Dodaj do ulubionych

Spam pocztowy...

IP: *.visp.energis.pl 23.02.04, 19:55
Tyle jest zamieszania wokół spamu w internecie (choćby
news.di.com.pl/?lp=4979). A tymczasem codziennie wyciągam sterty śmieci
z mojej skrzynki pocztowej off-line :)

Czy są jakieś regulacje prawne dotyczące tego procederu? Jak temu zapobiec?
Czy wystarczy, że nalepię sobie na skrzynkę informację, że nie życzę sobie
pozostawiania w niej druków bezadresowych? (Swego czasu była chyba akcja
"czysta skrzynka" czy coś takiego, jednak czy chodzi tu o DOBRĄ WOLĘ poczty,
czy też nie ma ona PRAWA zostawiać ulotek w skrzynkach oznaczonych, że ich
właściciele sobie tego nie życzą?)

Podobnie sprawa ma się z zostawianiem ulotek na klamkach, w drzwiach itp. Czy
polskie prawo zezwala na takie kampanie reklamowe?
Obserwuj wątek
    • stefan4 Re: Spam pocztowy... 23.02.04, 20:48
      Mrówek:
      > Podobnie sprawa ma się z zostawianiem ulotek na klamkach, w drzwiach itp. Czy
      > polskie prawo zezwala na takie kampanie reklamowe?

      Nie jestem pewien prawa, nie zdziwiłbym się, gdyby Twój zakaz na drzwiach
      wymagał notarialnego zarejestrowania, bo przecież prawnicy muszą z czegoś żyć.

      Ale kilka razy dzwoniłem do sklepów, które były na tych ulotkach pod drzwiami i
      groziłem ,,podjęciem kroków prawnych''. Za każdym razem bardzo mnie
      przepraszano i obiecywano poprawę. Czasem nawet następowała krótkotrwała
      poprawa, t.zn. ulotki wisiały na klamkach sąsiadów a na mojej nie.

      Więc może jednak istnieją jakieś kroki prawne, które teoretycznie biorąc można
      podjąć?

      - Stefan
      • tajniak000 Re: Spam pocztowy... 23.02.04, 21:03
        stefan4 napisał:

        > Mrówek:
        > > Podobnie sprawa ma się z zostawianiem ulotek na klamkach, w drzwiach itp.
        > Czy
        > > polskie prawo zezwala na takie kampanie reklamowe?
        >
        > Nie jestem pewien prawa, nie zdziwiłbym się, gdyby Twój zakaz na drzwiach
        > wymagał notarialnego zarejestrowania, bo przecież prawnicy muszą z czegoś żyć.
        >
        > Ale kilka razy dzwoniłem do sklepów, które były na tych ulotkach pod drzwiami
        i
        > groziłem ,,podjęciem kroków prawnych''. Za każdym razem bardzo mnie
        > przepraszano i obiecywano poprawę. Czasem nawet następowała krótkotrwała
        > poprawa, t.zn. ulotki wisiały na klamkach sąsiadów a na mojej nie.
        >
        > Więc może jednak istnieją jakieś kroki prawne, które teoretycznie biorąc można
        > podjąć?
        >
        > - Stefan

        -------
        szukasz daleko, a masz blisko.
        Jeżeli mieszkasz w bloku, a tak wnioskuje z twojej wypowiedzi wystarczy że
        zgłosisz sie do spółdzielni mieszkaniowej czy też lokatorskiej, która
        administruje twoim blokiem i złóż zażalenie, że na twojej klatce schodowej jest
        pełno śmieci, poproś o ich posprzątanie. U mnie poskutkowało, tylko nie wiem
        jak to zostało załatwione, ale problem z głowy.

        pzdr

        tajniak000
        • stefan4 Re: Spam pocztowy... 23.02.04, 21:44
          tajniak000:
          > Jeżeli mieszkasz w bloku, a tak wnioskuje z twojej wypowiedzi wystarczy że
          > zgłosisz sie do spółdzielni mieszkaniowej czy też lokatorskiej, która
          > administruje twoim blokiem i złóż zażalenie, że na twojej klatce schodowej
          > jest pełno śmieci, poproś o ich posprzątanie. U mnie poskutkowało, tylko nie
          > wiem jak to zostało załatwione, ale problem z głowy.

          Nie wiem, gdzie mieszkasz, skoro pomogło. U nas ludzie stosowali o wiele
          brutalniejsze metody i nie pomogło. Przejście przez domofon jest dla kolportera
          żadnym problemem a potem to on się już spieszy, więc nie będzie czytać żzadnych
          ogłoszeń na drzwiach. Spółdzielnia ,,nic na to nie może''.

          Pomaga tylko (w umiarkowanym stopniu) zadziałanie od strony
          sklepu-zleceniodawcy, bo firm kolportujących jest wiele i boją się stracić
          zlecenia.

          - Stefan
          • Gość: jan Re: Spam pocztowy... IP: *.multicon.pl 23.02.04, 22:09
            Ostatnio będąc w Niemczech widziałem jak znajomi codziennie wyciągali ze swojej
            skrzynki pocztowej po 1 kg ulotek i najróżniejszej korespondencji reklamowej.
            Większość tej korespondencji bez otwierania odkładali na makulaturę.
            Nigdy nie widziałem w Niemczech ulotek rzuconych na wycieraczkę lub powieszonych
            na klamkę.
            Tam wszystkie anonse reklamowe itp trafiają do skrzynek lokatorów, które są duze
            i z dużym otworem wrzutowym, tak aby swobodnie mozna było wrzucić nawet pękatą
            kopertę formatu a-4 .
            Aby listonosze , firmy kolportujące ulotki itp osoby miały swobodny dostęp do
            tych skrzynek są one umieszczone przed domofonami itp zabezpieczeniami.
            Równiez i w Polsce bodajże od 2006 r ,zgodnie z zaleceniami unijnymi sprawa
            skrzynek pocztowych będzie rozwiazana jak wyżej. I dopiero wtedy zniknie sprawa
            ulotek znajdywanych na wycieraczkach i wieszanych na klamkach. One zostaną
            wrzucone do skrzynki pocztowej i nie bedą sie walały po klatkach schodowych.
            • Gość: Mrówek Re: Niemcy... IP: *.visp.energis.pl 24.02.04, 00:33
              W moim bloku skrzynki są przed domofonem, a jednak kiedy przychodzę w drzwi
              wepchnięta jest ulotka, na klamce wisi już klasycznie cennik z pizzerni, a pod
              drzwiami mam stos broszurek z supermarketów. Potem idę do skrzynki i wysypują mi
              się "druki bezadresowe" ;)

              I jeszcze ciekawostka. Kiedyś listonosz nie zostawił mi awiza na przesyłkę,
              której odbiór nie cierpiał zwłoki. Wybrałem się więc na pocztę zrobić sweet
              noise :D a tam kierowniczka po cichu szepce do urzędniczki, z którą toczyłem
              boje, żeby mnie zignorowała, bo ludzie wyrzucają ze skrzynek ulotki przy okazji
              wyrzucając też zawiadomienia. Także zostałem winnym dlatego, że nie sortuję
              dokładnie zawartości mojej skrzynki w nadzieji że znajdę coś co jest
              rzeczywiście do mnie. Oczywiście zareagowałem odpowiednio agresywnie :) ale
              ulotki w skrzynce mam nadal.
          • tajniak000 Re: Spam pocztowy... 23.02.04, 22:24
            pod drzwiami ulotek nie mam już od paru miesięcy, ale gorzej z listonoszem
            który listy i ulotki nosi. Poczta ma umowe ze sklepami!!!!, ponoć ale ja to
            sprawdze

            pzdr

            tajniak000
            • Gość: Mrówek Re: Umowa ze sklepami... IP: *.visp.energis.pl 24.02.04, 00:33
              Niczego nie musisz sprawdzać. To przecież dzięki usłudze "Druki bezadresowe"
              trafia cały ten spam do naszych skrzynek. Mam nawet cennik: do 5 gram - 8 groszy
              (miejscowy), 10 groszy (zamiejscowy); 5-10 gram... Także gdybym miał ochotę bez
              Waszej zgody mogę Wam zapchać skrzynki jak mi się żywnie podoba. Wystarczy
              trochę ka$y i załatwione.
              • tajniak000 Re: Umowa ze sklepami... 24.02.04, 12:34
                a niewiesz po ile makulatura stoi? przecież można na tym zarobić. wystarczy
                odwiedzić codziennie blok z góry do dołu i z kg sie uzbiera!

                pzdrr

                tajniak000
        • Gość: Mrówek Re: Spam pocztowy... IP: *.visp.energis.pl 24.02.04, 00:16
          Śmieci są sprzątane, na to nie narzekam, chociaż to zwykle ja to pierwszy
          zbieram, bo jestem w domu przed "obchodem" :) Ale ze skrzynki nikt mi tego nie
          wyciąga...
    • Gość: jan Re: Spam pocztowy... IP: *.multicon.pl 23.02.04, 22:47
      Własciciele i zarządcy budynków w 2006 r będą musieli wymienic w sumie ok 10 mln
      skrzynek pocztowych. Czyli jest interes do zrobienia :)
      Wbrew pozorom "sprawa ulotek" z ekonomicnego punktu widzenia i koniunktury
      gospodarczej jest bardzo ważna. Przeciez swobodny dostęp do ok 10 mln skrzynek
      pocztowych to swobodny dostęp do ok 38 mln potencjalnych klientów którymi są
      zainteresowane pizzerie , sklepy , banki , biura podrózy , fitness cluby ,firmy
      ubezpieczeniowe , itd ,itp
    • Gość: Mrówek A może to jest POMYSŁ...? IP: *.visp.energis.pl 24.02.04, 00:34
      Uwaga! Mam pomysł. A może by tak zbierać te wszystkie ulotki ze skrzynek i
      wysypywać paniom na poczcie do okienek, jako korespondencję dostarczoną pod
      błędny adres. Co Wy na to? Trzeba w końcu coś działać. Od jutra zaczynam zbierać :D
    • Gość: jan "Mrówek". Przesadzasz IP: *.multicon.pl 24.02.04, 08:03
      Ulotki itp w nasych skrzynkach to normalna cena gospodarki rynkowej.
      Kupując gazetę znajdujesz w niej też mnóstwo , "niechcianej" wg ciebie reklamy,
      czyli swoistych ulotek.
      Ogladając TV też spotkamy sie ze swoistymi "drukami bezadresowymi" w postaci
      spotów reklamowych dostarczonych satelitą lub kablówką do naszych domów.
      Słuchając radia....itd
      Ponad 150 lat temu ludzie tez protestowali na widok parowozu , parowej maszyny
      przędzalniczej. Czy my teraz tez mamy reagować nerwowo na widok "druku
      bezadresowego" w nasej skrzynce pocztowej ? Oczywiście ze nie.
      Nauczmy się je tak jak moi niemiecy znajomi szybko i z USMIECHEM segregować.
      • Gość: Mrówek Re: "Mrówek". Przesadzasz IP: *.visp.energis.pl 24.02.04, 19:50
        Ja jednak w odróżnieniu od Twoich karnych niemieckich sąsiadów wyznaję politykę
        wolności.

        Kupuję gazetę i znajduję w niej ulotki, ale dzięki temu płacę za nią taką cenę a
        nie wyższą. Więc korzystam na tym. Zresztą wcale nie muszę jej kupować, jeśli mi
        się to nie podoba. MAM WYBÓR.

        Nie mam zwyczaju oglądać reklam w telewizji. Po prostu przełączam kanał na inny
        kiedy tylko mam na to ochotę. MAM WYBÓR.

        Otwieram skrzynkę i czy mi się to podoba czy nie, otrzymuję korespondencję
        której nie zamawiałem. NIE MAM WYBORU.

        Dlaczego jeśli otrzymam niezamówiony list elektroniczny od jakiejś firmy, mogę
        ją podać do sądu, natomist poczta polska może zapychać mi skrzynkę do woli? Czy
        to jest sprawiedliwe??? Czy poczta działa tu na jakiś specjalnych warunkach? Ma
        jakieś specjalne przywileje? Już pomijam nawet to czy spam jest zły (a jest :)

        Jak widać są równi i równiejsi.



        P.S. A porównywanie spamu do wynalezienia maszyny parowej jest delikatnie mówiąc
        mało trafne. Ja nie mogę się dopatrzyć żadnej relacji. Może dlatego, że jej po
        prostu nie ma. Zanim coś napiszesz zastanów się najpierw dlaczego tak się działo
        a dopiero później porównuj. Z Twojego opisu wynika, że albo jesteś tak otwarty
        na wszystko jak Czesi byli otwarci na wjazd wojsk niemieckich do ich kraju, albo
        spam jest Ci na rękę.
    • Gość: Rafał Re: Spam pocztowy... IP: 195.205.199.* 24.02.04, 20:04
      Mnie najbardziej irytowały ulotki rzucane na wycieraczkę. I nie chodzi tu o to,
      że trzeba było się po nie schylać, bo to w sumie samo zdrowie ale chodzi o to,
      że wkurza mnie jak ktoś mi coś rzuca na podłogę żebym to sobie podniósł.

      Ale jakiś czas temu znalazłem rozwiązanie tego problemu - po prostu nie
      podnoszę już ich tylko odsuwam nogą na bok. Niech się sprzątaczka martwi. A jak
      już sprzątaczka będzie miała tego dosyć to się zwróci do swoich pracodawców
      czyli do administracji budynku a administracja może się wówczas zwróci bardziej
      stanowczo do kolporterów. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka