bleuet
17.02.09, 22:59
Pisałam już na forum Kino, ale zero odzewu:( Może tu ktoś go pamięta.
Oglądałam go chyba na początku lat 90. O ile dobrze pamiętam, był
niemiecki. A fabuła była taka:
Do nowego mieszkania sprowadza się młode małżeństwo. Obok nich
mieszka starszy pan, którego pasją są kolejki elektryczne. Zaraża
swoim hobby młodego żonkosia, który pomału zaczyna budować w swoim
mieszkaniu stacje, tunele, kładzie tory, kupuje coraz to nowe
wagoniki i lokomotywy, tak że wkrótce poświęca się temu bez reszty.
Jego żonie coraz mniej się to podoba i w końcu go zabija (tylko nie
pamiętam czy specjalnie czy tez przez przypadek), a żeby prawda nie
wyszła na jaw, umieszcza go wśród tych wszystkich pociągów, pokrywa
jakąś masą czy czymś takim i robi z niego tereny zielone, np. pod
podkurczoną nogą jest tunel. A potem skrzętnie ukrywa fakt
ukatrupienia małżonka przed znajomymi. Jak film się kończy - nie
bardzo pamiętam.
No i? Ktoś pamięta taki film?
Pozdrawiam,
Bleuet