Dodaj do ulubionych

Jak zachwyca jak nie zachwyca...

12.07.04, 16:29
... czyli prawie wszyscy mowia Wam, ze cos jest zajebiste, a Wy nijak sie nie mozecie
do tego przekonac...

Ja, jak powszechnie wiadomo, mam ten problem z zespolem Radiohead. No jeszcze
"The Bends" mi sie podobalo (choc na kolana nie rzucilo) to sluchany wczesniej "OK
Computer" zupelnie mnie nie przekonal. I do dzisiaj nie wiem o co to cale "halo"...

PS. W tym watku mozna sie wreszcie przyznac, ze sie nie lubi Beatlesow. Bic nie bede.
Obserwuj wątek
    • pizmak31 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 12.07.04, 16:31
      mnie Hawkind nie zachwycil i Verve ?Storm In Heaven?.
    • pagaj_75 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 12.07.04, 16:43
      Ja wprawdzie Beatlesów uwielbiam, ale przywalę z innej, równie grubej rury: The
      Rolling Stones. Wprawdzie są pojedyncze utwory tej grupy, które robią na mnie
      wielkie wrażenie (Sympathy for the Devil, Paint it Black, Wild Horses,
      Satisfaction - żeby wymienić te najbardziej znane) i szanuję ten zespół, bo
      wiem, że mieli jednak wielki wpływ na muzykę rockową, ale nigdy do końca się do
      nich nie przekonałem. Maniera wokalna Jaggera czasami potrafi mnie do szału, a
      słuchane w większej dawce utwory grupy zlewają mi się w totalnie nierozróżnialną
      magmę, zwłaszcza te z ostatnich płyt.

      PS. Co do Radiohead, spróbuj się Cze zmusić do wysłuchania "Kid A" i "Amnesiac".
      Nie nawrócą Ciebie prawdopodobnie, ale może jednak dadzą pewne pojęcie o co to
      całe "halo" :)
      • dziewczyna_mickiewicza Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 12.07.04, 16:57
        to ja mam odwrotnie niz pagaj... tzn. (musze odpowiednio dobrac slowa, zeby nie
        podpasc, heh) wole stonesow, juz od bardzo bardzo dawna, niz beatlesow. i choc
        bardzo cenie tych ostatnich, zdaje sobie sprawe z ich wplywu na muzyke i w
        ogole, no i lubie sluchac, to nie miekna mi kolana:) a przy stonesach jak
        najbardziej:)))
        no i dorzuce jeszcze niezrozumienie dla fenomenu radiohead.
        • cze67 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 12.07.04, 18:50
          dziewczyna_mickiewicza napisała:

          > no i dorzuce jeszcze niezrozumienie dla fenomenu radiohead.

          Ufff, nie jestem jedyny.
    • ilhan Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 12.07.04, 19:05
      To jest wątek z dużym potencjałem, jeśli o mnie chodzi.
      O Stonesach na razie nie będę wspominał, bo całych płyt znam tyle co nic (dziś chyba wykonam podejście do "Beggars Banquet").
      Na temat: nie udało się na razie wywołać we mnie większych wypieków na twarzy zespołowi Talking Heads, a konkretnie albumowi "Remain In Light", który oczywiście brzmi przełomowo i szalenie inspirująco dla kolejnych pokoleń, ale jak dla mnie to bez emocji psze państwa, bez emocji niestety...

      cdn.
    • jazzkam Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 12.07.04, 20:56
      nie wiem czy to ma być tylko o wielkich zespolach, ale jak nie, to zdecydowanie
      nie rozumiem fenomenu Mars Volta. przesluchalem raz w ciezkich bolach i
      trwodze, potem probowalem jeszcze kilka razy ale nigdy nie moglem znieść.
      Jeszcze jest koleś, ktorego moze nie zna za duzo osob, Vincent Gallo. czytalem
      gdzies recenzje chyba plyty When... "najpiekniejszej plyty w moim zyciu" jaką
      rekomendacje poczytalem. potem pare osob mowilo to samo. gatunek AMG: triphop,
      electronica. zapowiadało się pysznie, włączyłem przed snem leżąc diskmana, żeby
      mnie ululało, ale niestety. nie wiem jak z cenzurą na tym forum ale TO MNIE TAK
      TOTALNIE WKURWIŁO, ŻE MIAŁEM OCHOTĘ ZABIĆ TEGO GALLO. uch... wszystko miałkie,
      mdłe, elektroniczne bity zrobione z gitarek naprawdę ciekawe i ładne, ale ten
      wokal... pomyślałem "co ten Vincent zrobił, zepsuł takie ładne bity jęczeniem
      jakiejś baby. ona musiała być jego kochanką". potem się okazało, że ta baba to
      Vincent... jeszcze kiedyś tego posłucham, może z większym dystansem... bo na
      razie boję się wracać.
      • ilhan Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 12.07.04, 21:52
        jazzkam napisał:

        > nie wiem czy to ma być tylko o wielkich zespolach, ale jak nie, to
        > zdecydowanie
        > nie rozumiem fenomenu Mars Volta. przesluchalem raz w ciezkich bolach i
        > trwodze, potem probowalem jeszcze kilka razy ale nigdy nie moglem znieść.

        Jak wyżej.
    • mameluch Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 12.07.04, 21:09
      a mi zdecydowanie nie podchodzi Iron Maiden i w ogole heavy-metal. raczej
      smieszy to cale zadecie.
      i jeszcze Metallica w wiekszosci. tzn. pojedynczych utworow moge posluchac, ale
      zeby tak calymi albumami to na pewno nie.
      poza tym nie znam wiekszosci 'wielkich i zasluzonych' zespolow, wiec ciezko
      powiedziec czy w przyszlosci lista znaczaco sie nie powiekszy.
      a z Radiohead obiecalem sprobowac;)
      • ihopeyouwilllikeme INTERPOL !!!!!!! 12.07.04, 21:37
        Nie znoszę też Rolling Stones, dla mnie to jest niedobry zespół, a takie
        koszmarki jak Satisfaction czy Angie powodują u mnie odruch...

        Lubię The Smiths i The Cure, ale do padania na kolana mi baaaardzo daleko, nie
        rozumiem fanatyzmu...

        R.E.M - zdaje się że niezły zespół ( mało słyszałem ), ale nie ma w nim nic,
        czym można by się unieść pod niebiosa.

        itd.itp.
        • dziewczyna_mickiewicza Re: INTERPOL !!!!!!! 12.07.04, 21:41
          > Nie znoszę też Rolling Stones
          > Lubię The Smiths i The Cure, ale do padania na kolana mi baaaardzo daleko


          ee.. czy ja juz kiedys przypadkiem nie pisalam, ze dziwny jestes..? ;)
          • ihopeyouwilllikeme Re: INTERPOL !!!!!!! 12.07.04, 21:43
            dziewczyna_mickiewicza napisała:

            > ee.. czy ja juz kiedys przypadkiem nie pisalam, ze dziwny jestes..? ;)

            Zgadzam się !! Np. nigdy nie chodzę spac przed północą :)
            • dziewczyna_mickiewicza Re: INTERPOL !!!!!!! 12.07.04, 21:44
              to raczej swiadczy o normalnosci, a nie dziwnosci... :)
              ale zeby nie trawic stonesow??? jestem pod wrazeniem twojej... dziwnosci:P
              • ihopeyouwilllikeme Re: INTERPOL !!!!!!! 12.07.04, 21:46
                dziewczyna_mickiewicza napisała:

                > ale zeby nie trawic stonesow??? jestem pod wrazeniem twojej... dziwnosci:P

                Ale co w tym dziwnego ? Znam wieeeeeeeele osób, które nie trawią Rolling
                Stones :) Czy ich trzeba lubić ?
                • dziewczyna_mickiewicza Re: INTERPOL !!!!!!! 12.07.04, 21:48
                  >Znam wieeeeeeeele osób, które nie trawią Rolling Stones :)

                  ja nie znam zadnej:)

                  >Czy ich trzeba lubić ?

                  stanowczo powinno sie:)))
                  • ihopeyouwilllikeme Re: INTERPOL !!!!!!! 12.07.04, 21:54
                    dziewczyna_mickiewicza napisała:

                    > stanowczo powinno sie:)))

                    No ale nie mogę, naprawdę. Satisfaction jest okropne, Angie przesłodzone na
                    maksa, a na dodatek idiotyczna, prostacka melodyjka. Sympathy For The Devil to
                    pierwsza 10 najgorszych piosenek, jakie słyszałem w życiu. Tak czuje, i nic na
                    to nie poradzę.

                    A propos, największym albumem wszechczasów jest The Joshua Tree, stanowczo
                    powinnaś tak uważać :P
                    • dziewczyna_mickiewicza Re: INTERPOL !!!!!!! 12.07.04, 21:57
                      nie uwazam.
                      ale za to bardzo lubie u2:) i to powinno ci wystarczyc:)))
                      jestem w stanie zaakceptowac to, ze nie podoba ci sie satisfaction - spoko, to
                      chyba jeden z, wg mnie, slabszych kawalkow stonesow.
                      ale sympathy for the devil??? to jedna z moich ukochanych piosenek!!!
                      albo brown sugar, albo takie wild horses, albo the spider and the fly... no
                      kurcze moglabym tak wymieniac do jutra :P
                      • ilhan Re: INTERPOL !!!!!!! 12.07.04, 22:03
                        Najlepsze numery Stonesów, jakie znam to "Paint It, Black", "Ruby Tuesday" i "Get Off Of My Cloud". Amen.

                        PS. "Sympathy..." lubię, ale "Brown Sugar" nigdy mnie specjalnie nie ruszał :)
                        • dziewczyna_mickiewicza Re: INTERPOL !!!!!!! 12.07.04, 22:07
                          no nie moge... chlopcy, jestem w szoku. ide sie napic rumianku na uspokojenie...
                          :)
                          ps. od mniej wiecej dwunastu lat ubostwiam brown sugar. przecieram oczy ze
                          zdumienia czytajac "nigdy mnie specjalnie nie ruszal"
                          ps2. ale fakt, wymienione kawalki tez sa boskie:)
                          • mameluch Re: INTERPOL !!!!!!! 12.07.04, 22:13
                            a ja nie wiedzialem ze Stonesi sa obroncami zwierzat do czasu jak uslyszalem
                            wzruszajace 'Blind Horses';)
                            a tak serio to mnie tez jakos niezbyt ruszaja:/ chociaz nie wglebialem sie
                            zbytnio i moze poza tymi ogranymi hitami jest cos duzo ciekawszego... pewnie
                            tak, ale na moje blizsze zapoznanie na razie sie nie zanosi.
            • nemrrod Re: INTERPOL !!!!!!! 12.07.04, 21:47
              To jeszcze mnie dopiszcie do listy dziwnych... Mógłbym długo wymieniać, i pewnie
              zostałbym wyklęty, obłożony ekskomuniką, skazany na wieczne potępienie itd....
              • dziewczyna_mickiewicza Re: INTERPOL !!!!!!! 12.07.04, 21:48
                a za cos konkretnego, bo tak jakos tajemniczo tylko stwierdziles, ze jestes
                dziwny... :)
                • nemrrod Re: INTERPOL !!!!!!! 12.07.04, 21:50
                  Ale ja naprawdę nie chcę się narażać! ;) Ale generalnie zgadzam się np. z ihopem :P
              • cze67 Re: INTERPOL !!!!!!! 12.07.04, 22:48
                nemrrod napisał:

                > To jeszcze mnie dopiszcie do listy dziwnych... Mógłbym długo wymieniać, i
                pewnie zostałbym wyklęty, obłożony ekskomuniką, skazany na wieczne potępienie
                itd....

                TO jest właśnie odpowiedni właśnie wątek, gdzie powinno się wymieniać...
        • ilhan Re: INTERPOL !!!!!!! 12.07.04, 21:52
          ihopeyouwilllikeme napisał:

          > Lubię The Smiths i The Cure, ale do padania na kolana mi baaaardzo daleko,
          > nie rozumiem fanatyzmu...
          >
          > R.E.M - zdaje się że niezły zespół ( mało słyszałem ), ale nie ma w nim nic,
          > czym można by się unieść pod niebiosa.

          Ej, ale to nie chyba chodziło o brak fanatyzmu w tym wątku...
    • ayya Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 12.07.04, 23:08
      Proszę, żeby się nikt nie obrażał :)

      Nie znoszę Yes. Po prostu ich nie trawię.
      Nie lubię Deep Purple, Rolling Stones i Genesis.
      Nie rozumiem fenomenu ...And You Will Know Us By The Trail Of Dead i nikt mi
      nie wmówi, że jakakolwiek płyta Gomeza jest genialna :)

      Naprawdę przepraszam :)

      PS Mars Volta też jest beznadziejna.
      • luukasz4 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 10:45
        Pearl jam -pojedyncze kawalki znosne, plyta w calosci (moze oprocz ten) - nuda
        Joy division - nie rozumiem co ludzie w nich widza, mozna zasnac
        • martolka Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 13:58
          luukasz4 napisał:

          > Joy division - nie rozumiem co ludzie w nich widza, mozna zasnac

          hehehe :-)))

          ekhm, tak...


          Jak już tak po gomrowiczowsku mam się nie zachwycać, to się przyznam, że
          istotnie nie przepadam za Beatlesami. :-))
          Rolling Stones, Pixies, Sigur Ros, Tool, Blur (hehe), Metallica, Sex Pistols,
          Radiohead też właściwie oprócz pojedynczych kawałków, i całe mnóstwa innych
          rzeczy.
          • cze67 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 14:08
            martolka napisała:

            > Jak już tak po gomrowiczowsku mam się nie zachwycać, to się przyznam, że
            > istotnie nie przepadam za Beatlesami. :-))

            Tak cos podejrzewalem, tak cos podejrzewalem...
            • martolka Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 14:13
              to teraz wiesz na pewno :-)

              ale na pocieszenie: też przeszłam przez 'fazę' beatlesomani. Trwało to jakieś 2
              tygodnie ;-))
    • ilhan Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 14:59
      To ja jeszcze dorzucam Led Zeppelin, które *naprawdę* trafia do mnie bardzo sporadycznie, Soundgarden, który od zawsze wydawał mi się pomyłką, a także Deep Purple, który jakoś zestarzał się i jeśli już miałbym słuchać, to wybranych utworów typu The Best Of.
      • pagaj_75 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 15:09
        ilhan napisał:

        > To ja jeszcze dorzucam Led Zeppelin,

        Ja lubię LZ, ale bez zbytniej przesady i też raczej z pierwszych płyt...

        > a także Deep Purple, który jakoś zestarzał się i jeśli już miałbym słuchać,
        > to wybranych utworów typu The Best Of.

        A pod tym podpisuję się jak najbardziej. Nigdy nie przekonałem się do Parpli,
        poza pojedynczymi kawałkami. Z całej "świętej trójcy" hard rocka lat
        siedemdziesiątych zawsze najbardziej leżał mi Black Sabbath, ale tylko ten z
        Ozzym, bo Dio to już porażka.
        • dziewczyna_mickiewicza Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 15:39
          o, mnie tez nie kreci deep purple za bardzo :)
          ale co do zeppelinow sie nie zgodze. moze to kwestia sentymentu z dziecinstwa,
          hehehe, ale tak jak uwielbiam stonesow (ich to juz w ogole tak najbardziej
          najbardziej), tak lubie i zeppelinow, i black sabbath (z ozzym, oczywiscie). to
          chyba w moim przypadku nieuleczalne... ;)
          • luukasz4 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 15:53
            Wlasnie, przyznajmy sie wreszcie
            TAK NAPRAWDE NIC W MUZYCE NAS NIE ZACHWYCA I NIC NIE KRECI
            UDAJEMY TYLKO PRZED INNYMI
            • ilhan Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 15:57
              Właśnie!

              --
              Muzyka sucks
              • pagaj_75 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 16:02
                To forum powinno mieć w opisie "To jest forum dla ludzi nienawidzących muzyki i
                chcących kulturalnie porozmawiać o wszystkim tylko nie o niej". Taki wniosek
                racjonalizatorski zgłaszam :)
                • dziewczyna_mickiewicza Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 16:09
                  swietny pomysl! :) proponuje przeglosowac wniosek
                  • grimsrund Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 20:41
                    :))))

                    Tak czy owak, coś w tym jest. Ja na przykład niczego specjalnie nie kocham i
                    niczego specjalnie nie nienawidzę (uwaga: w obrębie MUZYKI, oczywiście, a nie
                    produktów muzykopodobnych). Fanatyzm jest super, ale w granicach zdrowego
                    rozsądku :)) Czynienie z jakiegokolwiek muzyka guru jest moim zdaniem bez
                    sensu, tak samo jak krzywienie się na samo wspomnienie utworu kogoś innego. Co
                    nie oznacza oczywiście, że dróżki w muzycznej dżungli nie należy sobie torować
                    na własną rękę i w zgodzie z własnym gustem.

                    A teraz, zanim d_m rozszarpie mnie za pośrednie w powyższy sposób podważanie
                    geniuszu Ryana Adamsa, wiedziony ostatnim przebłyskiem instynktu przyznam, że
                    zawsze uwielbiałem Rolling Stones :))
                    • dziewczyna_mickiewicza Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 21:31
                      ee tam, wyolbrzymiacie, kolego grim;) ja mam tylko taka mala obsesyjke, calkiem
                      niegrozna, na punkcie tego 30latka z polnocnej karoliny:P wcale nie uwazam go
                      za jakiegos guru (fakt, kieruje sie troche tym, co stwierdza - np. dzieki
                      jego "f*** you coldplay, f*** you for being so good", zrobilam drugie podejscie
                      do coldplay i nie pozalowalam:)) ), ani za wybitnego wokaliste (ale wokal to
                      miewa nieziemski...co za klimat, kurcze! ;)), ani za najlepszego teksciarza
                      (pomijajac to, ze jego slowa oddaja doskonale momentami to co sie odbywa w
                      mojej glowie), ani za genialnego kompozytora (ale przeciez jego piekno tkwi w
                      prostocie;) ), tak wiec - to taki sobie przecietniacha, tylu przed nim bylo mu
                      podobnych, tylu po nim bedzie.. ja mowilam cos o obsesji? a gdziezby tam...
                      no, ale stonesi to legenda przynajmniej, nie to, co ten wymoczek;)))
      • cze67 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 20:03
        ilhan napisał:

        >Soundgarden, który od zawsze wydawał mi się pomyłką,

        A ja właśnie skompletowałem sobie ich dyskografię (na kasetach - stazzio) i
        słucham bez opamiętania. Znakomity zespoł!
        • kwiat_paproci Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 20:46
          A ja też właśnie skompletowałam (prawie) całą ich dyskografię na kasetach i
          żałuję moich ciężko zarobionych, wyrzuconych w błoto pieniędzy. Podobają mi się
          może 3 - 4 piosenki, a kiedyś tak mi coś podpowiadało, że to będzie jeden z
          moich ulubionych zespołów. Ale, co by nie mówić, dalej twierdzę, że Chris
          Cornell ma boski głos.
          A do tych, dla których podziwu nie rozumiem, dorzucam Sinnead O'Connor.
          O Mars Volcie to już wogóle szkoda gadać ;-)
          • pagaj_75 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 21:01
            kwiat_paproci napisała:

            > A do tych, dla których podziwu nie rozumiem, dorzucam Sinnead O'Connor.

            Mógłbym przytaknąć, gdyby nie jej debiutancki album - "The Lion & the Cobra".
            Tam dziewczyna pokazała pazury i naprawdę mi się podobało. A potem było to
            ckliwe "Nothing Compares" i faktycznie przeszło mi. Ale do pierwszej płyty
            wracam jeszcze czasami z dużą przyjemnością.
            • jo_loop Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 21:41
              pagaj_75 napisał:


              > Mógłbym przytaknąć, gdyby nie jej debiutancki album - "The Lion & the Cobra".
              > Tam dziewczyna pokazała pazury i naprawdę mi się podobało. A potem było to
              > ckliwe "Nothing Compares" i faktycznie przeszło mi. Ale do pierwszej płyty
              > wracam jeszcze czasami z dużą przyjemnością.

              No mnie też Sinead zupełnie nie rusza, ale właśnie o tym albumie słyszałam, że jest naprawdę fajny i pozytywnie odstaje od reszty jej twórczości. Zamierzam się zapoznać. Postanowienie wakacyjne nr 6 :)
              • cze67 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 21:47
                jo_loop napisała:

                > No mnie też Sinead zupełnie nie rusza, ale właśnie o tym albumie słyszałam,
                że jest naprawdę fajny i pozytywnie odstaje od reszty jej twórczości. Zamierzam
                się zapoznać. Postanowienie wakacyjne nr 6 :)

                Dla mnie - jedna z najlepszych płyt w ogóle...
                • grimsrund Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 21:58
                  Potwierdzam w całej rozciągłości. Z tym, że druga jej płyta też bardzo mi się
                  podobała.
                  • cze67 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 22:23
                    grimsrund napisał:

                    > Potwierdzam w całej rozciągłości. Z tym, że druga jej płyta też bardzo mi się
                    > podobała.

                    Z tym także się zgodzę. Choć nie tak dzika, spokojniejsza, ale też świetna.
                    Choć od debiutu mocno odstaje.
                • jo_loop Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 22:48
                  cze67 napisał:

                  > Dla mnie - jedna z najlepszych płyt w ogóle...

                  Na razie ściągnęłam Mandinkę i Jackie i przyznam, że jestem porażona. Szczególnie Jackie.
                  Wygląda na to, że z Sinead będę miała jak z Suzanne Vega, która przez lata wydawała mi się artystką mdłą dopóki kilka dni temu nie usłyszałam "Blood Makes Noise". Nawet nie miałam czasu sprawdzić, z której to płyty i posłuchać reszty, ale ten utwór nie moze się ode mnie odczepić. Genialne.
                  • jo_loop Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 22:54
                    jo_loop napisała:

                    >ten utwór nie moze się ode mnie odczepić.

                    Móc to pewnie może, ale nie chce, ech polszczyzna po 22:00
                    • mameluch Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 23:04
                      kurcze, zacheciliscie mnie:) szczegolnie Poziomkowa Jo;) mam nadzieje ze uda sie
                      sciagnac i nie przekrocze limitu w neo... do tej pory nie mialem o Sinead
                      wyrobionego zdania, znalem tylko kilka piosenek walkowanych w mediach. ale chyba
                      warto sprobowac.
                      • jo_loop Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 23:44
                        mameluch napisał:

                        > kurcze, zacheciliscie mnie:) szczegolnie Poziomkowa Jo;) mam nadzieje ze uda si
                        > e
                        > sciagnac i nie przekrocze limitu w neo... do tej pory nie mialem o Sinead
                        > wyrobionego zdania, znalem tylko kilka piosenek walkowanych w mediach. ale chyb
                        > a
                        > warto sprobowac.

                        No jasne, sprobuj z Jackie. Gdzies widzialam tez, ze Placebo zrobilo przerobke Jackie, ale nie slyszalam. Ich Running Up That Hill bardzo mi sie podoba.
                        • mameluch Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 23:53
                          'Jackie' slyszalem kilkanascie minut temu... kolo 1 minuty utworu az dreszcze
                          mnie przeszyl... mam nadzieje ze przez noc plytka sie sciagnie, tak zebym mogl
                          ze soba w czwartek zabrac:) Sinead przypomina mi jakas 'swiezsza' wokalistke,
                          byl moment w ktorejs z pierwszych trzech piosenek gdzie to uderzylo, ale jakos
                          nie moge dojsc do ktorej:) moze Alanis? a moze tylko wrazenie mialem?
                          o, chyba Placebo moge dodac do zespolow srednio mnie zachwycajacych:) tzn. moze
                          byc, ale jakos bez szczegolnego podniecenia;)
                          • cze67 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 23:59
                            Posłuchaj sobie "Jerusalem" to kompletnie odlecisz.
                            • jo_loop Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 14.07.04, 00:08
                              cze67 napisał:

                              > Posłuchaj sobie "Jerusalem" to kompletnie odlecisz.

                              Oj, cze, chyba wreszcie uzupelnie liste plyt lat 80 :) (1987, tak?) To jest rzeczywiscie genialny album. Jeszcze chyba 3 utworow mi brakuje, ale juz jestem wstrzasnieta. Slucham wlasnie Just Like U Said...
                              Co ja bym zrobila bez tego forum.
                              • mameluch Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 14.07.04, 00:13
                                mi tez 3 brakuje:) niecalych nawet. 'Jerusalem' rzeczywiscie genialne... teraz
                                mam dylemat co na plytki na wakacje pozgrywac:) ale jedna dla Sinead na pewno
                                rezerwuje:) i przylaczam sie do ostatniego zdania Jo:) zreszta do poprzednich tez;)
                                • jo_loop Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 14.07.04, 00:20
                                  mameluch napisał:

                                  > mi tez 3 brakuje:) niecalych nawet. 'Jerusalem' rzeczywiscie genialne...

                                  No wlasnie Jerusalem mniej mi się podoba (cze będzie niepocieszony), ale leci teraz Never Get Old, przepiękne, kojarzy mi się z Dead Can Dance. Mam nadzieję, że dla miłośników DCD nie zabrzmi to jak bluźnierstwo. Sama jestem miłośniczką. Cóż, takie skojarzenie.

                                  A co do końca płyty (jak nas cze nastawia) to chyba nie mamy szans na ten szok będąc zwykłymi kradziejami z slsk :) Nie będzie magii albumu :( Przynajmniej nie teraz. Ale zamierzam go nabyć.
                                  • cze67 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 14.07.04, 00:23
                                    jo_loop napisała:

                                    Ale zamierzam go nabyć.

                                    Zakup! Obecnie, przynajmniej w Gdańsku, można zakupić zdaje się, poniżej 30
                                    zeta.
                                    • pagaj_75 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 14.07.04, 07:32
                                      I tak oto mamy jakieś "dodatnie plusy" tego wątku :D
                              • cze67 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 14.07.04, 00:14
                                jo_loop napisała:

                                > Oj, cze, chyba wreszcie uzupelnie liste plyt lat 80 :) (1987, tak?) To jest
                                rzeczywiscie genialny album. Jeszcze chyba 3 utworow mi brakuje, ale juz jestem
                                wstrzasnieta. Slucham wlasnie Just Like U Said...
                                > Co ja bym zrobila bez tego forum.

                                Bez tej płyty lata 80. są faktycznie niepełne. Pamiętam, że mnie, już i tak
                                zabitego tą płytą, dobiło jej zakończenie. Ale nie uprzedzajmy wypadków...
                              • ilhan Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 14.07.04, 00:20
                                jo_loop napisała:

                                > cze67 napisał:
                                >
                                > > Posłuchaj sobie "Jerusalem" to kompletnie odlecisz.
                                >
                                > Oj, cze, chyba wreszcie uzupelnie liste plyt lat 80 :)

                                Jo! Masz listę? Ja mam setkę, możemy założyć wątek :)))))))
                          • jo_loop Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 14.07.04, 00:00
                            mameluch napisał:

                            > o, chyba Placebo moge dodac do zespolow srednio mnie zachwycajacych:) tzn. moze
                            > byc, ale jakos bez szczegolnego podniecenia;)

                            No ja się też szczególnie nie podniecam nimi :) Ale, że kower Kate Bush im świetnie wyszedla to mam nadzieję na równie dobry Jackie.
                            • mameluch Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 14.07.04, 00:20
                              ja tak troche OT, ale tesknimy na czacie Pani Jo;) co by tu napisac zeby bylo
                              merytorycznie choc troche?;) moze to ze tych coverow poszukam, ale w sierpniu
                              dopiero, jak wroce:) tylko prosze mi przypomniec wtedy;)
          • cze67 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 14.07.04, 00:19
            kwiat_paproci napisała:

            > O Mars Volcie to już wogóle szkoda gadać ;-)

            A dla mnie było to objawienie zeszłego roku. Coś nieprzewidywalnego.
            • pagaj_75 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 14.07.04, 07:31
              cze67 napisał:

              > > O Mars Volcie to już wogóle szkoda gadać ;-)
              >
              > A dla mnie było to objawienie zeszłego roku. Coś nieprzewidywalnego.

              Dla mnie też. Ale zdaję sobie sprawę, że jest to na tyle specyficzne brzmienie,
              że może odrzucać :)
      • jazzkam Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 14.07.04, 12:14
        ilhan napisał:

        Soundgarden, który od zawsze wydawał mi się pomyłką,

        bleeeeeeeeee jak ja nienawidzę Soundgarden. no i cały grunge też raczej
        bleeeeeee.
      • pszemcio1 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 19.09.05, 11:29
        ilhan napisał:
        Soundgarden, który od zawsze wydawał mi się pomyłką

        no wiesz!!!!!!!!!1

        • ilhan Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 19.09.05, 13:00
          pszemcio1 napisał:

          > ilhan napisał:
          > Soundgarden, który od zawsze wydawał mi się pomyłką
          >
          > no wiesz!!!!!!!!!1

          Co chciałeś powiedzieć tym postem? Postaraj się może ciekawiej formułować wypowiedzi?

          Cóż, nawet gdy jeszcze zupełnie nie miałem rozeznania w muzyce (połowa lat 90.), preferowałem brytyjskie brzmienia od tych amerykańskich (wtedy kojarzonych powszechnie ze sceną Seattle). Zespoły grunge'owe to dla mnie do dziś nuda i rodzaj wrażliwości, która zupełnie mnie nie kręci. No, lubię może Pearl Jam, choć też już mniej niż kiedyś.
    • jo_loop Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 20:57
      Chronicznie nie znoszę Nirvany, Pearl Jam i innych podobnych (za to "podobnych" znawcy mnie zlinczują pewnie) tworów. Nie wiem co się zalicza do grunge, a co nie, ale sama nazwa powoduje u mnie wysypkę.
    • grimsrund Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 20:58
      Przyznam się do dużej niechęci do zespołu The Strokes. Nie nienawiści, bo jak
      już wyżej tłumaczyłem, uważam takie podejście za nieracjonalne. A jednak na
      ogół coś się we mnie gotuje, gdy ktoś zaczyna wychwalać ich pod niebiosa. Dla
      mnie to po prostu The Great Rock & Roll Swindle Part 2, cienka jak barszcz i
      przeraźliwie nieoryginalna muzyczka wykonywana przez słabych muzyków. Gitarowy
      bojsband w sam raz pod gusta spragnionych "zabawy" Ań Gacek tego świata.

      No i już, powiedziałem swoje. Kamieniami rzucać nie radzę, bo mogę odrzucić :)))

      E tam, z tymi kamieniami to żartowałem ;))
      • martolka Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 23:45
        można pod tym podpisać większość zespołów The-coś-tam
        :-P
        • jo_loop Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 13.07.04, 23:46
          martolka napisała:

          > można pod tym podpisać większość zespołów The-coś-tam
          > :-P

          To się nazywa prowokacja :D
          • teddy4 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 14.07.04, 09:51
            1/Cały grunge minus "Ten" Pearl Jam minus prawie cała Nirvana minus Temple of
            The Dog.
            2/Led Zeppellin od V wzwyż
            • martolka Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 14.07.04, 12:19
              coś mało, Teddy :-)))
          • martolka Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 14.07.04, 12:20
            jo_loop napisała:

            > To się nazywa prowokacja :D

            ależ oczywiście :-)
            ale w oparciu o fakty ;-)
    • kubasa Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 14.07.04, 14:50
      Yes "Fragile"
      Tom Waits "Mule Variations"
      New Order
      Oasis "Definitely Maybe"
      Genesis "Selling England By The Pound"
      caly funk
      Herbie Hancock "Head Hunters"
      Led Zeppelin "I" i "II"
      U2
      John McLaughlin



      -
      • teddy4 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 15.07.04, 08:44
        3/Metallica - coż ja poradzę, że wolałem Slejera:).
        4/UK - "Night After Night". Niby tak samo jak w studio, ale jakoś bez ikry.
        Czuć że zespół się rozpadał.
        5/Black Sabbath - doceniam ich wpływ na rozwój muzyki, ale po prostu są "out of
        my taste". Parę kawałków lubię, ale coż ja poradzę że najbardziej "Changes" -
        kawałek, który jest tak dla nich charakterystyczny:)))))).
        6/Yes - "Tales..." . Toż to najgorszy gniot w historii prog rocka. Niewątpliwie
        świadectwo tamtego czasu i być może nawet apogeum nawiedzenia tamtego (i o
        dziwo aktualnego) Yesu.
        7/Meryljon z Fiszem. Skutecznie obrzydzony mi przez śp. Tomasza oraz paru
        innych redaktorów.
        8/Sex Pistols. Byli najbardziej znani z pierwszej fali punk rocka. Glen Matlock
        pisał fajne piosenki. Ale czy byli najlepsi??? Zapamiętam ten bend jako
        błazeństwo, z powodu Malcolma i Sida.
        9/Magma. Ta francuska, a nie ta polska. Do tej pory nie wiem w jakim języku
        śpiewali. Miałem ich płytę z początku lat 70-tych. Jeszcze jeden dowód na to,
        że nie każda rzecz, która jest oryginalna, zaraz musi być dobra.
        10/Leonard Cohen. Ech, szkoda gadać po prostu.
        11/Nick Cave - sorry, Martolka. Nie wyłączam radia (jak go z rzadka zapodadzą)
        ale to nie przypadek, że nie mam żadnej z jego płyt.
        12/Dream Theater. Jezus Maria. Ileż dźwięków. A jak niewiele muzyki.

        Jeszcze coś pewnie napiszę w tym temacie.
        • cze67 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 15.07.04, 09:44
          teddy4 napisał:

          > 6/Yes - "Tales..." . Toż to najgorszy gniot w historii prog rocka. Niewątpliwie
          świadectwo tamtego czasu i być może nawet apogeum nawiedzenia tamtego (i o
          > dziwo aktualnego) Yesu.

          Tez tak uwazalem. Posluchaj tej plyty jeszcze z 10 razy to sie do niej przekonasz
          (hi,hi,hi)...

          > 8/Sex Pistols. Byli najbardziej znani z pierwszej fali punk rocka. Glen Matlock
          pisał fajne piosenki. Ale czy byli najlepsi??? Zapamiętam ten bend jako
          > błazeństwo, z powodu Malcolma i Sida.

          Wczoraj ogladalem "Wscieklosc i brud". Nie wiem, czy byli najlepsi, ale czadu dawali, ze
          hej!

          > 12/Dream Theater. Jezus Maria. Ileż dźwięków. A jak niewiele muzyki.

          Tu sie z Toba zgodze. Znam tylko jedna plyte tego zespolu, nie wiem czy najlepsza, nie
          pamietam tytulu. I za cholere nie moge sie do tej kapeli przekonac.
          • teddy4 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 15.07.04, 10:52
            cze67 napisał:

            > teddy4 napisał:
            >
            > > 6/Yes - "Tales..." . Toż to najgorszy gniot w historii prog rocka. Niewąt
            > pliwie
            > świadectwo tamtego czasu i być może nawet apogeum nawiedzenia tamtego (i o
            > > dziwo aktualnego) Yesu.

            Zrobione, a nawet więcej razy. Prog rockowcem byłem w starszej podstawówce i
            młodszym liceum. Punkiem zostałem potem.
            >
            > Tez tak uwazalem. Posluchaj tej plyty jeszcze z 10 razy to sie do niej
            przekona
            > sz
            > (hi,hi,hi)...
            >
            > > 8/Sex Pistols. Byli najbardziej znani z pierwszej fali punk rocka. Glen M
            > atlock
            > pisał fajne piosenki. Ale czy byli najlepsi??? Zapamiętam ten bend jako
            > > błazeństwo, z powodu Malcolma i Sida.
            >
            > Wczoraj ogladalem "Wscieklosc i brud". Nie wiem, czy byli najlepsi, ale czadu
            d
            > awali, ze
            > hej!
            >
            > > 12/Dream Theater. Jezus Maria. Ileż dźwięków. A jak niewiele muzyki.
            >
            > Tu sie z Toba zgodze. Znam tylko jedna plyte tego zespolu, nie wiem czy
            najleps
            > za, nie
            > pamietam tytulu. I za cholere nie moge sie do tej kapeli przekonac.
            >
        • martolka Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 15.07.04, 11:30
          teddy4 napisał:

          > 7/Meryljon z Fiszem. Skutecznie obrzydzony mi przez śp. Tomasza oraz paru
          > innych redaktorów.
          > 10/Leonard Cohen. Ech, szkoda gadać po prostu.
          > 11/Nick Cave - sorry, Martolka. Nie wyłączam radia (jak go z rzadka zapodadzą)
          > ale to nie przypadek, że nie mam żadnej z jego płyt.

          uuuu, ale podpadłeś na całej linii
          :-)))
          ale przynajmniej nie wyłączasz radia ;-)
          • cze67 Pytanie do ilusia 08.08.04, 13:04
            A czy kolega ilhan przekonal sie juz moze do Pet Sound Beach Boysow. Wiem, ze mial z
            tym niejakie klopoty...
            • ilhan Re: Pytanie do ilusia 08.08.04, 13:09
              cze67 napisał:

              > A czy kolega ilhan przekonal sie juz moze do Pet Sound Beach Boysow. Wiem, ze mial z
              > tym niejakie klopoty...

              Jeszcze nie, zamierzałem zabrać na wakacje, ale zabrakło miejsca... :( Podejmę próby w czasie najbliższym.
    • pagaj_75 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 09.08.04, 09:03
      No dobra. To skorzystam z okacji i zbeszczeszczę kolejną ikonę rock'n'rolla, a
      mianowicie Janis Joplin. Niby śpiewać ta pani umiała, niby był żar w tym co
      robiła, ale od brzmienia jej głosu, tej chrypy wybitnie nie kobiecej, zawsze
      włosy mi dęba na całym ciele stawały, bynajmniej nie w pozytywnym znaczeniu. No
      i reperturar też rzadko mnie przekonywał. Uprzejmie proszę o łagodny wymiar kary.
      • joseph80 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 09.08.04, 22:30
        W ogóle mnie nie jarają dokonania studyjne Led Zeppelin, najnormalniej zasypiam
        na płytach tego zespołu. Ale płyty koncertowe (m.in. niedawno wydany How The
        West Was Won) bardzo lubię. Bardzo też cenię No Quarter Page`a i Planta.
    • d84 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 10.08.04, 21:53
      Ech, temat-rzeka...

      Guns N Roses, Tool, Pearl Jam, Mars Volta, Franz Ferdinand, Massive Attack,
      Strokes, Dream Theater...

      Pewnie jeszcze wiele więcej, a to tylko ostatnie dziesięciolecie z kawałkiem :]
      • cze67 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 03.09.04, 15:22
        Kilka razy podchodziłem do tematu "Iron Maiden". No i nic. Ani muzycznie (to nie ten
        rodzaj metalu jaki lubię), ani wokalnie (rzekłbym, te zaśpiewy, wysokie rejestry, nie
        dla mnie)...
    • pagaj_75 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 23.10.04, 12:46
      Tak sobie właśnie słucham po raz trzeci "Loveless" My Bloody Valentine i czuję,
      że więcej nie dam rady. Ni ch**a nie rozumiem o co to całe halo. Toż to totalny
      jazgot, bełkot i smętne zawodzenie. Tak, wiem, ta płyta była inspiracją dla
      wielu innych kapel, ale dla mnie to tylko argument za postawieniem MBV przed
      trybunałem ds. zbrodni przeciwko ludzkości ;)

      PS. Przepraszam wszystkich fanów MBV serdecznie.
      • cze67 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 23.10.04, 17:20
        pagaj_75 napisał:

        > PS. Przepraszam wszystkich fanów MBV serdecznie.

        A jest za co. Jest za co!!!
      • kubasa Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 23.10.04, 19:30
        pagaj_75 napisał:

        > Tak sobie właśnie słucham po raz trzeci "Loveless" My Bloody Valentine i
        czuję,
        > że więcej nie dam rady.

        Musisz posluchac jeszcze koło 11-13 razy...
        • cze67 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 18.06.05, 17:07
          pszemcio1 w podobnym wątku napisał:

          w moim przypadku:
          joy division- wiem że ten klimat, minimalizm i osobowość wokalisty robią
          powinny robic na mnie wrażenie, ale jakoś za cholerę w moim przypadku
          neutral milk hotel - chyba nie kumam tego, nie rozumiem zachwytów. wole
          arcade fire i modest mouse
    • aasiek Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 23.10.04, 17:55
      No dobra... Prawie całe lata 70. to dla mnie jedna wielka zagadka. Pojedyncze
      utwory jeszcze podchodzą, owszem, ale w masie... :) I nie chodzi mi o jakieś
      konkretne zespoły, czy nurty. Po prostu tamta dekada jest mi obca. I nie
      zachwyca... ;)
      • cze67 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 23.10.04, 17:58
        aasiek napisała:

        > No dobra... Prawie całe lata 70. to dla mnie jedna wielka zagadka. Pojedyncze
        > utwory jeszcze podchodzą, owszem, ale w masie... :) I nie chodzi mi o jakieś
        > konkretne zespoły, czy nurty. Po prostu tamta dekada jest mi obca. I nie
        > zachwyca... ;)

        A lata 60-te?
        • aasiek Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 23.10.04, 18:19
          cze67 napisał:

          > A lata 60-te?

          Z tym też jest pewien problem. Ale wynika on raczej z nieznajomości (w każdym
          razie takiej, z której byłabym zadowolona), niż z nastawienia. Beatlesów lubię,
          ale bez fanatyzmu ;) (od tego jest U2 ;))
          Żeby nie rozwlekać - tak jak mogłabym przyznać, że lata 60. to generalnie fajna
          dekada, tak o 70. już nie.
    • tomash8 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 18.09.05, 22:20
      Lista zespołów których twórczość(a przynajmniej nie cała) do mnie nie trafia, a
      powinna(wczoraj na forum muzyka dowiedziałem się wręcz że ZAPOMNIAŁEM wymienić
      Led Zep na liście ulubionych wukonawców!)


      1. Led Zeppelin
      2. Led Zeppelin
      3. Led Zeppelin
      4. Led Zeppelin
      5. Led Zeppelin
      6. Led Zeppelin
      7. Led Zeppelin
      8. Led Zeppelin
      9. Oasis
      10.Radiohead
      • tymbarski Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 19.09.05, 12:03
        tomash8 napisał:
        > 9. Oasis
        > 10.Radiohead

        No to jest nas dwóch. Ja w ogólne z nurtem brytyjskiego rocka lat 90. mam
        kłopot, bo taka muza do mnie nie dociera.
        Podobnie mam z U2. Nigdy do mnie nie docierało, ale może jeszcze kiedyś...
        Zresztą przecież czy wszystkiego trzeba słuchać?
        • ihopeyouwilllikeme Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 19.09.05, 16:38
          > Podobnie mam z U2. Nigdy do mnie nie docierało, ale może jeszcze kiedyś...

          Skoro mnie nawracają - i ja spróbuję :D Co znasz ?
          • tymbarski Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 20.09.05, 09:50
            ihopeyouwilllikeme napisał:

            > Skoro mnie nawracają - i ja spróbuję :D Co znasz ?

            Niewiele, większość singli to oczywiste. A jeśli chodzi o płyty to:
            War, Achtung Baby, Joshua Tree - nieźle
            Pop - po łebkach
            All That You Can't Leave Behind - chyba najlepiej

            Ani jeden album nie zainteresował mnie w całości. Ze względów wiadomo jakich
            lubię "New Year's Day", ze względu na wejśie bębnów i tematykę lubię "Sunday
            Bloody...", oraz lubię lekką i łatwą "The sweetest thing"
            Natomiast drgawki, spazmy i zatykanie uszu powodują u mnie takie piosenki jak:
            "Still haven't found...", "Pride", "One"
            Ciekawym eksperymentem było "Discotheque" - uważam że poradzili sobie w tej
            konwencji. I tyle.

            • ihopeyouwilllikeme Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 20.09.05, 09:56
              > Natomiast drgawki, spazmy i zatykanie uszu powodują u mnie takie piosenki jak:
              > "Still haven't found...", "Pride", "One"

              Czyli piosenki w zasadzie definiujące ten zespół :D Z czystej ciekawości
              chciałbym poznać przyczyny tak wielkiej niechęci ?
              • tymbarski Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 20.09.05, 11:13
                ihopeyouwilllikeme napisał:

                > Czyli piosenki w zasadzie definiujące ten zespół :D Z czystej ciekawości
                > chciałbym poznać przyczyny tak wielkiej niechęci ?

                Hmm, no zadajesz trudne pytania, bo trudno mi mowic dlaczego mam taki gust a nie
                inny:). Spróbujmy:

                Nieznośna konstrukcja - po zwrotce czuć na kilometr, że szykujemy się do wejścia
                (przeważnie durowego) w refrenie i uderzamy głośniej w struny głosowe
                Harmonia - gdyby tak się przyjrzeć dokładniej tym piosenkom, to one w zasadzie
                różnią się... nie za wiele
                Jeśli już lubię jakichś wokalistów, to raczej takich jak Patton czy Vedder -
                operują na niższych dźwiękach
                Krótko mówiąc piosenki U2 po prostu nie zaskakują - jak słaby kryminał - na 30.
                stronie wiadomo kto zabił.
                Jest jedna rzecz, za którą ten zespół bardzo cenię. Otóż wykorzystując w
                zasadzie 4 instrumenty (głos też uznaję za instrument) potrafią stworzyć
                naprawdę głęboką, grubą ścianę dźwięku
                • ihopeyouwilllikeme Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 20.09.05, 11:55
                  > Krótko mówiąc piosenki U2 po prostu nie zaskakują - jak słaby kryminał - na
                  30.
                  > stronie wiadomo kto zabił.

                  No to tu raczej ratunku nie widzę :D U2 wyrośli z punk rocka, i nigdy, jako
                  zespół, nie splamili się jakąkolwiek wyższą formą muzyczną :D
      • pszemcio1 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 19.09.05, 12:03
        Jesus and mary chain - mam 3 albumy (w tym debiut) i za cholere... no wolę
        sobie już brmc posłuchac. pewnie byłi odkrywczy, ale co z tego jak nie kręcą???
        • ihopeyouwilllikeme Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 19.09.05, 13:19
          Jednak jazz. Próbowałem - zacząłem, jak należało, od A Love Supreme, która to
          płyta mnie powaliła, i powala do dziś. Potem - jak przystało - Kind Of Blue -
          szok był już mniejszy, ale nie ostudziło to jeszcze mojego zapału. Niestety,
          kilka kolejnych płyt, i dobre chęci odeszły bezpowrotnie... Czy to Davis, czy
          Coltrane, czy Mingus, czy jacyś inni - nudy, nudy, nudy. Zatem w kwestii jazzu
          na dwóch ww. płytach poprzestaję.
          • jarecki32 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca...jazz 19.09.05, 14:06
            klucz do zainteresowania jazzem to rozpoczecie od sluchania muzyki na zywo.
            Jazz to taki gatunek, ktory swaja sile czerpie z improwizacji muzykow.
            A improwizacje, szczegolnie z tych mniejszych scen powstaja w procesie
            sprzezenia wykonawca i sluchacz, ktory posrednio staje sie wspoltworca.
            Plyt nalezy sluchac dopiero po rozsmakowaniu sie jazzem ( i bedzie dobrze !)
            • maff1 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca...jazz 19.09.05, 14:14
              pagaj_75 napisał:

              > No dobra. To skorzystam z okacji i zbeszczeszczę kolejną ikonę rock'n'rolla, a
              > mianowicie Janis Joplin. Niby śpiewać ta pani umiała, niby był żar w tym co
              > robiła, ale od brzmienia jej głosu, tej chrypy wybitnie nie kobiecej, zawsze
              > włosy mi dęba na całym ciele stawały, bynajmniej nie w pozytywnym znaczeniu.
              No
              > i reperturar też rzadko mnie przekonywał. Uprzejmie proszę o łagodny wymiar
              kar
              > y.

              posłuchaj Ball and chain z pierwszej płyty z big Brothers. Może zmienisz
              zdanie. Mnie ta kompozycja powala.
            • ihopeyouwilllikeme Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca...jazz 19.09.05, 15:46
              > klucz do zainteresowania jazzem to rozpoczecie od sluchania muzyki na zywo.
              > Jazz to taki gatunek, ktory swaja sile czerpie z improwizacji muzykow.
              > A improwizacje, szczegolnie z tych mniejszych scen powstaja w procesie
              > sprzezenia wykonawca i sluchacz, ktory posrednio staje sie wspoltworca.
              > Plyt nalezy sluchac dopiero po rozsmakowaniu sie jazzem ( i bedzie dobrze !)

              Nigdy nie byłem na koncercie jazzowym, bo zawsze bałem sie, że zasnę w połowie
              i będzie wstyd :D Ale skoro tak mówisz, to się zastanowię :D
              • jarecki32 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca...jazz 19.09.05, 16:09
                ihopeyouwilllikeme napisał:
                >
                > Nigdy nie byłem na koncercie jazzowym, bo zawsze bałem sie, że zasnę w
                połowie
                > i będzie wstyd :D Ale skoro tak mówisz, to się zastanowię :D

                Ha , to nalezy nadrobic !
                Niestety w obecnej scenie jazzowej w Polsce orientuje sie slabo, ale o ile
                wiem, czesc starszej generacji jest nadal aktywna ( Szukalski, Stanko,
                Namyslowski, Muniak ) Moje zainteresowanie jazzem rozpoczelo sie od koncertow
                na Jazzie nad Odra. Czasem zdarzaly sie tam jam sessions -maratony do 6-tej nad
                ranem, a rejwodzil w nich Jasio Muniak. Dzis JNO jest re-aktywowany, a
                festiwale jazzowe sa w wielu miastach. Jest wiec z czego wybierac.
                Z plyt klasycznych, ktore nie usypiaja polecam "Song for my Father", Horace
                Silver Quintet albo "Got My Mojo Workin" Jimmy Smith
          • glebogryzarka1 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 19.09.05, 14:20
            > Czy to Davis, czy
            > Coltrane, czy Mingus, czy jacyś inni - nudy, nudy, nudy

            Mingus jest straszliwie nudny, prawda - niektóre jego płyty to definicja mojego
            ulubionego terminu 'self-indulgence', elo Pagaj ;)
            A próbowałeś czegoś nowszego? "Contemporary Jazz" Marsalisa? "Freedom in the
            Groove" Redmana? "Family" Hargrove'a? "Art of Trio" Mehldaua? "Charms of the
            Night Sky" Douglasa? Bo mnie np. duża część tak zwanej klasyki nudzi i wolę
            Mehldaua od Evansa, Scotta od Petersona etc.
            A "Koln Concert" Jarretta, najprzyjemniejsza w odbiorze jazzowa płyta (do tego
            stopnia prosta harmonicznie i melodycznie, że termin 'jazz' wydaje się wręcz
            nietrafny), jaką znam, też nie wchodzi? Tak z ciekawości drążę.
            • pagaj_75 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 19.09.05, 14:43
              glebogryzarka1 napisał:

              > Mingus jest straszliwie nudny, prawda - niektóre jego płyty to definicja
              > mojego ulubionego terminu 'self-indulgence', elo Pagaj ;)

              Joł! Mingusa znam tylko jedną płytę i ją lubię :)
            • ihopeyouwilllikeme Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 19.09.05, 15:39
              > A próbowałeś czegoś nowszego?

              Prawie w ogóle. Klasyka mi nie weszła, więc nie miałem ochoty.

              > "Contemporary Jazz" Marsalisa? "Freedom in the
              > Groove" Redmana? "Family" Hargrove'a? "Art of Trio" Mehldaua? "Charms of the
              > Night Sky" Douglasa? Bo mnie np. duża część tak zwanej klasyki nudzi i wolę
              > Mehldaua od Evansa, Scotta od Petersona etc.

              Dobrze wiedzieć :) Może spróbujemy jeszcze raz.

              > A "Koln Concert" Jarretta, najprzyjemniejsza w odbiorze jazzowa płyta (do
              tego
              > stopnia prosta harmonicznie i melodycznie, że termin 'jazz' wydaje się wręcz
              > nietrafny), jaką znam, też nie wchodzi? Tak z ciekawości drążę.

              Widzisz, paradoksalnie " przystępny " jazz nie bardzo mnie interesuje. Gdy mam
              ochotę na przystępną muzykę, słucham rock'n'rolla, folku, czy popu, na których
              się wychowałem, i jazz nie jest mi już do tego potrzebny. Co nie znaczy, że np.
              Love Supreme uważam za jakąś niebywale nieprzystępną płytę :D Ale dzięki za
              polecenie, rozejrzę się za tymi wykonawcami.
              • glebogryzarka1 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 20.09.05, 14:06
                > Widzisz, paradoksalnie " przystępny " jazz nie bardzo mnie interesuje. Gdy
                > mam ochotę na przystępną muzykę, słucham rock'n'rolla, folku, czy popu

                Hasło "przystępny jazz" kojarzy mi się z Jazzanovą etc., czyli pograniczem easy
                listening, czyli źle mi się kojarzy. Napisałem "przyjemny", czyli z
                charakterystycznym wdziękiem, polotem i smakiem, nie sięgający do pasaży po
                chromatycznej ;) Rozumiesz - słyszałem już wiele razy progresję I-V, ale nigdy
                tak pięknie nie brzmiała jak na "Koln Concert".
                Zresztą jak płyta na piano solo może być przystępna...
                • ihopeyouwilllikeme Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 20.09.05, 15:58
                  Dla mnie " prosta harmonicznie i melodycznie " = przystępna. Rozumiem, że dla
                  Ciebie nie :)
                  • cze67 Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 07.09.06, 13:41
                    Ostatnio czytam wiele zachwytów nad zespołem Pustki. I to na dosyć poważnych
                    portalach:-) Wprawdzie nie powinienem się pewnie wypowiadać po wysłuchaniu
                    dwóch zaledwie utworów tej grupy (puszczanych w radio), ale po prostu nie kumam
                    entuzjazmu w stosunku do tej grupy.

                    Dla mnie - kompletne przeciętniactwo.
                    • ilhan Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 07.09.06, 13:50
                      cze67 napisał:

                      > Dla mnie - kompletne przeciętniactwo.

                      Pełna zgoda.
                    • ihopeyouwilllikeme Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 09.09.06, 18:03
                      Wprawdzie nie powinienem się pewnie wypowiadać po wysłuchaniu
                      > dwóch zaledwie utworów tej grupy (puszczanych w radio), ale po prostu nie
                      kumam
                      >
                      > entuzjazmu w stosunku do tej grupy.
                      >
                      > Dla mnie - kompletne przeciętniactwo.

                      <podpis> Typowy polski " alternatywny " pop-rock, tak samo nudny jak cała
                      reszta.
              • theagata Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 23.11.06, 17:05
                TCIOF - po kilku nieudanych próbach dzisiaj się dosłownie zmusiłam i udało mi
                się przesłuchać w bólach całą ich płytę Lake & Flames, nie podoba mi się głos
                wokalisty i ten jego angielski tak sztucznie brzmi ... może gdyby nie to ...
                sama muzyka całkiem przyjemna ale ten wokalista ...

                Iron Maiden - nie znoszę po całości.
                • pytajnick Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 23.11.06, 18:03
                  theagata napisała:

                  > TCIOF - po kilku nieudanych próbach dzisiaj się dosłownie zmusiłam i udało mi
                  > się przesłuchać w bólach całą ich płytę Lake & Flames,

                  Jestem po pierwszym przesłuchaniu i jest kilka zdecydowanie świetnych KOMPOZYCJI
                  - świetnie pomyślanych i świetnie nagranych, ale jest też sporo zupełnie
                  bylejakich kawałków (pod każdym względem z wyjątkiem brzmieniowego), wręcz
                  boleśnie przewidywalnych, które może jednak nadrobią melodiami czy zwyczajnym
                  urokiem przy kolejnych przesłuchaniach, się zobaczy.

                  > nie podoba mi się głos
                  > wokalisty i ten jego angielski tak sztucznie brzmi ... może gdyby nie to ...
                  > sama muzyka całkiem przyjemna ale ten wokalista ...

                  Wokalistów jest chyba trzech albo czterech (Ilhan?), i różnią się skrajnie moim
                  zdaniem jeśli o przyswajalność chodzi (angielski wszędzie jest całkiem OK moim
                  zdaniem).

                  Ten z początku kawałków "Can't Cook" czy "Falling Asleep" ma moim zdaniem bardzo
                  ładny, 'zaokrąglony' głos.

                  Ten który pierwszy śpiewa w utworze otwierającym jest dla mnie prawie
                  niesłuchalny. :|

                  Jeszcze ich nie rozróżniam dokładnie, może koncert pomoże.
                  • ilhan Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 23.11.06, 19:09
                    pytajnick napisał:

                    > Wokalistów jest chyba trzech albo czterech (Ilhan?)

                    No jak wynika z książeczki śpiewają wszyscy, ale perkusista chyba tylko w chórkach.

                    > Ten z początku kawałków (...) "Falling Asleep" ma moim zdaniem bardzo ładny, 'zaokrąglony' głos.

                    > Ten który pierwszy śpiewa w utworze otwierającym jest dla mnie prawie
                    > niesłuchalny. :|

                    Interesujące, bo to ta sama osoba :)

                    A tak w ogóle to dobrze byłoby to pisać tu:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20715&w=49904976
                    • theagata Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 23.11.06, 23:18
                      ilhan napisał:

                      > No jak wynika z książeczki śpiewają wszyscy,

                      sprawdziłam, faktycznie wynika ;) to ja sobie jeszcze posłucham może z
                      rozróżnieniem na głosy; niektóre kawałki nie bolały, Can`t Cook (Who Cares?)
                      całkiem przyjemny.
                    • pytajnick Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 23.11.06, 23:38
                      ilhan napisał:

                      > Interesujące, bo to ta sama osoba :)

                      Nie sądziłem, że jedna osoba może jednocześnie tak ładnie i tak brzydko śpiewać,
                      a śpiewam od paru dobrych lat w chórze.

                      Ciekawi mnie w tym momencie bardzo, czy to świadomy zabieg (ten pierwszy kawałek
                      - jesteś pewien? Kto to??), czy raz się rozśpiewka udała, a raz jej nie było.
                      • theagata Re: Jak zachwyca jak nie zachwyca... 25.11.06, 16:23
                        The Saints Are Coming - U2 / Green Day
                        wiem że to powstało w celach charytatywnych ale ja nie mogę nawet w szczytnym
                        celu udawać że mi się podoba gdy się nie podoba, to jest koszmarne, może gdyby
                        sam Bono ...
                        a w oryginalnym wykonaniu The Skids podoba mi się to ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka