Dodaj do ulubionych

Jasio Wojna Wojna

19.11.04, 10:23
Czy to nie jest przypadkiem pan siadający czasem w mundurze na plastikowym
krzesełku przy Kebebie i wygadujący jakieś niesamowite rzeczy? Bardzo barwna
postać, potrafi poprawić mi humor... :))
Obserwuj wątek
    • spaldi Re: Jasio Wojna Wojna 19.11.04, 10:37
      Zawsze mijam w biegu tego pana, ale od dzisiaj postaram sie baczniej mu sie
      przyjrzec:)
      A ten burak, co to folguje sobie tutaj i bezczelnie obraza forumowiczow,
      zasluguje na nasza ignorancje.

      Tak bedzie najlepiej, chociaz wiem, ze to jest trudne.
      • kiki_de_montparnasse Re: Jasio Wojna Wojna 19.11.04, 10:41
        Też tak uważam. Prosze wysilcie wolę (to trudne, wiem...) i ignorujcie jego posty.
        pozdrawiam
    • celkra Re: Jasio Wojna Wojna 19.11.04, 10:55
      Czy ktoś ze starych Saskokępczaninów zna jego (Jasia Wojny Wojny) historię?
      Bardzo jestem ciekawa...
    • krzyk007 Re: Jasio Wojna Wojna 19.11.04, 13:08
      celkra napisała:

      > Czy to nie jest przypadkiem pan siadający czasem w mundurze na plastikowym
      > krzesełku przy Kebebie i wygadujący jakieś niesamowite rzeczy? Bardzo barwna
      > postać, potrafi poprawić mi humor... :))

      teraz to go trochę zima może przegonić ....

      pzdr
      Krzych
      • shogun_smutku Re: Jasio Wojna Wojna 19.11.04, 19:40
        Witam, Ojciec zna historie tego Pana, co schodziła nam rozmowa na Niego, w taki
        czy innych okolicznościach, to wiem tyle, to sam wiem, że Pan "Jasiu" jest duzo
        wcześniej od Kebaba, ale to miło, że dają Mu tam posiedzieć, pamiętam jak jako
        dzieciaki ganialiśmy francuską, wtedy to była dla Nas wyprawa niemalże:> i
        Jasia już zauważyliśmy, ale do rzeczy, to wiem, tyle, że jest u Nas od dawna, i
        ma mundruy na każdą okazje i z każdej epoki. Zastanawiam sie raczej co z pewną
        Panią, którą też sam jeszcze pamiętam, jak właśnie na skrzyżowaniu Francuskiej
        i Zwycięzców ganiała w mundurze i salutowała.
        Niech Nam żyje sto lat! Oi !
        to teraz będe musiał Starszego pomęczyć, bo mi się ciekawość załączyła:>
    • dwato Re: Jasio Wojna Wojna 23.11.04, 15:51
      jest ci to on.
      Jasio wojna-wojna lub jasio militarysta.
      Kiedyś, jak był młodszy nie ograniczał się tylko do skępy, jeździł autobusami
      po całym mieście( głuwnie 117 i 168 ) zaczepiał ludzi i wdawał się z nimi w
      dyskusje o wojnie, niemcach ( faszystowska ich mać ) marszałku piłsudzkim itd.
      itp. potem zachorował i znikł na jakieś dwa lata a teraz znowu wrócił ( na
      szczęście ) ale już lokalnie oby jak najdłużej służyło mu zdrowie, bo tacy
      ludzie twożą klimat.
      • celkra Re: Jasio Wojna Wojna 23.11.04, 17:14
        dzięki serdeczne, dwato, za informację :))
      • piotrek246 Re: Jasio Wojna Wojna 23.11.04, 18:25
        Oj tworzą klimat:) Niezapomniany. Pamiętam właśnie wyprawy 117 do centrum z
        Jankiem na czele - tuż przy kierowcy, wykszykującym różne ciekawe hasła:)Albo w
        dawnej "Mleczarni" dzisiejszym "Arielu" czy jak mu tam...tam to chyba do
        dzisiaj można go spotkać...
        • vvv4 Re: Jasio Wojna Wojna 24.11.04, 10:28
          Pan Jasio jest osobą wykształconą, w okresie wojennym brał udział w walkach i
          po tych przeżyciach zachorował psychicznie.Opiekuje się nim siostra,gdy stan
          zdrowia pogarsza się - Pan Jasio trafia do szpitala.Pomimo swojej choroby
          świetnie orientuje się "co w trawie, życiu i polityce piszczy".Znam tego
          człowieka od urodzenia(41)lat.Teraz nie mieszkam już na Saskiej Kępie,ale miło
          przeczytać, że jeszcze żyje i ma się dobrze.
          • zdzichu-nr1 Re: Jasio Wojna Wojna 26.11.04, 23:32
            O mój Boże, jeszcze żyje? Sto lat!!! Pamiętam go z młodości, to nie było
            niedawno;) , a młody wtedy nie był
    • mesppian Re: Jasio Wojna Wojna 27.11.04, 15:20
      Jasio to legenda Saskiej Kępy. Mieszka tutaj całe życie (ponad 70lat). Podczas
      wybuchu Powstania (jako nastolatek) znalazł się po drugiej stronie Wisły i tam
      dostał odłamkiem granatu... wrócił na Kępę i został. Szacunek dla niego. Byłem
      świadkiem, jak dwóch nowych policjantów, nie znających go jeszcze, szarpało go.
      Jakaś starsza kobieta wyjaśniła im co i jak. A on sam jest niegroźny. Lubi
      wymyślne bluzgi. Czasami trzyma plastikowy kubeczek i nawołuje "Wrzuć monetę,
      wrzuć monetę" :)
    • tanagra Re: Jasio Wojna Wojna 08.12.04, 14:28
      Witam wszystkich po raz pierwszy!
      W nowej książce o Saskiej Kępie, która właśnie pojawiła sie w księgarni ( na
      pewno w ksiegarni na Saskiej Kępie na Francuskiej)jest dużo o Jasiu, który
      naprawde nazywa sie Stanisław
      pozdrawiam tanagra
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka