Dodaj do ulubionych

zalety spania z dzieckiem

09.12.08, 02:10
(Do moderatorek: wrzucam na Niemowle i tutaj, bo pytanie "czy moge
spac z dzieckiem" pojawia sie na obu forach, a nie kazdy oba czyta.
Bardzo prosze o niewywalenie przynajmniej przez dzien czy dwa...
Dzieki.)

www.nd.edu/~jmckenn1/lab/longterm.html

Artykul jest po angielsku. Podsumowuje wyniki 6 roznych badan
przeprowadzonych w Anglii i US. Bardzo szybkie streszczenie:

- Dzieci, ktore nigdy nie spaly z rodzicami sa trudniejsze, mniej
szczesliwe, maja wiecej atakow histerii i sa rowniez bardziej
strachliwe niz dzieci ktore spaly z rodzicami

- Badania przeprowadzone wsrod doroslych wykazaly, ze mezczyzni
ktorzy spali z rodzicami pomiedzy 0 a 5 rokiem zycia maja duzo
lepsza samoocene, sa mniej nerwowi i maja lepsze zycie seksualne.
Takie same wyniki sa dla chlopcow ktorzy spali z rodzicami pomiedzy
6 a 11 rokiem zycia.
Dla kobiet spanie z rodzicami jest powiazane z mniejszym
dyskomfortem dotyczacym bliskosci fizycznej i czulosci.

- Kobiety ktore spaly z rodzicami jako dzieci maja lepsza samoocene,
sa pewniejsze siebie niz te ktore nie spaly.

- Kolejne badania ktore wykazaly ze dzielenie lozka z rodzicami
wlywa na to ze dzieci sa latwiejsze "w obsludze", nie maja problemow
emocjonalnych i behawioralnych.

- (Kolejne badania ktore wykazaly to samo) - dzieci ktore nigdy nie
spaly z rodzicami sa trudniejsze, bardiej zestresowane i BARDZIEJ
(nie mniej) uzaleznione od rodzicow niz dzieci, ktore spaly z
rodzicami.

- (Kolejne badania, ktore wykazaly to samo) - dorosli, ktorzy
dzielili lozko z rodzicami jako dzieci, sa bardziej
usatysfakcjonowani z zycia.


Obserwuj wątek
    • petuunia Re: zalety spania z dzieckiem 09.12.08, 09:28
      Z ciekawości wlazłam na link do tego tekstu, i w bibliografii znalazłam taką oto
      pozycję:
      4.. Forbes JF, Weiss DS, Folen RA. The CO-sleeping habits of military children.
      Military Medicine 1992; 157:196-200.
      Oplułam monitor big_grin
      Ciekawy artykuł, tylko taki jakiś jednostronny, brzmi jak propaganda a nie jak
      artykuł naukowy.
      • donkaczka Re: zalety spania z dzieckiem 09.12.08, 10:24
        a co w tym smiesznego? wojsko tez prowadzi rozmaite badania, ma na to czesto
        wiecej srodkow niz laby cywilne..
        a skoszarowane rodziny pewnie sa niezlym materialem badawczym


        co do meritum - my jestesmy zwolenniakami spania, choc to falami biegnie, miedzy
        rokiem a dwoma dziewczyny lepiej spaly solo, teraz dwulatka przychodzi do nas w nocy

        dziewczyny sa male, wiec efekty trudno oceniac, ale na pewno sa samodzielne,
        pogodne i bezproblemowe
        kolezanka mi sie nimi dosc czesto opiekuje i zartuje, ze wiecej problemow ma w
        tym czasie ze swoja corka
        czy ma na to wplyw, ze jej mala od zawsze konsekwentnie sypia solo? moze



        dla mnie kwestia spania-niespania, rozwoju emocjonalnego, samodzielnosci dziecka
        sa w duzym stopniu powiazane z ogolem stosunkow w rodzinie i charakterem
        rodzicow, co tez wplywa na charakter dziecka
        nie samo spanie/nie spanie, ale wlasnie caloksztalt
        bo rodzic, ktory spanie z dzieckiem odrzuca z gory, zazwyczaj tez ma zupelnie
        inny stosunek emocjonalny i metody wychowawcze niz rodzic, ktory to spanie akceptuje
        i ten caloksztalt wplywa na dziecko, nie sam fakt spania/niespania
        nie wiem czy nie zamotalam wink
        • petuunia Re: zalety spania z dzieckiem 09.12.08, 14:14
          > a co w tym smiesznego? wojsko tez prowadzi rozmaite badania, ma na to czesto
          > wiecej srodkow niz laby cywilne..
          > a skoszarowane rodziny pewnie sa niezlym materialem badawczym

          Ano nie śmieszy mnie fakt prowadzenia badań naukowych przez wojsko, natomiast
          temat tych badań jest co najmniej niecodzienny.
          Skoszarowane rodziny nie są grupą reprezentatywną, więc jako materiał badawczy
          do wyciągania bardziej ogólnych wniosków niespecjalnie się nadają. Po prostu jak
          przeczytałam 'military children' wyobraziłam sobie dwulatka w stroju moro,
          hełmie i wymalowanego farbami do kamuflażu...
    • zachelmie Re: zalety spania z dzieckiem 09.12.08, 12:42
      chłopcy spiący z rodzicami między 6 a 11 rokiem życia?! Jezusie...
      • joanna_poz Re: zalety spania z dzieckiem 09.12.08, 13:21
        mnie też to poraziło: 11 latek śpiący z rodzicami a polepszone jego
        przyszłe życie sexualne...
    • zachelmie Re: zalety spania z dzieckiem 09.12.08, 13:34
      ja zalet spania z kilkuletnim dzieckiem nie widzę.
      Jak się cos dziecku przyśni, albo jest chore to ok, ale regularne
      spanie razem nie jest dobre ani dla dziecka ani dla rodziców. Takie
      moje zdanie
    • buszynska Re: zalety spania z dzieckiem 09.12.08, 13:58
      powiedz mi po jaka cholere dublujesz??????????
      • alfika Re: dla mnie :) 17.12.08, 00:43
        bo ja tylko na to forum zaglądam, a na tamto od dublowania nie

        to wystarczający powód? big_grin
    • ata99 Re: zalety spania z dzieckiem 09.12.08, 14:34
      Co noc odkrywam nowe zalety spania z moim dzieckiem. Dziś synek zabrał mi
      poduszkę wink, ale bilans jest absolutnie in plus! Poza tym lubimy razem spać i
      będziemy tak długo, aż młody pójdzie do siebie. Pozdrawiamy.
    • alabama8 Re: zalety spania z dzieckiem 09.12.08, 14:46
      Tu nie chodzi o spanie z dzieckiem, clue sprawy to zasypianie z
      dzieckiem (ale nie takie że mama leży z pociechą aż ta nie zaśnie
      głaszcząc po głowie).
      Przez cały dzień dzieciak ma tyle spraw na głowie, przedszkole,
      zabawę, spacery, plac zabaw że praktycznie nie ma czasu na
      wyciszenie i pogadanie sobie. Ja nie prakykuję "tradycyjnego"
      zasypiania czyli zęby, piżama, książeczka i spać. Ja praktukuję
      zasypianie razem, wspólne czytanie w wyrku, długie rozmowy.
      W ciągu dnia młody nie ma czasu na opowiedzenie mi co dziś porabiał,
      czego się nauczył, zawsze gdzieś biegnie i mnie zbywa. A wieczorem -
      nic nas nie rozprasza, wieczorem opowiada mi bardzo dużo
      przeskakując z tematu na temat. To naprawdę frajda, to naprawdę
      zbilża, to naprawdę moment kiedy dziecko powierza mi swoje sekrety.
    • anja0123 Re: zalety spania z dzieckiem 09.12.08, 16:15
      W poscie autorki watku brakuje jedynie slowa 'wszystkie' : wszystkie
      dzieci, ktore itd... Rozumiem, ze moj synek, ktory od dnia urodzin
      spi sam, jest zawsze radosny, rozwija sie prawidlowo, sypia po
      czternascie godzin na dobe (wiek 2 lata) i przesypia noce bez jednej
      pobudki bedzie mial, jak dorosnie, problemy z erekcja??? Co za
      bzdura.
      Badania badaniami nierowne, kazdy moze sobie wykonac badania na
      dowolny temat i zawsze znajdzie sie ktos, kto wyniki opublikuje. A
      dorobic sobie ladna teorie mozna do wszystkiego. Tylko po co? Nei
      lepiej posilic sie o odrobine zdrowego rozsadku?
      I co yo w ogole za propaganda ostatnio na forum na temat spania z
      dziecmi? Kazdy spi tak, jak lubi, i tyle.
    • zachelmie Re: zalety spania z dzieckiem 09.12.08, 18:00
      właśnie wydaje mi się, że nie chodzi o zasypianie, tylko o spanie
      razem z rodicami. Przed zasypianiem można robic duzo rzeczy razem -
      gadać, czytać, przytulać się, wygłupiać. Ale spać kilkulatek
      powinien sam, według mnie.
      Kobity, a Wy z mężem / partnerem to pogadać i poprzytulać się nie
      potrzebujecie. Ciekawe byłyby badania, jak satysfakcjonujące życie
      seksualne mają faceci, których 11-letni synowie śpią z mamami smile
      • anja0123 Re: zalety spania z dzieckiem 09.12.08, 18:21
        Nareszcie jakis glos rozsadku smile
        • alfika Re: zalety spania z dzieckiem 17.12.08, 00:47
          a ja zaczynam miec wrażenie, że to artykuł o 11-latkach śpiących z
          mamami, a nie o małych dzieciach śpiących z rodzicami big_grin
          niby subtelna różnica, a jak dużo daje osobom, które muszą zanegowac
          przeczytane... smile

          przecież tam nei jes tnapisane - śpijcie z dziecmi...

          ps. czy czułosc z męzami okazujecie sobie tylko wieczorem w łóżku?
          seks też tylko w jednym miejscu i o stałej porze?
          to straszne... big_grin
    • bomba001 Re: zalety spania z dzieckiem 09.12.08, 19:56
      uff, badania nie sa nowe, wiadomo, ze sa kultury, gdzie dzieci spia z rodzicami,
      az chyba zaczna z zonami spac.
      dziwna rzecz, ale znam przedstawicieli takich kultur (bywam czesto i dlugo w
      azji) i nie wydaja mi sie oni specjalnie bardziej z zycia zadowoleni niz ja...
      aha, ale ja spalam.
      moje dzieci spaly nie z nami, najczesciej na zmiane nie razem przez ok 1,5 roku.
      potem wyprowadzka. bo:
      -pracuje w nocy, a dzieci wyly jak mnie nie bylo w lozkun z nimi (poswiecam im
      czas w dzien, moj wybor)
      -mam prawo do spania z moim mezem, do imtymnosci. dzwi do sypialni zamykam i nie
      chce, zeby dzieci wiedzialy co ja tam robie. jestem dorosla i mam do tego prawo.
      dzieci przy tym nie krzywdze. tak, tak, wiem, ze nie tylko lozko jest w domu,
      inne meble, inne pokoje sie tez nadadza, ale wiekszosc moich znajmych ktorzy z
      dziecmi starszymi spia, jest na skaraju rozpadu zwiazku, albo sie ich zwiazki
      rozpadly. z powodu braku imtymnosci, seksu. a ich dzieci rosna na mamisynkow.
      ale to oczywiscie nie jest proba statystyczna, to tylko moje obserwacje.
      nie jest konieczne spanie z dziecmi, zeby byly szczesliwe, wrecz, sorki, uwazam
      to w pewnym momencie za niezdrowe. czasem spie na wakacjach z moim synem, 7
      latkiem, i dziewnie sie czuje jak moj maly dzieciaczek przytula sie do mnie nad
      ranem z erekcja...
      • eliszka25 Re: zalety spania z dzieckiem 09.12.08, 22:55
        a to moj 2-letni synek jakis nienormalny jest w takim razie. przespal z nami
        raptem kilka nocy. od urodzenia spi w swoim lozeczku w swoim pokoju. jest bardzo
        samodzielny, potrafi godzinami bawic sie sam, a kiedy ostatnio zostawialam go u
        sasiadki, bo szlam do lekarza, to dal mi buziaka, zrobil "papa" i poszedl sie
        bawic. byl u sasiadki ponad 2 godziny i nawet nie zaplakal. jest zawsze
        rozesmiany, rozgadany i wszyscy mowia, ze to nadzwyczaj pogodne dziecko. no po
        prostu nienormalny jakis, z takimi wyrodnymi rodzicami?

        nie jestem zwolenniczka spania z dziecmi (ewentualnie dla wygody przez
        pierwszych kilka miesiecy z niemowlakiem). dla mnie to nie jest dobre dla
        partnerstwa. kazdy potrzebuje odrobiny intymnosci i miejsca, gdzie moze poczuc
        sie "u siebie". nasz synek ma swoj pokoj i my mamy swoj. pewnie, ze wiekszosc
        czasu spedzamy razem, bo razem sie bawimy, przytulamy, czytamy przed snem itp,
        ale mamy tez miejsce, gdzie mozemy schowac sie przed swiatem. oczywiscie, nie
        wywalam synka z lozka, kiedy chce sie do nas poprzytulac. zdarzaja mu sie gorsze
        noce, kiedy spi z nami, bo np. cos strasznego mu sie przysnilo i chce byc
        blisko. bliskosci tez kazdy potrzebuje i to jest normalne. jednak regularne
        spanie z np. 11-letnim synem juz za normalne nie uwazam.
      • blackglass Re: zalety spania z dzieckiem 27.02.09, 10:47
        bomba001 napisała:
        > latkiem, i dziewnie sie czuje jak moj maly dzieciaczek przytula sie do mnie
        nad ranem z erekcja...
        Hm przepraszam nie mam syna ale czy to nie za wrześnie na erekcje u takiego
        małego chłopca?

    • royalmail Re: zalety spania z dzieckiem 09.12.08, 22:59
      Gorąco popieram spanie z 11-latkiem w łóżku oraz karmienie 7-latka
      cycusiem.
      • izabeladrozd Re: zalety spania z dzieckiem 10.12.08, 19:05
        jedno wam powiem takie duze dzieci nie chca spac z rodzicami wiem tylko tyle ze
        synek spal ze mna tylko nad ranem po nocnym karmieniu i teraz spi sam od 3 roku
        zycia kladzie sie i zasypia corka spala ze mna bo darla sie cale noce i teraz 5
        lat i nie chce spac sama do tej pory przychodzi do nas dlatego najmldszy spi z
        nami w pokoju ale w swoim lozku no laduje u nas nad ranem jak starszy ale nie
        codziennie i dopoki je w nocy wie tyle ze dzieci do 6 miesiaca powinny spac z
        rodzicami w jednym pokoju zeby czuly zapoach i odglos oddychania szmery
        wyczytalam to na stronie o naglej smierci lozeczkowej
        • joannaiwa Re: zalety spania z dzieckiem 11.12.08, 16:59
          myślę, że tutaj trochę osoby odpowiadające popadają w skrajności
          (wałkowany przykład 11-latka śpiącego z rodzicami). Bardziej chodzi
          o to, żeby małym dzieciom zaspokoić potrzebę bliskości rodziców w
          nocy, a większym dostępność rodziców w przypadku np. rozmaitych
          lęków nocnych (re: wątek lęki dziecięce, z którego widać, że takie
          różne lęki nękają i duże dzieci 10-letnie, często w nocy). Też podam
          przykład drugiej skrajnej postawy, która pojawiła się na tym forum -
          oddzielenie bramką sypialni rodziców od dziecka 1,5 rocznego -
          bezwzględny piorytet intymności rodziców nad potrzebami dziecka.
          Chodzi głównie o to, żeby rodzice pamiętali nie tylko o swoich
          potrzebach (wtedy to jest czysty egoizm) ale także o potrzebach
          dziecka.
          • bomba001 Re: zalety spania z dzieckiem 11.12.08, 18:04
            Też podam
            > przykład drugiej skrajnej postawy, która pojawiła się na tym forum -
            > oddzielenie bramką sypialni rodziców od dziecka 1,5 rocznego -
            jaka bramka? ja po prostu zamknelam dzwi pokoju dziecka, a dodatkowo jeszcze
            sypialni. a wy trzymacie otwarte? i dzieciom to nie przeszkadza? i wam tez nie?
            moaj bratowa i jej ziomkowie spia z dziecmi w lozku, bo to jest taki srodek
            antykoncepcyjnysmile
            koszmary senne to taki etap rozwoju. mozna spac z dzieckiem, ale nie jest to
            zande rozwiazanie sytuacji. mojemy synowi zdarza sie do nas przyjsc i
            powiedziec, ze ma koszmar. staramy sie utulic, pomoc zasnac, dopytac co za
            koszmar. kiedys sie powtarzalo- staralismy sie sprawe wyjasnic do konca, znalezc
            przyczyne, a nie oferowac latwizne- spij z mamusia. raczej nauczyc sobie radzic
            z codziennoscia.
            • joannaiwa Re: zalety spania z dzieckiem - do bomba 12.12.08, 11:28
              Żeby nie było wątpliwości, że i takie metody jak opisałam rodzice
              stosują (skrajne okrucieństwo jak dla mnie):

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=84357441&a=84855714
              Drzwi zamykam w sytuacjach intymnych, poza nimi są otwarte - w domu
              mamy większe odległości niż w mieszkaniu i nie widzę takiej
              potrzeby. A nauczyć dziecko radzić sobie z codziennością jeszcze
              zdążysz, nie musi to akurat nastąpić w pierwszych latach życia,
              zwłaszcza w odniesieniu do koszmarów nocnych, z którymi nawet
              dorośli kiepsko sobie radzą.
      • aniucha333 Re: zalety spania z dzieckiem 11.12.08, 22:27
        royalmail napisała:

        > Gorąco popieram spanie z 11-latkiem w łóżku oraz karmienie 7-latka
        > cycusiem.

        no pewnie lepiej wyniesc 1-mies. dziecko na drugi koniec domu i miec
        przy lozku monitorek. Albo jeszcze lepiej zastosowac metode "utuli
        sie placzem do snu" a potem dziwic sie ze dziecko sie moczy w nocy,
        placze bez powodu, jest niespokojne, etc.

    • peresia Re: zalety spania z dzieckiem 12.12.08, 09:31
      Niedługo zapewne dowiemy sie o badaniach, ktore niezbicie dowodzą,
      że nie tylko spanie z dzieckiem w jednym łóżku, ale i jedzenie z
      jednego talerza przyczynia się do bardziej harmonijnego,
      bezstresowego rozwoju; daje dziecku poczucie bezpieczeństwa i
      wpłynie pozytywnie na jego pożycie seksualne w przyszłości.
    • demonii.larua Re: zalety spania z dzieckiem 12.12.08, 09:36
      He he zawsze z takie statystyki czytam z rozbawieniem smile
      • aniucha333 Re: zalety spania z dzieckiem 12.12.08, 12:13
        demonii.larua napisała:

        > He he zawsze z takie statystyki czytam z rozbawieniem smile

        tak ja ja czytam 20 lat temu robione "badania" (oczywiscie na
        ptrzeby firm produkujacych dziciece mleko) dot. wyzszosci mleka w
        proszku i butli nad mlekiem matki i karmieniem piersia.

        Czy w latach 70tych - 80-tych matki karmiace piersia ne byly uwazane
        za staroswieckie/niemodne/wrecz szkodzace dziecku?

        Zwerfyikujemy te obecne badania za 20 lat jak sie okaze ze dzieci
        spiace z dala od rodzicow maja problemy emocjonalne, spoleczne, etc.

        I wciaz mnie dziwi ze homo sapiens uwaza sie za najbardziej
        rozwinietego z wszystkich a wlasne potomstwo trzyma z dala od
        siebie. Zadne zwierze nie rozstaje sie ze swymi malymi, a my matki
        czytami pseudoporady w pseudoksiazkach i dajemy sie wodzic za nos...

        i podkreslam nie pisze do zadnej z was tylko tak a propos i do
        przemyslenia.
        • peresia Re: zalety spania z dzieckiem 12.12.08, 12:35
          > Zwerfyikujemy te obecne badania za 20 lat jak sie okaze ze dzieci
          > spiace z dala od rodzicow maja problemy emocjonalne, spoleczne,
          etc.

          Za 20 lat wnioski z owych badań moga być również całkiem odwrotne...
          Moje obserwacje wśród znajomych, którzy śpią z własnymi dziećmi już
          teraz to potwierdzają.
          • alabama8 Re: zalety spania z dzieckiem 12.12.08, 14:13
            Jeszcze do niedawna panowała moda na zimny wychów: nie nosić, nie
            przytulać bo się przyzwyczai.
            Teraz już nosimy i przytulamy ale po wieczorynce - wynocha!
            • peresia Re: zalety spania z dzieckiem 12.12.08, 16:00
              Gdybym miała nosić moją czteroletnią córkę, to dawno wysiadłby mi
              kręgosłup.
              Wcześniej była noszona, a jakże, ba nawet czasem z nami spała -
              kiedy chciała, bo zazwyczaj nie chciała.

              Za to moja mama spała ze swoją mamą do...15 roku życia, do trzeciego
              była karmiona piersią. Generalnie moja babcia miała przewalone (na
              własne życzenie), co bardzo mnie dziwi, bo była bardzo mocno
              stąpającą po ziemi kobietą. Nigdzie nie mogla sie bez córki ruszyć,
              jak moja mama poszła do szkoły przez trzy lata trwał dramat
              rozstania.
              Do tej pory moja mama ma problemy: brak zdecedowania, nieśmiałośc,
              bojaźliwiść, trudnośći z nawiązywaniem kontaktów z innymi ludźmi.
              Dwie jej starsze siostry takich problemów nie mają - nigdy nie spały
              z mamą w jednym łóżku.
              • alfika Re: zalety spania z dzieckiem 17.12.08, 00:59
                to naprawdę straszne, jak "przewalone" miała twoja babcia... ale na
                własne życzenie, naprawdę... smile))
                i jest to doprawdy niezbity argument przeciwko opracowaniom naukowym
                (to jednak cos innego niż statystyka, hihihi)

                zaś dla mnie to kolejny artykuł, który mówi, że dziecko mające
                bliskosc rodziców lepiej i szybciej sie rozwija
                moje noszone, spane z nami i przytulane jest samodzielne i związane
                ze mną, jak powinno byc w pierwszych latach dziecka
                szybciej zaczęła chodzic niż rówieśnicy, nie potrzebuje noszenia i
                przytulania co chwilę, ba! sama zlazła a chusty na ziemię i tyle
                było mojego ukochanego dźwigania sad

                dziecko koleżanki, żłobkowe i z zimnego chowu, jest równie
                przywiązane do obcych, co do matki
                trochę mojej koleżance to przeszkadza, ale w sumie cieszy się, że
                jej córeczka jest taka samodzielna

                i o to chyba chodzi - o satysfakcję matki
                bo to, że jej córka płacze i juz nie wiadomo, z jakiego powodu, to
                drobiazg
                "małe dzieci tak mają"
                a moja jest wyjątkowa, bo tak nei ma
                tongue_out
        • bri Re: zalety spania z dzieckiem 27.02.09, 09:47
          I wciaz mnie dziwi ze homo sapiens uwaza sie za najbardziej
          > rozwinietego z wszystkich a wlasne potomstwo trzyma z dala od
          > siebie. Zadne zwierze nie rozstaje sie ze swymi malymi, a my matki
          > czytami pseudoporady w pseudoksiazkach i dajemy sie wodzic za nos

          No sorry, ale zwierzęta domowe, które miałam okazję obserwować (psy
          i koty) zaczynały potomstwo separować od siebie mniej więcej wtedy,
          kiedy przestawały karmić własnym mlekiem. A przestawały karmić
          własnym mlekiem mniej więcej wtedy, kiedy potomstwo było w stanie
          jeść inaczej.

          Poza tym fajnie jest rozpatrywać spanie z dzieckiem, kiedy ktoś ma
          jedno albo góra dwójkę. Ale co jeśli dzieci jest więcej? Moi rodzice
          mieli trójkę, najmłodsze urodziło się, kiedy najstarsze miało 4
          lata. Spróbuj spać w jednym łóżku z trzy i czterolatkiem, mężem i
          noworodkiem, którego musisz karmić piersią, przewijać w nocy itp.
    • mammamia.warszawa Re: zalety spania z dzieckiem 12.12.08, 12:28
      Witam,
      znam przypadek rodziny, w ktorej ojciec przyszedl do poradni psychologicznej
      blagac o pomoc.
      Zebral sie po 17latach, tzn. jego zona spala z synem do tamtej pory. Najpierw
      spali z noworodkiem, niemowleciem, malym dzieckiem razem, pozniej zona
      stwierdzila, ze malo miejsca w lozku dla trojki, wiec tatus mial sie grzecznie
      przeniesc do innego pokoju, pozniej nastolatkowi nadal "grzala nozki" bo to
      zawsze bylo powodem. Mezczyzna przyszedl bo byl juz w trakcie rozwodu, ale
      poprosil o pomoc dla ludzi,ktorych kochal.
      Nie znam niestety finalu tej sprawy.
      Wiem, przypadek bardzo skrajny, ale nie mniej niz przypadek badan opisanych tu
      wyzej. smile
      Pozdrawiam
      www.mammamia.warszawa.pl
      • bomba001 Re: zalety spania z dzieckiem 12.12.08, 14:30
        no wiec wlasnie.
        prosze, nie traktujmy tych badan jak wyroku. jako jedynej wyroczni.
        pisze z punktu widzenia osoby wg mnie rozsadnej, karmiacej dzieci 1,5 roku,
        spiacej z nimi dla wygody rok, potem ok pol roku spal tatus.
        ale wiem,ze koledzy mojego 7,5 latka spia z MAMAMI. kobiety, wyrzadzacie tym
        chlopcom krzywde!
        NB znam opowiadanie o 9 latku, ktory z sytuacji stresowej (np upadek an
        nartach...) zadał maminej piersi!
    • tiuia Re: zalety spania z dzieckiem 12.12.08, 15:05
      Możliwe, że dzieci nie przytulane i usypiane metodą: zamykam drzwi i wychodzę i niech sobie młody drze mordkę' rzeczywiście mają trochę stegowaną psychikę.
      Ale moim zdaniem dzieci, które w mądry sposób zostały nauczone spania we własnym pokoju, są bardzo stabilne emocjonalnie i usatysfakcjonowane z życia uczuciowego i seksualnego.

      A spanie z rodzicami chłopców 6-11-letnich to dla mnie jakieś dziwactwo - ani rodzice nie mają udanego seksu, ani żadne z tej trójki się nie wyśpi. Swoją drogą dziwne, że było to przeprowadzane w Anglii i US. Przecież w Ameryce nawet kąpanie dziecka przez rodzica jest często uważane za molestowanie seksualne.
      • eliszka25 Re: zalety spania z dzieckiem 12.12.08, 16:03
        mysle, ze niektorzy tutaj nieco myla pojecia albo po prostu nie potrafia
        zrozumiec, ze ktos moze miec "inna racje". to, ze moje dziecko spi samo w swoim
        lozeczku i w swoim pokoju nie znaczy, ze je odepchnelam i mam gdzies jego
        emocje. zasypianie nie wyglada tak, ze wrzucam go do pokoju, odpycham, w razie
        czego daje kopa i zamykam drzwi na klucz. niech sie dzieje co chce. jest
        czytanie bajek przytulanie sie wspolne na lozku przed zasnieciem, wyglupy z mama
        i tata, buziak na dobranoc. babel po czytaniu bajki zostaje sam przy zapalonej
        malutkiej lampce. zwykle chce sobie te bajke jeszcze sam "poczytac", wiec
        dostaje ksiazke do raczki, a my wychodzimy. przez kolejne 5-10 minut slychac
        jego glosne "czytanie", a pozniej zasypia z ksiazka w reku. gdyby nie czul sie
        bezpiecznie, z pewnoscia nie tak by to wygladalo. trudne noce czy wieczory tez
        mamy, bo to u 2-latka jeszcze normalne. wtedy nie wkladam sobie stoperow do
        uszu, tylko albo siedze z bablem w pokoju i uspokajam, albo spiewam kolysanki, w
        razie potrzeby bierzemy go do swojego lozka. kazdy ma czasem gorszy humor czy
        nekaja go jakies strachy i nikt nie robi z tego dramatu.

        jak juz ktos wyzej napisal, nie sztuka jest trzymac dziecko do osiemnastki przy
        maminej spodnicy. sztuka jest dac mu poczucie bezpieczenstwa, nauczyc je
        samodzielnosci i radzenia sobie z problemami. wtedy dziecko nie uwaza, ze dzieje
        mu sie krzywda, bo musi spac w swoim pokoju. babel swoj pokoik lubi i swoje
        lozeczko tez. kiedy jst zmeczony, to sam do niego idzie i sie przytula.
        • tiuia Re: zalety spania z dzieckiem 12.12.08, 21:41
          Myślę dokładnie tak samo jak Tysmile Tylko nie ubrałam tego tak ładnie w słowa.
          • mammamia.warszawa Re: zalety spania z dzieckiem 13.12.08, 12:19
            Drogie Panie,
            zdecydowanie jestem za metoda samodzielnego zasypiania dziecka w swoim lozeczku.
            Mysle, ze jest duzo wiecej zalet takiego zasypiania, niz spania z rodzicami.
            Sama rowniez nie raz spalam z dieckiem a i tak przewaznie konczylo sie na tym,
            ze dzieci same prosily mnie zeby je zaniesc do ich lozeczek.
            Wylegiwanie sie poranne w lozku- jak najbardziej. Opowiadanie sobie jak minela
            noc, co sie przysnilo(choc to narazie opowiadanie "bajek"), planowanie wspolnie
            dnia itd... Dlaczego nie razem w lozku? Czemu nie? Ale kazdy potrzebuje
            intymnosci. I rodzice i dziecko (tej zdrowo pojetej do tych wszystkich, korzy od
            razu beda nainterpretowac jak tu sie zazwyczaj zdarza).
            Pozdrawiam
            • matylda07_2007 Re: zalety spania z dzieckiem 13.12.08, 12:36
              Eliszka, guru !! Naprawdę trafnie to ujęłaś. Młoda słucha kołysanek podczas kąpieli (śpiewam razem z płytą tongue_out), bo na bajeczce jeszcze nie umie się skoncentrować. Później wypieścimy się podczas wycierania, ubierania, wkładam do łóżeczka, daję buziaczka, głaskam po główce, a moje dziecko zasypia smacznie w momencie.
              W ciągu dnia nie możemy się od siebie odkleić. Daję Jej tyle poczucia bezpieczeństwa w dzień, że na noc widocznie jeszcze wystarcza smile
          • joannaiwa Re: zalety spania z dzieckiem 15.12.08, 11:29
            Ja też uważam metodę Farbera za barbarzyństwo. Jak można zostawić
            płaczące dziecko zamknięte w łóżeczku, odwrócić się do niego plecami
            i wyjść, choćby nawet na 5 minut jak zalecane w książce. Dla mnie
            trzeba być po prostu sadystą. Aha, oświecę Was jeszcze, że to się
            obecnie nazwywa konsekwencja w wychowaniu. Ciekawe ile połaczeń
            mózgowych utraciła córka mojej sąsiadki, która przez 1,5 miesiąca
            (powtarzam 1,5 miesiąca - czerwiec i lipiec br)płakała dzień w dzień
            wieczorem, bo tak konsekwetnie uczyli ją samodzielnego zasypiania.
            Nawet Farber określiłby to jako sadyzm, bo w książce jest wyraźnie
            napisane, że jeśli po tygodniu dziecko nie przestaje płakać to
            znaczy że nie jest gotowe na taką samodzielność (przeczytałam tę
            książkę). Rodzina jest po wizycie policji i MOPS, córka wreszcie
            przestała płakać. Tłumaczyli się alergią dziecka (stad niby te
            płacze). Ciekawe, że po wizycie MOPS alergia nagle cudownie uleczyła
            się na tyle, że dziecko już nie płacze.
            • aniucha333 Re: zalety spania z dzieckiem 15.12.08, 11:59
              Rodzina jest po wizycie policji i MOPS, córka wreszcie
              > przestała płakać.

              I dlatego to jest takie straszne ze kolejna matka zamiast sluchac
              swojego matczynego instynktu przeczytala/uslyszala o jakies tam
              metodzie od pseudoautorytetu i zobacz ile krzywdy (nieswiadomie
              oczywiscie) wyrzadzila wlasnemu dziecku...

              Z druigej strony, samodzielne spanei w swoim lozeczku to co innego
              niz calkowite samodzielne zasypinaie. WIdze ze ty pare mam mysli ze
              to jedno i to samo. To nie jest - samodzielne zasypinaie to
              zostawiasz swoje 4 -miesieczne dziecko samo w pokoju, zamykasz drzwi
              i wychodzisz. Na zasadzie niech placzem sie samo utuli do snu.

              Co innego to dziecko starsze majace swoj pokoik, mama czytajaca mu
              bajki do snu, rozmawiajaca z nim przed snem, czekajaca az zasnie,
              etc cokolwieke co mu ulatwi spokojne zasypianie.

      • aniucha333 Re: zalety spania z dzieckiem 14.12.08, 22:43
        Swoją drog
        > ą dziwne, że było to przeprowadzane w Anglii i US. Przecież w
        Ameryce nawet kąp
        > anie dziecka przez rodzica jest często uważane za molestowanie
        seksualne.

        A mnie to nie dziwi - mieszkajac tam przez dlugi okres na porzadku
        dziennym jest stosowanie metody Ferbera (utuli sie same placzem do
        snu), po prostu w tej metodzie zamyka sie drzwi, i zostawia sie
        szlochajace, wyjace dziecko samo w pokoju. Mam sporo znajomych ktore
        ta metode stosowaly i goraco mi polecaly. Pamietam jak nie moglam
        sie nadziwic - ale po co? PO co to robic?

        Calkiem niedawno moja znajoma psycholozka mowila mi o najnowszych
        badaniach robionych a propos dzieci u ktorych rodzice zastosowali te
        metode. Okazalo sie ze pozostawianie dziecka na tak dlugi czas
        samego, z dala od matki, placzacego wywyoluje tak silny stres ze
        uszkodzeniu ulegaja neurony w mozgu co w efekcie oznacza glupsze
        dziecko (mniej neuronow/polaczen nizsza inteligencja). Nie opisalam
        tego zbyt naukowo ale o to mniej wiecej chodzi.

        I ja naprawde nie namawiam nikogo o spania z dzieckiem do 17 roku
        zycia tylko pomyslmy o tym - potrzeba bliskosci matki jest dla tak
        malego dziecka najwazniejsza rzecza na swiecie. Bez tego on sie nie
        rozwija prawidlowo.

        Z drugiej strony cos w tym musi byc ze jak sie "przegnie" w druga
        strone i spi z dzieckiem do 17 lat - to tez jest wrecz chore...

        Jak we wszystkim musi byc zloty srodek smile
        • matylda07_2007 Re: zalety spania z dzieckiem 15.12.08, 09:04
          Nigdy nie zostawiłam płaczącego dziecka samego. Otóż właśnie, trzeba we wszystkim zachować rozsądek.
          Młoda w zasadzie od początku spała sama (oprócz nocy w szpitalu) i widzę, że Jej to odpowiada. Jak się najadła, spała dalej, nie miała trudności w zasypianiu. Trudności miała, kiedy brałam Ją do siebie (budziła się w nocy z powodu pasożytów). Mimo, że była wyciszona i mega śpiąca, nie była w stanie zasnąć, póki nie odłożyłam Jej do własnego wyrka.
          Czy mam Młodą zatem przyzwyczajać koniecznie do spania z rodzicami?
          Dzieci mają swoją osobowość i upodobania. To już nie tylko małe zwierzątka, do których usilnie są porównywane.
          • aniucha333 Re: zalety spania z dzieckiem 15.12.08, 10:22
            > Czy mam Młodą zatem przyzwyczajać koniecznie do spania z rodzicami?

            Nie - jesli dziecko jest szczesliwe spiac same to po co? Ja podalam
            wam dokladny opis metody Ferbera tak popoluarnej na Zachodzie. To
            jest doslownie tak jak opisalam odstawiasz dziecko do wlasnego
            pokoju, niech placze, wyje, zanosi sie z placzu - mozesz tylko
            monitorowac czy jest ok (np. czy sie nie dusi, nie sinieje, etc) i
            tak samo wlasnym placzem utuli sie do snu... dla mnie to zwykle
            okrucientstwo.

            Co innego usypianie dziecka we wlasnym lozeczku, czytanie mu bajek,
            kladzenie do snu.

            > Dzieci mają swoją osobowość i upodobania. To już nie tylko małe
            zwierzątka, do
            > których usilnie są porównywane.

            Nikt nie porownuje dzieci do zwierzat tylko mowimy o elementarnych
            potrzebach (potrzeba bliskosci, milosci, etc) takich jakie nawet
            zwierzeta maja... ot tyle smile
            • grazka2plus2 Re: zalety spania z dzieckiem 15.12.08, 11:51
              ja nigdy nie spalam z dziecmi.
              zeby miec sile sie nimi zajmowac tez muszę się wyspać.
              Na pewno są zalety typu bliskość i bezpieczeństwo ale sypialnia jest
              nasza. Dzieciaki śpią u siebie, nie budzą sie w nocy i chyba im
              dobrze.
              • matylda07_2007 Re: zalety spania z dzieckiem 15.12.08, 14:02
                Metoda, którą opisałaś jest okrutna. Zastanawiam się jak ktoś z choć odrobiną intuicji i tego dawnego, drzemiącego nas instynktu, może tak postąpić z dzieckiem.
                O tych zwierzątkach piszę, bo ostatnio najlepszym argumentem na wszystko jest porównywanie do zwierząt, powrót do natury ("I wciaz mnie dziwi ze homo sapiens uwaza sie za najbardziej
                rozwinietego z wszystkich a wlasne potomstwo trzyma z dala od
                siebie. Zadne zwierze nie rozstaje sie ze swymi malymi, a my matki
                czytami pseudoporady w pseudoksiazkach i dajemy sie wodzic za nos...").
                No trochę równowagi i rozsądku. Dysponujemy nim przecież. Nie tylko instynktem.
                Jeśli komuś to odpowiada i dziecku też, to niech śpią razem! Moja siostra ze szwagrem wciąż śpią ze swoim prawie 5-letnim synkiem.
                Nie będę Im zabraniać wink
    • martasz123 Re: zalety spania z dzieckiem 15.12.08, 14:12
      Ja śpie ze swoja roczna coreczką i jest nam z tym naprawde dobrze.
      Wszystkim, męzowi tez (on spi na kanapie). Jak potrzebujemy pobyc
      razem z mezem to klade sie z nim i zasypiamy razem, poki mala sie
      nie obudzi czyli do ok 24-1 w nocy. Pozniej przechodze do sypialni
      biore mala do siebie i daje jej piers. Zamierzam z nia spac poki
      bedzie ssala piers i to jest chyba z czystego lenistwa bo poprostu
      nie chce mi sie wstawac co godz lub dwie i brac ja do siebie i
      odkladac. A poza tym sa to fajne chwile, takie niezapomniane.
      Uwielbiam jak mala sie do mnie tuli w nocy.Dla mnie takie wspolne
      spanie z tak małym dzieckiem jest bardzo duza dawka czułosci i
      miłosci.
      • eliszka25 Re: zalety spania z dzieckiem 15.12.08, 23:07
        o metodzie farbera nie slyszalam, ale moze dlatego, ze ja nie czytam takich
        poradnikow. mam w domu jeden, bo tesciowa mi podarowala, przeczytalam wyrywki
        mnie interesujace i wiecej zadnego nie bralam do reki. kieruje sie swoim
        rozumem, instynktem, radami mamy, lekarza, naszej opiekunki z przychodni,
        bardziej doswiadczonych znajomych mam itp. moj rozum mowi mi, ze jak dziecko
        placze, to znaczy, ze jest mu zle i do glowy by mi nie przyszlo zostawiac je
        samo i czekac az tak sie zryczy, ze zasnie. trzeba byc albo niespelna rozumu
        albo sadysta (dla mnie to w sumie prawie to samo), zeby takie metody stosowac.
        babel nigdy nie byl w zaden sposob "cwiczony", a bez problemu spi sam w swoim
        lozeczku, bo wie, ze jak zawola, to mama przyjdzie. nawet jesli wlasnie zdazyla
        zasnac i jego wolanie ja z tego snu wyrwalo. poza tym zwykle wola tate tongue_out
        • alfika Re: zalety spania z dzieckiem 17.12.08, 01:08
          i oto chodzi, o intuicję matki

          więc jak ktos uważa, że najlepsze, co daje dziecku, to m.in.
          wspólne, przytulone spanie, to nazywanie tego patologią, która się
          rozwinie do 18-tki dziecka - jest przezabawne

          ps. a dlaczego tak kobietom nie śpiącym z dziecmi zależy na spaniu z
          mężami? big_grin
          przecież podobno w nocy się śpi, a nie buduje więź smile i nie mówię o
          seksie
          ale to tak na marginesie smile
          • matylda07_2007 Re: zalety spania z dzieckiem 17.12.08, 09:39
            Ja nie uważam, żebym budowała więź w nocy z mężem... Najchętniej zresztą śpię sama. Jesli śpimy razem, każde odwraca się do drugiego tyłkiem i zasypia. Młoda jest dokładnie taka sama.
            W dzień okazujemy sobie maksimum czułości, a w nocy śpimy.
            • aw271 Re: zalety spania z dzieckiem 17.12.08, 10:01
              Nie lubię spać z dziećmi dlatego jak najszybciej wyrzuciłam chłopaków do ich
              pokoi. Nie lubię być kopana i po prostu nie wysypiam się. Dzieci są ważne, ale
              potrzeby rodziców również. Jeśli ktoś lubi spać z dziećmi to niech śpi, jeśli
              nie to wynocha do swojego wyra.
            • alfika Re: zalety spania z dzieckiem 18.12.08, 00:21
              to rozumiem smile a nie koronny argument nie-śpiących-z-dziecmi, ż eim
              się małżenstwa rozbijają smile
          • fenced_meadow Re: zalety spania z dzieckiem 27.02.09, 08:41
            Właśnie to miałam napisać nie widzę się z mężem cały dzień więc czasami tylko w
            nocy mamy wspólną więź w końcu moje małżeństwo musi przetrwać długie lata a
            dziecko niedługo pójdzie w świat
    • gdzie-idziesz Re: zalety spania z dzieckiem 17.12.08, 10:25
      Moim zdaniem dziecko, nawet małe powinno mieć swoje łóżeczko, świadomość że jest
      to jego miejsce i poczucie że jest tam bezpieczne. Spanie z dzieckiem to
      zabieranie mu tego.
      Poza tym rolą rodzica jest współuczestniczyć w rozwoju dziecka i jego
      dojrzewaniu emocjonalnym - zabierając płaczące bez wyraźnego powodu dziecko w
      nocy do swojego łóżka daje się mu sygnał że noc jest niebezpieczna, że lęki
      nocne są uzasadnione i stwarzają rzeczywiste poczucie grozy. Dziecko nie oswaja
      się z ciemnością, nie ma poczucia bezpieczeństwa budząc się w swoim pokoju. Poza
      tym zabiera mu się możliwość rozwijania samodzielności, odrębności.
      Nigdy nie zostawiałam córki płaczącej w łóżeczku, uspokajałam, tłumaczyłam że
      jest wszystko w porządku, że rodzice są obok, że to tylko zły sen itp. Wieczorem
      zasypiała na moich rękach do czasu aż zaproponowałam jej żeby spróbowała zasnąć
      w łóżeczku. Z czasem zaproponowałam jej że wyjdę do kuchni zjeść kolację a ona
      zaśnie sama. O dziwo załapała. Ale najpierw nauczyłam ją że w nocy nie
      krzyczymy, że dziki wrzask przynosi skutek odwrotny od zamierzonego (jak
      przychodziłam do pokoju a nie przestawała wrzeszczeć to wychodziłam i czekałam
      aż chociaż na moment przestanie krzyczeć - po dwóch nocach skończyły się nocne
      wrzaski trwające czasem po wie, trzy godziny)
      Czasem budzi się w nocy, ale nie drze się bez opamiętania jak miało to miejsce
      pół roku wcześniej, zawoła mama, usłyszy że jestem i zasypia spokojnie. Uważam
      że nauka samodzielnego zasypiania w nocy to było najlepsze co mogłam zrobić dla
      jej rozwoju.
    • martasz123 Re: zalety spania z dzieckiem 17.12.08, 10:59
      Ale najpierw nauczyłam ją że w nocy nie
      krzyczymy, że dziki wrzask przynosi skutek odwrotny od zamierzonego
      (jak
      przychodziłam do pokoju a nie przestawała wrzeszczeć to wychodziłam
      i czekałam
      aż chociaż na moment przestanie krzyczeć - po dwóch nocach skończyły
      się nocne
      wrzaski trwające czasem po wie, trzy godziny)

      Ja nigdy nawet na moment nie zostawiłabym dziecka samego sobie,
      ktore wrzeszczy i przezywa w tym momencie jakies lęki. Nie wiem czy
      to byl dobry sposób dla rozwoju emocjonalnego dziecka.
      • gdzie-idziesz Re: zalety spania z dzieckiem 17.12.08, 11:24
        Nigdy nie zostawiałam jej w sytuacji gdy przeżywała jakieś lęki. Ona nauczyła
        się że wrzaskiem może mną sterować (mieszkamy z dziadkami i każdy wrzask małej
        powodował konieczność pędzenia do niej i zrobienia wszystkiego co chce, bo
        inaczej ja będę miała problemy ze strony "starszyzny", awantury a do małej
        poleci babcia lub dziadek i cała noc rozwalona. Usypiałam ją dwa, trzy razy
        każdej nocy, a każde takie usypianie trwało po kilka godzin.
        Jeden weekend bez dziadków wystarczył, dosłownie - mała dostała jasny komunikat
        - wrzaski nocne nie są tolerowane - ma prawo się obudzić, ma prawo się
        przestraszyć, ale nie ma prawa wrzeszczeć bez opamiętania tylko po to żeby mama
        przy niej siedziała. Jeśli chce żeby mama przy niej była to musi grzecznie i
        cichutko leżeć w łóżeczku. Jak zaczyna krzyczeć (próbować wymuszenia) osiąga
        efekt odwrotny od zamierzonego.
        Nie da się opisać jak ta zmiana wpłynęła na wszystkich - dziadkowie przestali
        robić mi awantury że jestem zła matka bo mi dziecko nocami się wydziera, mała
        jest wyspana.
        Wcześniej noce wyglądały tak że ja musiałam robić co mała chciała - kołysać ją
        (jak przestawałam to wrzask), kłaść na łóżeczko (znudziło się - wrzask), trzymać
        na rękach - po chwili wrzask, śpiewać, opowiadać, jak się znudziło to oczywiście
        wrzask. Do łóżka tez próbowałam ją brać smile
      • bomba001 Re: zalety spania z dzieckiem 17.12.08, 16:24
        > Ja nigdy nawet na moment nie zostawiłabym dziecka samego sobie,
        > ktore wrzeszczy i przezywa w tym momencie jakies lęki. Nie wiem czy
        > to byl dobry sposób dla rozwoju emocjonalnego dziecka.

        nie przesadzaj, leki trzeba "oswoic". wiem, ze piszemy na "malym dziecku", ale
        uwierz mi, ze dzieci rosna. i kiedys dziecko pierwszy raz zostanie w
        przedszkolu, samo pojedzie na narty, pojedzie na oboz. i wtedy zobaczysz, jaka
        mu krzywde wyrzadzilas jak nie przyzwyczajalas, oswajalas. po prostu mamisynek.
        moj syn ma 7,5 roku, dawno jkuz jezdzi sam zostaje sam, chodzi sam na zajecia.
        ale ma kolegow/kolezanki, ktore przy pierwszym klasowym wyjezdzie na narty
        zalewaly sie lzami. bo mamy nie ma, bo mi nikt nie pomoze. a syn mojej
        kolezanki, nie pojedzie na klasowy oboz, bo on zawsze spi z mama...
        opanujmy sie, uczmy dzieci zyc.
        jest oki, jak maluch spi z mama/tata, potem juz stopniowe przyzwyczajanie do
        samodzielnosci. nie robcie z dzieci ofiar. dla mnie to spanie dlugie z dzieckiem
        jest po prostu objawem lenistwa/niekompetencji/niekonsekwencji rodzicow, takie
        podejscie, "a bo mi tak latwiej" i marnowanie dziecka.
        • joannaiwa Re: zalety spania z dzieckiem 17.12.08, 16:45
          Bomba no teraz pojechałaś po bandzie. Ja bym raczej powiedziała, że
          przykład lenistwa/wygodnictwa/niekompetencji to jest właśnie wtedy
          jak się małe dziecko na siłę usamodzielnia i na siłę wyrzuca ze
          swojego łózka/odmawia swojej bliskości w nocy. Przy czym ja mówię o
          małym dziecku - do 3-4 lat, a nie o 7,5 latku jak Twój syn.
          Generalnie mam wrażenie, że u mam mających starsze dzieci - powyżej
          6 lat sporo doświadczeń dotyczących naprawdę małych dzieci się już
          zatarło i samodzielność 7-8 latka przyrównują do samodzielności
          dziecka typu 1-3 lata. Uważam to za bardzo szkodliwe i wprowadzające
          w błąd.
          • bomba001 Re: zalety spania z dzieckiem 17.12.08, 17:10
            > Ja nigdy nawet na moment nie zostawiłabym dziecka samego sobie,
            > ktore wrzeszczy i przezywa w tym momencie jakies lęki. Nie wiem czy
            > to byl dobry sposób dla rozwoju emocjonalnego dziecka.

            po pierwsze bzdura, po drugie, akurat mam tez 3latke, wiec wszystko na swiezosmile
            usamodzielnianie na sile- prosze, mozesz czekac jak dorosnie. potem sie takie
            badania o 11 lakach spiacych z rodzicami pojawiaja. proba do tych badan musliala
            byc duza, zeby przrprowadzic badania.
            wg mnie i powtarzam to z duza sila, obserwuje u wielu znajomych dzieci w tym
            wieku: spanie z dziecmi tak powiedzmy powyzej 2 lata to jest brak konsekwencji,
            ba dodam jeszcze, umiejtnosci bycia rodzicem. jezeli nie potrafisz dziecka w
            jakis sposob, mniej lub bardziej bolesny, nauczyc takiej prostej czynnosci jak
            spanie sobie samemu, to jakie poparcie jest sie w stanie zaoferowac swojemu
            dziecku? spanie z dzieciakim to latwizna, kazdy to umie, duzo trudniej jest
            wsluchac sie w PRAWDZIWE potrzeby i problemy dziecka (bo to, ze mam koszmary,
            nie oznacza, ze chce spac z mama, to oznacza, ze mam jakis problem, ktorego w
            ciagu dnia nie potrafie rozwiazac, jak boje sie ciemnosci, to pomoz mi madrze
            oswoic moj lek, a nie oferuj mi sustytutu typu spe z mama).
            rtawiej spac z dzieckiem, niz zaoferowac mu bliskosc, ukojenie, czas w ciagu
            dnia. SPANIE Z DZIECKIE TO JEST POJSCIE NA LATWIZNE!
            madre nauczenie dziecka spana samemu/pozbycie sie smoczka butelki to wielkie
            zwyciestwo dziecka- popatrz, mi sie udalo, jestem duzy. wspaniala lekcja o tym,
            ze moga zaufac rodzicom- udalo nam sie razem, rodzice mimo trudnosci beda mi
            pomagac przewyciezac problemy.
            • martasz123 Re: zalety spania z dzieckiem 17.12.08, 17:29
              rtawiej spac z dzieckiem, niz zaoferowac mu bliskosc, ukojenie, czas
              w ciagu
              > dnia. SPANIE Z DZIECKIE TO JEST POJSCIE NA LATWIzne

              posluchaj w tym z Toba sie nie zgodze, akurat mamy bardzo duzo
              bliskosci w dzien, staram sie jak najwiecej byc przy małej, bawic
              sie z nia i przytulac, poza tym siedze w domu, wiec nie jest to
              trudne. a to, że spimy razem to poprostu jest o tyle lepiej, ze
              takie dziecko dostaje podwojną dawke czułości. I tylko z tego powodu
              sie ciesze, bo ani mi, ani małej nie przeszkadza spanie razem. Co
              nie oznacza, ze boi sie spac sama, były noce gdzie musialam ją
              zostawic samą z mezem i spała wtedy sama w łózeczku i kilka razy sie
              przebudzała, maz do niej podchodzil, uspokajal i było ok. Wiec to
              nie jest tak, ze takie dziecko nie wie co to jest spanie samemu w
              łózeczk i przezywa wtedy jakies koszmary.
              rodzice mimo trudnosci beda mi
              > pomagac przewyciezac problemy.
              >
              A dlaczego my rodzice, czy mamy ktore śpia razem z dzieckim, mamy
              nie pomagac w przezwyciezaniu problemow? Tego nie rozumiem, co ma
              sie jedno do drugiego.
              • figa546 Re: zalety spania z dzieckiem 17.12.08, 19:03
                Powiem, że ja z kwestią spania z mą córeczką też mam dylemat. Z jednej strony
                jest to cudowne uczucie bliskości gdy zasypiamy razem, z drugiej zwyczajnie się
                nie wysypiam. Do tego dochodzi jeszcze historia moich znajomych, których synek
                podczas snu wsadził sobie główkę między szczebelki. Po tej historii boję się
                zostawiać ją samą.
              • beamek8 Re: zalety spania z dzieckiem 27.02.09, 22:46

                > A dlaczego my rodzice, czy mamy ktore śpia razem z dzieckim, mamy
                > nie pomagac w przezwyciezaniu problemow? Tego nie rozumiem, co ma
                > sie jedno do drugiego.

                Chyba dlatego, że dzieci, które śpią z rodzicami nie mają problemów.
                Biedulinki.
          • gdzie-idziesz Re: zalety spania z dzieckiem 18.12.08, 12:35
            Joannaiwa
            Co znaczy wyrzucanie na siłę? - odkładanie zasypiającego maluszka do jego
            łóżeczka, bo tam jest jego miejsce - tam może się dobrze i bezpiecznie wyspać?
            Fakt - wielokrotne, uciążliwe odkładanie, bo dziecko samo z siebie nie nabiera
            umiejętności zasypiania. Czy może przekonywanie świadomego już kilkulatka że
            mamusia chciałaby się w końcu przespać, czy może pojawił się nowy dzidziuś i
            musi zająć miejsce w łóżku bo jest piersią karmiony.
            Zgazam się z Bombą - dziecko, nawet malutkie trzeba uczyć samodzielności,
            pomagać MU odkrywać świat po swojemu, uczyć się na WŁASNYCH błędach. Teraz jest
            tendencja do wyręczania dzieci we wszystkim, zapewniania max bezpieczeństwa, nie
            spuszczania na sekundę z oczu. Mama dla dobra dziecka nie pozwoli mu przewrócić
            się na krawężniku i poczuć jak to boli, zgubić się na osiedlu i poczuć co znaczy
            strach itp. I potem rosną dzieci nie świadome ograniczeń, bez lęków (tak, tak)
            niezbędnych do przetrwania, nie nauczone że to one muszą się dostosować do
            środowiska dorosłych.
            • martasz123 Re: zalety spania z dzieckiem 18.12.08, 12:59
              Co ma jedno do drugiego. Nie rozumiem dlaczego uwazacie, ze jak
              matka śpi z dzieckiem, to dziecko wyrośnie na jakąś kalekę
              społeczną. Bez przesady, ja z moją roczną córką śpię, ale to nie
              znaczy, ze chodzę za nią krok w krok. I uwaga... pozwalam jej się
              przewrocic, stuknąć i nie robię z tego jakiejs afery, dziecko tez
              potrafi samo wstac i wcale przy tym nie histeryzuje.
              • gdzie-idziesz Re: zalety spania z dzieckiem 18.12.08, 13:10
                Uczyć samodzielności to uczyć samodzielnego zasypiania i przesypiania nocy,
                uczyć że jak wlezie na krawężnik czy murek to może z niego spaść i to będzie
                bolało, uczyć że jak mama mówi - nie wolno - to znaczy że ma ku temu podstawy i
                należy jej słuchać, uczyć przejmowania odpowiedzialności za swoje czyny i
                rozumienia konsekwencji własnych błędów. I to dotyczy zarówno roczniaka jak i
                sześciolatka.
                • martasz123 Re: zalety spania z dzieckiem 18.12.08, 13:39
                  Ja uczę samodzielnosci. A to, ze spie z dzieckim to poprostu spanie,
                  przytulanie, czułosc i wcale nie oznacza to, ze dziecko nie jest
                  samodzielne i ze nie bedzie czulo sie bezpiecznie jak mamy nie ma w
                  poblizu, bo mialam juz ku temu przyklady. I zebys wiedziała, ze
                  bardzo czesto mowie nie wolno i dziecko jak to dziecko raz sie
                  poslucha raz nie, ale to napewno nie ma nic wspolnego ze wspolnym
                  spaniem. Nadal nie rozumiem czemu wiazesz jedno z drugim...
                  • gdzie-idziesz Re: zalety spania z dzieckiem 18.12.08, 14:08
                    Ja prawie nigdy nie mówię nie wolno. Serio. Dałam córce wolną rękę w poznawaniu
                    świata, jak ona zrobi coś czego jej nie wolno to w ten sposób uczy się dlaczego.
                    Ostrzegam ją tylko - uważaj bo... Do niej należy decyzja czy ryzykuje upadek,
                    czy woli się wycofać.
                    Dla mnie wychowywanie dziecka to wspieranie go w rozwijaniu samodzielności. A
                    podstawowym wyznacznikiem tego czy dziecko jest samodzielne jest to czy potrafi
                    sobie poradzić zasnąć samo w łóżeczku, czy czuje się w tym łóżeczku bezpiecznie
                    i pewnie. Bo śpiąc dziecko (moim zdaniem) nie potrzebuje bliskości, ono
                    potrzebować może tego gdy zasypia, jeśli czuje się niepewnie w ciemności, w
                    swoim łóżeczku czy łóżku. A dlaczego dziecko czuje się niepewnie w swoim pokoju,
                    w swoim łóżku, w sytuacji którą zna i przewiduje? - bo jest niesamodzielne,
                    kiedyś tam dostało sygnał że noc jest zła i ma wywoływać poczucie grozy i lęk.
                    • martasz123 Re: zalety spania z dzieckiem 18.12.08, 14:58
                      Ja prawie nigdy nie mówię nie wolno. Serio. Dałam córce wolną rękę w
                      poznawaniu
                      świata, jak ona zrobi coś czego jej nie wolno to w ten sposób uczy
                      się dlaczego.
                      Ostrzegam ją tylko - uważaj bo... Do niej należy decyzja czy
                      ryzykuje upadek,
                      czy woli się wycofać.
                      Nie wiem w jakim wieku jest Twoja corka, ale ja np widzac jak
                      dziecko bierze do reki jakis malutki przedmiot, nie bede ryzykowała,
                      ze sie zakrztusi i poprostu mowie nie wolno, albo jak siada na
                      krawedzi kanapy tyłem tez ją zdejmuje i mowie nie wolno. Ja swojemu
                      dziecku pozwalam poznawac swiat tylko sa pewne granice jak narazie.
        • martasz123 Re: zalety spania z dzieckiem 17.12.08, 16:54
          chodziło mi konkretnie o przypadek jak dziecko krzyczy w nocy, ze
          wtedy jego bym nie zostawiła. Wiem, ze napewno (a moze i
          niekoniecznie)czeka mnie moment zostawienia dziecka np w przedszkolu
          placzącego, ale z tym mysle, ze sobie poradze, przerabiałam to na
          przykładzie siostry gdzie jej synek na poczatku bardzo rozpaczał, a
          pozniej zaczał uwielbiac przedszkole. Ale moje dziecko ma dopiero
          roczek, wiec jak narazie jest to dla mnie malenstwo inie bede jego
          traktowała jakby mnie nie interesowało co sie z nim dzieje i co
          przezywa. A to, ze z nia śpie to nie znaczy, ze nie bedzie odrebną
          jednostką, bo juz widze jaka jest samodzielna, gdziekolwiek nie
          zajdziemy mogłoby mnie nie być, bo ona tylko zaczepia innych ludzi,
          inne dzieci i do kazdego sie cieszy.
          poza tym piszesz "dla mnie to spanie dlugie z dzieckie
          > m
          > jest po prostu objawem lenistwa/niekompetencji/niekonsekwencji
          rodzicow, takie
          > podejscie, "a bo mi tak latwiej" i marnowanie dziecka. "
          To, ze spi sie z roczniakiem, dwulatkiem czy trzylatkiem nie znaczy,
          ze bedzie sie spało z nim do 8 czy 10 lat. Ja zamierzam spac z
          dzieckiem dopóki karmie piersia, a pozniej coreczka dostanie swoje
          łóżko doroślejsze i napewno postaram sie ze wszystkich sil, aby w
          nim spała i nie oznacza to, ze bedziemy przechodzic wtedy męki.
          • matylda07_2007 Re: zalety spania z dzieckiem 17.12.08, 20:49
            Na nocne wariacje polecam łóżeczko turystyczne. Moje dziecię rzuca się jak szalone po całym łóżku i ma ubaw smile Wszystkie ścianki miękkie, nie trzeba montować ochraniaczy. Wystarczy wrzucić normalny materacyk i łoże jak tralala.
    • deodyma Re: zalety spania z dzieckiem 17.12.08, 21:22
      jakos sobie nie wyobrazam, zeby dziecko do ktoregos tam roku zycia, spalo z
      rodzicami... ten artykul, to jakis belkot i tyle.
      • joannaiwa Re: zalety spania z dzieckiem - do gdzie-idziesz 18.12.08, 16:17
        Sorry, ale ja w tak młodym wieku nie będę traktować mojego dziecka
        jak równorzędnego partnera, który może wybierać - uderzyć się czy
        nie, wleźć na ulicę czy nie. mam więcej doświadczenia i wiedzy i
        pozwalam dziecku z tego korzystać, a nie zostawiam je na pastwę
        własnych błędów (co nie oznacza że chodzę za nim krok w krok i
        jestem w stanie zapobiec np. wszystkim upadkom). Widzę też, że
        zupełnie nie bierzesz pod uwagę, że małe dziecko ma niedojrzały
        układ nerwowy, podlega różnym lękom które są naturalnym etapem
        rozwoju i rolą rodzica jest też wspierać dziecko w tym rozwoju. Mam
        wrażenie, że wymagasz od swoich dzieci samodzielności tak jak od
        dorosłych, podczas gdy jest to niemożliwe z powodu czysto
        biologicznych ograniczeń. Dla tak małego dziecka bezpieczeństwo to
        podstawa - bez tego niemożliwy jest harmonijny rozwój - każdy
        psycholog Ci to powie. Dopiero w starszym wieku większego znaczenia
        nabiera mądre wspieranie w rozwoju umiejętności, w tym
        samodzielności w różnych dziedzinach życia. Mam pytanie - czy
        uważasz że nauka samodzielnego zasypiania w taki sposób, że
        konsekwentnie kładziesz 1,5 roczniaka do łóżeczka pomimo jego płaczu
        przez 1,5 miesiąca uważasz za jedynie trochę bardziej bolesny sposób
        nauki samodzielnego zasypiania? Jeśli tak - przykro mi kwalifikujesz
        się do wizyty MOPS i korekty Twoich metod wychowawczych. Jeśli nie -
        jak długo Twoim zdaniem dziecko może płakać przy zasypianiu zanim
        opanuje tę niezbędna dla niektórych umiejetność (a właściwie
        dlaczego jest to niezbędne - bo kto tak powiedział/orzekł)? A może
        nie tolerujesz płaczu przy zasypianiu, ale dziecko ma jedynie spać
        osobno - co robisz jeśli płacze? Proponuję operować konkretami, bo
        takie ogólne negowanie spania lub nie z dziećmi nie ma moim zdaniem
        sensu. A już wysnuwanie ze spania z dziećmi wniosku, że prowadzi to
        do kompletnej niesamodzielności dziecka jest dla mnie totalną
        bzdurą. Dzieci są różne, jedne bardziej potrzebują bliskości rodzica
        inne mniej. Jedne są bardziej samodzielne, inne mniej - i bardziej
        upatrywałabym tu cech charakteru niż kwestii czy małe dziecko śpi z
        rodzicami czy nie. Poza tym - kochasz męża i chcesz z nim spać
        (potrzeba bliskości - abstrahuję od wątków seksualnych), Twoje
        dziecko też Cię kocha i też potrzebuje Twojej bliskości. Jeśli
        wszystkim to pasuje - jaki problem? A jak nie - wymyślasz inne
        rozwiązanie. Nie zgodze się natomiast ze stwierdzeniem, że
        koniecznie dziecko musi spać oddzielnie, żeby było samodzielne,
        jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Natomiast najnowsze badania
        psychologiczne dowodzą, że im większy poziom bezpieczeństwa u
        dziecka (a dzieci śpiące z rodzicami często mają taki zwiększony
        poziom bezpieczeństwa - poprzez silną bazę/oparcie w rodzicach,
        wspólne spanie jest tego tylko zewnętrznym przejawem) tym łatwiej
        dziecku się usamodzielnić i pełniej rozwijać (oczywiście są
        wyjątki) - i o tym pisze właśnie autorka wątku. Dodam, że nie
        wymyśliłam tego sobie ot tak - potwierdzenie tego znalazłam w kilku
        książkach uznanych psychologów, jak siegniesz do starszych wątków w
        których brałam udział znajdziesz wszystkie te źródła (tu i na
        wychowaniu). Oczywiście możesz się ze mną nie zgadzać i powoływać na
        swoje obserwacje, ale poza naukowym wsparciem ja też mam swoje
        obserwacje i one przeczą temu co twierdzisz.
        • gdzie-idziesz Re: zalety spania z dzieckiem - do gdzie-idziesz 19.12.08, 09:39
          Napiszę jedynie, że zostawianie płaczącego dziecka niech się płaczem utuli
          uważam za barbarzyństwo. Nigdy tego nie robiłam i nie wyobrażam sobie jak można
          w ten sposób postępować i jeszcze być z tego dumnym. Nigdy nie popierałam tego
          rodzaju metod wychowawczych.
          Przebojów z małej spaniem miałam chyba więcej niż niejedna z Was, możliwości
          wychowywania jej dużo mniej ze względu na teściów. Nauczyła się, jak wiele
          dzieci manipulować otoczeniem przez wrzask i tu musiałam ponieść pewną ofiarę -
          zakomunikować jej że wrzask przynosi skutek odwrotny do zamierzonego. Jeśli
          wydziera się żeby mama przy niej siedziała to mama wychodzi zamiast nagradzać ją
          swoją obecnością za karygodne zachowanie. Siedząc przy niej gdy wrzeszczy daję
          jasny komunikat - twoje zachowanie jest akceptowalne, nagradzam cię za twój
          krzyk. Dwie noce wrzasków wystarczyły, a tak naprawdę to jeden kilkuminutowy
          napad histerii. Jak tylko zaczęła się uspokajać weszłam do niej chwaląc ją, że
          taka grzeczna, ładnie leży itp. Próbowała znowu krzyczeć - mama za drzwi.
          Komunikat był jasny - bezzasadny krzyk - kara (mama za drzwiami), grzeczne
          leżenie w łóżeczku - nagroda (mama obok, chwali, cieszy się) Pierwszej nocy
          godzinę przy niej siedziałam, drugiej - pięć minut!
          Co do traktowania dziecka jak równorzędnego partnera - też nigdzie tego nie
          napisałam. Napiszę Ci że tak - zostawiam dwulatkę na tapczanie, ostrzegam że
          może spaść, wolałabym żeby zeszła bo spadnie i będzie bolało. Jak próbuje
          dyskutować mówię żeby robiła co chce, ja wychodzę żeby tego nie widzieć. Zawsze
          złazi. Nigdy nie spadła z tapczanu, stołka, krzesła czy innych rzeczy na które
          włazi. Czasem jak jest wyjątkowo krnąbrna czy uparta prowokuję kontrolowane
          upadki, po wszystkim mówię mama ostrzegała, zrobiłaś to sama na własną
          odpowiedzialność. Nie ma doświadczenia i wiedzy takiej jak ja, ale nauczyła się
          już że jak mama mówi że nie wolno, to od tego nie ma odwołania, że mama byle
          głupot nie zabrania. Na ulicy idzie za rękę i to nie ja ją do tego zmuszam, sama
          tego pilnuje.
          Poradniki próbowałam czytać, ale przez żaden nie przebrnęłam. Wolę się pobawić
          albo poczytać coś dla siebiesmile
          • alfika Re: zalety spania z dzieckiem - do gdzie-idziesz 19.12.08, 19:01
            nie żebym się jakos szczególnie czepiała, ale spróbuj przyjrzec się
            swojemu podejściu do dziecka - krnąbrne, uparte, nauczyło się
            manipulacji, najpierw dajesz kary, potem nagradzasz, jak już dziekco
            w sumie nei ma żadnego wyjścia, jak się poddac...
            wg mnie masz dosc chłodne podejście do malucha, ono nie rozumie
            takieog sposobu myślenia, jaki opisujesz, że oczekujesz

            mówię Ci to jako terapeuta pedagogiczny i jako córka matki z
            podobnym podejściem - obecnie nei mamy praktycznie żadnej bliskości
    • joanna29 Re: zalety spania z dzieckiem 27.02.09, 09:09
      Mój mały miał różne etapy. Jako niemowle spał sam w naszym pokoju
      (ja trzeba było to wstawała i karmiłam, nie spał z nami dla mojej
      wygody). Następnie spał z nami, bo tego się domagał, widać mial taka
      potrzebę. Później było kolejne spanie samodzielne i znowu spanie ze
      mną. Zawsze wynikało to z jego inicjatywy i potrzeby. Teraz spi na
      swojej kanapie, ale w naszym pokoju. Czasem jednak przychodzi w nocy
      i prosi, żeby go przytulić i spi wtedy z nami. Nie ma też w zwyczaju
      zostawiania dziecka samego bawiącego się, bo ja chcę się wyspać.
      Mały od 11 miesiąca ma swoją kanapkę do spania (odkąd zaczął
      chodzić) i sam decyduje kiedy chce przyjść i się w nocy przytulić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka