mary_an
14.12.07, 13:00
Ostatnio znajoma mojej mamy zostala wdowa, jej synek polsierota.
Poznala tego faceta, starszego od niej o 30 lat juz parenascie lat
temu, byla to wielka milosc, najpierw sie spotykali, potem wzieli
slub, potem mieli synka. Ona miala wtedy 36 lat on 66. Teraz umarl,
co chyba nikogo nie dziwi, bo 75 lat to i tak calkiem dobry wiek
przy stresujacym i intensywnym trybie zycia. Kochali sie do konca,
wszystko bylo pieknie, ale umarl, zona zostala sama, ma prace, ale
jednak to maz zarabial najwiecej, chlopczyk w wieku 9 lat stracil
ojca.
Moim zdaniem to jest szczyt nieodpowiedzialnosci, jezeli ktos robi
sobie dziecko w takim wieku.
Przypomnialam sobie o tym po przeczytaniu wczoraj artykulu, ze
najstarsza matka swiata (66 lat), matka dwojki malusienkich jeszcze
blizniakow ma raka i tez umiera. Co za egoizm!!! Wiadomo, ze nigdy
by nie byla w stanie wychowac maluszkow, nawet gdyby nie nowotwor.
Po co ci ludzie w takim wieku robia sobie dzieci? Jezeli wczesniej
nie byli na to gotowi, albo nie chcieli, albo robili kariere to ich
strata, ale trzeba miec przeciez troche rozsadku.