Dodaj do ulubionych

Zona rezygnuje z pracy zawodowej

19.07.07, 18:08
Może się zdarzyć, że przytłoczona obowiązkami i troskami kobieta, oddana
pracy zawodowej, rzadziej i krócej kieruje swoją uwagę wyłącznie na małżonka .
I odwrotnie - mąż mocno przywiązany do ważnej sfery życia jaką zwykle stanowi
dla niego jego praca zawodowa i związane z nią zagadnienia ( bywa ,że i
drużyna piłkarska łączy sie z tym :)) również może przejawiać mniejszą
czułość i dbałość o żonę.Niewątpliwie wszystkie Kobiety o tym wiedza i
Mężczyzni również:))
Kobiety chyba maja częściej na uwadze to ,że Mężczyzna( partner) tylko w
idealnych warunkach potrafi funkcjonować :)

Piszę o tym ponieważ stanęłam prze problemem : Zrezygnować z pracy zawodowej
bo o to prosi mnie mój mąż czy nie spełnic Jego prosby??
Pracuje zawodowo 5 lat zgodnie z wyuczonym zawodem .lubię swoja prace ,daje
mi wiele satysfakcji ale mój mąz twierdzi ,ze jestem wciąz zmeczona mam mało
czasu dla nas ( On ma znacznie mniej ..czasu ..:)) itd..

Faktem jest ,że powiedziałam już mojemu świeżo upieczonemu małżonkowi ,że
zrezygnuje z pracy i postaram sie dotrzymać własnego słowa, danego z własnej
woli i własnymi ustami – szkoda z nich cholewę robić bez najmniejszych
skrupułów nieprawdaż???:)


Jakie jest Wasz zdanie na ten temat??
Może są osoby z długoletnim stażem małżeńskim które zetknęły sie w swoim
związku z takim ''problem'' jak ja??

Miłego popołudnia i wieczora dla Wszystkich
No i chłodku, chłodku. U mnie 28 stopni!!
Pozdrawiam


Obserwuj wątek
    • cala_w_kwiatkach Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 18:14
      Jezeli maz jest w stanie was utrzymac a tobie odpowiada przejecie na siebie
      wszytskich obowiazkow domowych (bo chyba tak mialo by to wygladac?) to smialo,
      wiele kobiet realizuje sie prowadzac dom i dbajac o rodzine
      Osobiscie mysle, ze nie dalabym rady dluzej siedziec w domu i nie pracowac, po
      kilku tyg. urlopu zwyczajnie brakuje mi zajec, kotre wykonuje w pracy
      Jesli nie zalezy ci tak bardzo na obecnej pracy i finansowo dacie rade, to
      sprobuj; jesli sie nie odnajdziesz w nowym trybie to pomyslisz co dalej;)

      pozdrawiam,
      u mnie az 34stopnie:(
      • martalek Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 11:49
        Nie zrezygnowalabym, moze sprobowalabym poukladac i tak rozmplanowc dzien aby
        byc rzeskim i posiwecac odrobine czasu wiecej dla meza, ale czy on myslal o
        twojej przyszlosci? Emeryturze? Co ty niby mialabys robic, siedziec w domu?:/
        • koszalek_opalek1 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 12:35
          Czy wiesz, że:

          * 47% kobiet powyżej 50. roku życia jest niezamężnych;
          * 40% małżeństw kończy się rozwodem;
          * w pierwszym roku po rozwodzie stopa życiowa kobiet pogarsza się średnio o 73%;
          * spośród ludzi starszych, którzy żyją w nędzy, 3 na 4 osoby to kobiety, a
          80% z nich nie doświadczyło biedy za życia ich mężów;
          * 7 na 10 kobiet będzie w pewnym momencie żyło w nędzy.

          Jeśli chcesz wiedzieć więcej, to przeczytaj ten artykuł:
          www.osiagacz.info/ksiazki/niezaleznosc-finansowa/bogata-kobieta.-poradnik-inwestycyjny-dla-kobiet.html
          • vanessa14 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 13:18
            Musisz wziąć poprawkę na fakt, że np. wśród 80-latków na 208 kobiet przypada
            100 mężczyzn - w grupach wiekowych powyżej 40. r.ż. przeważają kobiety - im
            starsza grupa wiekowa, tym kobiet więcej. Zatem to, że wśród ludzi starszych
            żyjących w nędzy 3 na 4 osoby to kobiety, jeszcze nie wynika, że kobiety tak
            źle sobie radzą, ale wśród osób starszych w ogóle jest więcej kobiet.
            Należałoby to wziąć pod uwagę.
            • kretynofil Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 13:36
              Podstawowe pytanie - dlaczego on o to poprosil? Jesli nie wiesz, nie zgadzaj
              sie, dla mnie to prostej jak slonce.

              Moim zdaniem drecza go kompleksy i po prostu stara sie ograniczac Twoja
              wolnosc; wiem ze mi odpiszesz ze tak wcale nie jest. Odpowiedz mi w takim razie
              na jedno pytanie - dlaczego wiekszosc "prorodzinnych" facetow chcialoby sie
              pobrac z dziewica? To, wbrew pozorom, ma bardzo duzo wspolnego...
              • dajen5 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 13:48
                Kretynofil ma rację. Ja tez kiedyś zaproponowałam mojemu mężowi żeby poszedł na
                urlop wychowawczy. Juz widziałam sie jak wracam z pracy, zakupy zrobione,
                obiadek, zimne piwko, gazetka i nic nie musze robić (bo przecież ja pracuję)ale
                niestety mąż mi odpowiedział żebym go nie kastrowała i tyle.
                Gdybym była facetem też chciałbym mieć nie pracująca żonę.
                A wpracy oczywiście atrakcyjne kolezanki na imprezy integracyjne
                • nowametodanagloda Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 18:52
                  NIE RÓB TEGO !!!!!! jestem tylko jakimś gosciem z internetu ale mówie bardzo
                  poważnie, niewykluczone, że rezygnując z pracy popełnisz jeden z najgorszych
                  błędów w zyciu, wiem co mówie! moja matka zrezygnowała z pracy w takim samych
                  okolicznościach jak Ty, szczerze jest mi jej bardzo żal, mam 17 lat a widze jak
                  sie męczy w domu, w tzw. czterech ścianach, chciałaby coś robić, pracować ... Ma
                  początku może i takie rozwiązanie wydawać się dobre, ale z biegiem czasu, nawet
                  juz po roku lub dwóch latach to wszystko straci sens, będziesz żyć tylko pracą
                  męża. Dzieci dorosną, już w wieku 12 lat będzie ich malo w domu, pozniej co raz
                  czesciej będą znikać na całe dnie, mąż do pracy, a ty sama w domu. Nie rób tego,
                  olej męża, olej to co mu obiecałaś, powiedz jemu, żeby on zrezygnował z pracy!
                  Osoba, która nie pracuje, staje się samonta, nie ma kontaktu z ludźmi, staje się
                  zgryźliwa, o wszystko się denerwuje ... wiem o tym z doświadczenia ... Niby taka
                  prosta decyzja, rzucić prace, "co tam" ale tak naprawdę to ma kolosalne
                  znaczenie. Nie tylko ty będziesz się czuć źle, także inni będą czuć się źle z
                  tobą ponieważ będziesz miała ciągle tzw. "doła" z przyczyn które wymieniłem
                  wyzej. Powiesz, że jak ci sie znudzi rola matki w domu to znajdziesz pracę,
                  uwierz, że cieżko.. cieżko później wrócić do życia zawodowego, mąż jest juz
                  przyzwyczajony że wszystko robisz w domu , dzieci tym bardziej... no nie jest
                  wesoło...pomijając fakt że jakby cofasz się o kilka lat wstecz bo zaczynasz z
                  takiego samego lub gorszego stanowiska ... oczywiscie moze ci sie udać wspiąć od
                  razu wyzej ale wątpie ...

                  Kiedyś nawet na jednym blogu przez przypadek trafiłem na bardzo fajny wpis, ale
                  nie mogę go znaleźć ... moze pozniej poszukam jeszce , przeymsl to :) czesc
          • goldblumm Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 18:09
            Tyle, że faceci zyją 9 lat krócej. Dlaczego?
            • sokolasty Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 20:35
              goldblumm napisał:

              > Tyle, że faceci zyją 9 lat krócej. Dlaczego?

              Owrócę to pytanie.

              Czemu kobiety żyją dłużej?

              Bo nie mają żon.

              ad meritum: Jeżeli chcesz uzależnić się od faceta, rzuć pracę. Jeżeli nie chcesz
              być w stanie przejąć na siebie obowiązku utrzymania rodziny, gdy Twojemu
              facetowi stanie się poważny wypadek (które mają ten zwyczaj, że po ludziach
              chodzą), rzuć pracę.
          • aga999929 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 24.07.07, 16:30
            Masz rację Koszałku ale co ma zrobic kobieta mająca dziecko niepełnosprawne i
            nie mogąca podjąć pracy ze względu na opiekę nad nim. Wiem że na starośc czeka
            mnie nędza ale co miałam dziecko do przytułku oddać i iść do pracy. Na starość
            czeka mnie świadczenie z pomocy społecznej takie samo jak pijaka który
            przebimbał swoje życie.
        • jednorazowy3 dobrze, ze rezygnujesz 20.07.07, 12:35
          miejsce baby jest przy garach - brawo dla Ciebie, ze to zrozumialas
    • cala_w_kwiatkach Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 18:15
      ale jesli maz nie bedzie mial nadal czasu na przebywanie z toba to co to da?
      • ciri_ka27 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 18:20
        Wiesz często słyszałam w pracy i nie tylko ,że Kobiety żałują takich właśnie
        decyzji .
        Ze nie warto poświęcać swojej pracy zawodowej dla ...męża ( rodziny)
        ,że tego i tak nie doceni i takie tam ...:):)
        Jeśli chodzi o strone finansową nie będzie z tym problemu ( dzieci jeszcze nie
        mamy)
        Faktem jest ,że wracam przemęczona .Pracuję z malutkimi dziećmi i często więcej
        godzin niz powinnam bo ..brak ludzi do pracy .
        • cala_w_kwiatkach Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 18:24
          to moze praca na pol etatu?
          albo jakies dodatkowe kursy, byle nie samo gotowanie obiakow i prasowanie
          koszul bo zwariujesz
          niech maz tez sie w jakis sposob poswieci
          • ciri_ka27 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 18:42
            cala_w_kwiatkach napisała:

            > to moze praca na pol etatu?
            > albo jakies dodatkowe kursy, byle nie samo gotowanie obiakow i prasowanie
            > koszul bo zwariujesz
            > niech maz tez sie w jakis sposob poswieci

            On sam prasuje sobie koszule i spodnie:) Nie da sie do tego dotknać :)
            I świetnie gotuje ,jak znajdzie na to czas oczywiscie ,najcześniej w niedziele :)
            • cala_w_kwiatkach Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 18:44
              ok, ale przeciez jak to ty bedziesz caly dzien wolna, bez pracy, w domu, to
              oczywiste ze ta robota spadnie na ciebie i on pewnie tego bedzie oczekiwal, bo
              co masz robic caly dzien w domu?
              • ciri_ka27 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 18:47
                cala_w_kwiatkach napisała:

                > ok, ale przeciez jak to ty bedziesz caly dzien wolna, bez pracy, w domu, to
                >

                To było : Jesli chcesz :)

                • katarz1 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 15:38
                  Nie zgadzam sie z tezą, że kobieta domowa to jakiś niższy gatunek, bez dochodów,
                  bez niezależności itp. itd. Jeśli sie ufa mężowi, to nie mysli sie w takich
                  kategoriach. W moim życiu był taki moment, gdy nie mogłam znaleźć pracy, tuż po
                  studiach i nie miałam wtedy problemów z finansami, mąż mi przelewal na konto
                  większość swojej pensji :) (no bo w końcu prowadziłam dom). Trwało to jakieś
                  cztery miesiące.
                  Natomiast problemem była nuda. Nie mamy dzieci, więc miałam wtedy za dużo czasu
                  wolnego. I dlatego nie chciałabym tego powtórzyć, z powodu tej bezczynności.
                  Sądzę, że zajmowanie się tylko domem to za mało, żeby zapełnić 8 czy 10 godzin
                  kiedy męża nie ma w domu. Zwłaszcza że znajomi tez pewnie pracują. No chyba, że
                  macie 300 metrowy pałac i ktos to musi sprzątać i myć podłogi :)
                  Dlatego ja radze nie rezygnowac z pracy. Po co masz siedzieć cały dzień w domu?
                  To jest fajne przez pierwszy tydzień, takie wakacje, ale tak na stałe? Chyba nie
                  bardzo.
                  • aga999929 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 24.07.07, 16:34
                    katarz1 ty nie uważasz kobiety domowej za niższy gatunek ale ja w rodzinie i
                    wśród znajomych często spotykam się z takim traktowaniem. Jeżeli coś mówi mój
                    mąz to jest ważne jeżeli mówię ja to nie warto tego nawet słuchać. Gdy wykazuję
                    się niezaleznością decyduję o czymś co dotyczy moej rodziny lub po prostu mówie
                    co myślę i mam rację to spotyka się to z oburzeniem jak ja wogólę śmię i kto ja
                    jestem.
      • mir_ka1 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 16:26
        Witam. Od 27 lat jestem mążatką i nigdy nie poszłabym na układ ze mój nawet
        najukochańszy mąż mnie utrzymuje. W życiu róznie bywa.
        • goldblumm Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 18:17
          Pewnie, że różnie. Poznasz innego faceta, który bedzie czulszy i młodszy ...
          tyle że biedny i trzeba go bedzie utrzymać!
    • minasz Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 18:18
      nie słuchaj tych bab ktore beda ci mowic ze warto rezygnowac - bo chca abys była
      taka jak one
      uzalezniona od czyis pieniedy i widzimisie -pie..-ona bezmyslna kura domowa
      poczytaj sobie jak pozniej niektore kury sa traktowane przez swoih facetow, jak
      nie maja z nimi o czym rozmawiac
      • ciri_ka27 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 18:22
        Jestem świeżo upieczona mężatką i każde zdanie jest dla mnie ważne :) dzieki
        minasz :)
        • i.nes Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 18:25
          Minasz ma trochę racji - współczesna kobieta powinna być niezależna finansowo, a
          to Ci da wyłącznie praca. Po drugie, jeśli jesteś kobietą aktywną, to choć
          prowadzenie domu będzie Ci dawać dużo radości, to nie do końca możesz czuć się
          spełniona.

          Moja rada: nie rezygnuj całkowicie z pracy, ale spróbuj ją ograniczyć.
          • ciri_ka27 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 18:37
            i.nes napisała:

            >.
            >
            > Moja rada: nie rezygnuj całkowicie z pracy, ale spróbuj ją ograniczyć.

            Maz mi proponuje ,ze jesli chce moge mu pomóc w jego pracy tzn .mialabym troche
            pracy przy komputerku To jest jego dodatkowe *( jedno z dwoch ) zajecie .
            >
            >
            • i.nes Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 18:43
              ciri_ka27 napisała:

              > Maz mi proponuje ,ze jesli chce moge mu pomóc w jego pracy

              Szlachetnie, ale... to nie jest niezależność :) Chcesz, to mu pomóż, ale miej
              też własne, osobiste, niekontrolowane przez niego źródło dochodów.
              • ciri_ka27 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 20:29
                i.nes napisała:
                , to mu pomóż, ale miej
                > też własne, osobiste, niekontrolowane przez niego źródło dochodów.

                Tak nie może być skoro On mi będzie płacił ...
                Obecnie mamy wspolne pieniązki i nic złego sie nie dzieje:)
                >
                • sokolasty Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 20:38
                  czuję prowokacje w tym wątku

                  o Nim z wielkiej litery, ogólne jakieś takie wrażenie...

        • minasz Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 18:25
          to ci cos jeszcze powiem jezeli ktos bedfzie mogł cie wydy--mac czy dominowac
          nad toba w jakikolwiek sposob to to zrobi i nie łudz sie ze bedzie inaczej
          • ciri_ka27 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 18:40
            Moj mąz nie dominuje ..to była jego prośba tylko :)
            • minasz Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 18:44
              a myslisz ze człowiek jest przez te 50 lat taki sam?
              charakter sie zmienia od wieku ale takze od sytuacji w jakiej sie jest
              to ze bierzesz taka opcje pokazuje jak jestes naiwna
              • ciri_ka27 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 18:46
                minasz napisał:

                > a myslisz ze człowiek jest przez te 50 lat taki sam?
                > charakter sie zmienia od wieku ale takze od sytuacji w jakiej sie jest
                > to ze bierzesz taka opcje pokazuje jak jestes naiwna

                Przepraszam ,że zapytam :
                Czy jestes ,byłeś w związku z Kobieta i jak długim??
                Oczywiscie nie musisz odpowiadać jeśli nie chcesz:)
                • minasz Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 18:48
                  chyba jestem z 5 lat i wiele sie zdazyłem nauczyc
                  • ciri_ka27 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 18:51
                    minasz napisał:

                    > chyba jestem z 5 lat i wiele sie zdazyłem nauczyc

                    Długi staż:) Czy ja wytrzymam 5 lat?? oto jest pytanie :):):)
                    • minasz Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 18:53
                      ja bym pewnie nie wytrzymał jakbysmy non-stop mieszkali razem
                      • ciri_ka27 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 18:55
                        minasz napisał:

                        > ja bym pewnie nie wytrzymał jakbysmy non-stop mieszkali razem

                        Da sie tak zyć na odległość??
                        Ja bym chyba nie mogła.....
                        • kretynofil Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 13:39
                          Moja recepta - co kilka lat trzeba pomieszkac osobno przez kilka miesiecy.
                          Pozwala to byc w sobie zakochanym bez przerwy :) Za kazdym razem jak
                          codziennosc przeslania to co najwazniejsze, czyli nasz zwiazek, krotki wyjazd
                          skutkuje odrodzeniem fascynacji, tesknoty, namietnosci. Polecam!
                    • moniowiec Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 23.07.07, 10:42
                      to jak długo jestes ze swoim? ja mojego znam (mozna liczyć że prawie mieszkaliśmy razem) 5 lat, a od niemal roku jesteśmy małżeństwem. wiem jak pomagają rozstania (przeżylam jego wojsko, mój wyjazd do UK, liczne delegacje), nie można sie przykleic do drugiego człowieka - jak bluszcz. kazdy musi byc filarem rodziny - na jedny cięzko cokolwiek utrzymac... razem pracujemy, kazdy ma oddzielne konto (wydatki dzielimy proporcjonalnie - kazdy zajmuje sie czym innym), inne zainteresowania... przemyśl 3 razy zanim podejmiesz decyzje o odejściu z pracy - młode kobiety miełatwo dostaja pracę, a stare jeszcze trudniej (gdybyś chciała wrocić).
        • moniowiec Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 23.07.07, 10:36
          nie rezygnuj z pracy - może sz przecież pracowac na pół lub 1/3 etatu. będziesz miała więcej czasu. albo zmień pracę na nmiej zajmującą. piszesz, że jeszcze nie masz dzieci... jeszcze będziesz siedziała na wychowawczym czy macierzyńskim - wiec zobaczysz jak to jest nie móc pogadac z nikim przez 10 h (takie dane mam od mojej kolezanki - młodej mamy). jestem tez młodą mężatką, nie mam dzieci, pracuję i chcę pracować (może nie 12-14 h ale 8 moze być :)) - zrobisz jak zechcesz, ale chyba łatwiej zrobić mały krok (typu zmienjszenie etatu) niz duży (rezygnacja z pracy), bo potem może byc problem z powrotem. powodzenia :)
    • rapsodiagitana Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 18:35
      O rany... Zastanów się, co będziesz robiła całymi dniami w domu? Pomyśl, gdzie
      będziesz spotykać ludzi? Jak nagle skurczy się liczba tematów, na jakie będziesz
      mogła rozmawiać... Wyobraź sobie dokładnie Twój tryb życia. Mąż wraca z pracy,
      jest późno, on pewnie jest zmęczony... Witasz go stęskniona, bo to pierwsza
      osoba, z którą dziś rozmawiasz, a on chce tylko coś zjeść i się zdrzemnąć.
      Zaczynają się wyrzuty - on ma pretensje, że robisz się coraz nudniejszą osobą,
      Ty masz pretensje, że nie poświęca Ci tyle czasu ile powinien. Masz też żal,że
      przez niego nie rozwijasz się ani nie spełniasz swoich ambicji.
      Przemyśl to dobrze.
      • ciri_ka27 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 18:39
        rapsodiagitana napisała:

        > O rany... Zastanów się, co będziesz robiła całymi dniami w domu?


        > Przemyśl to dobrze.

        Zapewniam ,że myslę na tym wszystkim :)

        >
        • kat_ja1 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 25.07.07, 22:07
          a ja Ci powiem tak, nie zawsze nie pracowanie to już bezmyślna kura domowa. Tak
          naprawdę można wtedy realizować swoje pasje czy chociażby tracić czas na
          pierdoły typu zakupy, masaże, siłownia, sauna itp. Jakoś w świecie bogatych i
          próżnych kobiety nie pracują jak np pani v.beckham:)i chyba nie narzekają na
          nudę, nie mówiąc już o hiltonównie i całej reszcie dziedziczek fortun.
          Oczywiście , na te fanaberie trzeba mieć kasę więc nie mówię o takim stylu
          życia, ale zawsze można sobie zorganizować czas, czego brakuje pracując na
          etacie:) Bp przecież obowiązki domowe i tak jakieś się wykonuje, a pracując nie
          ma już czasu na fanaberie próżności. Jeżeli będziesz dobrze się z tym czuła, to
          możesz spróbować, jest tylko jedno ale...Nie mówię, że tak może być, ale w życiu
          bywa różnie. Czasem tak, że facet po latach idzie sobie swoją drogą i okazuje
          się, że kobieta, która nie pracowała nie ma z czego żyć, nie mówiąc już o
          emeryturze...Niektóre zabezpieczają się w ten sposób, że odkładają co miesiąc
          pewną sumę...:) a ci, którzy w siedzeniu w tzw domu widzą tylko nudę, to po
          prostu są mało pomysłowi i tyle, właśnie wtedy można mieć czas na wszystko i
          jeszcze więcej.
          • sss_29 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 25.07.07, 22:21
            kat_ja1.Bardzo mądre slowa:) Wiem, że u ciri_Ki pojawiły sie też problemy ze
            zdrowiem :((
            Pozdrawiam serdecznie dobranoc
            • j.kmj Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 25.07.07, 23:28
              To smutne co piszesz sss_29.Powinna zdecydowanie zadbać o zdrowie .Bo to
              najwazniejsze
              pozd!!
    • trypel Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 18:42
      Błagałbym swoją żonę żeby nie chciała rezygnowac z pracy, błagałbym na kolanach
      żeby poszła do roboty choćby zarabiała mniej niż kosztuje opiekunka do dziecka.
      Nic gorszego niż siedząca wiecznie w domu kobieta...
      • ciri_ka27 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 18:44
        No widzisz jacy jesteście rózni ..Panowie:):)

        • askazbielan znajdz prace na pol etatu 21.07.07, 10:39
          moze jakas fundacja, stowarzyszenie pracujace z dziecmi? Moze postaraj sie np.
          o kolejne studia? Moja kolezanka zostala logopedką, nie zrezygnowala z pracy z
          dziecmi, robi to, co lubi i jednoczesnie ma nienormowany czas pracy.

          w zadnym wypadku nie rezygnuj z pracy. Szybko staniesz się nudną lalką żyjącą
          głupawymi serialami. Pozdrawiam. Szkoda życia na telewizję ;)
    • bitch.with.a.brain Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 18:45
      Rezygnuj tylko najpierw pomyśl.Powiedz,że zgadzasz się na taki układ,pod
      warunkiem,że mąż ci będzie opłacał ubezpieczenie i niech wpłaca kase dla ciebie
      na jakiś fundusz oszczędnościowy.Bo inaczej to sie moze skończyć wielkim płaczem
      i wiszeniem na kasie społeczeństwa jak on się zwinie z inną i zostaniesz bez
      niczego; bez pieniędzy,bez doświadczenia zawodowego, bez kontaktów w pracy.
      • ciri_ka27 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 18:50
        bitch.with.a.brain napisała:

        > Rezygnuj tylko najpierw pomyśl.Powiedz,że zgadzasz się na taki układ,pod
        > warunkiem,że mąż ci będzie opłacał ubezpieczenie i niech wpłaca kase dla ciebie

        Właśnie:) Zapomniałam dodać ,ze będzie mi płacił pensję bo to jest jego
        działalnośc ,poza pracą zawodową i oczywiście byłabym ubezpieczona a praca nie
        stresująca :):)

        • horpyna4 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 19:01
          Błędem było obiecywanie mężowi, że zrezygnujesz z pracy. Ale trudno.
          Powiedz mu, że praca jest twoim hobby. Czy on ma jakieś i jest skłonny z niego
          zrezygnować dlatego, że go o to poprosisz? Nie sądzę.
          Nie jest dobrze całkowicie uzależniać się, np. pracując dla męża, czy w jego
          firmie. Po latach można sobie pluć w brodę.
          W każdym razie podkreśl w rozmowie z nim, że akurat ta praca, którą aktualnie
          wykonujesz, sprawia Ci dużo przyjemności. I czy on chce pozbawić Cię
          przyjemności?
          Jeżeli po pracy jesteś zmęczona, to też masz do tego prawo! Chłop nie ma
          monopolu na zmęczenie pracą, a baba nie ma obowiązku skakać koło niego.
          Jeżeli jest to możliwe, to pomyśl o pracy na kawałek etatu. Ale nie rezygnuj
          całkowicie, bo będziesz tego żałować.
          • ciri_ka27 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 19:05
            On twiedzi ,ze jego obowiązkiem jest utrzymać rodzinę:)
            Ma dobrze płatna pracę zawodową i dodatkową jak juz pisałam
            Mysłałam na tym i w końcu powiedziałam mu ,że 1-go sierpnia złoże wypowiedzenie .
            Może sie pospieszyłam ...może ...))

            Troszeczkę zdrowie mi siada i On to wszystko bierze pod uwagę a praca z dziecmi
            jest niewatpliwie wyczerpująca))
            • pendecha Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 19:22
              to idz na pol etatu albo poszukaj innej pracy, zobaczysz ze bedziesz zalowala,
              ja wiem ze swojego doswiadczenia bo bylam 2 lata w domu i nigdy wiecej
            • winniepooh Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 24.07.07, 09:45
              ciri_ka27 napisała:

              > On twiedzi ,ze jego obowiązkiem jest utrzymać rodzinę:)
              > Ma dobrze płatna pracę zawodową i dodatkową

              jak ma dobrze płatną pracę to po co mu dodatkowa?
              bez sensu
        • lolyta Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 22.07.07, 22:54
          > Właśnie:) Zapomniałam dodać ,ze będzie mi płacił pensję bo to jest jego
          > działalnośc

          Wypadki chodza po ludziach - jesli mezowi cos sie stanie i nei bedzie mogl
          pracowac w zadnej ze swoich "prac" lub wlasna dzialalnosc sie nei powiedzie, to
          oboje stracicie dochod i nei bedziecie meic neizaleznego zrodla kasy, jakie
          jest, kiedy oboje pracujecie w roznych miejscach i roznych branzach. Latwo sie
          podejmuje takei decyzje kiedy czlowiek jest mlody, zdrowy, bez problemow a
          wszystko idzie gladko.
    • bitch.with.a.brain Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 18:58
      widać miales jakieś dziwne wyobrażenie na temat moich poglądów, bo nie zmieniłam
      zdania w tej kwestii od dawna.Uważam,że mozna podejmowac rózne decyzje tylko
      trzeba pomyśleć o konsekwencjach.
      • minasz Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 19:00
        okreslasz sie mianem feministki a chcesz zeby kobieta zrezygnowała z zycia
        zawodowego i poszła na garnuszek faceta- to typowe myslenie kury domowej hehe
        • bitch.with.a.brain Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 19:09
          Nie wiem czy to tobie tłumaczyłam czy komuś innemu.Feminizm wiąże się z
          przekonaniem,że człowiek może się realizować tak,jak ma ochotę,niezależnie od
          płci i panujących na ten temat przekonań.Kobieta ma prawo wyboru: chce, to nie
          pracuje zawodowo tylko zajmuje się domem,ma inny pomysl na zycie to moze być
          żołnierką, artystką, zająć się praca naukową - jak tam chce.Takei same
          możliwości ma męzczyzna.
          Natomiast uważam,ze trzeba myśleć o konsekwencjach swoich decyzji.wkurzają mnei
          bezmyslne kobiety, które zostają w domu, nie zabezpieczą się w żaden sposób
          przed odejściem męża,a potem zgrywają ofiary i uważaja,że państwo je powinno
          utrzymywać.
          • minasz Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 19:17
            no to mamy jakies inne definicje feminizmu bo dla mnie feminizm jest
            nieodłacznie zwiazany z niezaleznoscia- a jak tu mozna byc niezaleznym jak sie
            jest kogos utrymankiem
            • bitch.with.a.brain Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 19:23
              A dla mnie prawdziwa wolność to też możliwość dobrowolnego zrzeczenia się wolności.
              choć sama w życiu nie zdecydowalabym sie być na utrzymaniu partnera to szanuję
              to,że komuś taki sposob na zycie odpowiada.
              • kas.ia Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 21.07.07, 01:17
                ależ pokrętna definicja wolności. To dobrowolne oddanie się w niewolę też
                akceptujesz?
                • bitch.with.a.brain Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 25.07.07, 13:58
                  tak.Jeżeli nei możesz czegoś oddać to trudno powiedzieć,że tym swobodnie
                  rozporzadzasz.
    • kattty Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 19:12
      Nie rezygnuj..wiem co mowie...ja po studiach kierunkowych pracowalam w ukochanym
      zawodzie 5 lat..zawodzie o ktorym marzylam od dziecka!po czym musialam
      zrezygnowac z pracy bo niesety zamieszkalismy po drugiej stronie oceanu..usiluje
      tu wrocic do zawodu..ale to jest baardzo trudne...i czuje sie bardzo z tym
      nieszczesliwa..brakuje mi okropnie pracy..to byla moja pasja zyciowa..mysle ze
      przytruwam mezowi rowno..bo ja chce za wszelka cene wrocic do Polski..i do
      zawodu..mimo ze maz nie wymaga ode mnie prania. gotowania ani obiadkow...ponadto
      utrzymuje mnie...i nie zaluje na nic...a ja grzecznie poglebiam swoja wiedze..w
      celu zawodowym..to mimo wszytsko czuje sie nieszczesliwa.. ..gdy on wraca ze
      pracy szczesliwy..a ja wracam myslami do czasu...gdy pracowalam...Jezli lubisz
      naparwde swoja prace..nie rezyguj..gdy sie pracujue w ukochanym zawodzie to
      nawet jak czlowiek wraca z pracy padniety...to potrafi z siebie wykrzesac
      energie by zorbic inne rzeczy w domu...przynajmnije tak bylo w moim wypadku..a
      obecnie mimo ze mam duzo mnie zajec...i wiecje wolnego czasu..egergia z emnie
      uszla..
      • minasz Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 19:20
        a jak miała z ciebie nie ujsc skoro jestes niewolnikiem uzaleznionym od widzi
        misie meza - niech bedzie nawet najlepszy pod słoncem to zawsze stosunek
        polegajacy na zaleznosci
        • kattty Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 19:26
          Minasz sloneczko ..nie znasz mojej sytuacji wiec sie laskawie nie
          wypowiadaj...bo nie jestes w stanie jej obiektywnie ocenic..!tym bardziej
          obiektywnie skomentowac..! nie znasz powodow dla ktorych zrezygnowalam z
          pracy..nie znasz mnie mojej osobowosci ani mojego meza...zatem twoje
          polemizowanie i jadowite komentarze.. nie sa na miejscu...w watku napisalam o
          tym czy warto rezygnowac z pracy zawodowej ktora sie lubi czy nie...i dlaczego...
          • klaranyc Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 22:06
            Nieważne są powody. Jesteś niewolnicą, która żyje z łaski facete i tyle. Na
            szczęście jakieś nikłe poczucie własnej wartości odzywa się w Tobie.
            • sss_29 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 22:08
              klaranyc napisała:

              > Nieważne są powody. Jesteś niewolnicą, która żyje z łaski facete i tyle. Na
              > szczęście jakieś nikłe poczucie własnej wartości odzywa się w Tobie.

              Nigdy nie wiesz co Ciebie spotka w zyciu klaroro .Wiec nie pouczaj innych jak
              masz pisać takie brednie!!

      • ciri_ka27 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 19:22
        Staram sie Ciebie zrozimieć choc napewno jest mi trudno bo jestem poza taki
        problemem z jaki Ty sie spotkałas

        Tak naprawdę będę miała zajęcie jesli zdecyduje sie pomagać mężowi tzn .byc
        zatrudniona u niego:):)

        Moge tez sie wycofać z wczesniej pojetej decyzji co do rezygnacji z moejej
        pracy zawodowej ale nie chciałabym łamąc danego słowa choc mąż mówił ,zebym sie
        nad tym zastanowiła .


        • alia_od_noza Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 21.07.07, 21:06
          ciri_ka27 napisała:

          > Tak naprawdę będę miała zajęcie jesli zdecyduje sie pomagać mężowi tzn .byc
          > zatrudniona u niego:):)

          To nie jest najlepsze rozwiązanie. Jedna moja znajoma tak pracowała w firmie
          męża. A potem on poznał młodszą, zrobił jej dziecko i odszedł. Znajoma została z
          dorastającą córką, mąż oczywiście twierdzi, że nie ma dochodów, a znajoma
          pracuje za grosze w sklepie, bo nic innego jej się nie udało znaleźć i przeżywa
          ciężką depresję. Potencjalni pracodawcy nie traktują poważnie zatrudnienia w
          firmie męża.
          • laskamini Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 22.07.07, 10:50
            alia_od_noza napisała:

            > ciri_ka27 napisała:
            >
            > > Tak naprawdę będę miała zajęcie jesli zdecyduje sie pomagać mężowi tzn .b
            > yc
            > > zatrudniona u niego:):)
            >
            > To nie jest najlepsze rozwiązanie. Jedna moja znajoma tak pracowała w firmie
            > męża. A potem on poznał młodszą, zrobił jej dziecko i odszedł. Znajoma została
            > z
            > dorastającą cór

            Ludzie .Co wy za brEdenie piszecie??Czy ciriki maz ma tez poznac mlodsza etc??
            hahaha Niektorzy z was naprawde maja na..ne w tych mozgach .

            • camparis Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 23.07.07, 10:57
              Ale nie można tego nie brać pod uwagę.
              Właśnie te babki, które były wiecznymi optymistkami najczęściej zostawały na
              lodzie. Nie zabezpieczały się finansowo na taką ewentualność, a mężowi wierzyły
              bezgranicznie.
              Nigdy nie wiadomo czy człowiekowi odbije ...
    • ania.silenter Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 19:24
      W życiu nie zrezygnowałabym z pracy zawodowej. Po pierwsze lubię pracować,po
      drugie chcę mieć swoje pieniądze.
      Jestem żoną z 5-letnim stażem i mam 2 dzieci.
      • ciri_ka27 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 19:31
        Rozumiem Aniu .Większość Kobiet , tak jak i Ty mówi ,ze nie powinnam rezygnować
        .Co ciekawe ..Mężczyzni ( w moim środowisku) popierają w wiekszości moja
        decyzje odejścia rezygnacji z pracu zawodowej )))
        • kaatrin Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 17:17
          Oczywiscie, ze popieraja. Kazdy by chcial miec taka zone. Ja tez. Czasem jak
          wracam z pracy pozniej niz maz, a czeka obiadek i jest posprzatane, to sobie
          mysle, ze mezczyzni to sie swietnie w spoleczenstwie urzadzili...
          Decyzja nalezy do Ciebie, ale radzilabym sie finansowo zabezpieczyc, na wypadek
          roznych okropienstw ktore sie zdarzaja. Wazne, zeby maz mial maxymalne
          ubezpieczenie na zycie i od nieszczesciwych wypadkow. Okropne to mowic, ale
          znam sytuacje, ze zona nie pracowala, maz w wieku lat trzydziestu-paru dostal
          wylewu i nie moze nic kolo siebie zrobic , no i teraz jest niezly dramat...
        • bubster przecież Ty już podjęłaś decyzję 23.07.07, 08:17
          i piszesz tu tylko po to, by się w niej umocnić
          czytam Twoje odpowiedzi i mam wrażenie, że bardzo bronisz się przed
          argumentami, żebyś nie rezygnowała z pracy.
          Jeżeli rozwiązanie niepracującej kobiety na utrzymaniu męża Ci odpowiada, to po
          co chcesz jeszcze czyjejś aprobaty na to?
    • obca1 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 19:34
      > Jakie jest Wasz zdanie na ten temat??
      > Może są osoby z długoletnim stażem małżeńskim które zetknęły sie w swoim
      > związku z takim ''problem'' jak ja??

      jeśli miałabyś kilka dzieciaczków to byłoby to dość zrozumiałe..ale jaki właściwie ma być powód rezygnacji z pracy? żeby trochę posprzątać w domu i ugotować obiad? być zawsze gdy on wraca późno z pracy? :0

      według mnie bez ważnego powodu nie warto.. praca zawodowa..kontakt z ludźmi..daje CI przecież satysfakcję..nie warto rezygnować z tej części życia..

      no ale jeśli już to powinnaś mieć na piśmie, że mąż będzie płacił za CIebie wszelkie składki..tak długo jak długo w innych warunkach chodziłabyś do pracy..

      znam kilka takich układów i po latach niestety mąż ma władzę absolutną..liczy się tylko to na co on ma ochotę..reszta musi się dostosować..
      a do pracy moze nie być tak łatwo wrócić gdy 30tka już dawno za Tobą
      • ciri_ka27 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 19:38
        Tak jak pisałam gdzieś tam wyżej ,troszeczke ostatnio zdrowie mi siada no i
        wracam zmeczona po czesto 10 godzinach pracy z dziećmi choc tyle nie powinnam
        pracować ale ...brak ludzi )))
        • obca1 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 19:41
          no to rzeczywiście może być ułatwienie..

          ale warto przemyśleć czy nie da się jakoś ograniczyć liczby godzin albo zmienić pracę na podobną ale lżejszą..
          • ciri_ka27 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 19:44
            Wiesz pomyślałam ,że spróbóję ..przecież zawsze moge wrócić do swojego zawodu))
            • laskamini Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 19:56
              Nie rezygnuj!!!Faceci nie sa warci tego ,zebyu cos dla nich zrobić!!Sa
              egoistami!!Pamietaj .Przekonasz sie po latach!!
              • ciri_ka27 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 20:16
                O nie ,nie !!Nie zgadzam się:)Bliznięta z drugiej dekady nie są egoistami:)
                Co będzie po latach ..nie wiem ::)
                Pozdrawiam wieczorowo)):)

                __
                Bądź altruistą. Szanuj egoizm drugich.
                Stanisław Jerzy Lec
            • nieznajomyy28 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 22:36
              ciri_ka27 napisała:

              > Wiesz pomyślałam ,że spróbóję ..przecież zawsze moge wrócić do swojego zawodu)
              > )

              Mysle ,ze jak sie przekonasz ,że Ci to nie odpowiada (( bycie w domu)) zawsze
              znów możesz podjąć pracę zawodową .Jesteś mloda i wszystko przed Tobą .A
              tymczasem jak mąż Ci proponuje pracę u siebie z oplaceniem składek to zacznij
              pracować Może właśnie ta praca będzie Cilepiej odpowiadać .Zobaczysz ,przekonasz
              sie co dla Ciebie jest lepsze .pozdrawiam Dobranoc
              • sss_29 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 08:44
                nieznajomyy28 napisał:.
                A
                > tymczasem jak mąż Ci proponuje pracę u siebie z oplaceniem składek to zacznij
                > pracować Może właśnie ta praca będzie Cilepiej odpowiadać .Zobaczysz ,przekonas
                > z
                > sie co dla Ciebie jest lepsze .pozdrawiam Dobranoc

                Tu sie zgodze z Toba .Zawsze bedzie mogla podjac prace w swoim z-dzie bo jak
                pisze tam brakuje ludzi do pracy Milego weekendu
              • largo_m Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 20:40
                UTwoj komentarz Nieznajomy podoba mi sie!!Reszta to prawie same skrzeczace
                krzykaczki ,ktorym pewnie ulica wychowywala dzieci lub wychowuje .Pozdrawiam
              • j.kmj Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 26.07.07, 10:59
                Nieznajomy Zgadzam sie rownież z Toba :):) Poz.
        • icegirl Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 12:46
          Ogranicz pracę albo zmień na lżejszą. Miej "coś swojego". Wszystkie moje
          koleżanki, które zostały w domu, wychowując dzieci, mówią, że brak im kontaktu z
          ludźmi i samorealizacji.
          Pracowanie dla męża - w domu - nie jest najlepszym rozwiązaniem. Owszem,
          będziesz mieć zajęcie, ale nie będziesz mieć kontaktu z ludźmi.
          Bycie tylko i wyłącznie panią domu to moim zdaniem, zamknięcie się w klatce.
          Tyle mojego zdania, ale decyzja należy do Ciebie ;)
        • alla1000 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 21.07.07, 03:00
          Z wielkim zainteresowaniem czytam wszystkie wypowiedzi.
          Jestem mezatka z 26-letnim stazem. Tak sie zlozylo,ze w tym czsie pracowalam na
          pelnym etacie przez 23 lata, z tego ok.15 lat maz byl na moim utzymaniu.
          Pracowal, ale bez dochodow. Na mojej glowie bylo utrzymanie,placenie
          rachunkow,splaty domu (mieszkamy poza granicami Polski).
          Mniej wiecej raz na pol roku dopadal mnie stres spowodowany zmeczeniem i
          robilam awanture, ze juz mam tego dosyc, ze znajomi patrza na mnie jak na
          dziwadlo ktore daje sie wykorzystywac, bo przeciez co to za maz ktory jest na
          utrzymaniu zony.
          Po latach harowki "za darmo" maz dopiol swego, kieruje wielomilionowa firma
          ktora stwozyl sam od podstaw,a ja przeszlam na zasluzona "emeryture".
          Nie ma dnia by nie zaznaczl, ze wszystko to jest dzieki mnie!!
          Moge teraz robic ze swoim czasem na co tylko mam ochote! Jezdze duzo na roweze,
          chodze na joge,latam po sklepach, regularnie chodze do doskonle zaopatrzonej
          biblioteki. Jesli chodzi o kontakty z ludzmi,to jest mnostwo mozliwosci
          woluntariatu. Bynajmniej sie nie nudze i calym moim zyciem nie jest sprzatanie
          i gotowanie(z reguly chodzimy do restauracji na obiady).
          Tak wiec widzicie nie ma regol,kazdy musi zadecydowac co jest dla niego
          najlepsze.
          Zycze wszystkiego najlepszego i pozdrawiam serdecznie




        • eee.tam Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 25.07.07, 17:56
          ciri_ka27 napisała:

          > Tak jak pisałam gdzieś tam wyżej ,troszeczke ostatnio zdrowie mi siada no i
          > wracam zmeczona po czesto 10 godzinach pracy z dziećmi choc tyle nie powinnam
          > pracować ale ...brak ludzi )))

          co to znaczy "zdrowie mi siada"?
          • eee.tam Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 25.07.07, 17:59
            puchna nogi w 30stopniowej temperaturze? kregoslup boli?
    • angie27 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 21:25
      Nie rezygnuj, to moze grozić tym, że obudzisz się pewnego dnia z reką w
      nocniku, czego Ci nie zyczę. Lepiej dmuchać na zimne i liczyć na siebie. Nie
      pracując nie masz emerytury, a co będzie jak np za kilka lat facetowi palma
      odbije i zostawi Cię z dnia na dzień dla innej ? Ja bym na to nie szła. Masz
      pieniądze (własne)- jesteś silna i zawsze sobie poradzisz...
      • sss_29 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 21:33
        Dobrze jest być samodzielną ale są rózne sytuacje w zyciu i nie zawsze jest tak
        jak byśmy chcieli .
        Najważniejsze zdrowie Dbaj o zdrowie i może tak jak piszesz ,sprawdz jak Ci
        bedzie w domu a jak bedziesz sie czuła zle w nowej ''roli'' możesz do pracy
        wrócić .
        Ja też nie pracuję ,wychowuję dziecko i nie wiem czy wrócę do pracy bo nie wiem
        czy ja dostanę jak już dziecko pojdzie do szkoły .
        Pozdrawiam
        Dobranoc
    • klaranyc Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 21:58
      Tylko osoby pozbawione poczucia własnej wartości z własnej i nieprzymuszonej
      woli rezugnują z pracy po to, żeby usługiwać leniowi. Jeśli facet poprosił Cię
      o to, czy chocby zasugerował bądź zgodził się na takie rozwiązanie znaczy, że
      nie ma dla Ciebie za grosz szacunku. Pomyśl co będzie, jeżeli nie wypracujesz
      sobie emerytury. Albo, jeżeli będziecie mieli dziecko, a on przestanie płacić
      alimenty, z czego to dziecko się wykształci. Za nic w świecie nie chciałabym
      być dzieckiem sfrustrowanej niewolnicy!

      Jeśli się jednak na takie poniżenie zdecydujesz, nie proś potem podatników o
      jałmużnę. Jeśli zostaniesz na lodzie, sama będziesz sobie winna.
      • sss_29 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 22:01
        Najpierw przeczytaj jej wszystkie watki a pozniej pisz i nie przypinaj nikomu
        etykietek bo nigdy nie wiesz co Ciebie moze w zyciu spotkać
        Pozdrawiam:))

        • sss_29 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 19.07.07, 22:03
          Powiedzialabym ze to Ty Klaro nie masz szacunku do ludzi przyklejajac im łatki .
          • sabriel Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 09:39
            W życiu bym nie zrezygnowała dla faceta z pracy.Kobieta powinna być niezależna
            finansowo dla własnego dobra.W życiu różnie się układa. Już nie jedna się
            przejechała na siedzeniu w domu.Jak się nieźle układa to może taki układ się
            sprawdza. Ale jak pojawiają się kłopoty to kobieta jest w bardzo niewesołej
            sytuacji.Jej decyzje niestety są podyktowane tym,że nie ma pieniędzy by
            odejść,nie ma za co żyć.
            Druga sprawa, że zajęcie gospodyni domowej nie cieszy się zbytnim
            poważaniem.Nie warto poświęcać siebie dla męża czy dzieci bo później często sie
            okazuje, że oni tego nie doecniają.
    • zwroclawianka zmień prace, chyba tu jest problem n/t 20.07.07, 10:37
    • mloda.kobietka23 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 10:48
      Nigdy w zyciu...nie dalambym rady jeden dzien z mysla, ze moj facet musi mnie
      utrzymywac!!oj nie:)to tak jakbym teraz wrocilam do mamy i zyla wg jej zasad i
      za jej pieniadze:)
      • walnientaenta Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 12:02
        nigdy nie rezygnuj z siebie
        ja jestem 5 lat, przekrój:
        - pierwszy rok
        ON -nie pracuj!
        JA ( pracowałam bo chciałam)
        - ciąża 1 rok dziecka
        JA nie pracowałam
        ON -idz do pracy bo zwariujesz ( fakt wariowałam)
        - 2 latka córki
        ON nie pracuj tyle bo nie masz dla mnie czasu ( on miał jeszcze mniej)finasów
        starczy
        JA zaczęłam pracowac w domu ( mam taka możliwość ale efekt to jakies 1/2
        etatu)- próba kompromisu zawodu i domu
        - 3 latka córki
        JA cos tam niby robie zawodowo, obowiązki domowe wszystkie moje no bo jestem w
        domu a on ciężko pracuje ( bo z domu wychodzi a ja zostaję ) wychowanie dziecka
        na mojej głowie, mąż wraca jak dziecko śpi itp. i niby OK, ale:
        ON - nic nie robisz, a ja tyram ...........
        JA - *&^%^7!



        Czasami jedynie niestety mężczyzna docenia prace kobiety w domu, i wychowywanie.
        Rezygnując z pracy tracisz szacunek innych i sama do siebie - takie wychowanie
        polskie ( dom w każdym wariancie prowadzisz sama)
        na starcie wszystko jest ok, Nie rezygnuj z pracy i z siebie nawet jak by
        gwiazdki z nieba obiecywał. Każdy chce odpoczywać ( tu: zostac w domu) a trzeba
        iść do pracy, podwójnie boli i rodzi konflikty gdy druga połowa zostaje w tym
        domu a co robi jest nie istotne .
        • purecharm Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 13:01
          Popelnisz wielki blad jezeli zrezygnujesz z pracy zawodowej. Bedziesz zdana na laske meza i nawet jesli na poczatku bedzie jak w bajce, to po pewnym czasie na pewno uslyszysz, ze nic nie robisz, a on tyra. Co zrobisz jak on odejdzie? Ludzie sie zmieniaja i nie masz zadnej gwarancji, ze za 5 lat nie bedzie mial romansu i nie bedzie chcial odejsc. Jezeli maz wiecej zarabia, korzystaj z tych pieniedzy, prosze bardzo, ale oboje musicie wiedziec, ze jak bys chciala wziac rozwod, bedziesz w stanie sobie sama poradzic. W momencie kiedy facet sobie zdaje sprawe, ze bez niego nie bylabys w stanie sie utrzymac, traci szacunek do kobiety i o partnerstwie w zwiazku mozesz zapomniec. Poza tym dziwi mnie, ze facetowi zalezy, aby zona nie pracowala..Czyzby chcial Cie od siebie uzaleznic??
        • moniowiec Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 23.07.07, 11:02
          bardzo trafnie napisane. ja nie jestem w domu, ale często mam dlugie delegacje. jak wracam to jest tylko: zlew pełen talerzy (już przyjechałaś? a miałem pozmywac..), w szafie zupki chińskie :), patelnie z jajecznicą, w lodowce pustki, poza pustaki zielone wyroby (bo troche termin im minął... nie zauwazyłem...). przytulenie i tekst: to co zrobisz mi do jedzenia? facet radzi sobie sam, ale kobieta jest mu potrzebna (chyba że lubi gotować itp.). jednak na codzień nie zauwaza tego, że cokolwiek robimy - zakupy, obiady, sniadania, pranie... dopiero jak tego brakuje to widzi różnice. nie przyzwyczajaj faceta do 24h obsługi - i nie pisz że tak nie będzie! ja pracuję, on pracuje, ale to ja większość rzeczy w domu robię (bo on PROGRAMUJE! więc co się czepiam - też pracuje), ba, nawet sama remont robie, a on w tym czasie programuje. jak spadłam z krzesła to tylko z pokoju było slychac: co sie stało? co zrobiłaś? :) "widziały gały co brały"
    • reniatoja Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 13:24
      ciri_ka27 napisała:



      > Kobiety chyba maja częściej na uwadze to ,że Mężczyzna( partner) tylko w
      > idealnych warunkach potrafi funkcjonować :)

      Nie mam czegoś takiego na uwadze, ponieważ Mężczyzna, partner potrafi
      funkcjonować w różnych warunkach, mój nie ma idealnych i jakoś funkcjonuje.


      >
      > Piszę o tym ponieważ stanęłam prze problemem : Zrezygnować z pracy zawodowej
      > bo o to prosi mnie mój mąż czy nie spełnic Jego prosby??

      Ja bym nie spełniła, tylko dlatego, że on osbie tego życzy. Jesteś zmęczona po
      proscy - to niech ci pomoże, niech Ci pozwoli odpocząc, niech posprząta i
      ugotuje za ciebie i dla ciebie, a nie żąda porzucenia pracy. Przeciez praca
      jest ważne, zapewnie ci niezależność finansowa i satysfakcję, rozwój i kontakty
      z ludźmi.

      No chyba, że nie lubisz pracować, meczy cię to, nie daje satysfakcji, odziera z
      ważnbiejszych dla Ciebie rzeczy. Posłuchaj samej siebie, a nie żądań partnera.
      W końcu równie dobrze on może zrezygnować z pracy, zająć się domem i dziećmi,
      ale ciekawe, czy zrobiłby to tylko dlatego, ze ty tego oczekujesz od niego, bo
      nie lubisz, gdy wraca zmęczony z pracy.


      > Pracuje zawodowo 5 lat zgodnie z wyuczonym zawodem .lubię swoja prace ,daje
      > mi wiele satysfakcji ale mój mąz twierdzi ,ze jestem wciąz zmeczona mam mało
      > czasu dla nas ( On ma znacznie mniej ..czasu ..:)) itd..


      No widzisz, skoro on ma jeszcze mnioej czasu niz ty, to niech on rzuca robote.
      Zapewniam Cię - nigdy w życiu tego nie zrobi.


      Wypośrodkujcie - może mozesz pracować krócej, może on moze więcej ci pomagać,
      żebyś miała wiecej czasu na leżenie i pachnienie. Odradzam jednak przechodzenie
      na zawodowe siedzenie w domu. Wcześniej czy później będziewsz żałować tej
      decyzji, tym bardizej, mże piszesz, ze lubisz swoją prace i daje Ci ona
      satysfakcję.
      >
      > Faktem jest ,że powiedziałam już mojemu świeżo upieczonemu małżonkowi ,że
      > zrezygnuje z pracy i postaram sie dotrzymać własnego słowa, danego z własnej
      > woli i własnymi ustami – szkoda z nich cholewę robić bez najmniejszych
      > skrupułów nieprawdaż???:)


      Powiedziałaś to w afekcie - nie liczy się ;)))))
      >
      >
      Zapytaj sama siebie - czy odpowiada Ci pełnowymiarowy etat pani domu, żony przy
      męzu, kury domowej, matki Polski przy garach i z odkurzaczem. Jeśli tak, a to
      naprawdę piękne zajęcie "zajmowanie się domem" - tylko nie dla każdego - to
      rzucaj pracę i nigdy nie narzekaj, że Ci źle. Ale jeśli nie masz przekonania to
      zapomnij o tym pomyśle i wybij to młoteczkiem z głowy swojemu męzowi.
    • vanessa14 nie rezygnuj 20.07.07, 13:27
      Ja na Twoim miejscu nie rezygnowałabym. Praca zawodowa daje poczucie spełnienia
      i poczucie własnej wartości, być może mąż chciałby się Tobą opiekować i
      czuć "męską" władzę. Praca w domu jest wyczerpująca - jest to praca na cały
      etat i w dodatku bezpłatna. Mąż będzie mógł wymagać nienagannej czystości,
      posiłków, usługiwania itp. mówiąc, że przecież on ciężko na Was pracuje, jest
      zmęczony po pracy, a Ty cały dzień siedzisz w domu. W dodatku praca w domu to
      coś, co za chwilę znika, jest ulotna, jej efekty są niezwykle krótkotrwałe -
      widzisz, że Twój trud idzie na marne i naprawdę zaczyna Cię to denerwować.
      Polecam książkę "Druga płeć" Simone de Beavoir :-)
      p.s. Ja teraz jestem chora, siedzę w domu od 3 dni i już nie wytrzymuję, dużo
      lepiej przebywać "z ludźmi" niż "przedmiotami" ;-)
    • eluch_a Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 13:41
      Moja ciocia po pierwszym dziecku zrezygnowała z pracy zawodowej, żeby zająć się
      małym. Krótko potem urodziła drugie, a jak mały podrósł, poszedł do
      przedszkola, bo:
      1. ciocia miała wrażenie, że się dusi, non stop siedziała w domu, jeśli gdzieś
      wychodziła to z dziećmi, spotkania z koleżankami coraz rzadziej,
      2. mąż stopniowo przeszedł w tryb: "cały dzień siedzisz w domu i nie miałaś
      czasu tu okna umyć? Czym ty się zajmujesz itd.", kiedyś nawet w mojej obecnosci
      zastosował opcje: "Gosiu, tu jest coś rozlane na podłodze. Weź jakąś ścierkę i
      to wytrzyj", podczas gdy ciocia karmiła małego, a on w zasadzie nic nie robił,
      bo przyszedł do kuchni po picie.

      Ja bym tak nie zrobiła.
    • dajen5 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 13:42
      Nie rezygnuj z pracy, po jakimś czasie bedziesz żałować. Ja wiem, że młodej
      męzatce chce się trochę poprowadzić dom, pomatkować mężowi ale myślę że
      zaczniesz się nudzić i denerwowac kiedy mąz będzie pracować po godzinach - bo
      bedzie musiał utrzymac was oboje, a moze i troje. Wiem cos o tym bo byłam przez
      dwa lata na urlopie wychowawczym. Mąż wpadał do domu, zjadał obiadek, zakładał
      czyste koszule, buzi mnie, buzi córeczce i praca, spotkanie, projekt, szef,
      szkolenie i tp. a ja zupki, pupki, pieluszki, krawaciki, obiadki omal nie
      skończyło sie to ciężka depresją.
      • koszyk7 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 23.07.07, 09:19
        Nie jestem mężatką ale mieszkam z moim mężczyzną juz ponad 7 lat - kiedyś
        zaproponował mi żebym nie wracała do pracy i została ... studentem. Nie
        zgodziłam się. Mam swoje życie i chociaż bywa ciężko mam swoje sukcesy i sama
        podejmuję decyzje - to daje mi satysfakcję i motywację do tego aby co rano
        wstawać i jechać do pracy. Moja mama pracowała całe życie aż do emerytury i
        realizowała się w pracy. Kiedy urodzę dziecko żeby być z nim dłużej przejdę na
        pół etatu lub podejmę telepracę ale będę pracować. Tyle jeżeli chodzi o mnie.
        Są rwnież takie kobiety, które realizują się zajmując się domem. Ale skoro nie
        wiesz do której grupy jeszcze należysz - nie powinnaś rezygnować z pracy ale ją
        ograniczyć...
    • eluch_a Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 13:43
      A poza tym: twój maż twierdzi, że jesteś zmęczona i masz mało czasu. Zapytaj
      siebie: czy faktycznie jesteś zmęczona, czy to tylko twierdzenia twojego męża?
      Moze on po prostu pomocy domowej na pełen etat potrzebuje.
      A jak u niego ze zmęczeniem i czasem po pracy?
    • monika_04 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 13:45
      Zawsze się dziwię kobietom, które dobrowolnie rezygnują z pracy zawodowej i
      swoją ekonomię powierzają drugiej osobie, choćby się ją kochało najbardziej na
      świecie. Różne przypadki chodzą po ludziach i może się tak zdarzyć, że mąż
      umrze, a jeśli ty będziesz miała mniej niż 50 lat nie dostaniesz po nim żadnych
      świadczeń emerytalnych. Może zachorować i nie móc pracować, może stracić pracę,
      uciec z kochanką- tego nie przewidzisz. Powrót do pracy po latach przerwy może
      okazać się bardzo ciężki. Nie macie dzieci, nie wiem dlaczego chcesz rezygnować
      z samodzielności?
      Ale to twój wybór - rozważ wszystkie za i przeciw. Mnie ta prośba twojego męża
      kojarzy się z (może nieuświadomioną) próbą podporządkowania cię
      • morekac Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 14:17
        Przypadki które znam z autopsji:
        mąż przyprowadza kochankę w ciąży do domu i każe mieszkać razem obu paniom,
        zona nie wytrzymuje i odchodzi, ale bez dzieci (bo jak skoro nie ma pracy i
        mieszkania)
        mąż odchodzi z inną i w dupie na poprzednią rodzinę, z dziećmi łącznie.
        Przecież zrobił sobie nowe z nową żoną
        mąż ma pretensje, że zona nie pracuje i nie dokłada się do budżetu
        mąż traktuje żonę jak bezpłatną kuchtę i służącą i nawet jeśli są małe dzieci,
        traktuje niepracującą zawodowo żonę jako tę, która nic nie robi.
        Znam kilka przypadków, kiedy zona nie pracuje zawodowo ( z reguły w grę wchodzą
        małe dzieci i rodziny wyznające tzw. tradycyjne wartości) i są to chyba udane
        małżeństwa. Tyle tylko, że jeszcze krótkie stażem.
        Obawiam się, że możesz żałować decyzji rezygnacji z własnego życia. Jeśli
        natomiast masz prowadzić mężowi firmę, to też będziesz pracowała. I też jego
        zdaniem nic nie będziesz robiła. Moim zdaniem łączenie zycia małżeńskiego z
        zawodowym też nie wychodzi na zdrowie.
        • moniowiec Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 23.07.07, 11:08
          moja mama pracuje (w szkole podstawowej), zajmije się po pracy rachunkami ojca (ma dzialalnośc gospodarczą) i ma czas robic obiady itd. nawet dodatkowo prowadzi klub sportowy dla dzieciaków (wolontariat) i fittnes dla dorosłych. ma dla dzieci czas, też jest zmęczona ale nie wyobraza sobie siedzenia na d..ie i obijania się przy garach cały dzień.
          • monika412 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 24.07.07, 11:33
            Ja jednak doceniam czas,który mogłam spedzic z rodziną, dziećmi kiedy przez rok
            nie miałam pracy..To był czas w którym nadrobiłam zaległosci, mogłam skupić sie
            na problemach moich najbliższych, było warto!
            Jednak zazdroszczę Ci,że mąż daje Ci takie propozycje-mój akurat odwrotnie.Nie
            wyobraza sobie jak matka kilku i kilkunastoletnich dzieci może "siedzieć" w
            domu.Ciągle popycha mnie abym realizowała sie będąc na etacie.Więc staram sie
            to robić-ale czuję się wewnętrznie rozdarta.Mam wurzuty sumienia,ze odbieram
            dzieciom /a raczej sprzedaję/ swój czas..
            Widać bywa różnie.Dobrze,że mam wolne soboty i niedziele, to czas dla rodziny!
            Pozdrawiam i zapraszam na mój blog: www.eureka-2.blog.onet.pl
            Zapisałam tam np uwagi i cytaty z książki"Mama najlepszy zawód na świecie"
    • wenussa Nie rezygnuj 20.07.07, 13:45
      Na dłuższą metę to nie przyniesie nic dobrego. Sfrustrujesz sie siedząc w domu,
      a skoro jeszcze piszesz, że lubisz swoją pracę, to tym bardziej!
      • eluzjana Re: Nie rezygnuj.. 20.07.07, 14:27
        z pracy zawodowej,możesz kiedyś załować tego
    • ela.buu Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 14:03
      decyzja nie jest prosta jest podobna do decyzji o malzenstwie
      kazda z droga zmieni ciebie i jestes na rozdrozu
      musisz sie zastanowic jaka chcesz byc kobieta
      w polsce czesto kobiety siedzace w domu sa negowane do puki nie maja dzieci
      Ja podjelam decyzje o byciu w domu
      sama to wybralam i nie jste to latwa droga
      jestem ceniona za to co robie i noszona na rekach
      ale brakuje mi ludzi i rana mnie ich opinie o tym ze skoro nie pracuje zawodowo
      nic nie wiem o swiecie Jestem szczeliwa ale nie jest to droga dla kazdej kobiety
      • largo_m Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 14:50
        Moja siostra jest czwarty rok w domu z malym dzieckiem( 4 latka) i nie narzeka
        Czas potrafi sobie rozlozyc tak ,ze czesto wychodzi do znajomych a jak maz wraca
        do domu ona idzie z kolezankmai do kina itd.....
        Czesto tez wyjezdza z dzieckiem na rozne wycieczki a jak maz ma urlop spedzaja
        go razem
        Maz jak przychodzi do domu nie siada w fotelu tylko jej pomaga .
        Mozna ? Wszystko mozna .Wystarrczy ze maz jest normalnym facetem i wie ,ze żona
        w domu ma mnostwo zajec a nie siedzi i pije kawe
        pozdrawiam
    • katriel Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 15:03
      Argument za rezygnacją z pracy "bo mąż prosił" jest dosyć słaby. Ale jeśli
      faktycznie sama czujesz się zmęczona, masz mało czasu itp., to ma sens to rozważyć.

      Co do argumentu, że będziesz na utrzymaniu męża, a jak się między Wami popsuje,
      to zostaniesz bez grosza - to sama musisz wiedzieć, czy to jest coś, czym
      należy się przejmować. Ja bym się, na przykład, w ogóle nie przejmowała. Wyszłam
      za mąż za mężczyznę, a nie za gnojka. Skoro wziął Trójcę Świętą na świadka, że
      mnie nie opuści, to mnie nie opuści i kropka.

      Co do argumentu, że mąż może umrzeć albo ulec wypadkowi i wtedy jw. - to jest
      kwestia dobrze dobranego ubezpieczenia. Jeśli nie macie sporego majątku
      (oszczędności albo np. nieruchomości, którą w razie czego można będzie
      spieniężyć), to warto się o takie ubezpieczenie zatroszczyć.

      Co do pytania "co będziesz robić całymi dniami" - uważam je za istotne. Nie jest
      zdrowe dla człowieka (psychicznie), żeby się snuł przez cały dzień, za jedyne
      zajęcie mając drobne prace domowe. Rezygnując z pracy zawodowej stracisz
      zajęcie, które lubisz i które daje Ci satysfakcję - żeby zachować ten sam poziom
      zadowolenia z życia, będziesz potrzebowała czegoś w zamian. Jeśli pensja męża w
      pełni zaspokaja Wasze potrzeby, to to nie musi być w ogóle praca zarobkowa, może
      być hobby, wolontariat, amatorska twórczość artystyczna, cokolwiek. Ważne, żebyś
      miała coś, w czym się samorealizujesz.

      Sugerowane w wątku ograniczenie godzin pracy (przejście na pół etatu) wydaje mi
      się narzucającym się wyjściem, ale nie wiem, czy masz takie możliwości.

      Aha - znam kobiety (młode, wykształcone, lubiące swój zawód), które rezygnowały
      z pracy, ale zawsze dopiero wtedy, kiedy pojawiało się dziecko (i po odchowaniu
      dwójki czy trójki albo wracały do pracy, albo znajdowały sobie jakieś zajęcie,
      które da się wykonywać w domu). A wy planujecie dzieci? Bo skoro już masz
      rezygnować z pracy, to może faktycznie postarajcie się o dziecko?
      • d.o.s.i.a Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 22.07.07, 20:21
        Co do argumentu, że będziesz na utrzymaniu męża, a jak się między Wami popsuje,
        > to zostaniesz bez grosza - to sama musisz wiedzieć, czy to jest coś, czym
        > należy się przejmować. Ja bym się, na przykład, w ogóle nie przejmowała. Wyszła
        > m
        > za mąż za mężczyznę, a nie za gnojka. Skoro wziął Trójcę Świętą na świadka, że
        > mnie nie opuści, to mnie nie opuści i kropka.


        Rozwalaja mnie takie argumenty. Rozumiem, ze te kobiety, ktore zostaly przez
        mezow porzucone wiedzialy, ze wychodzily za gnojka, a nie za mezczyzne... :)))))

        Gratuluje dobrego samopoczucia.
        Zeby opuscic zone nie trzeba byc gnojkiem - wystarczy zakochac sie w innej
        kobiecie. Ludzie sa slabi, niestety.
        • crises Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 23.07.07, 11:51
          > Rozwalaja mnie takie argumenty. Rozumiem, ze te kobiety, ktore zostaly przez
          > mezow porzucone wiedzialy, ze wychodzily za gnojka, a nie za
          > mezczyzne... :))))

          Mnie też. Zwłaszcza, że znam niemało takich, którym przysięganie z Trójcą
          Świętą w roli świadka absolutnie nie przeszkodziło w zakochaniu się w koleżance
          i wyeksmitowaniu żony z dzieckiem i 10 zł w portfelu do rodziców, jak się
          wywozi niepotrzebny mebel.
    • resztka Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 15:11
      kazdy ma swoje dziwimisie ale.... skoro pytasz o rade to odpowiem NIE REZYGNUJ z
      pracy (jak widzisz nawet mi sie krzyknelo :).


      No chyba ze chcesz zostac Kasia_
      • katarz1 Re: Zona rezygnuje z pracy zawodowej 20.07.07, 15:50
        chyba "widzimisię"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka