Dodaj do ulubionych

Slabi ci polscy kierowcy...

05.03.09, 19:01
Wniosek jest prosty, tam gdzie jest dwupasmowo, tam kierowcy jakos daja sobie
rade. Ale tam gdzie jest kreto, wasko i niebezpiecznie, gdzie trzeba myslec,
pozbyc sie egoizmu i wykazac sie klasa - tam jest fatalnie.
Nic dodac nic ujac.


www.dziennik.pl/wydarzenia/article335078/Polskie_drogi_najgorsze_w_Europie.html



Obserwuj wątek
    • tomek-u Re: Slabi ci polscy kierowcy... 05.03.09, 19:35
      Nic odkrywczego w tym nie ma napisali to o czym wszyscy wiedzą i mówią od dawna.
      • 10danek Re: Slabi ci polscy kierowcy... 05.03.09, 19:41
        mowisz o drogach czy poziomie polskich kierowcow?
        • tomek-u Re: Slabi ci polscy kierowcy... 05.03.09, 21:21
          mówie o drogach a co się przekłada na wypadki a dalej kierowców bo jak wypadek
          to winny kierowca a że infrastruktura drogowa leży i kwiczy to szczegół.A przez
          takie kolorowanie wąskich tras tranzytowych się to nie poprawi.
    • naprawdetrzezwy Tak, widuję to regularnie na gierkowce. 05.03.09, 19:47
      Szczególnie dobrze to widać między Częstochową, a Katowicami.
      Miszcz`offie prostej nagle zaczynają jechać góra 80 km/h, bo...

      ...bo zakręty są. Choć można przejeżdżać je z normalną prękością
      stosowaną na tej trasie.
      (i ci miszcz`offie muszą, obowiązkowo, przed KAŻDYM łukiem
      przyhamować swe pojazdy. czy to potrzebne, czy nie.)

      A wystarczy tylko długa prosta i (sądząc z szybkości z jaką się ode
      mnie wtedy oddalają) już mają 180-200 na liczniku.
      Aż do zakrętu...


      Najśmieszniejsze (tak po prawdzie, to tragiczne) jest to, że przez
      kilkaset kilometrów jedziemy razem. Oni jak kangury, ja ze stałą
      prędkością...
      • jorn Re: Tak, widuję to regularnie na gierkowce. 05.03.09, 20:29
        Tylko, że to nie dotyczy tylko polskich kierowców. Fakt, że w takiej Holandii te drogi są "zielone" wynika tylko z tego, że po takich drogach odbywa się wyłącznie ruch lokalny, a tranzytowcy jeżdżą po autostradach, po których niemal każdy może jechać bezpiecznie. Zbudujcie w Polsce gęstą sieć autostrad, a też będzie mało wypadków.
      • szymizalogowany Jestesmy pod wrazeniem twoich umiejestnosci... 05.03.09, 22:13
        ..."miszczu" jazdy tempomatowej.

        A tak po prawdzie to wał cię obchodzi kto gdzie zwalnia i o ile czy
        do 70 czy do 80, byle nie blokował lewego pasa.

        A reszta cię ch. obchodzi może chamuje do 80 i przyspiesza do 200 co
        chwila bo sobie testuje fure albo noge w kostce ćwiczy.

        Zal ci dupe sciska ze swoja skoda nie mozesz sie tak rozpedzic?
        • naprawdetrzezwy Piszesz o obcym ci temacie. 05.03.09, 23:29
          raz, że zachowywanie zdrowego rozsądku to coś normalnego powinno
          być, a nie do zazdroszczenia.

          dwa, że miszcz`offie, o których pisałem, jeżdżą właśnie lewym pasem.
          No, bo oni właśnie miszcz`offie kierownicy są.
          Tylko na prostej.
          Więc blokują ruch reszcie swoim zachowaniem (nie uwierzysz, ale to w
          pordzie jest opisane)


          A chamuje to chyba tylko twoja rodzina.
          Ja hamuje.


          I nie, nie ściska mi żal du.py, mimo że mój silnik ma pewnie mniej
          KM niż silniki wycieraczek miszcz`off prostej.


          Odnoszę wrażenie, że jeździsz 200 na prostej i panicznie boisz się
          zakrętów i luków dróg.
          Nieważne jak lekkich...


          Inaczej nie pisałbyś takich debilizmów.
          • mobile5 Re: Piszesz o obcym ci temacie. 05.03.09, 23:34
            naprawdetrzezwy napisał:
            > Inaczej nie pisałbyś takich debilizmów.

            Prawdziwy Szymi driftował Xedosem, a ten albo jest podróbą, albo schamiał często chamując.
          • szymizalogowany Jesteś fetyszystą zakrętów? 05.03.09, 23:34
            Ja hamuję kiedy uznaje to za zasadne byle nie blokować lewego. Co
            myślą ci z tyłu "z tyłu rowa mam". Jak uznam, że jadę za szybko w
            zakręt to hamuje i do 30. A jak uznam że chce złamać przepisy i
            ryzykować to na prostej lece 290 kmh.

            Dopuki komuś nie wieżdzam w drogę to mam go "w rowie pionowym". A
            jak się hamowanie nie podoba to zawsze może sobie wybrzedzić. Ja nie
            blokuję.
            • 10danek Re: Jesteś fetyszystą zakrętów? 06.03.09, 07:39
              typowy przedstawiciel pewnej grupy kierowcow. Przekonani o wlasnej
              swietnosci, glosni i wulgarni.
              O ich poziomie swiadczy miedzy innymi ortografia.

              Tak, tak, panie Dopuki

              • programistajava Re: Jesteś fetyszystą zakrętów? 06.03.09, 07:43
                > O ich poziomie swiadczy miedzy innymi ortografia.

                i CB ;)
              • qwertyugazeta Re: Jesteś fetyszystą zakrętów? 07.03.09, 23:19
                Albo troll albo debil. Po prostu.
            • naprawdetrzezwy A po co? Zakręt to coś zwykłego. Nie musisz się ba 07.03.09, 16:24
              ć.

              zymizalogowany napisał:

              > > Dopuki komuś nie wieżdzam w drogę to mam go "w rowie pionowym".


              A! Niewykształcony cham.
              OK - mam już dobrą opinię na twój temat.

              No to żegnam.
        • krakus.mp Re: Jestesmy pod wrazeniem twoich umiejestnosci.. 07.03.09, 22:03
          szymizalogowany napisał:

          > ..."miszczu" jazdy tempomatowej.
          >
          > A tak po prawdzie to wał cię obchodzi kto gdzie zwalnia i o ile
          czy
          > do 70 czy do 80, byle nie blokował lewego pasa.
          >
          > A reszta cię ch. obchodzi może chamuje do 80 i przyspiesza do 200
          co
          > chwila bo sobie testuje fure albo noge w kostce ćwiczy.
          >
          > Zal ci dupe sciska ze swoja skoda nie mozesz sie tak rozpedzic?

          Mnie to wisi czym ty powozisz, ale gdy czytam takie teksty jak
          twoje,to odnoszę wrażenie że dawniej powoziłeś furmanką i teraz
          jazda czymś nowocześniejszym i szybszym wywołuje u ciebie
          podniecenie.
    • szymizalogowany Artykul o zupie a danek o dupie.... 05.03.09, 22:06
      Pisza tam cymbalisto opery narodowej o stanie drog ktory jest
      fatalny a nie o kierowcach.

      Co to ku... z taka droga wacha i podatkami kazdy w katolandzie musi
      byc "miszczem" kierownicy i umiec jezdzic po tym gownie zwanym
      drogami?
      • 10danek Re: Artykul o zupie a danek o dupie.... 05.03.09, 22:31
        zamiast uzywac tzw. slow niecenzuralnych opowiedz lepiej jak to skupowales
        grunty na ktorych planowane mialy byc autostrady.... hehe
        • szymizalogowany Tak mąciłem że mam 3 razy tyle garów co ty ... 05.03.09, 22:48
          i 5 razy więcej koni w silniku w 4 letnim aucie, egzemplarzu który
          za 20 lat może jak go będzie stać kupi twój potomek.

          A na podatki nie narzekam bo mnie nie stać tylko dlatego że
          odwrotnie jak w gruntach podatki płacę ale nie wiadomo na co.
          • 10danek Re: Tak mąciłem że mam 3 razy tyle garów co ty .. 05.03.09, 23:03
            szymizalogowany napisał:

            > i 5 razy więcej koni w silniku w 4 letnim aucie, egzemplarzu który
            > za 20 lat może jak go będzie stać kupi twój potomek.

            widze miszczu ze jestes nie tylko pogromca szos ale i jasnowidzem. Wiesz nie
            tylko ile mam "garow" (kucharzem jestes?) ale na co mnie stac.


            no ale jak z sygnaturki wnosze biegly jestes nie tylko w podatkach ale i w pisowni.
      • 10danek Re: Artykul o zupie a danek o dupie.... 05.03.09, 22:36
        szymizalogowany napisał:

        > Pisza tam cymbalisto opery narodowej o stanie drog ktory jest
        > fatalny a nie o kierowcach.


        "Wielu tragedii można byłoby uniknąć, gdyby kierowcy lepiej zachowywali się
        podczas jazdy: nie przekraczali prędkości i nie wyprzedzali na trzeciego" -
        twierdzi ekspert.

        i to byloby na tyle, muzykancie


        >
        > Co to ku... z taka droga wacha i podatkami kazdy w katolandzie musi
        > byc "miszczem" kierownicy i umiec jezdzic po tym gownie zwanym
        > drogami?


        zbyt droga benzyna i podatki skoro sie tak tym martwisz? Polecam Poloneza diesel


    • jbl25 Re: Slabi ci polscy kierowcy... 05.03.09, 22:33
      Niektórzy przeczytają 2 zdania z całego artykułu i już głoszą swoje racje chore
      i idee. Słuchaj, nie jesteśmy Finlandia. U nas prawo jazdy można zdobyć w mniej
      niż dwa miesiące, jak ktoś ma szczęście. Taki ktoś nie umie nawet zaparkować
      swojego samochodu, a co dopiero prowadzić na drogach szybkiego ruchu.

      Ale właśnie min. dlatego, że nie jesteśmy mistrzami kierownicy i nie robimy
      prawa jazdy 3 lata, ćwicząc przy tym techniki jazdy niczym kierowcy rajdowi,
      musimy uczyć się w życiu. I wiadomo, błąd kosztuje, czasem życie, czasem trochę
      blachy.

      A jeśli przy tym drogi są jakie są (a właściwie to nie są, bo ich po prostu nie
      ma!), to efekty są tragiczne.
      • 10danek Re: Slabi ci polscy kierowcy... 05.03.09, 22:39
        odpowiem cytatem z artykulu:

        "Wielu tragedii można byłoby uniknąć, gdyby kierowcy lepiej zachowywali się
        podczas jazdy: nie przekraczali prędkości i nie wyprzedzali na trzeciego" -
        twierdzi ekspert.

        Czy prawda az tak boli?
        • jbl25 Re: Slabi ci polscy kierowcy... 05.03.09, 22:53
          Ale co tu ma boleć człowieku ? Kto normalny przekracza prędkość z np 130 do
          160-180, lub wyprzedza na trzeciego ? Takie wypadki zdarzać się będą zawsze, bo
          w społeczeństwie zawsze się znajdzie odsetek idiotów i debili, którzy nie myślą
          za kierownicą.

          Wyciąłeś fragment z artykułu, a -prawda- artykułu jest taka, że normalni ludzie,
          którzy chcą przejechać przez Polsce czy też muszą podróżować po Polsce, są
          narażeni na wysokie ryzyko wypadku, dlatego, że jeżdżą po WĄSKICH drogach, na
          których mogą spotkać wyżej wymienionych debili.

          A powiedz mi mądralo, co możesz zrobić w przypadku gdy wyprzedza na trzeciego
          ktoś jadący z przeciwka, z lewej i prawej drzewa, a Ty nie masz nawet gdzie uciec ?
          • 10danek Re: Slabi ci polscy kierowcy... 05.03.09, 23:10
            jbl25 napisał:

            > Ale co tu ma boleć człowieku ? Kto normalny przekracza prędkość z np 130 do
            > 160-180, lub wyprzedza na trzeciego ? Takie wypadki zdarzać się będą zawsze, bo
            > w społeczeństwie zawsze się znajdzie odsetek idiotów i debili, którzy nie myślą
            > za kierownicą.

            Tylko ze odsetek ten w porownaniu do innych krajow cywilizowanych jest
            zatrwazajacy. I o tym wlasnie mowa.


            >
            > Wyciąłeś fragment z artykułu, a -prawda- artykułu jest taka, że normalni ludzie
            > ,
            > którzy chcą przejechać przez Polsce czy też muszą podróżować po Polsce, są
            > narażeni na wysokie ryzyko wypadku, dlatego, że jeżdżą po WĄSKICH drogach, na
            > których mogą spotkać wyżej wymienionych debili.

            To ze stan drog w Polsce jest jaki jest nie trzeba o tym dlugo dyskutowac.
            Problemem sa kierowcy ktorzy nie biora tego pod uwage



            > A powiedz mi mądralo, co możesz zrobić w przypadku gdy wyprzedza na trzeciego
            > ktoś jadący z przeciwka, z lewej i prawej drzewa, a Ty nie masz nawet gdzie uci
            > ec ?

            ciezko jest, odkrywco. Gdy droga jest taka ze jest gdzie uciekac to wszyscy ci
            debile sa niewidoczni. A gdy trzema wykazac sie mysleniem,
            pozbyc sie egoizmu i wykazac sie klasa - tam jest jak jest. Tylko ze niestety
            slaboscia wielu polskich kierowcow jest wlasnie takie zachowanie.
            • jbl25 Re: Slabi ci polscy kierowcy... 05.03.09, 23:45
              10danek napisał:

              > Tylko ze odsetek ten w porownaniu do innych krajow cywilizowanych jest
              > zatrwazajacy. I o tym wlasnie mowa.
              >

              Ale czego się spodziewać jak 90% społeczeństwa kombinuje jakby tu nie wydać na
              samochód, może paliwo za darmo, może gaz, może przegląd za flaszkę. A żeby się
              wybrać na dodatkowe kursy ekstremalnej jazdy to już się nie pofatygują. A one
              powinny być obowiązkowe. Ale bez sieci dróg, bez rozwijającej się gospodarki
              ludzie nie będą mieli na takie kursy. Prosta zależność. Możemy się umówić. My
              się dokształcimy, wy dobudujcie.


              > To ze stan drog w Polsce jest jaki jest nie trzeba o tym dlugo dyskutowac.
              > Problemem sa kierowcy ktorzy nie biora tego pod uwage

              Czyli debile/idioci przytoczeni wyżej. Ja to biorę pod uwagę, kierowcy z mojej
              rodziny również. Ale jeździmy po innych krajach gdzie te drogi są, i wiesz co Ci
              powiem ? Nie rozumiem, jak taka Chorwacja, świeżo po tylu wojnach itp ma tyle
              dróg i tuneli, w skalistych górach i wertepach, a my po równym terenie nie
              umiemy, nie potrafimy wybudować sieć wysokiej jakości asfaltu.

              A niech i będą te drogi płatne. Mniej, że tak powiem złośliwie, plebsu będzie
              się pałętać.


              > ciezko jest, odkrywco. Gdy droga jest taka ze jest gdzie uciekac to wszyscy ci
              > debile sa niewidoczni. A gdy trzema wykazac sie mysleniem,
              > pozbyc sie egoizmu i wykazac sie klasa - tam jest jak jest. Tylko ze niestety
              > slaboscia wielu polskich kierowcow jest wlasnie takie zachowanie.

              Może zaproponuj rozwiązanie, skoro 3 razy w swojej odpowiedzi powiedziałeś to
              samo: "polscy kierowcy są be".

      • qwertyugazeta Re: Slabi ci polscy kierowcy... 07.03.09, 23:24
        tak, najlepiej gdyby prawo jazdy robić 10 lat.

        zawsze mnie dziwiło, że niektórzy robią takie wielkie halo z jazdy samochodem.
        Jak czytam takie posty jak wyżej że 2 miesiące to za krótko to ręce mi opadają -
        to tylko prawo jazdy samochodem a nie licencja pilota samolotu. Powinniśmy brak
        przykład z USA a nie Finlandii.
    • caesar_pl Re: Slabi ci polscy kierowcy... 07.03.09, 13:14
      beda lepsze drogi ,beda wiecej ryzykowac.Polacy to nienormalny
      narod..ukaral ich Bog i powiedzial:Na Ziemi nieszczescie ale u mnie
      po smierci bedziecie sie mieli lepiej ..
    • 01boryna Niestety. 07.03.09, 16:49
      Poziom bezmyslnosci na polskich drogach jest zatrwazajacy. W zasadzie trzeba
      czuc sie jak na polu minowym. I nie chodzi o stan drog tylko o stan niektorych
      ich uzytkownikow.
      Za kazdym razem gdy przekraczam granice mam takie wrazenie.
      Szymi zademonstrowal wlasnie poziom niektorych z nich. Jezyk jest wykladnia
      czlowieka. Jak sie ktos komunikuje takim jest.
      Nie chcialbym spotkac takiego parobka na swojej drodze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka