Dodaj do ulubionych

Urodziłam na Pomorzanach

02.01.05, 18:02
Witajcie! Od wczoraj jesteśmy z Iwulkiem w domu. Sylwester w szpitalu to nic
fajnego... :( Jak już poinformował Was mój mąż, Iwo urodził się 27 grudnia o
6.55 rano w szpitalu na Pomorzanach. Przyszedł na świat przez cc ze względu
na położenie miednicowe. W drugi dzień Świąt, ok.21 wróciliśmy do domu po
spotkaniu ze znajomymi. Około 23 położyliśmy się spać, mój mąż chrapał,
niestety ja nie mogłam zasnąć przez skurcze. Myślałam, że przejdą, bo miałam
już takie wcześniej, ale kiedy po jakiś 2 godzinach nadal je czułam, zaczęłam
liczyć jak często się pojawiają i okazało się, że co jakieś 10 minut. Mąż się
obudził i stwierdził, że jedziemy do szpitala, ale jakoś nie chciało mi się
wierzyć, że to już, bo do terminu zostało mi jeszcze kilka dni. Zadzwoniliśmy
w środku nocy na Pomorzany, pytając co robić. Położna kazała nam jeszcze
poczekać. Po kolejnej godzinie skurczy, zadzwoniliśmy po taksówkę, torba pod
pachę i do szpitala. Gdy podłączyli mnie do ktg nadal byłam pewna, że po
badaniu nas wyślą do domu i powiedzą, że to jeszcze nie to. Dalej wszystko
poszło błyskawicznie - badanie , golenie, lewatywa, usg i na stół operacyjny.
Znieczulenie było ogromną ulgą, bo po całej nocy skurczy miałam serdecznie
dosyć. Byłam w takim szoku, że cała się trzęsłam jak galareta. O 7.30 leżałam
już na sali z małym przy sobie :) Ogólne wrażenia z pobytu: opieka fachowa i
miła, zarówno położne od mam, jak i pielęgniarki "dzidziusiowe". Polecam ten
szpital, warunki bez zastrzeżeń. Rozpisałam się, nie ma co :) A teraz muszę
kończyć, bo mały się obudził. Pozdrowienia dla wszystkich "ciężarówek" i
mam :)
Obserwuj wątek
    • ella1976 Re: Urodziłam na Pomorzanach 02.01.05, 19:22
      Dopiero dziś zajżałam na nasze forum, a tu okazuje się że kolejna szczecinianka
      się rozdwoiła! Gratuluję z całego serca! Niech synuś rośnie zdrowo, a mamusia
      szybciutko dochodzi do siebie po trudach porodu.
      Zazdroszczę że macie to już za sobą i możecie się cieszyć swoim małym wielkim
      szczęściem!
      pozdrawiam gorąco
      ela 37 tc
      • agnes-24l Re: Urodziłam na Pomorzanach 02.01.05, 20:42
        Witam...gratuluję z całego serca i życzę zdrówka dla maleństwa i dla mamusi.

        Pozdwww.TickerFactory.com/ezt/d/2;2;51/st/20041223/n/Jasiu/k/e8d3/age.png
        rawiam serdecznie
    • casjopeja1 Re: Urodziłam na Pomorzanach 02.01.05, 23:29
      Gratulacje !! Ale czy mogła byś napisac coś więcej np jak sie czujesz po tej
      cesarce , czy boli, słyszałam że ma sie ponoć jakis sączek , wiele już cztrałam
      opini na temat cc ale nigdy nik nie zrelacjonował w szegółach swoich odczuć
      po , ponoć to bardzo boli
      • montom22 Re: Urodziłam na Pomorzanach 03.01.05, 20:15
        gratulacje

        strasznie zazdroszcze ze już masz za sobą, ja trzse sie jak galareta, na sama
        mysl o porodzie, zobaczymy co pozniej bedzie

        mondzia
        • atena80 Re: Urodziłam na Pomorzanach 04.01.05, 11:23
          ja również składam najszczersze gratulacje. Duzo zdrówka dla synusia i
          szybkiego powrotu do formy dla Ciebie.
          Montom22 ja podobnie jak Ty trzęsę się na myśl o porodzie jak galareta :(

          Pozdrawiam
          Aneta i Kacperek
    • doticzek Re: Urodziłam na Pomorzanach 04.01.05, 14:02
      wielkie gratulacje :)
      pozdrawiam
      Doti

      ps. a jednak pomorzany maja bardzo dobra opinie :)))
    • mazuba Re: Urodziłam na Pomorzanach 04.01.05, 14:03

      zycze duzo zdrowka dla malucha i dla Ciebie i wszystkiego najlepszego w Nowym
      Roku:)

      przy okazji czy moglabys napisac ile wczesniej przed planowanym cc Iwo sie
      urodzil?? i jak bylo z karmieniem malucha??
      pozdr
      magda
      • lurien Re: Urodziłam na Pomorzanach 04.01.05, 16:20
        Gratuluje jeszcze raz i ciesze sie z nastepnej pozytywnej opini o Pomorzanach, sama lada dzień tam sie znajde, dletego każdy szczegół mnie interesuje :)
        pozdrawiam
    • malaika7 w odpowiedzi... 04.01.05, 19:19
      na pytania...

      Iwo urodził sie na 9 dni przed planowanym cc. Ja po cesarce czuje sie
      nadspodziewanie dobrze. Tydzien po, czuje blizne tylko, gdy jej dotkne. Po
      operacji pierwsza doba łatwa nie jest i trzeba to sobie jasno powiedziec, ale i
      tak bylo lepiej niz myslałam. Wstalam wieczorem w dniu operacji, czyli po jakis
      12 godzinach. Wstanie z łóżka po raz pierwszy jest najgorsze, bo rana strasznie
      ciągnie, później jest już duzo lepiej. Nie mialam zadnych bóli ani zawrotów
      głowy w zwiazku ze znieczuleniem, wladza w nogach wraca po jakis 4 godzinach.
      Połozne dają środki przeciwbólowe, gdy się tylko o nie poprosi. Cewnik na mocz
      zdjęli mi następnego dnia, a po 2 dren odprowadzajacy krew z rany (cos co jedna
      z Was nazwała sączkiem). Ja wstajac z łózka zahaczyłam jakos ten dren, tak ze
      wypadł mi sam troche wczesniej (jest to zupełnie bezbolesne) i bardzo dobrze,
      bo chodzenie z tym jest troche denerwujace. I jeszcze jeden szczegół, przez 3
      doby trzeba sikać do takiego dużego plastikowego naczynia, a nie do toalety -
      jest to potrzebne położnym do bilansu płynów - liczą ilość wypitych i
      wysikanych.

      Dziecko dostaje sie od razu po operacji. Wyglada to takze ono lezy na tobie,
      dopóki nie czujesz sie na siłach, zeby obrac jakas inna pozycje. Polozne i
      pielegniarki noworodkowe przystawiaja je do piersi, przewijaja i robia wszystko
      wokół, dopóki ty nie mozesz. Karmic wiec mozna od poczatku. U mnie wygladało to
      tak, ze przeniesli mnie i małego na zwykłą salę, po czym zasnał jak kamień. Gdy
      się obudził, położna przystawiła mi go do piersi.

      Znowu sie rozpisałam... przepraszam za brak niektórych polskich znaków, ale
      pisze z malym na reku. Jesli ktoras z Was ma jakies pytania, piszcie na priv,
      chetnie odpowiem. Dziękuję wszystkim za gratualcje i pozdrawiam Was cieplutko!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka