Dodaj do ulubionych

Czy on mnie zbył ?

22.03.09, 18:27
Jak myślicie ? Rozmawiałam teraz mailowo z kumplem, najpierw o
niczym, potem o podróżach ( oboje sporo podróżujemy), potem w
trakcie rozmowy zaproponowałam mu aby wpadł do mnie któregoś dnia na
pogaduszki ( bywał już u mnie). Kumpel odpisał " zadzwonię jak wróce
do Krakowa"- co sądzicie o takiej odpowiedzi ?
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: Czy on mnie zbył ? 22.03.09, 18:28
      Że zadzwoni, jak wróci z Krakowa?
      • wanilinowa Re: Czy on mnie zbył ? 22.03.09, 18:32
        nie, jak wróci do krakowa. widzisz, jedno zdanie i milijony interpretacji :D
        • qw994 Re: Czy on mnie zbył ? 22.03.09, 18:34
          Faktycznie, do Krakowa :) Jeden pies :)
    • cala_w_kwiatkach Re: Czy on mnie zbył ? 22.03.09, 18:39
      sądze, że zadzwoni, jak wróci z Krakowa :)
    • niebieski_lisek Re: Czy on mnie zbył ? 22.03.09, 18:40
      Że zadzwoni jak wróci do Krakowa. Ale jak nie zadzwoni to cię zbył :)
    • pajda-chleba Re: Czy on mnie zbył ? 22.03.09, 18:43
      zadzwoni jak wroci do Krakowa.Chcialabys przeczytac,ze nie zadzwoni...ha a facet
      jak bedzie chcial to zadzwoni po powrocie.no chyba,ze nie bedzie chcial
    • wacikowa Oby tak było! 22.03.09, 19:05
      Bo o czym gość ma z Tobą rozmawiać, jak Ty prostych przekazów nie łapiesz i
      czytać nie umiesz:)
      • koralowa.szminka Re: Oby tak było! 22.03.09, 19:08
        ???? napisał, że odezwie się jak wróci do krakowa ( tu mieszkamy).
        • kadfael Re: Oby tak było! 22.03.09, 19:09
          No. I w czym problem?
        • wacikowa Re: Oby tak było! 22.03.09, 19:12
          Ty już może nic nie pisz co?
        • kitek_maly Re: Oby tak było! 22.03.09, 19:15

          > ???? napisał, że odezwie się jak wróci do krakowa ( tu mieszkamy).

          Skup się....
          • kitek_maly Re: Oby tak było! 22.03.09, 19:19

            Skoro napisał, że odezwie się jak WRÓCI.. to znaczy, że....?
            Nooooo?
            • wanilinowa Re: Oby tak było! 22.03.09, 19:21
              ja wiem! ja wiem!
              to znaczy że już ma inną, a zdjęcie koralowej.szminki spalił w kominku
              • jane-bond007 Re: Oby tak było! 27.03.09, 18:04
                no ja obstawiam ze nie spalił a zgniótł i szybko zjadł zeby nowa
                dziewczyna niczego nie zauwazyla ;)
      • niebieski_lisek Re: Oby tak było! 22.03.09, 19:09
        Wiesz, z facetami to różnie bywa. Mi kiedyś kolega powiedział "Zdzwonimy się" ja odpowiedziałam "Dobrze, to czekam na telefon od ciebie" a on się odezwał na gg po pół roku ;p
        • clarenaclarena Re: Oby tak było! 22.03.09, 19:16
          Gdyby chciał zbyć to raczej by nie odpisał w ogóle, tylko olał maila.
          Komu by się chciało bawić w grzeczności, zwłaszcza facetowi, oni nie
          mają skrupułów w takich sprawach.
          • lilkas85 Re: Oby tak było! 22.03.09, 21:06
            Niestety z tego wynika że ma inną i wyprowadzi sie do Szwecji i nigdy juz sie
            nie odezwie. Zostanie mimem.
            • kitek_maly Re: Oby tak było! 22.03.09, 21:51

              > Niestety z tego wynika że ma inną i wyprowadzi sie do Szwecji i nigdy juz sie
              > nie odezwie. Zostanie mimem.

              Piękne. :D
            • opium4 Re: Oby tak było! 27.03.09, 15:19
              genialne - umarłam ze śmiechu :-)))))))))
    • tarantinka Re: Czy on mnie zbył ? 22.03.09, 21:09
      hm, poważna sprawa, chciał delikatnie dać ci do zrozumienia że jest
      gejem ;)
      • mruff Re: Czy on mnie zbył ? 22.03.09, 21:36
        Myślę,że nie dość,że Cię zbył to stwierdził że jesteś beznadziejna!

