Dodaj do ulubionych

JOISANO! jak to jest z PCO?przerazajaca statystyka

10.02.05, 14:13
widze, ze sie orientujesz, wiec prosze o opinie
spotkalam sie z opiniami lekarzy, ze 50% kobiet z PCOS nigdy nie bedzie mialo
swojego dziecka, skad oni to wiedza? czy istnieja gdzies takie statystyki?
przeciez kazde PCOS jest inne, czy zatem poddaje sie ono takim uproszczeniom,
stwierdzeniom?
jak to sie dzieje, ze czasem PCOS zachodza same w ciaze? czy wystarczy, ze
czasem wystapi owulacja, bo widze, ze niejednokrotnie wystymulowane owulacji,
i pekniecie pecherzyka tez sparwy nie zalatwiaja
za 2 tygodnie zaczne CLO
napisz, prosze co myslisz i co wiesz
Pozdrawiam i dziekuje
Obserwuj wątek
    • joisana Re: JOISANO! jak to jest z PCO?przerazajaca staty 10.02.05, 14:46
      Invikto słońce, moje jesteś na forum dłużej niż ja i wiesz, że nieregulaminowo
      tak do konkretnej osoby wink.
      A temat rzeka, wiesz pewnie tyle co i ja tyle, że Ty jesteś podatna na
      wszystkie takie rewelacje, bo jeszcze nie wywalczyłaś dzidziusia, ale już
      niedługo, czuję w kościach smile.
      PCO tak naprawdę w wersji klasycznej ma garsteczka kobiet, może faktycznie 50%
      z nich nie zajdzie, ale podobno statystyki to najgorsze kłamstwa wink.
      Prawda jest taka, że jest wiele scorzeń podciąganych do PCO, niekiedy na
      siłę ;-(.
      Ja np. niby mam PCO a zawsze miałam idealnie regularne 28 dniowe cykle, nie
      miałam nigdy problemów z nadwagą (po dzidzi to już troszkę gorzej wink),
      owłosienie no nie powiem po kilkunastu latach golenia nóg , hmm cóż domyślasz
      się, ale nigdzie więcej, testosteron w normie, ale androgeny nadnerczowe już
      nie bardzo, hiperprolaktynemia czynnościowa jest,ale umiarkowana i od 7 lat na
      bromku. No więc co jest PCO , czy nie ma? chyba jest jeśli, usg pokazuje
      kuliste powiększone jajniki z wieloma pęcherzykami(potwierdzone przy cc), i
      monitoring nie wychwyca pęknięcia żadnego w kilku cyklach,a po 3 latach
      regularnego współżyciz miałam dwie biochem. i na koniec trzecią donosiłam na
      lekach, a dawno już zaprzestałam brania leków, poza bromkiem, nawet cieszyłam
      się na adopcję i z braku konieczności stos. antykoncepcji, i co- grom z jasnego
      nieba (Niunia uczy się aktualnie jeździć na łyżwach wink).
      Powinno się więc mówić o schorzeniach typu PCO, może rozgraniczyć je trudno,
      lub nie sposób storzyć konkretną jednostkę chorobową, zwłaszcza, że z reguły to
      zlepek kilku schorzeń dających taki, a nie inny wynik i obraz.
      Z doświadczenia moich krewnych lekarzy, podręczników, praktyk i artykułów na
      ten temat wiem że przy schorzeniach typu PCO łatwiej w ciążę zajść niż ją
      utrzymać, bo jest to zespół poronny, niedobór progesteronu i prolaktyna robią
      swoje jak się nie wkroczy z lekami, do jajeczkowań od czasu do czasu dochodzi,
      ale przeważnie się tego nie wyłapie.
      A myślę tak : jak się człowiek pogodzi z losem i ze sobą i zacznie doceniać co
      ma i nie robi nic na siłę to dostaje od losu prezent, tyle razy widziałam cuda,
      bo inaczej nazwać ich nie sposób, że nic mnie już nie dziwi, naprawdę znam
      osobiście koło 20 dziewczyn wszystkie z PCO i wszystkie mają już dzieci, tylko
      2 z nich po stymulacji, ja np.złożyłam papiery o adopcję i zaszłam zaraz po
      ślubie (kurcze może to ten sakrament smile?) bez stymulacji, baz niczego, w ciąży
      było b. ciężko, ale to nie ważne, zniesie się wszystko smile.
      To nie znaczy, że masz nagle rzucić leczenie, nie ale zacznij go traktować jak
      rzecz normalną, nie: teraz już ostatni raz, już nie mam siły czy coś w tym
      stylu, inni to mają dobrze bez problemów, widać ktoś/coś uznało, że Ty dasz
      radę, bo inny by się już załamał, nigdy nie dostaje nam się więcej niż jesteśmy
      w stanie udźwignąć.
      MASZ SIŁĘ- więcej niż przypuszczasz, zacznij też dostrzegać świat i ludzi
      dookoła Ciebie, przypomnij sobie czasy narzeczeńskie i wróćcie do nich, póki co
      jesteście WY, a nie tylko walka. Psychika jest niezwykle istotna, sugeruje
      się , że ona kieruje całym naszym organizmem, może coś zablokować i wpadamy w
      błędne koło, dobrze czasem się odstresować intensywniej, urlop we dwoje itd.
      Trzymam kciuki za Ciebie i wszystkie dziewczyny z tym draństwem, wierzę, że
      się uda, wiara przecież przenosi góry smile)). Pozdrawiam.
      • invicta1 Re: JOISANO! jak to jest z PCO?przerazajaca staty 10.02.05, 15:00
        Bardzo Ci dziękuję, że sie tak napracowałaś nad odpowiedzią. Napisałaś tak
        rozważnie i całościowo o problemie, a co najważniejsze optymistycznie (te 20
        znajomych i twoja donoszona ciąża (a raczej już samodzielny człowiek, który sie
        z niej narodził), ze wkleję dziewczynom na PCOS forum link do twojej wypowiedzi,
        bo temat wydumanej sttystyki juz się tam nerwowo przewinąłsmile
        nie będę już atakować nieregulaminowo OBIECUJĘsmile
        dziękuje jeszcze raz i pozdrawiam
        • joisana Re: JOISANO! jak to jest z PCO?przerazajaca staty 10.02.05, 15:04
          Ktoś mądry powiedział, że są 4 rodzaje kłamstw w stopniowaniu: małe, duże,
          bardzo duże i statystyka wink!
          • invicta1 Re: JOISANO! jak to jest z PCO?przerazajaca staty 10.02.05, 15:08
            jeszcze te PCOwe ciąże pokaża na co stać kobiety! mimo wszystko!
            drżyjcie gini zaczynamy zachodzić! my Wam damy 50 %!smile
            • joisana Re: JOISANO! jak to jest z PCO?przerazajaca staty 10.02.05, 15:13
              To sie nazywa właściwe podejście do sprawy, zepsujmy im te statystyki smile))!!!
              • zibi62 Re: JOISANO! jak to jest z PCO?przerazajaca staty 10.02.05, 21:28
                to i ja wpisuje się na liste!!! Dwie nieudane ciaże, trzecia donoszona,
                wszystkie w wyniku stymulacji owu. a jednak można!!!Z PCO oczywiście!!! Teraz
                moje szcęście słodko śpi, ma 4 m-ce!!!
      • Gość: Kat Re: JOISANO! jak to jest z PCO?przerazajaca staty IP: *.ec.pl / *.ec.pl 10.02.05, 22:15
        Podobno ten post jest nie zgodny z regulaminem wiec czemu nadal istnieje. W
        końcu jest to prywatna rozmowa. Mój został wykasowany
        • invicta1 Re: JOISANO! jak to jest z PCO?przerazajaca staty 11.02.05, 08:55
          to nie jest rozmowa prywatna, tylko pytanie ogólne ze szczególną prośbą o
          odpowiedź do Joisany
          Kat zauważ, że problem dotyczy dziewczyn na życiowym zakręcie i daje im
          nadzieje, może jednak dobrze, ze nadal maja szansę to przeczytać?
        • joisana Re: JOISANO! jak to jest z PCO?przerazajaca staty 11.02.05, 09:55
          Ponieważ, droga Kat, oprócz zwrotu do konkretnej osoby w temacie jest też
          wyszczególnione o co chodzi(a nie joisano co u ciebie), poza tym w odpowiedzi
          zostało zawarte upomnienie, które Ty również otrzymałaś, a Twój post wcale nie
          został wykasowany, a połączony z poprzednim o czym doskonale wiesz-gwoli
          wyjaśnienia.
          • Gość: Położnik Re: JOISANO! jak to jest z PCO?przerazajaca staty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 11:15
            Drogie kobiety faktycznie statystyka mówi o epidemi PCO ale czy to prawda?Wielu
            rozpoznaje syndrom na podstawie wyglądu i dopasowuje badania ot taka
            moda.Doradzał bym wszystkim rozpoznającym po wyglądie wycieczke do
            turkmeni ,gruzji tam jest zagłebie PCO.Trzymajcie si ę dzielnie pamiętajcie o
            takiej operacji jak klinowa resekcja jajnika i nowocześniejsz laparockopia i
            elektrokauteryzacja jajnika.
    • Gość: Ela można zajść z PCO i innymi patologiami IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 13.02.05, 19:08
      Stwierdzał nie jeden lekarz: PCO, nadmiar prolaktyny, cykle
      superbezowulacyjne... i co? zaszłam na tabletkach antykoncepcyjnych! Brałam je,
      żeby w ogóle mieć okres! Ciąża bez żadnych powikłań; fakt, była cesarka... ale
      mój synek miał 4250. Nie wzięłam przez ciążę ani jednej tabletki na
      podtrzymanie. Musisz jednak wierzyć, że Ci się uda. Naprawdę w to wierzyć.
      pozdrawiam
      Ela

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka