seerena
18.09.05, 21:33
Dziś postanowiłam się poddać, złożyć broń, nadzieje i marzenia do zakurzonego
wysłużonego kuferka..zamykam wieko.
Nie wiem co będzie dalej? Jak dalej żyć? Czy można żyć z dnia na dzień? Tylko
dla siebie? Jestem juz w połowie do 40stki, dotarło do mnie że zostanę juz na
zawsze sama, już chyba nie ma dla mnie nadziei. Starałam się przez kilka lat
bezskutecznie, juz po prostu nie mam siły. Myślę, że lepiej uświadomić sobie
prawdę, przestać żyć złudzeniami, może poszukać jakiejś innej drogi dla
siebie, tylko jakiej? Czym można zastąpić pragnienie rodziny, dzieci i
bliskiego człowieka? Może zrobić coś dobrego dla świata? Każdy chce mieć
gdzieś swoje miejsce do którego pasuje, czuć się komuś potrzebnym...