Dodaj do ulubionych

Milon dolarow za wyjazd z USA

19.02.06, 03:58
Mojahistorie przedstawi w skrocie.
Przyjechalem do USA na Work and Travel. Jestem dosc przystojnym, niezle
wygladajacym facetem. Zapisalem sie do gymu, po paru dniach poznalem tam
fajna dziewczyne, Amerykanke.
Bylo naprawde super, paniena z dobrego domu, samochod, mieszkanie I takie tam.
No I stalo sie, troche pod wplywem chwili polecielismy do Las Vegas I
wzielismy slub.
Jej starzy dostali swita, rodzina z tzw “starymi piniedzmi” z CT, mieli dla
niej inne plany.
Zona mnie oczywiscie sponsoruje na Zielona Karte, zostalo jeszcze ponad dwa
lata.
Niestety emocje oslably, niby mieszkamy razem ale ja pracuje a ona zasuwa na
college, nie widzimy sie prawie a jak sie widzimy to ona przebiera bardzo
dziwnie oczami.
No I teraz ktorego dnia dzwoni jej stary I mnie bierze na piwo . I rzuca
tekst, ze chcialby zebysmy sie rozwiedli. On placi koszty a dla mnie na
zachete oferuje gotowke, pod warunkiem ze wyjade z USA I nigdy nie wroce.
Oferuje drona kwote ( dla niego drobna) million doalrow gotowka, w sposob I
czas jaki ja wskarze
Co radzicie ?
Obserwuj wątek
    • edytkus Re: Milon dolarow za wyjazd z USA 19.02.06, 04:43
      las_veg napisał:

      > Co radzicie ?

      brac kase i sie rozwodzic - ta rada kosztuje Cie pol miliona, rachunek chcesz poczta czy faxem? ;)))
    • Gość: Daria Re: Milon dolarow za wyjazd z USA IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 19.02.06, 07:25
      Co za durna podpucha. Mieszkam w USA i wiem, ze zaden Amerykanin by tego nie
      zrobil. Znalazlby inne sposoby by cie wywalic ze Stamow. Jolopie poje..y.
      A jeszcze w nawiasie. Tak bogata dziewczyna nigdy by nie chodzila do tej klasy
      GYM do jakiej chodza tacy jak ty, balaby sie pchel, wszow i swierzbu.
      • Gość: Szybki Re: Milon dolarow za wyjazd z USA IP: *.hsd1.il.comcast.net 19.02.06, 07:39
        Naprawde niezla bajka ale mam na mysli ze w dalszym ciagu bajka.....
        Pozd. z Kalifornii.
        • Gość: Daria Re: Milon dolarow za wyjazd z USA IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 19.02.06, 09:25
          : Milon dolarow za wyjazd z USA
          Autor: Gość: Szybki IP: *.hsd1.il.comcast.net
          Data: 19.02.06, 07:39 + dodaj do ulubionych wątków

          skasujcie post

          + odpowiedz

          --------------------------------------------------------------------------------
          Naprawde niezla bajka ale mam na mysli ze w dalszym ciagu bajka.....
          Pozd. z Kalifornii.

          -------------------------------------------------------------

          Pozdrowienia z New York

          • Gość: Szybki Re: Milon dolarow za wyjazd z USA IP: *.hsd1.il.comcast.net 20.02.06, 06:33
            Przebywam w Illinois na tydzien u rodzicow wiec uzywam ich komputer.
            Pozd. w tej chwili z Illinois.
      • las_veg Re: Milon dolarow za wyjazd z USA 19.02.06, 18:13
        Gość portalu: Daria napisał(a):

        > Co za durna podpucha. Mieszkam w USA i wiem, ze zaden Amerykanin by tego nie
        > zrobil.

        ++A skaty Ty mozesz wiedziec co by zrobil lub nie AMERYKANIN ? Ty jestes
        fizolem z budowy i o mentalnosci Amerykanina, tym bardziej bogatego, nie
        maszzadnego pojecia.


        Znalazlby inne sposoby by cie wywalic ze Stamow.

        +++Na przyklad jaki? To nie ZSRR ze mozeszsobie kogos wywalic jak zgnile
        jablko, znowu wychodzi u Ciebie mientalnosc wiesniaka z Polski a fziola z
        Ameryki.

        Jolopie poje..y.


        +++Brdzo ladnie sie wypowiadasz jak na "kobiete"

        > A jeszcze w nawiasie. Tak bogata dziewczyna nigdy by nie chodzila do tej
        klasy
        >
        > GYM do jakiej chodza tacy jak ty, balaby sie pchel, wszow i swierzbu.


        Nie wiem co to znaczy bac sie "wszow". Moze chodzilo Ci o "bac sie wszy" ?
        Zaisalem sie do super gym-u w superosrodku w ktorym pracowalem podczas Work &
        Travel. Ty oczywoiscie nie wiesz co to jest Work & Travel bo Ty jestes
        budowlany fizol, ktory ledwie umie pisac i czytac.
        A tak a propos tych pieniedzy, to ile bys musial zasuwac na tej swojej budowie,
        zeby zarobic tyle pieniedzy ?
        • Gość: Daria Re: Milon dolarow za wyjazd z USA IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 20.02.06, 06:55
          Pisze sie : jednej wszy, wielu wszow a nie wielu wszy :DDDD
          Jestes zakompleksionym, ubogim malolatem.
          • Gość: M. Re: Milon dolarow za wyjazd z USA IP: *.acn.waw.pl 20.02.06, 07:51
            Słowo "wesz" w żadnej odmianie języka polskiego nie brzmi "wszów", chyba, że to
            jakaś gwara.
            Pisze się z pewnością jedna wesz, kilka wszy...
            • Gość: a wszy w formie Re: Milon dolarow za wyjazd z USA IP: *.dip.t-dialin.net 20.02.06, 16:44
              zdrobnionej?
              jedna weszka ,kilka weszkow?czy wszkow?
              • po_godzinach Re: Milon dolarow za wyjazd z USA 20.02.06, 16:49
                proponuję odmieniać "weszka" jak "pliszka"
                • Gość: ciekwska Re: Milon dolarow za wyjazd z USA IP: *.dip.t-dialin.net 20.02.06, 17:06
                  > proponuję odmieniać "weszka" jak "pliszka"

                  tzn;)kilka pliszkow i weszkow?
                  • po_godzinach Re: Milon dolarow za wyjazd z USA 20.02.06, 17:09
                    pliszka to dziewczynka, bedzie więc "pliszek" - i tak dalej:)
          • Gość: zuzia Re: Milon dolarow za wyjazd z USA IP: *.dip.t-dialin.net 20.02.06, 16:41
            a czemu Wy tak sie nie lubicie?
            skad ten atak na autora watku?nie lepiej ominac watek?
            czym spowodowane jest takie zachowanie?
      • mordechai-w-ogrodzie Re: Milon dolarow za wyjazd z USA 22.02.06, 14:17
        g. by znalazl a nie spososob. Co, wynajalby kogos do polamania nog??? Ty
        jolopie poyebany!



        Gość portalu: Daria napisał(a):

        > Co za durna podpucha. Mieszkam w USA i wiem, ze zaden Amerykanin by tego nie
        > zrobil. Znalazlby inne sposoby by cie wywalic ze Stamow. Jolopie poje..y.
        > A jeszcze w nawiasie. Tak bogata dziewczyna nigdy by nie chodzila do tej
        klasy
        >
        > GYM do jakiej chodza tacy jak ty, balaby sie pchel, wszow i swierzbu.
    • Gość: dr.rehabilitowany Re: Milon dolarow za wyjazd z USA IP: *.nj.res.rr.com 19.02.06, 21:04
      No ale potem jak sie obudziles to juz chyba bylo O.K.?
      • no1teresa dobre!!! n/t 20.02.06, 08:49
        • Gość: Siostra major Re: dobre!!! n/t IP: *.85-237-178.tkchopin.pl 20.02.06, 13:47
          gdzie są tacy bogaci durnie?:)adres proszę
      • las_veg Ciekawe, ludzie mysla, ze milion $ to duzo ???? 20.02.06, 16:16
        Szczerze mowiac spodziewalem sie innych reakcji zwykle matematyczne kalkulacje
        bylyby mi pomocne.Problem z tym, ze ludziom wydaje sie ze milon dolarow to dzis
        duz za poprzestawiane na glowie zycie.
        Bardzo zalosne to.
        Kiedy wyjezdzalem z PL , ladne mieszkanie w Wawie mona bylo kupic za 4000PLN za
        metr, dzis ponizej 6000 nie kupie nic godziwego. Zeby miec standart
        porownywalny z tym w USA musialbym od razu wydac pol sumy. To oczywiscie nie
        gra roli, co? Lepiej glpkowato mendzic.
        Po pierwsze, zalozmy kasa wplywa na moje konto w PL, teraz odchodzi podatek. ok
        50% pewnie. Zostaje mi 1,5 mln PLN po dziesiejszym kursie. Mieszkanie od razu
        700 000 w plecy .Samochod, urzadzenie mieszkania i rezerwa czasowa na szukanie
        pracy i jestem ponownie goly.
        Wielkie pieniadze mi zaoferowano, co szaraczki ?!
        • illiterate Re: Ciekawe, ludzie mysla, ze milion $ to duzo ?? 20.02.06, 16:29
          Oczywiscie nie zgadzaj sie.

          Zazycz sobie od tescia-skapiradla 5 milionow. I w zadnym wypadku nie wyjezdzaj
          z USA!!! Ch.. tam z Warszawa, skoro wlasnie wpadles na to, ze mozna zarobkowac
          w zawodzie, ktory wielu okresla jako 'najstarszy sposob zarobkowania'. Moze
          pieniadze nie sa az takie znowu wielkie, ale nie az takich znowu wielkich, ale
          jednak).
          Zainkasuj, rozwiedz sie i zacznij rozgladac za jakas nowa panna ze starymi
          pieniedzmi. Jesli nie ma rodzicow z otwartym portwelem, to moze jakas
          chorowita? To Ci pozwoli zyc dlugo i szczesliwie, jak kazdemu innemu żigolo.
          • las_veg Re: Ciekawe, ludzie mysla, ze milion $ to duzo ?? 20.02.06, 16:46
            Dzieki, ale mam inne plany zawodowe.
            • illiterate Re: Ciekawe, ludzie mysla, ze milion $ to duzo ?? 20.02.06, 17:00
              Nie, no - dlaczego?

              Do dochodu 5 milionow dolcow rocznie mozna sie chyba latwo przyzwyczaic? Daj
              spokoj, chyba nie bedziesz oszczedzal jak jakis glupi wszarz-budowlaniec? W USA
              roi sie od lal, ktore leca na przystojnych-dobrze-wygladajacych ogierow ze
              Starego Kontynentu, musisz sie tylko dobrze zakrecic. Kamon, przeciez potrafisz.

              No chyba ze po transakcji, w ktorej sprzedajesz siebie (na sztuki czy
              kilogramy? - zastanow sie dobrze, co sie bardziej oplaca) zyczysz sobie wrocic
              do kraju, zakupic mieszkanie i wypasiona furke i zalozyc przykladne stadlo z
              jakas blond-slowianska cud dziewica. Jak jeszcze powiesz, ze chcesz zostac
              wyborca LPR-u, to sie chyba zakocham.
    • gocha033 Re: Milon dolarow za wyjazd z USA 20.02.06, 16:42
      Niemoralna prozycja.
      A te najczesciej bywaja atrakcyjne i nie do odrzucenia.

      Dlaczego tylko masz sie zgadzac na opuszczenie na zawsze Stanow?
      wystarczy, ze zgodzisz sie na rozwod i zrezygnujesz z wszelkich innych roszczen.
      • Gość: z. Re: Milon dolarow za wyjazd z USA IP: *.dip.t-dialin.net 20.02.06, 16:45
        a czemu ma rezygnowac z odstepnego?

        • gocha033 Re: Milon dolarow za wyjazd z USA 20.02.06, 16:51
          Gość portalu: z. napisał(a):

          > a czemu ma rezygnowac z odstepnego?
          >
          Kto tak powiedzial?
          Powiedzialam - ze brac ten milion i dopiero wtedy rezygnowac z innych roszczen,
          lecz nie zgadzac sie na wyjazd ze Stanow.
          • Gość: z Re: Milon dolarow za wyjazd z USA IP: *.dip.t-dialin.net 20.02.06, 16:55
            a po diabla ma siedziec w tych calych stanach,z taka kupa forsy?



            • gocha033 Re: Milon dolarow za wyjazd z USA 20.02.06, 16:58
              Gość portalu: z napisał(a):

              > a po diabla ma siedziec w tych calych stanach,z taka kupa forsy?
              >
              >Z prostego powodu: W Stanach z taka suma - o wiele latwiej jest zaczac jakis
              Bussiness niz w Europie :)
              >
              • Gość: z Re: Milon dolarow za wyjazd z USA IP: *.dip.t-dialin.net 20.02.06, 17:00
                eee tam...

                buzines mozna wszedze zrpobic,jak sie umie.
                A odsttnio oplaca sie inwestowac w Chnach;)
      • las_veg Re: Milon dolarow za wyjazd z USA 20.02.06, 16:49
        Prwdopodobnie chodzi o to bym ktoregos dnia nie wpakowal sie na urodziny babci
        i probowal pogadac z byla zona :)
        Dla niech kwestia swietego spokoju, dla mnie podatkowa. W koncu jak wezme
        transfer do innego kraju off shore to moge wziac cala banke i probowac
        kombinowac z podatkami. W USA musialbym od razu zaplacic ok. polowy.
        • yoma Re: Milon dolarow za wyjazd z USA 20.02.06, 16:53
          Co, przepraszam, możesz wziąć? :)))
        • gocha033 Re: Milon dolarow za wyjazd z USA 20.02.06, 16:53
          Masz racje. Ale zmiataj tak, by nie zamykac sobie drogi do Stanow.
          Ostatecznie, wiiem, ze sa Kubanki (z Amerykanskim obywatelstwem),
          ktore wezma z Toba slub za duza nizsza sume :)
          • las_veg Re: Milon dolarow za wyjazd z USA 20.02.06, 16:59
            Zapewne, ale USA naprawde nie stanowi dla mnie wielkiej atrakcji mowiac calkiem
            szczerze.
            • gocha033 Re: Milon dolarow za wyjazd z USA 20.02.06, 17:05
              las_veg napisał:

              > Zapewne, ale USA naprawde nie stanowi dla mnie wielkiej atrakcji mowiac
              calkiem
              >
              > szczerze.

              A to innego. O jakim kierunku myslisz? Moze cos doradze, jestem ekonomistka.
              • Gość: z Re: Milon dolarow za wyjazd z USA IP: *.dip.t-dialin.net 20.02.06, 17:08
                a ja ekonomistka nie jestem,ale na twoim miejscu kupilabym sobie kamienice w W-
                wie i odnajmowala ludzim mieszkania;)
              • las_veg Re: Milon dolarow za wyjazd z USA 20.02.06, 17:25
                gocha033 napisała:


                > > szczerze.
                >
                > A to innego. O jakim kierunku myslisz? Moze cos doradze, jestem ekonomistka.

                Mysle o zwyczajnej pracy , mam skonczone studia, perfekt angielski i pewna
                praktyke w USA :) No i nie bede mial na karku kredytow na mieszkanie, samochod
                i telewizor.
                • gocha033 odpowiadam. 20.02.06, 17:46
                  las_veg napisał:
                  > Mysle o zwyczajnej pracy , mam skonczone studia, perfekt angielski i pewna
                  > praktyke w USA :) No i nie bede mial na karku kredytow na mieszkanie,
                  samochod i telewizor.

                  Anglia, Irlandia - tu wystarczy miec dobry zawod, by normalnie zyc.
                  W Europie trudno o kariere i wieksze pieniadze, ale latwiej o jego wyzsza
                  jakosc przy przyzwoitych zarobkach.
                  Twoje doswiadczenie z US bedzie tu tylko plusem.
                  Polecam tez czarnego konia :Luxemburg.
                  Wejdz na odpowiednie fora o pracy

                  powodzenia!
    • Gość: mAGDA Re: Milon dolarow za wyjazd z USA IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.02.06, 17:00
      Taka milionerka i miala tylko mieszkanie???? Slabo trafiles. A niby dlaczego
      nie moglaby zwyczajnie rozwiesc sie z toba motywujac to na przyklad tym ze
      jestes oszustem i ozeniles sie z nia jedynie dla zielonej karty????Dostalbys
      takiego kopa ze rzeczywiscie nigdy tam juz bys nie wrocil. tESC MILIONER ZABRAL
      CIE NA PIWO? oJ COS NIE NA POZIOMIE TEN MILIONER>>>>
      • las_veg Re: Milon dolarow za wyjazd z USA 20.02.06, 17:21
        Gość portalu: mAGDA napisał(a):

        > Taka milionerka i miala tylko mieszkanie????

        Moj Panie ....no comments.

        trafiles. A niby dlaczego
        > nie moglaby zwyczajnie rozwiesc sie z toba motywujac to na przyklad tym ze
        > jestes oszustem i ozeniles sie z nia jedynie dla zielonej karty????

        Dlatego ze nie jestem oszustem i nie ozenilem sie z nie tylko dla zielonej
        karty.


        Dostalbys
        > takiego kopa ze rzeczywiscie nigdy tam juz bys nie wrocil.

        Nie, nawet w takim przypadku nie dostalbym zadnego kopa.


        tESC MILIONER ZABRAL
        >
        > CIE NA PIWO? oJ COS NIE NA POZIOMIE TEN MILIONER>>>>

        A na co mial mnie zabrac? Na ryby? Ty masz w domu wszystkich ?
    • Gość: nefretete Re: Milon dolarow za wyjazd z USA IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.06, 17:19
      Srutu - tutu, majtki z drutu! Bierz te pieniądze i ożeń się ze mną. Mój tatuś
      tak cię załatwi, że i w Polsce nie zamieszkasz, gamoniu. A tak na poważnie to
      nie rób sobie jaj. Tu w Polsce taka sumka na nikim nie robi wrażenia bo tu
      wszyscy noszą taką sumę przy sobie.
      • ala-a Re: Milon dolarow za wyjazd z USA 20.02.06, 17:20
        Gość portalu: nefretete napisał(a):

        > Srutu - tutu, majtki z drutu! Bierz te pieniądze i ożeń się ze mną. Mój
        tatuś
        > tak cię załatwi, że i w Polsce nie zamieszkasz, gamoniu. A tak na poważnie to
        > nie rób sobie jaj.
        Tu w Polsce taka sumka na nikim nie robi wrażenia bo tu
        > wszyscy noszą taką sumę przy sobie.*

        to juz taaaka inflacja?
        • Gość: Trubadur Ciekawa podpucha IP: *.chello.pl 21.02.06, 10:05
          Bawi mnie ta podpucha;) Proszę, oto uwagi.

          1. Papa milioner musi też jakoś rozliczyć ów milion dolców. Jak jednorazowo
          przeleje z banku na off shore to go służby wezmą na widelec. Ja bym zażądał po
          prostu walizki z kasą, a następnie poupychał tę forsę po skrytkach bankowych,
          kontach w różnych stanach, ew. część wywiózł do Meksyku.

          2. Stosunek szanownego Kolegi do amerykańskiej żony jest taki, że wisi mu ona i
          powiewa. Interesuje go tylko wysokość "odstępnego" ze strony tatusia. W tym
          sensie słowa o męskiej dziwce są w pełni uprawnione.

          3. Fajnie również kombinuje nasz miszczu, co to mółby kupić w Warszawie i jakby
          to mu się obniżył standard życia. I wybrzydza do tego, jak przechodzona dziunia
          przy rozwodzie. A jaki to obowiązek ma amerykański papa w jego alimentowaniu?
          Ufff! Nawet w takim podpuszczalskim wątku widać jak łatwo przejść jest
          mentalnie z pozycji Mistera Dziurawe Gacie z Europy Wschodniej na pozycje
          rozkapryszonego młodzieńca WASP.

          • las_veg A oto MOJE uwagi 21.02.06, 13:53
            Gość portalu: Trubadur napisał(a):

            > Bawi mnie ta podpucha;) Proszę, oto uwagi.
            >
            > 1. Papa milioner musi też jakoś rozliczyć ów milion dolców.

            To w Polsce trzeba sie rozliczac z wydawanych pieniedzy? Od ktorych juz
            zaplacilo sie podatek ? Wlasciciel nie moze z nimi zrobic co mu sie podoba?
            Podarowac biednym, podarowac koledze albo kuzynowi ? W USA, jakkolwiek by tu
            nie bylo, ciagle mozna zrobic e SWOIMI pieniedzmi co sie komu zywnie podoba

            Jak jednorazowo
            > przeleje z banku na off shore to go służby wezmą na widelec.

            Jakie sluzby i z co? IRS? FBI? Homeland Security moze ? Przeciez podatki juz
            zaplacil legalnie zarabiajac te pieniadze . To wlasnie mnie przeraza, ze w
            Polsce juz sie COS zmienilo, przynjmniej w ludzkiej mentalnosci ale widze ze
            jadnak sie powaznie myle.
            Przelanie dowolnej sumy legalnie zarobionej w USA na off shore account nie jest
            zadnym wykroczeniem, synku. Jak i z czego funkcjonowaly by wszystkie instytucje
            finansowe np. na Cayman Islands?? O Szwajcarii nawet tu nie wspominam, bo
            Szwajcaria malo popularna ostatnio w USA.


            Ja bym zażądał po
            > prostu walizki z kasą, a następnie poupychał tę forsę po skrytkach bankowych,

            To popelnil bys przestepstwo, bo w skrytkach bankowych w USA NIE WOLNO trzymac
            gotowki w zadnej formie.

            > kontach w różnych stanach,

            Mozesz sobie upychac po kontach , System bankowy jest ze rozkladanie
            gotwowki "po kontach" w roznych stanach ma taki sam sens jak upychanie jej po
            kontach pokoju.

            ew. część wywiózł do Meksyku.

            Ale po co? Zeby mnie zabili na granicy? No i po co mi w ogole wyjazd do
            Mexyku ? Poza tym wywoz gotowki powyzej 10 000 dol. z USA jest przestepstwem
            federalnym !



            > 3. Fajnie również kombinuje nasz miszczu, co to mółby kupić w Warszawie i
            jakby
            >
            > to mu się obniżył standard życia. I wybrzydza do tego, jak przechodzona
            dziunia
            >
            > przy rozwodzie. A jaki to obowiązek ma amerykański papa w jego alimentowaniu?

            Moze zadaj sobie lekki umyslowy wysilek i przeczytaj ze zrozumieniem raz
            jeszcze co ja napisalem ? Zanim zaczniesz sie silic na glupia ironie ?
            • Gość: Trubadur Re: A oto MOJE uwagi IP: *.aster.pl 21.02.06, 23:41
              Uśmiałem się. Bawi mnie ten wątek.

              1. W każdym kraju świata obowiązują pewne górne limity przelewów bankowych,
              powyżej których można się spodziewać zainteresowania różnych służb kontrolnych
              przeciwdziałających praniu brudnych pieniędzy, szarej strefie gospodarczej itp.
              W Polsce teoretycznie może być kontrolowany każdy przelew powyżej 10 000 EUR.
              Nie sądzę, aby przelew w wysokości miliona dolców na konto osoby prywatnej nie
              wzbudził w USA zainteresowania.

              > W USA, jakkolwiek by tu nie bylo, ciagle mozna zrobic e SWOIMI pieniedzmi co
              > sie komu zywnie podoba

              Ale PODATKI trzeba płacić. I po to przyjrzą się temu przelewowi, abyś zapłacił
              przykładnie haracz.

              > Przelanie dowolnej sumy legalnie zarobionej w USA na off shore account nie
              > jest zadnym wykroczeniem, synku.

              Nie ucz mnie cieniasie przelewów na off shore. W Polsce też nie jest
              wykroczeniem. Ale spróbuj jednorazowo przelać milion dolców i pozostać
              niewidocznym. Życzę szczęścia.

              > To popelnil bys przestepstwo, bo w skrytkach bankowych w USA NIE WOLNO
              > trzymac gotowki w zadnej formie.

              Ha ha, jak widać choćby z filmów hollywoodzkich jest to zasada powszechnie
              przestrzegana:) moja ta skrytka i mogę sobie w niej trzymać pakuneczki jakie mi
              się podobają, po to ją wymyślono

              > Mozesz sobie upychac po kontach , System bankowy jest ze rozkladanie
              > gotwowki "po kontach" w roznych stanach ma taki sam sens jak upychanie jej po
              > kontach pokoju.

              Zależy jakie dane podasz bankowi, SSN i inne duperele, o danych osobowych nie
              wspominając. Polacy robią różne kombinerki

              > Ale po co? Zeby mnie zabili na granicy? No i po co mi w ogole wyjazd do
              > Mexyku ? Poza tym wywoz gotowki powyzej 10 000 dol. z USA jest przestepstwem
              > federalnym !

              Kto cie tam będzie zaraz zabijał? Chyba nie chcesz chwalić się zwojami dolarów
              zaraz na granicy? W Meksyku możesz zrobić z forsą 1000 rzeczy. A jak chcesz byc
              prawomyślny to wywoź codziennie po 10.000 USD. Trzy miesiące z okładem i po
              bólu:))))


              PS. No i co z tą żoną? Nic ci nie żal, że stracisz na zawsze swoje szczęście?
              Bądź choć trochę wiarygodny w tym wątku, prawdziwy bohater miałby jakieś
              wątpliwości tego typu
        • Gość: nefretete Re:ala-a IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 14:08
          Cicho! on taki gamoń, że uwierzy!
          • Gość: ;))) Re:ala-a IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.06, 14:37
            -az taki gamon?
            • Gość: nefretete Re::))) IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 14:53
              A co, nie widać?
    • facettt Specjalny typ :- ARGENTYNA 20.02.06, 21:22
      Oni sa juz po kryzysie.
      Gospodarka znowu kwitnie.
      Maja gory (Andy) i plaze - (niczym Copa Cabana) lezace niepodal Buenos Aires.

      Gdy masz tam kapital na poczatek (na mieszkanie , samochod itd...) to
      hiszpanskiego uczysz sie w JEDEN ROK - taki to mily i prosty jezyk...
      Beda z US - bedziesz tam ceniony...

      A tak milych ludzi, jak w Argentynie, nie znajdziesz w wielu krajach Swiata :))
      • igrega rozwiedź się i przyjedź do mnie do Polski:-) 21.02.06, 09:09
        rozwiedz się przyjedź do Polski, a potem zapukaj do much drzwi. Pożyjemy na
        kocią łapę
    • soup.nazi Hehe, mokre drimy polaczka-tyraczka 21.02.06, 17:16
      w jackowskim bejzmenciku, na zasikanym materacyku
      • bercik48 Re: Hehe, mokre drimy polaczka-tyraczka 21.02.06, 17:29
        tak trzymac ciecu
        pomarzyc ci wolno
        widac ze nie bylwcale tam albo od niedawna na wizie i zamarzyl
        szukaj lepszej roboty albo wyjdz na ulice to se poprawisz
      • las_veg Puste teksy Polaczka -swiniaczka :) 21.02.06, 18:03
        Podalbym ci nazwe resortu w ktorym pracowalem, nazwe gym w ktorym poznalem moja
        dziewczyne , nazwisko tescia lub mojej aktualnej zony. Adres, pod ktorym
        mieszkam, adres tesciow. Sprawdzilbys sobie to wszystko i wtedy moze bys glupio
        nie pierdoIil .
        Nie moge jednak tego zrobic bo wyczuwam instynktownie z dala zawistne polskie
        scierwo, o ktore pare razy ze wstretem otarlem sie tu w USA. Wiec nie
        posprawdzalbys sobie moich danych i faktow tylko jak kazdy drobny polski menel
        zaczalbys mi normalnie swinic i ryc w zyciorysie, no nie?
        • Gość: Soup Nazi Re: Puste teksy Polaczka -swiniaczka :) IP: *.sympatico.ca 21.02.06, 21:19
          Hehehe, qrva, kolku z Obcegowa, jedz do siebie na wies i tam pociskaj takie
          duperszwance poboznym parafianom. Musisz im jakos podziekowac, ze cie wykapali w
          beczce po sledziach jak do Hameryki jechales, hehehe. Wyjdz na ulice to sobie
          poprawisz, jak ci bercik napisal, albo przewroc sobie materacyk na druga strone,
          tez sobie poprawisz, tylko miej cos w reku (nie, nie siura, hehe) na pluskwy. I
          spij szybciej, bo Franek zaraz z konstrakszynu wraca i bedzie jego kolej
          skraszowac na materacyku, hehehe. A ty bedziesz niewyspany na nocne rozgrywki w
          hokeju na mopie.
          • iwona334 Cienko ostatnio w tej Canadzie, co? 21.02.06, 22:28
            ani roboty, ani pieniezkow...
            (widzialam...)


            Pozostalo wam plucie na Ameryke?
            • axx61 Re: Cienko ostatnio w tej Canadzie, co? 21.02.06, 23:03
              Panienki z dobrych domow dupy nie daja. Moga co najwyzej zrobic dobrego
              blodzika a w tej konkurencji rownych sobie nie maja. Sa juz dawno
              przedstawione i po prostu zajete. Maja swoje towarzystwo i swoje kluby jak
              wspomniano tutaj powyzej. Maja rowniez pieniadze i jak chca to moga miec do
              zabawy kazdego chlopca nawet z bardzo dlugim czlonkiem a takze koloru czarnego
              (mambo) Poza tym pewna niescislosc. Zona na zielona karte nie sponsoruje jezeli
              jest obywatelka. Karte otrzymuje sie natychmiast po slubie po wizycie w
              urzedzie. Trzy lata trzeba czekac na obywatelstwo.
              • las_veg Gdzies dzwoni, tylko gdzie ?? 21.02.06, 23:35
                axx61 napisał:
                Poza tym pewna niescislosc. Zona na zielona karte nie sponsoruje jezeli
                >
                > jest obywatelka. Karte otrzymuje sie natychmiast po slubie po wizycie w
                > urzedzie. Trzy lata trzeba czekac na obywatelstwo.

                Za wszelka cene probujecie mnie zlapac na klamstwie a ja nie rozumiem tak do
                konca dlaczego(patrz wywody geniusza nt. pisania w "wordzie") Co to ma do
                rzeczy?
                Oczywiscie, ze zona sponsoruje, co mozesz sobie zobaczyc na stronie BCIS , do
                ktorej zalaczam link. No i usmialem sie, napisz jeszcze, w jakim urzedzie daja
                te karty zaraz po slubie :)??
                A przyszlo Ci do glowki, ze ktos nielegalny moze sie ozenic z obywatelka USA i
                dalej byc nielegalnie przez kolejne 10 lat, jezeli zona nie zlozy w BCIS
                petycji I-485 na niego ? Hehe :) Zabawne to wszystko :)

                uscis.gov/graphics/howdoi/spouselive.htm
                1.The USCIS must approve an immigrant visa petition that you file for your
                spouse.
                2.The State Department visa bulletin must show that a spouse immigrant visa is
                available to your spouse, based on the date you filed the immigrant visa
                application
                3.If your spouse is outside the United States when your visa petition is
                approved and when an immigrant visa number (if required) becomes available,
                your spouse will be notified to go to the local U.S. consulate to complete the
                processing for an immigrant visa. If your spouse is legally inside the U.S.
                when your visa petition is approved and when an immigrant visa number (if
                required) becomes available, he or she may use the Form I-485 to apply to
                adjust his or her status to that of a lawful permanent resident.




                • Gość: viper39 Re: Gdzies dzwoni, tylko gdzie ?? IP: *.nycmny.fios.verizon.net 22.02.06, 12:42
                  las_veg napisał:

                  > axx61 napisał:
                  > Poza tym pewna niescislosc. Zona na zielona karte nie sponsoruje jezeli
                  > >
                  > > jest obywatelka. Karte otrzymuje sie natychmiast po slubie po wizycie w
                  > > urzedzie. Trzy lata trzeba czekac na obywatelstwo.
                  >
                  > Za wszelka cene probujecie mnie zlapac na klamstwie a ja nie rozumiem tak do
                  > konca dlaczego(patrz wywody geniusza nt. pisania w "wordzie") Co to ma do
                  > rzeczy?

                  ty sam sie lapiesz na klamstwach, ktos kto mieszka w USA wie pewne rzeczy ktos
                  kto jest wakacjuszem nie wie

                  akurat w tym wypadku ktos kto powiedzial o sponsorstwie mial racje a nie ty
                  zona musi ciebie sponsorowac.

                  teraz rozwalmy daszy ciag twojej bajki
                  rozwod w USA mozna dostac bez orzekania winy i o zgode nie trzeba sie ciebie
                  pytac, gosc (tatus) bierze dobrego adwokata on zalatwia wszystko ty dostajesz
                  kwitki jak sie nie stawisz w sadzie, miliona absolutnie nie musi wydawac
                  podzialu majatku tez nie bedzie bo dziewczyna nie ma swojego majatku (jeszcze)
                  wiec co podzielisz? poza tym podzielic mozna tylko to co WSPOLNIE PO
                  SLUBIE "ZAROBILISCIE"
                  jakos wychodzi mi caly czas ze dostalbys (gdyby to nie byla bajka) zero.

                  gratuluje wyobrazni.
                  • las_veg Gdzies dzwoni, tylko gdzie ?? W uchu chyba 22.02.06, 14:43
                    Gość portalu: viper39 napisał(a):



                    > ty sam sie lapiesz na klamstwach, ktos kto mieszka w USA wie pewne rzeczy
                    ktos
                    > kto jest wakacjuszem nie wie


                    No wlasnie, milych wakacji. Wyraznie wielu rzeczy nie wiesz.


                    > akurat w tym wypadku ktos kto powiedzial o sponsorstwie mial racje a nie ty
                    > zona musi ciebie sponsorowac.

                    Czyli jest akurat dokladnie tak jak ja napisalem a nie on. Sprobuj zrozumiec co
                    kto napisal.

                    > teraz rozwalmy daszy ciag twojej bajki
                    > rozwod w USA mozna dostac bez orzekania winy i o zgode nie trzeba sie ciebie
                    > pytac, gosc (tatus) bierze dobrego adwokata on zalatwia wszystko ty dostajesz
                    > kwitki jak sie nie stawisz w sadzie, miliona absolutnie nie musi wydawac
                    > podzialu majatku tez nie bedzie bo dziewczyna nie ma swojego majatku
                    (jeszcze)
                    > wiec co podzielisz? poza tym podzielic mozna tylko to co WSPOLNIE PO
                    > SLUBIE "ZAROBILISCIE"

                    Jak kazdy typowy drobnomyslacy rodak widzisz wszystko przez pryzmat dolara, a
                    raczej centa. Nie kazdy chce i lubi przeliczac wszystko na gotowke jak
                    przecietny polski imigrant, cale zycie na wiecznym dorobku. Moj tesc jest inny
                    i tyle. Niektorzy ludzie wola mniej bolu glowy i po prostu probuja byc fair do
                    innych. Nie oczekuje absolutnie bys to zrozumial.
                  • las_veg Gdzies dzwoni, tylko gdzie ?? W uchu chyba 22.02.06, 14:43
                    Gość portalu: viper39 napisał(a):



                    > ty sam sie lapiesz na klamstwach, ktos kto mieszka w USA wie pewne rzeczy
                    ktos
                    > kto jest wakacjuszem nie wie


                    No wlasnie, milych wakacji. Wyraznie wielu rzeczy nie wiesz.


                    > akurat w tym wypadku ktos kto powiedzial o sponsorstwie mial racje a nie ty
                    > zona musi ciebie sponsorowac.

                    Czyli jest akurat dokladnie tak jak ja napisalem a nie on. Sprobuj zrozumiec co
                    kto napisal.

                    > teraz rozwalmy daszy ciag twojej bajki
                    > rozwod w USA mozna dostac bez orzekania winy i o zgode nie trzeba sie ciebie
                    > pytac, gosc (tatus) bierze dobrego adwokata on zalatwia wszystko ty dostajesz
                    > kwitki jak sie nie stawisz w sadzie, miliona absolutnie nie musi wydawac
                    > podzialu majatku tez nie bedzie bo dziewczyna nie ma swojego majatku
                    (jeszcze)
                    > wiec co podzielisz? poza tym podzielic mozna tylko to co WSPOLNIE PO
                    > SLUBIE "ZAROBILISCIE"

                    Jak kazdy typowy drobnomyslacy rodak widzisz wszystko przez pryzmat dolara, a
                    raczej centa. Nie kazdy chce i lubi przeliczac wszystko na gotowke jak
                    przecietny polski imigrant, cale zycie na wiecznym dorobku. Moj tesc jest inny
                    i tyle. Niektorzy ludzie wola mniej bolu glowy i po prostu probuja byc fair do
                    innych. Nie oczekuje absolutnie bys to zrozumial.
                    • Gość: viper39 Re: Gdzies dzwoni, tylko gdzie ?? W uchu chyba IP: *.nycmny.fios.verizon.net 23.02.06, 00:44
                      las_veg napisał:

                      > Gość portalu: viper39 napisał(a):
                      >
                      >
                      >
                      > > ty sam sie lapiesz na klamstwach, ktos kto mieszka w USA wie pewne rzeczy
                      >
                      > ktos
                      > > kto jest wakacjuszem nie wie
                      >
                      >
                      > No wlasnie, milych wakacji. Wyraznie wielu rzeczy nie wiesz.
                      >
                      >
                      > > akurat w tym wypadku ktos kto powiedzial o sponsorstwie mial racje a nie
                      > ty
                      > > zona musi ciebie sponsorowac.
                      >
                      > Czyli jest akurat dokladnie tak jak ja napisalem a nie on. Sprobuj zrozumiec
                      co
                      >
                      > kto napisal.
                      >
                      > > teraz rozwalmy daszy ciag twojej bajki
                      > > rozwod w USA mozna dostac bez orzekania winy i o zgode nie trzeba sie cie
                      > bie
                      > > pytac, gosc (tatus) bierze dobrego adwokata on zalatwia wszystko ty dosta
                      > jesz
                      > > kwitki jak sie nie stawisz w sadzie, miliona absolutnie nie musi wydawac
                      > > podzialu majatku tez nie bedzie bo dziewczyna nie ma swojego majatku
                      > (jeszcze)
                      > > wiec co podzielisz? poza tym podzielic mozna tylko to co WSPOLNIE PO
                      > > SLUBIE "ZAROBILISCIE"
                      >
                      > Jak kazdy typowy drobnomyslacy rodak widzisz wszystko przez pryzmat dolara, a
                      > raczej centa. Nie kazdy chce i lubi przeliczac wszystko na gotowke jak
                      > przecietny polski imigrant, cale zycie na wiecznym dorobku. Moj tesc jest
                      inny
                      > i tyle. Niektorzy ludzie wola mniej bolu glowy i po prostu probuja byc fair
                      do
                      > innych. Nie oczekuje absolutnie bys to zrozumial.


                      do tego wszystkiego dodam ze absolutnie nie znasz typowego bogatego
                      amerykanina, ktory kazdego dolara oglada dokladnie przed wydaniem.

                      poniewaz mowisz ze jestes rok to, w czasie zalatwiania obywatelstwa dla ciebie
                      (wiesz ze procedua trwa 3 latka) musialbys przejsc przez szereg spotkan z
                      urzednikami ustalajacymi czy jestescie malzenstwem czy to zwykla lipa,
                      wystarczy aby panienka (ktorej juz sie znudziles) nie stawila sie na spotkanie,
                      lub powiedziala ze chciales tylko amerykanskie papiery i twoje marzenie o gc
                      czy obywatelstwie to jest juz tylko marzenie, ty koles nie masz pojecia o
                      reazlizmie zycia i prawie w USA

                      a teraz dalej idz pomarzyc "turysto zarobkowy" bo jutro trzeba bedzie leciec
                      tobie na azbesty.
                      i przestan sie osmieszac.
                      • Gość: LasVegas Re: Gdzies dzwoni, tylko gdzie ?? W uchu chyba IP: 70.18.6.* 23.02.06, 05:01
                        Mnie nie trzeba nigdzie leciec, lomzyniaku.
                        Ja siedziesc teraz w domku i zastanawiac sie jak pieniazki wydawac.
                        Mnie nie zalezec na zielonej karcie ani na Ameryka.
                        U mnie Ameryka w dupie. bardzo gleboko w dupie.Zielona Karta tez gleboko w
                        dupie.
                        Ja bym tobie pokazac z najwyzsza radoscia numer konta na ktore przeplynely
                        moje piniedze ale nie moga tego zrobic, nawet jak ty do plota podejdzie ...
                        Ja teraz do Szwajcarii jechac na krotkie wakacje po drodze do Ojczyzny.

                        Juz wiecej nie bede pisac, chyba ze z hotelu w Zurychu.Stamtad krotka podroz do
                        Niemec z 50 000 dolarow w gotowce, w Niemczech samochodzik i wio do Polandziku,
                        do domu, do Warszawy.Masz gdzies swoj dom tez, wloczego ?
                        A w Warszawie juz dalsza czesc gotowki na karte debetowa, a jak za wolno
                        pojdzie to na kolejna wycieczke do UBS w Zurych, juz wlasnym samochodzikiem.
            • Gość: Soup Nazi Re: Cienko ostatnio w tej Canadzie, co? IP: *.sympatico.ca 22.02.06, 15:59
              iwona334 napisała:

              > ani roboty, ani pieniezkow...

              Ju gat dat uan rajt, maj dijar klining na plejsach lejdi, hehehe. Nie mam
              roboty, bo do roboty jest cham, w tym wypadku fimejl, kon, i traktor. Traktor od
              roboty sie zepsul, kon zdechl, a cham sie przekrecil, hehehe. Nie zasprzataj sie
              tam na smierc. Ja natomiast mam prace. Z ktorej do ciebie pisze, hehehe. Aha, w
              Kanadzie z "robota" dla nielegali jest rzeczywiscie gorzej. Nie ma tyle plejsow
              do klinowania. "Pieniezkow", moja dobra kobiecino, nie mamy. Tu placa
              pieniedzmi, a nie "kasem" pod stolem.

              > (widzialam...)

              Ty widzialas jedynie konsulat w Chicago, w ktorym cie wysmiali, jak przynioslas
              swist na zatluszczonym papierze, ze chcesz sie osiedlic w Kanadzie i
              powiedzieli, ze klining lejdi nie zalicza sie do kategorii "skilled immigrant".
              Nic innego nie moglas widziec (chyba, ze mosty graniczne, albo wylot tunelu w
              Detroit, jak zamiatalas dlawiac sie spalinami) jako, ze siedzisz od lat na
              "wakacjach" i krok za miedze oznacza deport z Kanady do Polanezji albo smierc
              glodowa w Meksyku.

              > Pozostalo wam plucie na Ameryke?

              Ameryke? A od kiedy to takie chlopki-roztropki panszczyzniane jak ty, to
              Ameryka? Gdyby tak bylo, to rzeczywiscie bym na nia naplul, hehehe. Ja nawet na
              ciebie i innych nielegalnych polskich cieciow nie pluje. Gdybym splunal to
              flegma bym guza nabil. Ja was tylko olewam szeroka parabola przez Wielkie
              Jeziora, hehehe.
    • duncan83 Re: Milon dolarow za wyjazd z USA 22.02.06, 14:15
      Za milion to by cię zabili od razu, za 10k by cię zabili, pewnego opornego
      dłużnika z Polski który 30k euro wisiał w kraju zniknęło coś któregoś dnia w
      Chicago, ludzie którzy mają dużą kasę nie pi...lą się z takimi pionkami jak Ty
      albo Ja, więc w bajeczkę nie wierzę:)
      • mordechai-w-ogrodzie Re: Milon dolarow za wyjazd z USA 22.02.06, 14:21
        pijesz, wachasz czy jarasz?
        • duncan83 Re: Milon dolarow za wyjazd z USA 22.02.06, 15:39
          Ty chyba nie mieszkasz w Polsce:)
      • las_veg Re: Milon dolarow za wyjazd z USA 22.02.06, 14:46
        Ja slyszalem, ze podobno jednego faceta zabili za 2 piwa. Prawda to? jakie to
        piwo bylo?
        Moze jest jakis cennik, za ile kogo zabijaja amerykanscy bogaci tesciowe ?
        A powaznie, to moj tesc nie jest akurat rosyjskim mafioso.
        • Gość: Soup Nazi Re: Milon dolarow za wyjazd z USA IP: *.sympatico.ca 22.02.06, 16:00
          Dobra, rwij kapcie z powrotem do dierewni. Albo na konstrakszyn. Albo
          gdziekolwiek tam masz rwac te gumiaczki, hehehe
    • Gość: camel bierz kase i wyjazdzaj:) IP: 81.19.200.* 22.02.06, 17:17
      skoro ci daja, a i tak sie nie widujecie...
      • sauber1 Re: bierz kase i wyjazdzaj:) 27.02.06, 02:22
        Gość portalu: camel napisał(a):

        > skoro ci daja, a i tak sie nie widujecie...

        Stary nie sluchaj nikogo, oni Ci zazdroszcza takiej kasy. Widze tu lepsze
        rozwiazanie. Temat dales dobry ale i mi nie brakuje pomyslów, biez ta kase i
        przelej na wskazane przezemnie konto i na drugi dzien wpisz tu na forum jej nr
        telefonu reszta na priv szybko pomnozymy kase, a ze wirtualnie to tym wieksza
        bedzie radosc dla czytajacych.
        • Gość: kokon Re: nie rozumiem IP: *.pools.arcor-ip.net 28.02.06, 12:04
          Dlaczego ten tesc chce sie goscia pozbyc. Dlaczego nie da mu wspanialomyslnie
          doczekac przywileju otrzymania obywatelstwa, potem spokojnie rozwod i moze
          nawet bez miliona by sie obylo. Co jest grane. Dlaczego ten tesc nie chce
          przysporzyc ameryce takiego fajnego obywatela.
          • feluisak Re: nie rozumiem 28.02.06, 15:05
            Przeczytaj kilka postow las vega, jemu lata i powiewa obywatelstwo USA. Sprawa
            ma obawiam sie wymiar bardziej personalny niz "papierowy".
            • Gość: Józek Re: nie rozumiem IP: *.bel.vectranet.pl / 85.219.140.* 28.02.06, 15:13
              Chłopie, bierz szmal i przyjeżdżaj.Czekamy!
    • agakoza1 Re: Milon dolarow za wyjazd z USA 07.03.06, 14:14
      synku, masz bujna wyobraznie....
      • wtc2004 Re: Milon dolarow za wyjazd z USA 07.03.06, 16:50
        Jest takie powiedzenie: "quit while you're ahead".

        Bierz kase zanim zmienia zdanie i nie zaczna sie klopoty. Wrocisz do kraju i
        za $1 milion kupisz sobie cos. Ja na przyklad kupil bym spory kawal lasu i
        zostal gajowym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka