dunajec1 12.03.09, 02:41 ....w N.Saczu powiedzmy na przestrzeni 20-u lat?. Macie jakis porownania? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ctos1 ale zadałeś "bobu"! 13.03.09, 00:28 i na dodatek 20 lat. To jednak jest niemało, zwłaszcza kiedy żyje się w tym mieście na codzień to też i zmiany przyjmuje się chyba podobnie do własnego rytmu życia oraz zmian w sobie samym i samego siebie, tzn. jak coś naturalnego tak bardzo, że wręcz niezauważalnego. Ale jest takich kilka obrazów, które napewno niegdyś istniały w tym mieście, a obecnie trudno byłoby je sobie wyobrazić - zwłaszcza tym, co ich nie pamiętają - że były niegdyś realnie dotykalne. Dla przykładu pamiętam jak przy Al. Wolności od Plant prawie do dworca PKS rosły ziemniaki, zboże i jarzyny. W tej chwili to już trudno nawet byłoby mi zaryzykować głowę bo nie wiem czy mi się zdaje czy nie, że wokół terenu - też przy Al.Wolności - zwanego starą Sandecją - był niegdyś wysoki mur? Na Rynku oczywiście nie było pomnika, a fontanna co prawda była, ale tylko woda z tamtej, wodą w obecnej została - wszystko poza tym jest zupełnie inne. Pamiętam w Rynku był papierniczy sklep. Wydawało mi się, że tam był od zawsze. Nie wiem dokładnie kiedy zniknął, ale było mi przykro kiedy nie pozwolił się odszukać bo po prostu juz w tym miejscu nie istnieje. Oczywiście nie było wówczas w mieście marketów, a największym sklepem był wówczas dom handlowy "Merkury". Nie było zegara kwiatowego pod zamkiem ani siusiającego łobuziaka - który chyba w zeszłym roku tam został postawiony jako fontanna. Autobusy pamiętam czerwone jelcze jako miejskie i niebieskie jako "pekaesowskie" Napewno mniej było na ulicach plastiku, reklam i światełek. Aleś wymyślił temat! Tyle się różnych rzeczy przypomina,że nie ma szans aby o wszystkim napisać co było, a nie ma i co jest a nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
dunajec1 Re: ale zadałeś "bobu"! 13.03.09, 02:27 Ale mimo wszystko dzieki, zadalem to pytanie bo....nie widzialem Sacza od 20-u lat,i dlatego pytam,nie bywalem czest w tym miescie,ale jakos na swoj sposob lubilem N. Sacz. W kazdym razie dzieki, i...prosze o jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
goldenka100 Re: Co sie zmienilo.... 13.03.09, 08:16 np.jeszcze całe os.Wojska polskiego.Kiedys tam były pola od Białego Klasztoru az do Jamnicy ,bita droga i lasek,nic wiecej zadnych blokow .Ja np chodziłam na tzw.siódmy basem i trzeba było sie przez gaszcze pzedzierac ,albo dzisiejsza Browarna ,ale to była droga nie asfaltowa tylko taka ,,podwiejska''.Fajnie bylo wtedy.. OOOO albo most 700 lecia tam to było nawet nie droga a drózka a teraz ,,szosa''.Wtedy tlko był most wiszacy .Ja najbardziej to pamietam ,bo dosyc ta zmiana rzuca sie w oczy Odpowiedz Link Zgłoś
ctos1 podrzucam galerie zdjęć 14.03.09, 11:31 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=131&w=92677339&a=92677339 Sam zobacz i powiedz nam co według Ciebie się zmieniło? Mówią, że z daleka widać lepiej to pewno coś w tym jest. Nie wiem jak inni ale ja z ciekawością czekam na oceny i opinie Odpowiedz Link Zgłoś
elp1 Re: Co sie zmienilo.... 07.03.10, 19:43 na przestrzeni 20 lat? Napewno jest nieporównywalnie obecnie więcej reklamowych szyldów niż 20 lat wstecz, jednak o ile do nich można przywyknąć (czyt.: zobojętnieć na ich wiszenie czy stanie) to o wiele trudniej przywyknąć - przynajmniej mnie - do odmiennej atmosfery w tym mieście, które przez te ostatnie lata staje się coraz bardziej "nie moje". Nie wiem jak to jaśniej wytłumaczyć, ale może wcale nie potrzeba jaśniejszego tłumaczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczyna.briana Re: ostatnio chyba niewiele 26.10.10, 15:10 Plastus na Paderewskiego. Zawsze byl! Najpierw zajmowal caly sklep, potem tylko czesc naprzeciwko wejscia a w reszie sklepu byly AGD. Plastus byl SUPER!! Odpowiedz Link Zgłoś
elp1 i nie ma już Plastusia? 26.10.10, 19:26 Wiem, że był ale nie wiem czy jest :-( Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczyna.briana Re: i nie ma już Plastusia? 06.11.10, 08:58 Nie ma. I byly tez najlepsze lody w Nowym Saczu, lokal nazywal sie chyba "Mis" byl mniej wiecej naprzeciwko muzeum okregowego, po tej samej stronie co koktail bar niedaleko rynku tylko troche nizej (blizej mostu). Argasinski ani nikt inny sie do nich nie umywal. Pamieta ktos?? Odpowiedz Link Zgłoś
kwakwarakwa czy było to miejsce, do którego 13.11.10, 23:06 wchodziło się po schodkach? Ta lodziarnia? Jeśli tak, to pamiętam ją z dzieciństwa. Lody nakładane łyżką (a nie gałkownicą) do dużych tutek waflowych... te smaki, o bogowie... pistacjowe, bakaliowe... chadzałem tam z Mamą i bratem podczas pobytu w Sączu. Mama odeszła z tego świata miesiąc temu, i pewnie pije już TAM szampana. Brat tak jak i ja mieszka w Krakowie... Pewna epoka się skończyła. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczyna.briana Re: czy było to miejsce, do którego 20.11.10, 14:48 Po schodkach. Pistacjowych wtedy jeszcze nie bylo. Tradycyjne smaki: waniliowy, smietankowy, kakaowy, kawowy, owocowy i bakaliowy. I chyba tyle. Najlepsze!! Bakaliowe byly geste od rodzynek, orzechow, itp. Super! Odpowiedz Link Zgłoś