        A tak serio-kobieto, nie masz innych spraw na głowie tylko męczyć
        jedno zdanie, które pewnie rzucił w pośpiechu?I być może go nie
        będzie pamiętał?
        Co tak pękasz-CIERPLIWOŚCI-czas rozstrzygnie wszystko :)
    • kora3 o co ci chodzi ? 22.03.09, 21:56
      bo nie rozumiem. No chyba, ze masz 15 lat, to rozumiem :)

      Gośc normalnie odpowiedział na zaproszenie. Zbywająca odp. to
      byłaby "ok, przy okazji". Tu kolez mówi, ze się odezwie, jak wróci
      do Kraka, gdzie jak rozumiem mieszkacie i tam Cie mozna odwiedzac:)

      No chyba nie liczyłas, ze wyznaczy mailowo termin swej wizyty
      łacznie z podaniem godziny?
      Ty na luzie (pozornie jak widac) zapytałas, on na luzie
      odpowiedział. Byc moze trakruje Cie jak kolezanke, byc moze jakos
      bardziej ciepło. Nie obieuj sobie wiec za wiele, ale nie uwaaj też,
      ze Cię zbył.
    • w_miare_normalna tak 27.03.09, 00:49

    • sylenth Re: Czy on mnie zbył ? 27.03.09, 08:28
      > Kumpel odpisał " zadzwonię jak wróce
      > do Krakowa"- co sądzicie o takiej odpowiedzi ?

      uciekaj od niego jak najdalej, to łajdak, za słaby na taką mądra jak ty
    • soulshunter Re: Czy on mnie zbył ? 27.03.09, 15:23
      > Kumpel odpisał " zadzwonię jak wróce
      > do Krakowa"- co sądzicie o takiej odpowiedzi ?

      Jak dla mnie to jakas sknera. Chce zaoszczedzic na rozmowie miedzymiastowej.
    • skarpetka_szara Re: Czy on mnie zbył ? 27.03.09, 16:09
      Nie, facet specjialnie chcial cie zranic - bo cie w sekrecie
      naprawde kocha!!!

      Ach... ci faceci... Jacy skomplikowani.
    • kobieta.totalna Re: Czy on mnie zbył ? 27.03.09, 17:06
      ciesz sie ze nie powiedzial zadzwon do mnie innym razem
      jak zaoferowal sie zadzwoni to nie znaczy ze Cie zbyl
    • milady000 Re: Czy on mnie zbył ? 28.03.09, 14:03
      Że zadzwoni jak wróci do Krakowa...
      • koralowa.szminka Re: Minął prawie miesiąc 20.04.09, 14:45
        On się nie odzywa. Ja też nie, ale biję sie z myślami aby zadzwonić
        czy zaesemesować i go zaprosić. Boję się jednak, że wyjdę na
        narzucającą się idiotkę. Co mi radzicie ?
        PS. To nikt nowo poznany, znamy się kilkanaście lat.
        • raohszana Re: Minął prawie miesiąc 20.04.09, 16:34
          Dzieciu, a ile Ty masz lat? 15? Bo na takim poziomie masz to swoje "bicie się z
          myślami"
          Masz ochote to zadzwoń i zaproś, taaak?
        • nsc23 Re: Minął prawie miesiąc 20.04.09, 16:37
          Wszystko zalezy od tego, czy wrocil do Krakowa czy nie.
          Zazdroszcze problemow zyciowych.
    • koralowa.szminka Re: Czy on mnie zbył ? 20.04.09, 16:44
      wydaje mi się, że chyba wrócił. Tylko doradźcie mi czy ja powinnam
      czekać na kontakt od niego, czy ponowić zaproszenie ? Nie chcę wyjść
      na taką co się narzuca, z jednej strony- gdyby chciał to by się
      odezwał, z drugiej- trudno się wpraszac do cudzego domu.
      • niebieski_lisek Re: Czy on mnie zbył ? 20.04.09, 17:23
        A możesz wyjaśnić jaki masz cel w zapraszaniu go? Podoba Ci się, chcesz go
        poderwać? Moim zdaniem zaproszenie raz na miesiąc nie jest narzucaniem się.
        Jeśli masz ochotę się z nim spotkać to powinnaś do niego zadzwonić (najlepiej
        zacząć od zwykłego "co słychać") i na końcu ponowić propozycję. Jeśli nie będzie
        mógł podać konkretnego terminu to ja bym oddała inicjatywę w jego ręce - ("ok,
        czekam na info kiedy będziesz miał czas" żadne "zdzwonimy się"). Jeśli nie
        zadzwoni z propozycją spotkania to sprawę masz czystą.
      • mruff Re: Czy on mnie zbył ? 20.04.09, 19:14
        Myślę,że powinnaś wsadzić go na półkę wraz z innymi znajomościami w
        stylu widujemy się raz na kwartał albo i rzadziej.
        • koralowa.szminka Re: Teraz to nic nie wiem 23.04.09, 14:44
          Zadzwoniłam w końcu przed chwilą, odebrał był b. miły, ale
          powiedział że jest na spotkaniu i oddzwoni do mnie w przeciągu 2
          godzin. teraz to już sama nie wiem co o tym myśleć..
          • zosia_sa_mosia Re: Teraz to nic nie wiem 23.04.09, 15:16
            Dziewczyno, nie myśl tyle:D Za dwie godziny się dowiesz. Wiem, że łatwo mi
            mówić, ale czasem kobiecy umysł może się zapędzić poza Układ Słoneczny w
            domysłach. Powodzenia!
            • koralowa.szminka Re: Teraz to nic nie wiem 23.04.09, 15:18
              2 godziny to wlasnie minęły. okropnie mi przykro.
              • zosia_sa_mosia Re: Teraz to nic nie wiem 23.04.09, 16:03
                Wiesz, jeśli traktuje Cie jak zwykłą znajomą, z którą okazjonalnie koresponduje,
                to zapewne może mieć inne priorytety, niż spotkanie z Tobą. Może nie jest
                świadomy, że zależało Ci na spotkaniu i myśli, że zaproponowałaś je z
                grzeczności. Domysły można snuć. Lepiej z żartem mu powiedzieć/napisać, że
                nastawiłaś się na konkretne pogaduchy, a on to olał i czekasz teraz na jego poprawę.
                Nie wiem na jakiej jesteście stopie koleżeńskiej, w związkach czy bez. Różnie
                można sobie pomyśleć na propozycję damsko-męskiego spotkania.
              • deszcz.ryb Re: Teraz to nic nie wiem 23.04.09, 16:36
                Skoro ty się tak czepiasz jednego zdania, to ja mogę się czepić godziny. :)

                Napisałaś w poprzednim poście:

                Zadzwoniłam w końcu przed chwilą, odebrał był b. miły, ale
                powiedział że jest na spotkaniu i oddzwoni do mnie w przeciągu 2
                godzin.

                O 14.44. Dwie godziny miną o 16.44. Jeszcze ma z dziesięć minut, spokojnie. :P

                Proszę cię, zachowuj się poważnie, jak osoba dorosła. Nie dzwoni, bo:
                1. spotkanie się przedłużyło
                2. bezpośrednio po spotkaniu spotkał starego kumpla i teraz radośnie piją razem w barze
                3. na śmierć sobie zapomniał i zadzwoni za dzień lub dwa, jak już sobie przypomni
                4. mamusia prosiła, żeby podrzucił ją samochodem do cioci Jadzi, a ciocia jak go tylko zobaczyła, zaprosiła go na serniczek i kawusię, i nie mógł się wywinąć
                ...
                i jeszcze mógł mieć TYSIĄCE innych powodów, które go usprawiedliwiają. To, że nie dzwoni, nie musi znaczyć, że cię olewa.

              • niebieski_lisek Re: Teraz to nic nie wiem 23.04.09, 16:37
                Jeju, przecież stoperem nie mierzył. Może spotkanie się przeciągnęło? Ale jeśli
                teraz się nie odezwie, to zapomnij o nim.
                • koralowa.szminka Re: Teraz to nic nie wiem 23.04.09, 18:23
                  Ee tam, nie dzwoni prawie 4 godziny. może sobie wyobraża, że ja
                  ponownie zadzwonię?
                  • mruff Re: Teraz to nic nie wiem 23.04.09, 18:42
                    Nie dzwoń już do niego. Jak nie oddzwoni-zapomnij o nim.
                    • jarotka.net Re: Teraz to nic nie wiem 23.04.09, 18:45
                      Hmm, może zalatany ?? Wydaje mi się, że gdyby chciał zbyć czy
                      spławić koralową.szminkę w ogóle nie odbierałby telefonu- to
                      najprostsza droga.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka