Dodaj do ulubionych

Ginekolog w Mielcu...

25.08.06, 13:13
Najgorszym ginekologiem w Mielcu jest dr Pająk, jest to zakała wśród
mieleckich lekarzy. Nie polecam go nikomu, a zwłaszcza przyszłym mamom. Dla
niego liczy sie tylko kasa, swoje pacjentki traktuje jak maszynki do
rozdawania pieniędzy- brać , brać i jeszcze raz brać, a spróbujcie się mu
postawić i wyrazić swoją opinie to zmiesza was z błotem. Zapomniał że ma
leczyć i pomagać a nie szkodzić, a tajemnica lekarska? On nie wie wogóle co
to znaczy. Przez niego omal nie straciłam dzidzi, bo jedynym sposobem
rozwiązania ciąży dla Pająka jest cięcie cesarskie (zresztą w mieleckim
szpitalu nastała moda na cięcia i mało który poród kończy się siałmi natury),
tak jest szybciej, po co się przemęczać cięcie i następna prosze...Czy w
Mielcu jest jeszcze dobry ginekolog z powołaniem???
Obserwuj wątek
    • etiopia1 Re: Ginekolog w Mielcu... 25.08.06, 13:29
      Polecam Jachyrę....chodziłam do niego wyłącznie na kasę chorych .Pozdrawiam.
      • optymistk-a Re: Ginekolog w Mielcu... 26.08.06, 19:18
        To dziwne, mam zupełnie inne odczucia co do dr Pająka. Chodzę do niego całą
        ciążę i jestem zadowolona. Poród mam we wrześniu. Miły, sympatyczny, bada
        delikatnie i odpowiada na każde pytania wyczerpująco. Profesjonalista, w dodatku
        polecany mi przez kilka kobiet, także szwagierkę, której prowadził ciążę i która
        równiez była z niego zadowolona. Moze ktos ma równiez podobne doswiadczenia?...
        Kiedyś na wizycie wręcz odradzał mi samo myslenie o ewentualnej cesarce (mam
        wade wzroku, stąd mój niepokój). Może u Ciebie cesarka była po prostu
        koniecznością? Pozdrawiam!
        • zosia_samosia26 Re: Ginekolog w Mielcu... 28.08.06, 13:38
          U mnie na początku też wszystko było ładnie i pięknie, a jak przyszło do porodu
          to się okazał zwykłym partaczem i jeszcze nawrzeszczał na mojego męża że to
          jego wina. Moja szwagierka niestety też nie ma z nim przyjemnych dośiwadczeń.
          Ze względu na wade wzroku miała mieć cesarke, co ustalili wcześniej, a wtrakcie
          porodu wogóle mu się nie spieszyło, po odejściu wód leżała 4 godziny az on
          raczy przyjść, ledwo uratowali dziecko. Nie chciałabym cię straszyć( bo nie o
          to mi chodzi) ale my mamy z nim same przykre doświadczenia. Mimo wszystko życzę
          ci powodzenia i pociechy z maleństwa. Pozdrwiam!
    • zabek21 Re: Ginekolog w Mielcu... 26.08.06, 19:40
      A ja polecam dr Błaszczaka.
    • gizmaaa Re: Ginekolog w Mielcu... 26.08.06, 21:50
      Ja też słyszałam negatywne opinie na temat Pająka. Jak rodziłam miałam z nim do
      czynienia w szpitalu na dyżurze i szczerze wam powiem, że wogóle go nie było
      przy nas jak z koleżanką rodziłyśmy.Dopiero jak się okazało że lożysko mi nie
      wyszło to dopiero przyszedł, ale z wielkimi pretensjami.Taki lekarz to nie
      lekarz, nie dałam ani złotówki, tylko go opieprzyłam, od razu inaczej się
      zachowywał.Natomiast piolecam też Błaszczaka i Klechę, szkoda tylko że
      Kpelargos@pelargos.com.pl cha nie ma dyżurów w szpitalu
      • oscarmielec Re: Ginekolog w Mielcu... 27.08.06, 22:24
        Klecha ginekolog czy ordynator noworodków??
        • gizmaaa Re: Ginekolog w Mielcu... 09.09.06, 20:35
          Klecha to ginekolog a jego żona jest od noworodków ;)
    • oscarmielec Re: Ginekolog w Mielcu... 27.08.06, 22:25
      najgorszy to Kokot
      • ewa149 Re: Ginekolog w Mielcu... 28.08.06, 08:13
        witam ja polecam gorąco dr Mościckiego, który prowadził moja ciążę oraz dr
        Błaszczaka
    • malkontent_jeden Poważne oskarżenia 28.08.06, 16:30
      Właściwie to obelgi. Musisz pamiętać Zosiu, że nie jesteś anonimowa
      w internecie. Dr Pająk w zasadzie mógłby złożyc doniesienie, i prokurator
      zapyta Cię o dowody na poparcie oskarżeń które wypowiedziałaś. Słowo wylatuje
      ptaszkiem, wraca kamieniem.
      Podawałem kiedyś linka do strony mielczanina który obrzucił błotem połowę
      mieleckich i wielu nie-mieleckich lekarzy. Obecnie toczy się postępowanie
      przygotowawcze do postawienia mu zarzutów PUBLICZNEGO zniesławienia i
      naruszenia dóbr osobistych. Nie będzie wesoło.
    • optymistk-a Re: Ginekolog w Mielcu... 28.08.06, 18:11
      Uuu.. Zrobiło się nieprzyjemnie. A tak przy okazji tego tematu, czy ktoś z Was
      orientuje się ile kosztuje w Mielcu znieczulenie przy porodzie?
      • oscarmielec Re: Ginekolog w Mielcu... 28.08.06, 21:11
        w Mielcu nie ma znieczulenia
        • optymistk-a Re: Ginekolog w Mielcu... 28.08.06, 21:16
          Co to znaczy? Nie ma anestezjologów? Czy może czas stanął w miejscu... na XIX wieku?
          • oscarmielec Re: Ginekolog w Mielcu... 29.08.06, 09:02
            nie nie ma znieczulenia do porodu
            moja zona chciala wziasc i okazalo sie ze nie ma
            • ewa149 Re: Ginekolog w Mielcu... 29.08.06, 09:58
              to jest prawda w Mielcu znieczuleń nie ma, nie podaje sie, nie sa stosowane,
              jak wiem w Kolbuszowej nie ma problemu ze znieczuleniem podobnie w Rzeszowie
              • optymistk-a Re: Ginekolog w Mielcu... 29.08.06, 12:03
                A czy orientujesz się Ewo, czy trzeba za nie dodatkowo płacić?
                • kiniak22 Re: Ginekolog w Mielcu... 29.08.06, 17:06
                  ile kobiet tyle opini bedzie, moja ciaze prowadzil wlasnie dr pajak i jestem z
                  niego bardzo zadowolona, jesli chodzi o doktora kokota - ten odbieral moj porod
                  i tez nie mam zastrzezen, znowu moja kolezanka z pierwsza ciaza ktora poronila
                  chodzila do dr klechy i wiecej do niego nie pojdzie i odradza wszystkim, wiec
                  moje zdanie jest takie ze jesli ci lekarz na wizycie nie odpowiada to go sobie
                  zmien nawet pod koniec ciazy, bo najwazniejsze jest twoje zadowolenie, a w lape
                  to jak dasz to kazdy lekarz bedzie super
                  • iko_3 Re: Ginekolog w Mielcu... 08.09.06, 21:20
                    masz zupełną rację kiniak22. Moje trzy ciąże(zakończone wszystkie cięciem
                    cesarskim)prowadził właśnie pan M. Pająk, trochę tych wizyt było. Co wizyta to
                    miałam inne odczucie co do tego lekarza. Ale ogólnie jestem zdania, ze jest
                    naprawdę dobrym fachowcem i zna się na robocie. Mam troje pięknych dzieci. Nie
                    jestem mniej sprawna od kobiet które rodziły siłami natury. Nawet jestem
                    zadowolona, że rodziłam w taki właśnie sposób, mimo że były pewne problemy. A
                    jeśli chodzi o kasę, to kto jej w dzisiejszych czasach nie lubi, więc pan Pająk
                    nie jest wyjątkiem, ale jeśli chodzi o zdrowie i życie pacjentki i dziecka nie
                    sądzę żeby kierował się zamożnością kobiety. Kiniak ma rację, ile będzie
                    kobiet, tyle będzie opinii pozytywnych bądź negatywnych nt. lekarzy. pozdrawiam
                • ewa149 Re: Ginekolog w Mielcu... 31.08.06, 09:35
                  niestety przykro mi w Mielcu nie wiem ile to kosztuje, w Kolbuszowej to podobo
                  nic, znieczulenie jest standardem
                  • floton Re: Ginekolog w Mielcu... 04.09.06, 22:21
                    Co do standardowego znieczulenia - to bzdura! Przeciez to jest zabieg prowadzony przez anestezjologa, podobnie jak do cesarskiego cięcia. Jaki to może byc standard - skoro ryzyko powikłań może byc wysokie.
                    Moje dwie ciąże prowadził dr Klecha, za jego wiedzą, a nawet poleceniem, na własne zyczenie rodziłam dwa razy w Rzeszowie. Kolejny raz zrobiłabym tak samo.
    • gemaspain Re: Ginekolog w Mielcu... 10.10.16, 19:03
      Przypadkiem znalazlam informacje na temat doktora Pajaka,i przepraszam bardzo, moja ciaze prowadzil jak najbardziej dokladnie i naprawde pomogl mi we wszystkim a ciaze mialam zagrozona,od 17 tygodnia mialam skorcze porodowe, wymiotowalam ciagle i balam sie ze dzidzia nie urosnie , ktos powie ze wymiotowanie jest normalne w ciazy......6 miesiecy po kazdej rzeczy jaka sie zje , no to nie jest normalne.... Doprowadzil mi ciaze do 41 tygodnia , Moj syn urodzil sie z waga 3550 i 58 cm .Zawsze bardzo dokladny we wszystkim.dzisiaj mam wspanialego syna ma juz 16 lat i 180 cm wzrostu.Doktor pomogl mi i mojemu synowi za co zawsze bede mu bardzo wdzieczna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka