Dodaj do ulubionych

Ślub po polsku

21.04.09, 15:35
Nie ukrywam, że do założenia tego wątku natchnął mnie post o
pierścionku zaręczynowym, gdzie nieco podobnie się wypowiedziałam.
Zauważyłam bowiem, że w Polsce niewiele osób celebruje oświadczyny,
zaręczyny, okres narzeczeński..... W Polsce panuje inna moda:

1. Ciąża

2. Kobieta i rodzina - olaboga, trza się żenić. Facet - no, to
mam posprzątane

Z racji zawodu, obserwuję, że takie okoliczności towarzyszą
zawarciu 75% małżeństw (i to wcale nie wśród tzw. prostych
ludzi).
Szkoda, bo wiadomo, jak to się kończy (albo, co gorsza, jak to
wygląda, zaczym się skończy). :(

Kiedyś ciąża mogła być wpadką, ale przy współczesnym poziomie
medycyny?

Dziwne to i smutne - brak umiejętności podjęcia decyzji u
mężczyzn, manipulacje kobiet, presja na ślub a za kilka lat -
rozbita rodzna
Obserwuj wątek
    • s.romeczek Re: Ślub po polsku 21.04.09, 15:38
      i co proponujesz?
    • iwona334 Ripostuje :) 21.04.09, 15:45
      Z racji socjologicznych zainteresowan zripostuje te uwagi:

      Badania dowodza, ze srednia trwalosc malzenstw powstalych z milosci
      i z rozsadku jest... PODOBNA :)

      A zatem jak go zwal, tak go zwal. Z jakiego powodu tego nie zrobisz
      i tak masz podobna szanse znalezienia sie jedna noga w nocniku:)))
      • cennder Re: Ripostuje :) 22.04.09, 19:32
        Do Autorki postu.
        Piszesz, ze z własnych obserwacji 75% hmm. Zrobiłaś badania na poczet pracy
        doktorskiej? Habilitacji? Pracujesz w jakieś instytucji, czy to tylko Twoje
        obserwacje nie poparte wymaganą próbą badawczą?
        No dobrze. Do meritum,
        Ciąża dla mnie nie jest argumentem do zawarcia związku małżeńskiego. Jeśli ktoś
        decyduje się (para) na współżycie to rónież na konsekwencje. (Od odpowiedniego
        zabezpieczenia, które nie tylko chroni przed niechcianą - czy chcianą ciążą).
        Niezbędnym jest zaś zaufanie i bezpieczeństwo i Miłość, która ma
        różne oblicza. A jeśli ktoś ceni papierek dla papierka to cóż- prawo przyczyny i
        skutu, ale to ich wybór- i nie ma co ich krytykować.
      • plisowanka Re: Ripostuje :) 25.04.09, 16:22
        iwona334 napisała:
        > Badania dowodza, ze srednia trwalosc malzenstw powstalych z milosci
        > i z rozsadku jest... PODOBNA :)

        Ja myślę, że to dlatego, iż nie ma podziału na czyste małżeństwa z miłości i czyste małżeństwa z rozsądku. Zawsze jest trochę tego i trochę tego.

        A poza tym ta "wpadka", z którą najczęściej mamy do czynienia, odbywa się zazwyczaj między osobami, które się - jakby nie było - kochają. Z moch obserwacji wynika, że mężczyźni i tak zamierzali się ożenić z tą kobietą, z którą wpadli, tylko później, bo na razie uważali, że są za młodzi na małżeństwo albo nie mają ku temu wystarczających warunków materialnych. Wpadka tylko przyśpiesza to, co i tak miało nastąpić.
        • facettt pozytywny obtaz Swiata :) 26.04.09, 14:24
          plisowanka napisała:

          > A poza tym ta "wpadka", z którą najczęściej mamy do czynienia,
          odbywa się zazwyczaj między osobami, które się
          - jakby nie było - kochają.

          - widac wcale, lub tylko krotko mieszkalas w akademiku :)
          Niestety, zycie jest bardziej prozaiczne i wiekszosc kontaktow
          erotycznych w wielu studenckim (przynajmniej ze strony meskiej)
          dzieje bynajmniej nie z powodu uczuc wyzszych.
          Wprawdzie istotnie rzadko idzie sie do lozka z kobieta, ktora
          sie nie podoba (chyba ze z desperacji, po pijanemu) jednakze
          sam fakt podobania tez nic nie znaczy :)

          Gdyz zwyczajnie w wielu 20-25 lat wielu mezczyzn nie ma zadnych
          planow malzenskich, nawet z ciekawa i pociagajaca kobieta
          - z tego prostego powodu, ze nie tylko instytucja malzenstwa,
          ale i instytucja "stalego zwiazku" zwyczajnie ich nie interesuje.
          Chca byc po prostu wolni.


          Wpadka tylko przyśpiesza to, co i tak miało nastąpić.

          - w zwiazku z powyzszym ta Twa uwaga jest bledna :)
    • brak.polskich.liter Re: Ślub po polsku 21.04.09, 16:46
      No, coz, bezmyslnosc (jazda bez gumy, lapanie `na dzidziusia`, etc), biernosc,
      niedecyzyjnosc, wygodnictwo i konformizm nie poplacaja. CBDU.
    • kotek.filemon Re: Ślub po polsku 22.04.09, 08:51
      lulu_na_nartach napisała:

      > Kiedyś ciąża mogła być wpadką, ale przy współczesnym poziomie
      > medycyny?

      Nie wierzę we wpadki... Wpadki to się trafiają małolatom dającym w krzakach za dyskoteką. Jak pani przekroczyła pewien wiek graniczny (oszacowałbym go na 25 lat) to 90% wpadek to "wpadki", polegające na łapaniu określonego frajera metodą "na dzidzi". Wynika to też z tego, że w polaczkowie wciąż wbija się do głów dziewczynkom od samego niemowlęctwa, że kobieta bez męża to niepełnowartościowa sztuka, więc biedaczki od pewnego momentu wpadają w panikę i trochę im rozsądek odbiera (jeśli go kiedykolwiek miały).
      • desz-cz wowwwwwww!!! :DDDD 22.04.09, 09:07
        niskie ukłony :)
        • kotek.filemon Re: wowwwwwww!!! :DDDD 22.04.09, 09:39
          desz-cz napisał:

          > niskie ukłony :)

          Dziękuję ale z jakiej okazji?
          • desz-cz Re: wowwwwwww!!! :DDDD 22.04.09, 10:23
            kotek.filemon napisał:

            > Dziękuję ale z jakiej okazji?
            >

            za całokształt wypowiedzi z punktu widzenia insidera.
    • lilicziczi Re: Ślub po polsku 22.04.09, 09:38
      Mnie przy tym najbardziej dziwi, że mężczyźni się w takich
      przypadkach żenią, nawet, jak wcześniej nie wyobrażali sobie, że
      dana kobieta moglaby być ich żoną. Dlaczego to robicie?
      • plisowanka Re: Ślub po polsku 25.04.09, 16:13
        lilicziczi napisała:

        > Mnie przy tym najbardziej dziwi, że mężczyźni się w takich
        > przypadkach żenią, nawet, jak wcześniej nie wyobrażali sobie, że
        > dana kobieta moglaby być ich żoną. Dlaczego to robicie?

        Po pierwsze, nie zawsze wpadka odbywa się z kobietą, której nie kochają. Z moich obserwacji wynika, że najczęściej mężczyźni i tak zamierzali się ożenić z tą kobietą, ale później, bo na razie uważali, że są za młodzi na małżeństwo albo nie mają ku temu wystarczających warunków materialnych. Wpadka tylko przyśpiesza to, co i tak miało nastąpić.

        A po drugie, jeżeli już naprawdę są mężczyźni, którzy tej kobiety nie kochali, to żenić się mogą dlatego, że skoro i tak będą musieli tej kobiecie płacić alimenty na dziecko przez najbliższe 25 lat i się z nią kontaktować ze względu na dziecko, to co im szkodzi się z nią ożenić - będą z tego chociaż coś mieli (tzn. seks i obiadki), a poza tym skąd gwarancja, że kolejna kobieta okaże się lepsza od tej.
        • krostanadupie Re: Ślub po polsku 25.04.09, 16:59
          > A po drugie, jeżeli już naprawdę są mężczyźni, którzy tej kobiety nie kochali,
          > to żenić się mogą dlatego, że skoro i tak będą musieli tej kobiecie płacić alim
          > enty na dziecko przez najbliższe 25 lat i się z nią kontaktować ze względu na d
          > ziecko, to co im szkodzi się z nią ożenić - będą z tego chociaż coś mieli (tzn.
          > seks i obiadki), a poza tym skąd gwarancja, że kolejna kobieta okaże się lepsz
          > a od tej.

          Przecież to wygodne, każdy by chciał mieć żonę.
          Posprzątane, ugotowane, dzieci zadowolone jak to w domu.
          I na dziwki nie trzeba chodzić, jak się stara nie zapuści, to jeszcze długo może
          przy niej stawać.
          • urana krostanadupie 26.04.09, 12:40
            Krostonadupie zmień sobie nick na wrzódnadupie. Jeśli masz żonę to mam nadzieję,
            że się wrzoda rychło pozbędzie a jeśli nie masz, to niech tak zostanie po dzień
            Twój ostatni. Masakra! Są agencje różnej maści, tam se poszukaj ZA KASĘ
            sprzątaczek, kucharek i rozkładaczek nóg...A NAJLEPIEJ KUP SOBIE BILET NA LOT W
            KOSMOS W JEDNĄ STRONĘ, PAJACU!
            • krostanadupie Re: krostanadupie 26.04.09, 15:18
              To ogromna radość, gdy ktoś dostrzeże moją radosną twórczość.
              Racja powinienem się nazwać Wesmar-reaktywacja.
              To był kolo! Szukał żonki, która będzie mu sprzątać za to, że ją przeleć raz na
              jakiś czas. mój ideał.

              Jestem zwyczajny facetem, mam żonę.
              To co tutaj wypisuję w żaden sposób nie odbiega od tego co myśli o kobietach i
              świecie przeciętny mężczyzna.
              Okraszam to tylko sporą dozą chamstwa, w świecie realnym nie mógłbym sobie na to
              pozwolić - przecież jestem dobrze wychowany.
              • urana Re: krostanadupie 27.04.09, 12:16
                > Jestem zwyczajny facetem
                > To co tutaj wypisuję w żaden sposób nie odbiega od tego co myśli o
                kobietach i
                > świecie przeciętny mężczyzna.

                Tak podejrzewam od dawna, że wszyscy jesteście w taki sposób
                ZWYCZAJNI...Jednego się pozbyłam. Teraz rozglądam się z frajerem
                (gdy się nie znajdzie, też dobrze), który będzie robił to czego wy
                oczekujecie od kobiet (ma być gosposiem domowym pozostając facetem),
                no i oczywiście nie może się zapuścić, bo nici z seksu.

                > Okraszam to tylko sporą dozą chamstwa, w świecie realnym nie
                mógłbym sobie na t
                > o
                > pozwolić - przecież jestem dobrze wychowany.

                Hipokryta i oportunista. Obrzydliwe!
      • ry-ma Re: Ślub po polsku 25.04.09, 17:08

        > Mnie przy tym najbardziej dziwi, że mężczyźni się w takich
        > przypadkach żenią, nawet, jak wcześniej nie wyobrażali sobie, że
        > dana kobieta moglaby być ich żoną. Dlaczego to robicie?

        1) Dla wygody.
        2) Robi z siebie ofiarę, bo poświęca się dla niej i dziecka.
        3) Dla rodziny swojej lub jej.
        3) Aby po 20 latach małżeństwa obudzić się z ręką w nocniku.
        Średniowieczna mentalność.
    • praktyk71 Re: Ślub po polsku 25.04.09, 16:46
      Sporo racji w tym jest...

      W Polsce generalnie pokutują opisane przez Ciebie mechanizmy rodem z
      poprzedniej epoki, zarówno odnośnie małżeństwa - jak i w każdej
      nieomal innej dziedzinie życia.
      Bardzo mało małżeństw jest zawieranych w sposób dojrzały, kiedy
      ludzie są świadomi co to znaczy razem przeżyć życie, z jakimi
      konsekwencjami się to wiąże i czego od małżonków wymaga.
      U Kobiet - motywem najczęściej jest presja społeczna, lęk przed
      tytułem "starej panny" i obawa przed samotnością. W efekcie - sam
      fakt wyjścia za mąż staje się ważniejszy od tego - za kogo się
      wychodzi..
      U mężczyzn - społeczeństwo też wywiera presję - stereotyp mężczyzny
      żonatego = odpowiedzialnego nadal funkcjonuje. Ponadto - pewną rolę
      odgrywa zmęczenie ciągłymi naleganiami "narzeczonej" - i żenią się
      dla świętego spokoju.
      Obie strony mają mizerną wizję małżeństwa rok, 2, 5, 10 lat po
      ślubie. Najczęściej mają głęboko zakodowaną wizję małżeństwa swoich
      rodziców - i często bardzo nie chcą jej powtarzać.
      Coś z tym da się zrobić? Niewiele. W każdym razie nie szybko.
      Nadal tak będzie. Tak długo, jak długo młodzi ludzie nie zaczną
      więcej myśleć o tym co robią, nie przyjmą do wiadomości, że życie to
      nie telenowela, nie wykażą się odrobiną skromności i nie zadadzą
      sobie PRZED pytania - czy ja aby dobrze robię?
      No, tak, ale wtedy - czy istniałby nadal gatunek ludzki? ;)
    • pyzz Re: Ślub po polsku 25.04.09, 18:02
      > 1. Ciąża
      >
      > 2. Kobieta i rodzina - olaboga, trza się żenić. Facet - no, to
      > mam posprzątane
      Rozmowa z małżeństwem:
      - A dziecko, to planowane, czy wpadka?
      - Ja planowałam, mąż wpadł.

      To jest tak:
      Przepisy, zwyczaje i orzecznictwo sądowe dot. małżeństwa dyskryminuje mężczyzn.
      Czy wiecie na przykład, że chyba od czerwca br. uznanie dziecka pozamałżeńskiego
      będzie można odwołać sądownie jeżeli okaże się że nastąpiło oszustwo
      reprodukcyjne (oszukany będzie miał pół roku na wniesienie o uznanie nieważności
      uznania od momentu w którym dowiedział się że dziecko od niego nie
      pochodzi
      ). Ale jeżeli oszukany jest mężem nic się nie zmienia: pół roku od
      momentu, gdy dziecko się urodziło.
      Tak więc mężczyźni żenić się nie chcą. Małżeństwo opłaca się znacznie częściej
      kobietom i zupełnie logiczne, że to one go chcą częściej. A mężczyzn trzeba
      zmusić, lub wrobić.
      I nic dziwnego, że narzeczeństwa się nie celebruje.
      • ry-ma Re: Ślub po polsku 25.04.09, 19:12
      • purchawkapuknieta Re: Ślub po polsku 25.04.09, 19:54
        ale ty nie będziesz się reprodukował (w uzgodnieniu z partnerem), nie?
    • lacido Re: Ślub po polsku 27.04.09, 14:43
      Coś tu pierniczysz, obecnie niewielka liczba ciąż kończy się ślubem :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka