                              Potem bylo o pluralizmie, z którego zresztą wynikała wielopokoleniowość, do
                                              swoich ostatnich dni Kuroń był otoczony młodzieżą i potrafił z nią nawiązywać
                                              świetny kontakt. Nie dlatego, że oczekiwał, aby myśleli to samo co on. Oczekiwał
                                              od nich samodzielności, w tym co myślą. Między innymi dlatego można powiedzieć
                                              że Pomarańczowa Alternatywa to kolejne dzieci Kuronia, mimo, że radykalnie inne
                                              poglądy polityczne. On lubił się z nami kłócić.
                                              .....
                                              • pozarski Re Osmoza pejszns 25.10.08, 18:08
                                                chyba,ale moze sie myle? Przeciez to twoje szalenstwo wlasnie,droga
                                                osmozy...No,ale tak mysli o was Janek Litynski. Ja sie nie wtracam.wink
                                              • elizabeth.bathory Re: osmoza rebe pozarskiego... 25.10.08, 18:08
                                                Doktorze .....a właściwie : Profesorze, widzę, że znaleziono dla
                                                Pana odpowiednie forum, już się Pan tam prawie zadomowił, a
                                                pensjonariusze (personel?) przyjęli Pana z życzliwym
                                                zainteresowaniem. Radzę jednak nie przenosić tam wikipedii, mogą
                                                stracić cierpliwość i przegonić.

                                                • pozarski Re: osmoza rebe pozarskiego... 25.10.08, 18:11
                                                  Witam Pania, hrabino. Czyzby sie szykowala nowa rzez niewiniatek? Co Pani mysli?wink)
                                                  • elizabeth.bathory Re: osmoza rebe pozarskiego... 25.10.08, 18:13
                                                    Jeśli o mnie chodzi, interesują mnie wyłącznie młode osobniki.
                                                    Profesor jakby nieco przechodzony.
                                                  • pozarski Re: osmoza rebe pozarskiego... 25.10.08, 18:15
                                                    Pani,jak zawsze, dyplomatyczna: Troche przechodzony...wink)))
                                                  • elizabeth.bathory Re: osmoza rebe pozarskiego... 25.10.08, 18:24
                                                    Choć w związku z charakterystyką postaci Profesora przemknęło mi
                                                    przez głowę mnóstwo myśli, postawiłam jednak na zwięzłość, gdyż
                                                    bogata ornamentyka mogłaby doprowadzić do przerostu formy nad
                                                    treścią.
                                                  • pozarski Re: osmoza rebe pozarskiego... 25.10.08, 18:32
                                                    Nie w twoim, hrabino, przypadku. Zawsze podziwialem wlasnie zwiezlosc formy i
                                                    jednoczesna adekwatnosc tresci w pani postach. Rzecz godna najwiekszego podziwu.
                                                  • drf osmoza świra rebe pozarskiego... 25.10.08, 19:02
                                                    zarazil sie cytatem https://bp3.blogger.com/_bkqExtUrpTU/SJUpZO2klVI/AAAAAAAAAoU/0lxt0eC2624/S1600-R/bglogoproba.gif
                                                  • pozarski Re:wzajemna osmoza świrow, 25.10.08, 19:06
                                                    co jasno wynika z ponizszego cytatu. W koncu, komu jak komu, ale Jankowi
                                                    Litynskiemu trzeba wierzyc.wink
                                                  • drf Litynskiemu trzeba wierzyc....rebe pozarski? 25.10.08, 19:23
                                                    wiara czyni cuda ...


                                                    Nowa Unia Wolnosci?

                                                    wink

                                                    Why NOT?
                                                  • pozarski Re:Zgadzam sie z Litynskim w tej sprawie: 25.10.08, 19:28
                                                    Pod tymi kreseczkami jest tekst. Slepy zobaczy jak wytezy wzrok. Polska polityka
                                                    zwisa mi, professore. Ale ty podobno zapisales sie do jego partei. Jak zawsze,
                                                    byle blizej koryta,co? Kaczor dostal w tylek,to sie jezyczek stamtad wyciagnelo
                                                    i wsadzilo Litynskiemu.
                                                  • drf rebe pozarski 25.10.08, 19:41
                                                    Czy podejrzewasz,że z Tobą coś nie tak?
                                                    Masz rację.
                                                    zycie jest dziwne i wszyscy jesteśmy szaleni. Ty też.
                                                    To miejsce w sam raz dla Ciebie.
                                                    wink

                                                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11140
                                                    probki analne analizy prosimy przeslac do laboratorium

                                                  • pozarski Re: professore! 25.10.08, 19:47
                                                    Probki analne...pan tego tyle wie! I dlatego profesor,nie?wink
                                                  • drf muzyka do cwiczen... reb pozi 25.10.08, 20:20
                                                    pl.youtube.com/watch?v=QGK_-VnXBJ8
                                                  • pozarski Re: professore od probek analnych, 25.10.08, 20:23
                                                    drf ala sanatorium_psychiatryczne. Ty to masz szczescie. Starczy,ze wywalisz
                                                    jezor i juz probka analna wykonana.wink
                                                  • drf rebe w fazie analnej? 25.10.08, 20:43
                                                    pampersy polecam szwedzkie Lenina

                                                    www.pieluchy.com.pl/
                                                    Obecnie często stosuje się pieluszki jednorazowe, potocznie nazywane
                                                    "pampersami" od marki najpopularniejszych jednorazowych pieluszek.

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Dymitr_Po%C5%BCarski
                                                  • pozarski Re: drf w fazie analnej,jak zwykle. 25.10.08, 20:45
                                                    Co nowego? Probki analne wziete? No to biegnij do lozeczka, Idelfonsie.wink
                                                  • drf przyjacielu Litynskiego...;)))))))))))))) 25.10.08, 21:19
                                                    wink))))))))

                                                    Świrujesz Janku....

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11140&w=86406675&a=86406767


                                                  • pozarski Re:swirujesz drf. 25.10.08, 21:24
                                                    Ja przyjaciel Litynskiego? Zdecydowanie nie. Odpocznij po tych analnych
                                                    probkach. Do lozeczka, Idelfonsie.
                                                  • drf Dzień Jedności Narodowej. ...... 25.10.08, 21:50
                                                    rebe ПОЖАРСКИЙ...chyba rebe kniaź


                                                    kniaź ПОЖАРСКИЙ ....pluje do spluwaczki Mao?

                                                    Dymitr Michajłowicz Pożarski (ros. Дмитрий Михайлович Пожарскийwink (ur. 1
                                                    listopada 1578 – zm. 20 kwietnia 1642) – kniaź z rodu Rurykowiczów, przywódca
                                                    powstania ludowego, które wyparło wojska polsko-litewskie z Rosji, w czasie
                                                    wojny polsko-rosyjskiej 1609-1618.

                                                    W 1598 wziął udział w obradach Soboru Ziemskiego, który wyniósł na tron carski
                                                    Borysa Godunowa. Jako stolnik wziął udział w 1608 w obronie Kołomny w czasie
                                                    dymitriad. W tym samym roku rozbił powstańców Iwana Bołotnikowa. W 1610 bronił
                                                    Zarajska przed oddziałami Dymitra II Samozwańca.

                                                    29 marca 1611 stanął na czele powstania przeciwko polskim załogom okupującym
                                                    Moskwę. 30 marca niespodziewanie zaatakowany przez śmiały wypad husarii pod
                                                    dowództwem rotmistrza Samuela Dunikowskiego, został ciężko ranny.

                                                    Jesienią 1611 stanął na czele sformowanej w Niżnym Nowogrodzie armii powstańczej
                                                    Kuźmy Minina. Przez pół roku oblegał polską załogę Jarosławla.

                                                    We wrześniu 1612 w dwudniowej bitwie na przedpolach Moskwy przeszkodził odsieczy
                                                    wojsk polsko-litewskich hetmana wielkiego litewskiego Jana Karola Chodkiewicza,
                                                    które próbowały dostarczyć żywność polskiej załodze obleganego Kremla.

                                                    W dowód zasług mianowany bojarem. W 1615 przeprowadził działania zaczepne
                                                    przeciwko lisowczykom. W grudniu 1617 pobity pod Kaługą przez lisowczyków
                                                    pułkownika Stanisława Czaplińskiego. W 1618 jego oddział został kompletnie
                                                    rozbity przez wojska polskie pod wodzą królewicza Władysława atakujące Moskwę. W
                                                    czasie wojny polsko-rosyjskiej 1632-1634 przydzielony do mniej ważnych działań
                                                    militarnych wojsk rosyjskich.

                                                    Pełnił wiele funkcji w administracji rosyjskiej. W 1619 został szefem prikazu
                                                    transportu, w latach 1621-1628 kierował prikazem policji i prikazem sądów
                                                    moskiewskich w latach 1637 i 1640-1642.

                                                    Jego postać stała się symbolem narodowym w historii Rosji, a rocznica zwycięstwa
                                                    powstania Pożarskiego w 1612 jest od niedawna obchodzona jako rosyjskie święto
                                                    narodowe pod nazwą Dzień Jedności Narodowej.
                                                  • pozarski Dzien Niepodleglosci Polski tez spieprzyles.;))) 25.10.08, 21:52
                                                    Probki analne zrobione? To do lozeczka,drf.wink
                                                  • drf rozwolnienie slowa rebe... 25.10.08, 22:33
                                                    leczyc,....

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Kotlet_po%C5%BCarski

                                                    ten kotlet zaszkodzil.....
                                                  • pozarski Re:no i co tam w anusie 25.10.08, 22:35
                                                    ciekawego,specjalisto od ekskrementow? Rewolucja trwa?wink
                                                  • drf szkoda czasu 25.10.08, 22:44

                                                    na świra
                                                  • pozarski Re: szkoda czasu 25.10.08, 22:46
                                                    na swira. Co prawda to prawda. Teraz juz wiem,za co dostales tego
                                                    (jednodniowego,gazetowego,wroclawskiego) professora,swirze.wink
                                                  • drf Juz po toalecie? 25.10.08, 22:56
                                                    www.sfd.pl/Perfidne_obstrukcje_rozwolnienie_-t32522.html
                                                  • pozarski Re: Nie sadz wszystkich 25.10.08, 23:09
                                                    wg siebie, professorze anusowych otchlani.wink)
                                                  • drf koniec 25.10.08, 23:23
                                                    rozmowy
                                                  • pozarski Re:glupcze 25.10.08, 23:27
                                                    czy ja z toba rozmawiam? Jak na Zyda...wink
          • g-48 Re: ...muzyka Tuvy 24.10.08, 18:57
            pozarski napisał:
            >
            > > Kraj rodzinny komandosow. Z Tuvy pochodza i do Tuvy wroca
            synowie i corki
            > > riewalucji.wink
            >
            > ...a moze tez cos na temat muzyki Tuvy?
            >
            > wink
            A moze w koncu Jontek przedstawisz zaswiadczenie zes poczytalny?!
        • patience Re: Tuva....serce azjii 25.10.08, 20:31
          pozarski napisał:

          > Kraj rodzinny komandosow. Z Tuvy pochodza i do Tuvy wroca synowie i corki
          > riewalucji.wink

          Poniekąd masz rację, aczkolwiek nie sądzę, byś rozumiał, dlaczego. Niemniej tam
          kręcił swój najlepszy film Kurosawa i też stamtąd wziął swego najlepszego aktora.

          PS. W muzyce atonalnej czlowiek jest w stanie spiewac w 3 do 5 tonacji rownoczesnie.
          • drf Re: Tuva....serce azjii 25.10.08, 22:07
            se.youtube.com/watch?v=XBOLQ2ONUqM
            • pozarski A jakie wyniki? Co tam masz 25.10.08, 22:09
              w anusie,analnyj drf?wink
              • drf rebe pozarski zatrul sie kotletem... 25.10.08, 22:36
                www.rozanski.gower.pl/diarrhoe.html


                biegunka za kims to nie zarty...
                • pozarski Re:drf 25.10.08, 22:40
                  anusspecjalista. To dlatego dostales profesora? Lechu liznal,czy ty liznal
                  Lechowi? Co za roznica,professore od biegunek. Gratuluje awansu spolecznego.
                  • drf monotemetyczny 25.10.08, 22:45

                    idioto

                    szkoda czasu na twoj belkot
                    • pozarski Re: monotemetyczny 25.10.08, 22:47
                      idioto,szkoda czasu na twoj belkot.wink)
                    • drf Eurazja 25.10.08, 22:47
                      Narodowy bolszewizm – ruch polityczny twierdzący, iż łączy on w sobie elementy
                      nacjonalizmu (historycznej myśli skrajnej prawicy) i bolszewizmu (historycznej
                      myśli skrajnej lewicy).

                      Jego ideologia nawiązuje bezpośrednio do filozofii Hegla, którego uważa za ojca
                      idealizmu. Dodatkowo, ruch ten jest skrajnie antyamerykański ("przeciw Wall
                      Street") oraz, podobnie jak nazizm, sprzeciwiał się istnieniu Republiki
                      Weimarskiej i traktatowi wersalskiemu. Narodowy bolszewizm jest także silnie
                      tradycjonalistyczny, na modłę prezentowaną przez filozofię Juliusa Evoli.

                      W sprawach ekonomicznych narodowi bolszewicy pragną połączenia leninowskiej
                      Nowej Ekonomicznej Polityki z korporacjonizmem Benito Mussoliniego. To
                      "małżeństwo" faszystowskiej ekonomii mieszanej z częściową gospodarką
                      wolnorynkową sprawiło, iż wielu komunistów odrzuciło narodowy bolszewizm jako
                      ideologię faszystowską.

                      Obecne rosyjskie ruchu narodowo-bolszewickie, pod wpływem idei geopolitycznych,
                      opowiadają się za zjednoczeniem Rosji z resztą Europy i utworzeniem unii
                      nazywanej Eurazją.
                      • pozarski Re:Co jeszcze ci 25.10.08, 22:52
                        z anusa wypadnie bolszewicki drf-ie?
                        • drf diagnoza 25.10.08, 22:59
                          kompletny swir


                          ps ...za glupi jak na zyda
                          • pozarski Re: diagnoza 25.10.08, 23:10
                            Niestety,nawet pisac nie potrafisz,anusie. Jak nie przykleisz,to sam nic nie
                            wymyslisz. Nawet na goja slabo,a co dopiero na Zyda.wink
                            • drf koniec 25.10.08, 23:23

                              rozmowy
                              • pozarski Re: jak wyzej. 25.10.08, 23:27
                                wink
          • pozarski Re: Tuva....serce azjii 26.10.08, 08:57
            patience napisała:

            >
            . W muzyce atonalnej czlowiek jest w stanie spiewac w 3 do 5 tonacji rownocze
            > snie.
            A zwlaszcza jesli czlowiek jest komandosem w zielonym berecie i nosi ksywe
            pejszns. Pytanie tylko - po co?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka