zabka_w_deszczu 02.11.05, 11:18 Hej! Czy ktoś z Was ma już jakieś doświadczenie starając się o pracę w ZUS? Jak wygląda egzamin i rozmowa kwalifikacyjna? Bardzo bym chciała się tam dostać ale nie znam nikogo, kto by tam już pracował. pozdro ! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: vega Re: Rekrutacja w ZUSie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 21:18 potrzymuje czy ktos sie orientuje? Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Rekrutacja w ZUSie 04.11.05, 08:31 nie wiem gdzie szukasz, ale w pewnym małopolskim miasteczku powiatowym to raczej tylko po znajomości... Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
zabka_w_deszczu Re: Rekrutacja w ZUSie 04.11.05, 09:07 Po ilości odpowiedzi widzę że rekrutacja w ZUS jest tylko "na papierze" bo nikt nie wie jak wygląda selekcja potencjalnych pracowników a przecież ludzie tam pracują... Swoją drogą: ja już od dwuch miesięcy staram się o pracę w tej szacownej instytucji i nie miałam nawet jednego telefonu. A jak sama pytam to tłumaczą że jest tylu kandydatów na jedno miejsce że muszą robić selekcję w postaci egzaminów. Ale jak widzę nikt o tych egzaminach nie słyszał. Smutne... Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Rekrutacja w ZUSie 04.11.05, 09:57 zabka_w_deszczu napisała: > Po ilości odpowiedzi widzę że rekrutacja w ZUS jest tylko "na papierze" bo > nikt nie wie jak wygląda selekcja potencjalnych pracowników a przecież ludzie > tam pracują... ano, znajomi mieli kontakt z ta "firmą". Jeden z nich dostał tam pracę "po znajomości", jego rodzicielka pracowała tam od lat. Z paroma innymi w ogóle nie chciano rozmawiać. Tak po prawdzie rozmowa z odpowiedzialnym za rekrutację w przypadku tego zatrudnionego to była taka sobie pogaduszka o niczym. Nie wiem, może od tamtego czasu cos się zmieniło Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
zabka_w_deszczu Re: Rekrutacja w ZUSie 04.11.05, 10:18 A ja słyszałam od znajomej że jak oni rekrutują stażystów przez PUP to od razu mówią kto ma być przysłany na rozmowę (nazwisko i przez kogo jest polecony) - to patologia! A ja z moim wyższym wykształceniem jestem dla nich niewidoczna w ogóle. P.S. Ale dalej uczę się do tej rozmowy nt; ubezpieczeń społecznych. Naiwna jestem? Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Rekrutacja w ZUSie 04.11.05, 11:35 na pewno są i pozytywne przykłady, wiec sie nie załamuj i nie nastawiaj sie że "na pewno nie wezmą bo nie mam pleców". Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kandydatka Re: Rekrutacja w ZUSie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 02:04 złożyłam niedawno dokumenty (cv i list) i po dwóch dniach do mnie zadzwonili z zaproszeniem. Kandydatów było wielu i dlatego zamiast rozmowy był "sprawdzian pisemny". Pytanie dot. ZUS było tylko jedno a reszta to takie "pierdy" w rodzaju czy lubisz dzielić się pomysłami, jak umiesz radzić sobie z dużą ilością pracy, wymień swoje trzy słabe strony itd. Odpowiedzi na wszystkie pytania oczywiście udzieliłam, ale jak wiadomo nie istnieją w takich wypadkach jednoznaczne rozwiązania więc wybór osób do dalszej rekrutacji był wg mnie "po uważaniu". Mnie już nikt nie zaprosił. Dziwny wydał mi się fakt, ze nie oczekiwano załączenia jakiegokolwiek dokumentu tożsamości ani dokumentu stwirdzającego wykształcenie (chociaż oczekiwali wyższego). Na tym "egzaminie" też NIKT nie sprawdzał tożsamości kandydatów - mógł przyjść KAŻDY. Wynika to albo z niekompetencji osób prowadzących rekrutację... albo kandydat już był "z góry" wybrany. Nie łamie się jednak i próbuję dalej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kumulusek1 Nie tylko w powiatowym miasteczku... 04.11.05, 13:10 rowniez w pewnym 400 tys miescie prace w ZUSie mozna dostac tylko po znajomosci;) Odpowiedz Link Zgłoś
monika_04 Re: Rekrutacja w ZUSie 04.11.05, 14:26 Mam znajomego- po szkole średniej, który dostał się na półroczny staż w ZUS-ie (Poznań)z szansą na dalsze zatrudnienie. O rekrytacji dowiedział się od krewnej, która tam pracuje. Ale tylko dowiedział się- sam zgłosił się do UP po skierowanie, była już duża lista chętnych- był na rozmowie i przyjęli go nie pytająć czy ktoś go poleca. Odpowiedz Link Zgłoś
warszawianka23 Re: Rekrutacja w ZUSie 04.11.05, 19:10 Nie wszędzie dostaje się pracę w zusie po znajomości!!!! W Warszawie można ja dostać bez, ja jestem dorym przykładem na to, zależy jakie masz wykształcenie, na dzień dobry musisz mieć skończone studia np prawo. Na rozmowie kwalifikacyjnej są pytania psychologiczne, np jak czujesz się w grupie, czy jesteś osobą zorganizowaną. Powodzenia! Ps. Polecam bezpośredni kontakt z działem kadr oddziału bądż inspektoratu. Jeżeli chodzi o zarobki to nie jest niestety najlepiej, więc dobrze się zastanów czy chcesz tu pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Rekrutacja w ZUSie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 00:52 nie najlepiej czyli jakie to są zarobki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: Rekrutacja w ZUSie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.11.05, 15:48 jeżeli chodzi o zarobki to 1300 brutto w W-wie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Rekrutacja w ZUSie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 18:46 A czy są trzynastki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: west Re: Rekrutacja w ZUSie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 19:42 no chyba to budżet to płacą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gos Re: Rekrutacja w ZUSie IP: *.chello.pl 05.11.05, 23:05 Po co sie tam pchasz, za te marne grosze? Odpowiedz Link Zgłoś
warszawianka23 Re: Rekrutacja w ZUSie 06.11.05, 15:23 1500 brutto (po studiach), w centrali może troche więcej. ZUS jest zakładem, nie jest już urzędem państwowym!!!!!!! Odpadają wszelkie finansowe dodatki jakie sa w ministerstwach. Odpowiedz Link Zgłoś
zabka_w_deszczu Re: Po co sie tam pchasz, za te marne grosze? 06.11.05, 16:22 "Po co sie tam pchasz, za te marne grosze?" No cóż... Praca w ZUS nie jest szczytem moich marzeń. Ale już od dość długiego czasu szukam pracy i jestem załamana sytuacją na rynku pracy. Firmy do których aplikuję w większości nie odpowiadają, PUP zaproponował mi staż na takim stanowisku że szkoda gadać. A ja jestem po studiach, lubię się uczyć, nie jestem leniem i wiem że naprawdę mogę dać coś z siebie PRACUJĄC. Ale nikt na razie nie chce dać mi szansy. Może brak mi siły przebicia... Miałam dopiero 3 rozmowy kwalifikacyjne i w każdej zawaliłam: albo moje kwalifikacje były za dobre albo wręcz przeciwnie - kadrowcy robili wszystko, żeby udowodnić mi że moje CV jest do kitu tak samo jak ja... Do ZUS aplikuję bo moje kwalifikacje są zgodne z ich oczekiwaniami, no i chcę już COKOLWIEK zacząć robić bo inaczej zwariuję. Teraz żałuję , że nie wzięłam tego stażu z PUPu - ale po studiach, jak widać, byłam straszną optymistką co się teraz zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
justtin Re: Rekrutacja w ZUSie 09.11.05, 07:43 Kochana ZUS to przeogromny kocioł, ja bym radziła poszukać innej pracy. Inspektoraty w niektórych rejonach kraju są tak przeciążone pracą, że trzeba zabierać papiery do domu i robić do nocy. Pozostawanie po godzinach jest niepłatne, a dodatkowo zabronione. Premie, awansy, podwyżki pensji są uzależnione od widzimisia kierownictwa. Dodatkowo osoby z wykształceniem w Inspektoratach w małych miastach są traktowane wyjątkowo paskudnie, bo dużo ludzi jeszcze pracuje po maturze. Są to Ci co się zatrudnili w czasach prlu i teraz pracuja po układach, liżąc buty kierownictwu i donosząc na pracowników. Dociąża się osoby młode które mają wykształcenie i pokażą że szybko załatwiają sprawy, tym dokłada się nadmiar obowiązków i jeszcze słyszysz " na wasze miejsce tysiąc innych". Wiem z doświadczenia. Właśnie dostałam nową lepszą posadę więc uciekam z Zusu jak najprędzej. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
zabka_w_deszczu Re: Rekrutacja w ZUSie 09.11.05, 08:05 Trochę mnie ostudziłaś. Ale dzięki. W końcu składam papiery nie tylko tam ale i w różnych firmach. A myślałam że to taka "ciepła posadka": masz określony zakres obowiązków, idziesz na 7.30 , wracasz o 15.30 , no i szkolenia... P.S. Chyba sobie odpuszczę bo ni widu ni słychu o rozmowie kwalifikacyjnej. Odpowiedz Link Zgłoś
justtin Re: Rekrutacja w ZUSie 09.11.05, 08:46 niestety to nie ciepła posadka, rozmawiałam z wieloma ludzmi z różnych regionów, więc wiem co piszę. Do tego są naprawde niskie zarobki, cięcia premii za byle co i naprawdę zła atmosfera pracy, ustawiczne zastraszanie, szkolenia są - jak Cię pani kierownik wyznaczy to jedziesz, a jak stwierdzi że jej się nie chce pracować , to sama się na nie zapisze. A i nikt cię nie zastępuje, praca leży aż przyjdziesz z dwutygodniowego urlopu, za nie wyrobienie się po premii, nikt nie patrzy że cię nie było, a jak poszłaś to zostawiłaś czyste biurko. Do tego terminowość, 7 dni , a jak system komputerowy nie działał to i tak 7 dni, a potem że nieterminowo wnioski robione, a system nie działał np. kilka dni i nie możnabyło ściągnąć dokumentów, do tego mała ilość sprzętu komputerowego, komputer z którego ściagało sie dokumenty na kilka osób, więc walka kto pierwszy ten lepszy, i tak przychodziło się do pracy wcześniej np. na 6 Odpowiedz Link Zgłoś