Dodaj do ulubionych

Ej, ruszcie głową :)

IP: *.csk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 13:13
Smutne i nijakie jest od kilku dni to forum, więc mam dla Was, Drodzy
Przyjaciele, zagadkę (optymistyczną!), która może Was trochę rozrusza. Oto
ona: co mogło zdarzyć się w życiu bohatera tej książki? Mówi on tak:
" - Dla mnie to był bardzo dobry rok! Najlepszy w życiu, chociaż jedensście
miesięcy przesiedziałem w pudle..."
:)
Obserwuj wątek
    • Gość: przechodzień Re: Ej, ruszcie głową :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 13:20
      Mówi on tak:
      > " - Dla mnie to był bardzo dobry rok! Najlepszy w życiu, chociaż jedensście
      > miesięcy przesiedziałem w pudle..."

      ...bo to był jedyny okres w moim życiu,w którym miałem na czytanie książek tyle
      czasu ile bym chciał.
      • Gość: Jaaa Re: Ej, ruszcie głową :) IP: *.csk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 13:21
        nieźle, ale to nie to :))
        • ben-oni Re: Ej, ruszcie głową :) 19.01.06, 13:32
          Cześć Jaaa! Powiem Ci jak było. Koleś, smutny księgowy z Detroit, w Alancie
          poznał udziastą Latino-piękność. Romans niezrozumiały nastąpił. Niestety on był
          już żonaty! Jego połowica, 140-kilogramowa Irlandka, poznała tajemnicę. Jej
          gniew był wprost proporcjonalny do wagi. 140 kg. chęci mordu. Na całe szczęście
          naszego księgowego aresztowano za przegranie w kasynie wypłaty dla pracowników
          stalowni. W areszcie był bezpieczny i co najważniejsze mógł sobie wybierać z
          kim chce się spotykać. Latino przychodziła. Żona przyłaziła.Po 10 m-cach żona
          wystąpiła o rozwód i otzrymała go natychmiast. On został uniewinniony (sprytny
          był) i z Latino-beauty wyjechał na Arubę gdzie wydają do dziś te 134 mln.
          baksów.
    • chihiro2 Re: Ej, ruszcie głową :) 19.01.06, 13:24
      "Poznalem wlasciwe osoby, podszkolilem sie i teraz wiem, gdzie sie wlamac, i to
      tak, zeby juz nigdy nie wyladowac w pudle, a nachapac sie forsy, aby do konca
      zycia miec spokoj. Raz a dobrze."
    • autumna Re: Ej, ruszcie głową :) 19.01.06, 13:26
      Raz wreszcie w życiu swięty spokój, spanie i jedzenie za darmo...
    • Gość: Skajstop Re: Ej, ruszcie głową :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 13:38
      Gość portalu: Jaaa napisał(a):

      > Smutne i nijakie jest od kilku dni to forum, więc mam dla Was, Drodzy
      > Przyjaciele, zagadkę (optymistyczną!), która może Was trochę rozrusza. Oto
      > ona: co mogło zdarzyć się w życiu bohatera tej książki? Mówi on tak:
      > " - Dla mnie to był bardzo dobry rok! Najlepszy w życiu, chociaż jedensście
      > miesięcy przesiedziałem w pudle..."
      > :)

      "...a potem nadszedł grudzień. Czas prezentów. I pod choinką dostałem swoje
      dziecko. Ja, miś, wreszcie miałem kogo kochać! Warto, warto było tyle czekać,
      siedząc w pudle.
      I wiecie... Tomek też mnie pokochał... to najfajniejsza rzecz, jaka się zdarzyła
      w moim misiowym życiu."
      • Gość: Jaaa Re: Ej, ruszcie głową :) IP: *.csk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 13:44
        Nieźle kombinujesz, ale pudło, bo to jednak nie TO pudło :)
      • Gość: osso Re: Ej, ruszcie głową :) IP: 80.50.85.* 20.01.06, 12:33
        smutne, ale piękne
    • braineater Re: Ej, ruszcie głową :) 19.01.06, 13:42
      "Czułem sie wspaniale, mogąc w ten sposób, po dwudziestu latach katorgi,
      uwolnić się od uroków życia małżenskiego. W sekrecie wam powiem, że i tak była
      to niska cena za uwolnienie się z tego koszmaru.
      Problem zacznie się wtedy, gdy znajdą zwłoki."
      • sutekh1 Re: Ej, ruszcie głową :) 19.01.06, 13:55
        braineaterze, odpowiedz mi.....
        tak dziwnie to brzmi.....

        po 11 mies. pudłowania wyszedłem szukać sojego cienia który gdzies przepadł jak
        przesłuchania dręczyły moje ciało i umysł....bo ja latałem już gdzie indziej
        zresztą tak podobno trzeba żeby sie wyluzować..
    • Gość: Sam Re: Ej, ruszcie głową :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 17:21
      Prosimy o podpowiedź...
      • Gość: Jaaa Re: Ej, ruszcie głową :) IP: *.csk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 17:36
        No nieee... to już koniec pomysłów?
        :)
    • Gość: ela Re: Ej, ruszcie głową :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 17:51
      > " - Dla mnie to był bardzo dobry rok! Najlepszy w życiu, chociaż jedensście
      > miesięcy przesiedziałem w pudle..."


      a może tak powiedziało nowonarodzone dziecię humbaka?
      zakładając,że pudłem nazwało brzuszek mamy? ;-)
      • hildaa Re: Ej, ruszcie głową :) 19.01.06, 18:54
        humbaki sa fantastyczne;)
        • venus22 Re: Ej, ruszcie głową :) 19.01.06, 23:15
          Dla mnie to był bardzo dobry rok! Najlepszy w życiu, chociaż jedensście
          miesięcy przesiedziałem w pudle..."

          .. ale w pudle bylo cieplo, zacisznie, dawali jesc, wolno nam bylo wyjsc raz
          dziennie na spacer, co stwarzalo okazje do wymiany pogladow i zapalenia
          papieroska.
          jeden ze straznikow, calkiem przyzwoita dusza gdyby nie te jego sadystyczne
          sklonnosci, ale o tym pozniej, zaraz na poczatku pokazal mi jak sie robi z
          papieru Origami. Spedzalem na tym cale godziny, tygodnie, ba miesiace, i nawet
          sie nie spodziewalem ze cos tak lekkiego i prostego jak papier przyczyni sie
          ze bedzie to najlepsze jedenascie miesiecy w moim zyciu.
    • ben-oni Re: Ej, ruszcie głową :) 20.01.06, 11:49
      > " - Dla mnie to był bardzo dobry rok! Najlepszy w życiu, chociaż jedensście
      > miesięcy przesiedziałem w pudle..."

      Powiedział roczny labrador, spoglądając na swą matkę (Sara) i czwórke
      rodzenstwa.
    • Gość: anka Re: Ej, ruszcie głową :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 12:08
      > " - Dla mnie to był bardzo dobry rok! Najlepszy w życiu, chociaż jedensście
      > miesięcy przesiedziałem w pudle...

      rezonansowym starej gitary -powiedział kornik
      później ktoś zaczął sprzątać strych...
      • jacek1f Re: Ej, ruszcie głową :) 20.01.06, 12:20
        Dla mnie to był bardzo dobry rok! Najlepszy w życiu, chociaż jedenaście
        miesięcy przesiedziałem w pudle... Ciężki był miesiąc przygotowań, ale...
        Ale kiedy już Martin Beck uwolnił mnie po tych jedenastu z niego i stwierdził
        uśmiechniety od ucha do ucha: "Eryku Weisz, gratuluję! Teraz jesteś już gotów
        do publicznych występów. Świat będzie mówił o Tobie jako o wielkim H.....!" -
        to poczułem, że to naprawdę był dobry rok.
        • Gość: G. Re: Ej, ruszcie głową :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 14:45
          Brzmi jak zdanie z tandetnego romansu, które czytałam w szkole podstawowej.
          Moim zdaniem face siedział w więzieniu, po wyjściu spotyka jakąś naiwną
          kobietę, która się w nim zakochuje i za wszelką cenę próbuje zmienić,
          przekonać, że nawet jego zycie ma jakąs wartośc. Na końcu jest pewnie ślub, a
          kto wie, czy jakieś dziecko się nie plącze.

          Dobrze myślę?
    • Gość: Lisiczka Re: Ej, ruszcie głową :) IP: *.acn.waw.pl 20.01.06, 18:41
      Hej, i co to za powieść. Odgadł ktoś??
    • a.adas Re: Ej, ruszcie głową :) 20.01.06, 23:58
      Jaa wiem, jaaa wiem!

      Poprzednie dwadzieścia lat żyłem jako kloszard, wieczny tułacz, po miastach
      Europy, zimy spędzając w zaprzyjaźnionych aresztach. Przeszedłem lasy Alpy jak
      Hanibal Lecter a nawet polskie więzienie... I mówię wam, do poprzedniego lata
      nie było mi źle. Włóczyłem się po Dunkierce czy Londynie, już nie pamiętam, jak
      śniącego w ciepłych oparach wódki na angielski szkuner przeklęci werbownicy mnie
      ponieśli i pod piracką banderą opłynąłem świat 2 i pół raza, paląc rabując
      równik wielokroć opływając. Nogę dałem dopiero na Grenlandii, gdzie autonomiczni
      Eskimosi na całą zimę do celi mnie przykuli, wikt, telewizor i opierunek
      zapewniając na mroźnych jedenaście miesięcy pudła... Dla mnie to był bardzo
      dobry rok! Najlepszy w życiu, chociaż jedensście miesięcy przesiedziałem w pudle...
    • john_malkovitch nie wiem jakiej jesteś płci... 21.01.06, 06:48
      toteż nie wiem, czy mam ochotę ci powiedzieć, czym możesz dla mnie poruszać...
      Tak, czy owak, dziękuję (miało być: "wypchaj się"...)
      A wpisującym się do tego wątku gratuluję inwencji, ale bynajmniej nie
      uwagi
    • Gość: jaska Re: Ej, ruszcie głową :) IP: *.acn.waw.pl 21.01.06, 11:04
      Jaaa, zamierzasz ujawnić tytuł powieści czy to skrzetnie skrywana tajemnica?
      • Gość: Jaaa Re: Ej, ruszcie głową :) IP: *.csk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 13:24
        Cierpliwości :))
        • Gość: jaska Re: Ej, ruszcie głową :) IP: *.acn.waw.pl 21.01.06, 13:31
          Jaaa, to powiedz chociaz, czy ktoś był blisko:)
          • venus22 Re: Ej, ruszcie głową :) 21.01.06, 23:53
            eee od razu mialam wraznie ze pytasz "skad to" z jakiej ksiazki,
            ale inni zmyslali to i ja mialam chwile natchnienia..

            Venus
    • Gość: Yyyy Re: Ej, ruszcie głową :) IP: *.acn.waw.pl 22.01.06, 19:05
      Jaaa, zaczynam podejrzewać, że to rzeczywiście jakieś szmatławe romansidło,
      skoro nie chcesz ujawnić tytułu;P
      • ajtra Re: Ej, ruszcie głową :) 22.01.06, 19:29
        Jaaa, czy to AS ?
        • Gość: Jaaa Re: Ej, ruszcie głową :) IP: *.csk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 19:54
          ???
      • Gość: Jaaa Re: Ej, ruszcie głową :) IP: *.csk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 19:52
        Wątek żyje dopiero 4 dni, a Wy już się pieklicie!
        :))))))
        • Gość: Kasieńka Re: Ej, ruszcie głową :) IP: *.acn.waw.pl 22.01.06, 20:51
          A ile ma żyć? Cztery lata?!
        • Gość: Skajstop Re: Ej, ruszcie głową :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 21:31
          Bo ten wątek ledwie dycha, gwałtownie domaga sie tlenu ;-P
    • Gość: Jadzia Re: Ej, ruszcie głową :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 09:47
      Ej, Jaaa, i co z tą ksiązką? Zagadka dla zagadki czy jednak raczysz ujawnić
      tytuł?
      • Gość: tekla Re: Ej, ruszcie głową :) IP: *.orange.pl 15.02.06, 23:19
        nie raczy - znowu go zamkneli ;)
    • mamalgosia Re: Ej, ruszcie głową :) 10.03.06, 14:07
      a czy to jest książka na faktach?
    • mamaiii Re: Ej, ruszcie głową :) 10.03.06, 14:15
      może jakaś podpowiedź :) ?
      • Gość: Tyyy Re: Ej, ruszcie głową :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 14:25
        Bardzo mozliwe, że na faktach. W zyciu nie wymysliłabym takiej tandety;P
        • mamaiii Re: Ej, ruszcie głową :) 10.03.06, 14:26
          podpowiedz coś, plisss :)
          • Gość: Tyyy Re: Ej, ruszcie głową :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 15:27
            A która z wypowiedzi forumowiczów najbardziej odpowiada tandetnej powieści?
            • mamaiii Re: Ej, ruszcie głową :) 16.03.06, 10:02
              jak dla mnie to ten o smutnym księgowym :) dobry trop ???:)
              • betola Re: Ej, ruszcie głową :) 16.03.06, 10:18
                To, co najlepsze, zdarzyć się mogło w ciągu tego jednego miesiąca na wolności.
                • Gość: Tyyy Re: Ej, ruszcie głową :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 11:10
                  Betola, dobrze kombinujesz:).
                  • betola Re: Ej, ruszcie głową :) 16.03.06, 11:15
                    Czy Tyyy to alter ego Jaaa?
                    Bohater w końcu zdobył się na spontaniczność, narozrabiał i musiał odpokutować. Ale co sobie poużywał, to jego.
    • pipilutek Re: Ej, ruszcie głową :) 16.03.06, 12:20
      skonczyl kurs obrobki skrawaniem i zdal eksternistycznie mature?

      p.
      • Gość: Tyyy Re: Ej, ruszcie głową :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 12:42
        Niezupełnie skończył kurs. Ale coś zakończył, by zacząć inne;).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka