Dodaj do ulubionych

Jaki to film? - pomocy!

17.02.09, 22:59
Pisałam już na forum Kino, ale zero odzewu:( Może tu ktoś go pamięta.
Oglądałam go chyba na początku lat 90. O ile dobrze pamiętam, był
niemiecki. A fabuła była taka:
Do nowego mieszkania sprowadza się młode małżeństwo. Obok nich
mieszka starszy pan, którego pasją są kolejki elektryczne. Zaraża
swoim hobby młodego żonkosia, który pomału zaczyna budować w swoim
mieszkaniu stacje, tunele, kładzie tory, kupuje coraz to nowe
wagoniki i lokomotywy, tak że wkrótce poświęca się temu bez reszty.
Jego żonie coraz mniej się to podoba i w końcu go zabija (tylko nie
pamiętam czy specjalnie czy tez przez przypadek), a żeby prawda nie
wyszła na jaw, umieszcza go wśród tych wszystkich pociągów, pokrywa
jakąś masą czy czymś takim i robi z niego tereny zielone, np. pod
podkurczoną nogą jest tunel. A potem skrzętnie ukrywa fakt
ukatrupienia małżonka przed znajomymi. Jak film się kończy - nie
bardzo pamiętam.
No i? Ktoś pamięta taki film?
Pozdrawiam,
Bleuet
Obserwuj wątek
    • karen64 Re: Jaki to film? - pomocy! 17.02.09, 23:11
      pamiętam!
      `Zgubne hobby` !/ "Liebe, Tod und Eisenbahnen".
      żona zabija go porażając prądem kiedy on jak zwykle bawi sie kolejką,po czym
      wyjeżdza i zostawia mieszkanie samo.
      ostatnie ujęcie jest na te pagórki utworzone z niego przykrytego masą
      pozdrawiam,film byl swietny!
      • bleuet Re: Jaki to film? - pomocy! 17.02.09, 23:23
        O to, to! Ile ja się namęczyłam, usiłując sobie przypomnieć tytuł...
        Wielkie dzięki! Pozdrawiam!
        • karen64 Re: Jaki to film? - pomocy! 17.02.09, 23:24
          bo to trzeba lepiej od razu do mnie dzwonić :))
          • bleuet Re: Jaki to film? - pomocy! 17.02.09, 23:27
            <kwik radości> będę pamiętać!:)
            • ultra75 Re: Jaki to film? - pomocy! 22.02.09, 13:11
              Pamiętam ten film, ale tytułu bym sobie niestety nie była w stanie
              przypomniec. A propos zakończenia - a nie jest przypadkiem tak, że
              żona ucieka za granice (Szwajcaria?) i wysiada z pociągu na
              identycznej stacji, jakiej makietę zbudował jej mąż i wpada
              w "lekka" histerię :-)? Jakaś taka scena mi sie plącze po głowie,
              ale może pomyliłam filmy :-).
              • a-ronka Teraz ja--co to za dwa filmy? 22.02.09, 15:59
                oczywiście jeśli mogę się podłączyć do "wońtka"

                Pierwszy to historia młodej,chorej psychicznie (ukrywa to) dziewczyny.Pojawia się ona w koledżu gdzie przejmuje dowodzenie piętrem.Jest ładna,bogata,nie słucha nikogo na uczelni,wykrada się nocami z akademika a dziewczynę,która była dawną opiekunką piętra morduje suszarką w wannie.Kolegę zaś,który rozpoznał ją ze wspólnych zajęć w szpitalu psychiatrycznym morduje na zapleczu klubu.Prawdę o niej poznaje sublokatorka i w momencie czytania stony w necie wchodzi ta morderczyni.Pamietam,że jak mordowała tego kolegę w klubie to on urwał guzik ze swetra sublokatorki tej wariatki.Koniec filmu to leży ona na autostradzie a obok zatrzymuje się luksusowy samochód.

                Drugi film to horror?Młodzi ludzi zabłądzili gdzieś na trasie,zjechali do lasu a tam polana gdzie mieszkają wampiry?/hanibale?/wariaci?.Chodzi mi o to,że ci mieszkańcy morduja ludzi.No i ci młodzi po kilku dniach uciekają broniąc się takim wielkim krzyżem.Uciekają przez las,wpadaja na autostarde gdzie zatrzymują patrol policji.No i szczesliwi wsiadają do auta a patrol..wywozi ich z powrotem do tego lasu bo policjanci to tez wampiry?/kanibale.....

                Znacie te filmy?:)
                • easz Re: Teraz ja--co to za dwa filmy? 23.02.09, 00:27
                  Pierwszy film to -

                  www.filmweb.pl/f105768/Pupilka+profesora,2000
                  Drugi też kojarzę, ale za nic nie mogę sobie przypomnieć
                  tytułu/reżysera/nazwiska jakiegoś aktora, żeby to znaleźć. To był
                  film zlożony z kilku nowel, jedną właśnie opisałaś, bardzo
                  dokładnie;) To były gule (ghule?), które żywiły się e, trupami z
                  grobów, ubierały w ubrania powyciągane z trumien itd. W innej
                  nowelce był jakiś arystokrata, który zabijał gwizdaniem - z
                  delikwenta zostawała kupka żarzących się węgielków, albo coś
                  takiego. Najpierw załatwił tak kota, który go drażnił, potem twarz
                  swojej służącej.
                  • a-ronka no,no,no:) 23.02.09, 21:34
                    a trzecia nowelka to film jak młoda panienka przejeżdza
                    mutzyna.Robotnika czy coś.No i w szoku ucieka/skręca do lasu a ten
                    murzyn ożywa i ją goni.Wpada jej na maskę,znów wlatuje pod koła
                    itp.No i oczywiście KRWAWI i to obficie.Oglądałam ten film na
                    filmnecie i kurcze bałam się jak licho:)
                    Dzieki za ten pierwszy.
                    • sylwia.com teraz ja - wojenny 23.02.09, 22:52
                      Słabo pamiętam. To chyba był koniec II wojny światowej i dwa małe oddziały stacjonujące gdzieś w lesie, zima, śnieg. Jeden niemiecki, drugi angielski. Oba obozy obawiały się ataku przeciwników, żołnierze nie mieli ochoty ze sobą walczyć, ale byli nieufni wobec siebie. Zaczęli więc przekazywać drobne sygnały - "bitwa na śnieżki" - itp. że nie mają wrogich zamiarów. Niestety, dowódca jednego z oddziałów nie wiedział, że przeciwnicy doszli do niepisanego porozumienia, i w konfrontacji z obozem niemieckim zaczął strzelać do ich żołnierzy.
                      Więcej nie pamiętam, to tak bardzo ogólnie. Ktoś pamięta tytuł? Pozdrawiam.
                      • braat1 Re: teraz ja - wojenny 24.02.09, 11:11
                        > Słabo pamiętam. To chyba był koniec II wojny światowej i dwa małe
                        oddziały stac
                        > jonujące gdzieś w lesie, zima, śnieg. Jeden niemiecki, drugi
                        angielski. Oba obo
                        > zy obawiały się ataku przeciwników, żołnierze nie mieli ochoty ze
                        sobą walczyć,
                        > ale byli nieufni wobec siebie. Zaczęli więc przekazywać drobne
                        sygnały - "bitw
                        > a na śnieżki" - itp. że nie mają wrogich zamiarów. Niestety,
                        dowódca jednego z
                        > oddziałów nie wiedział, że przeciwnicy doszli do niepisanego
                        porozumienia, i w
                        > konfrontacji z obozem niemieckim zaczął strzelać do ich żołnierzy.
                        > Więcej nie pamiętam, to tak bardzo ogólnie. Ktoś pamięta tytuł?
                        Pozdrawiam.


                        To moze byc "W księżycową jasną noc"
                        Midnight Clear, A (AKA Nocny rozejm) (1992)
                        na podstawie ksiazki Whartona.
                        • aguszak Re: teraz ja - wojenny 24.02.09, 11:20
                          Tak to napewno "W księżycową jasną noc" :-) Bitwa na śnieżki jest
                          tutaj bardzo charakterystyczną sceną, jak również podsyłanie przez
                          oddział niemiecki amerykanom na Wigilię jakiś produktów
                          żywnościowych, kawy itp. Ten "dowódca", który namieszał w ich
                          dogadaniu się, to był nieco szalony kolega z oddziału amrykańskiego,
                          którego celowo zostawili w bazie, żeby właśnie nie namieszał. No i
                          on nadszedł właśnie w momencie, kiedy po udawanej bitwie Amerykanie
                          mieli wziąć nieców do niewoli, a potem mieli ich oddać do obozu
                          jenieckiego, gdzie spokojnie przeczekaliby sobie do końca wojny.
                          Zaczął jednak strzelać, odgłosy tej strzelaniny doszły do innych
                          oddziałów alianckich stacjonujących w pobliżu i zaczęła się jatka,
                          tak, że nawet ci Amerykanie z oddziału "umówionego" musieli wziąć
                          czynny udział w ataku na Niemców... smutny koniec...
                          • sylwia.com Re: teraz ja - wojenny 24.02.09, 20:59
                            Taaak! Właśnie o ten film mi chodziło. Podziękowania :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka