opornik4
09.08.08, 19:25
Pokaze wam,jak medialnie mozna rzeczywistosc kreowac.
Ten temat,nasunal mi sie w zwiazku z przytoczona na tym forum
notka niejakiego Maszewskiego.
Byl rok 2005,dostalam telefon z Polski.
Zaniepokojona ciocia,pytala - co sie u nas (w Niemczech) dzieje?
Okazalo sie,iz na Naszym Dzienniku,na pierwszej stronie
umieszczono informacje,ze "urzednicy niemieccy,zmuszaja
do prostytucji bezrobotne kobiety".
Notke podpisal Waldemar Maszewski.
"Po wprowadzonej tego roku reformie rynku pracy,niemieccy urzednicy
moga proponowac bezrobotnym kobietom...
uprawianie prostytucji.
WLASNIE TAKA PROPOZYCJE OFICJELE ZLOZYLI JUZ WIELU NIEMIECKIM
KOBIETOM,KTORE - GDY ODMOWILY PODJECIA "TEJ PRACY"
POZBAWIONO ZASILKU" (podkreslenie - moje)
Na nastepnej stronie (to byl tylko zwiastun) Maszewski pisze,
ze:
"Od roku 2002,protytucja jest uznawana w Niemczech,za normalny
zawod,a osoby ja uprawiace moga swoja prace zalegalizowac,placac
podatki,ubezpieczenie i sklaki emerytalne.
Ustawodawca,uchwalajac nowe prawo - twierdzi Mechthild Garweg
(specjalista od prawa rodzinnego i socjalnego)- nie wzial jednak pod
uwage skutkow wprowadzenia od 2005 roku reformy rynku pracy,
pod nazwa Harz IV,ktora to reforma odbije sie bardzo negatywnie na
pozycji wielu kobiet.
Wedlug reformy "Harz IV",jesli ktos odmowi przyjecia proponowanego
mu zatrudnienia przez urzad pracy,to moze stracic dotychczasowa
pomoc socjalna.
Nowe przepisy mialy pomoc wielu prostytutkom korzystac z prawa
pracy,a takze uzyskac ubezpieczenie i ewentualna rente,ale jak sie
okazalo,rzeczywistosc znacznie odbiega od tych zalozen.
po pierwsze tylko znikoma czesc prostytutek zdecydowla sie na
legalizacje swojego procederu,a po drugie,dla duzej czesci
niepracujacych kobiet,nowe prawo okazalo sie wielkim problemem.
Zgodnie z litera prawa - przypomina sarkastycznie Garweg -
obecnie "zawod prostytutka" moze byc (a nawet powinien)
zarejestrowany w urzedach pracy.
Urzedy te zgodnie z prawem moga zaproponowac tego typu "prace"
bezrobotnym kobietom.
Przeciwnicy nowelizacji z roku 2002 przypominaja,ze nowe przepisy
i mozliwosc posrednictwa "pracy" jako nierzadnica SA SPRZECZNE
Z NIEMIECKIM PRAWEM PRZECIWDZIALANIA PROSTYTUCJI,KTORE ZABRANIA
STRECZYCIELSTWA I NAMAWIANIA DO TEGO CZYNU.(pod.moje)
A czymze innym jest - pytaja prawnicy - posrednictwo w wykonaniu
wielu urzedow pracy,jak nie zwyklym streczycielstwem,tylko pod innym
plaszczykiem?"
Waldemar Maszewski 3.luty 2005 r.
Czyli dokladnie jak w tym dowcipie,ze "w Moskwie na
Placu Czerwonym samochody rozdaja".
Prawda w powyzszej notce jest,ze:
- zalegalizowano prostytucje
- wprowadzono reforme Harz IV,ktora nakazuje podjecie kazdej
pracy,zaproponowanej przez Arbeitsamt.
Klamstwem natomiast,jakoby urzedy pracy mialy oferty od burdeli,czy
BAR'ow (lagodniejsze wydanie Agencji Towarzyskiej);
klamstwem jest tez jakoby taka "prace" jakiejs kobiecie
proponowano,a tym bardziej wstrzymano wyplate swiadczen,
w przypadku nie wyrazenia zgody.
Zadalam sobie trud,doglebnego wyjasnienia sprawy.
Skontaktowalam sie z p.Garweg i uslyszalam,ze ona kiedys
(dla jakiejs agencji prasowej) - wypowiadala sie sarkastycznie,
iz teoretycznie opisana sytuacja byla by mozliwa.
Mamy bowiem w Niemczech roznego rodzaju absurdalne przepisy,
nawzajem sie wykluczajace.
W tym akurat przypadku,prawo panstwowe jest nadrzedne nad prawem
pracy.
Poszlam do Dyrektora Arbeitsamt'u,gdzie dostalam na pismie,iz takie
sprawy miejsca nie mialy.
Napisalam zawiadomienie do Prokuratury w Hamburgu,skad otrzymalam
odpowiedz,iz po wdrozeniu sledztwa - zarzuty,jakoby urzednicy
posrednictwa pracy,skladali bezrobotnym kobietom oferte pracy
w Burdelach/Clubach,nie potwierdzily sie -.
Domyslilam sie,iz niektore srodowiska (feministki,organizacje
przykoscielne) wykorzystaly temat dla wlasnych celow
- a Maszewski mogl pokazac,jak podle w Niemczech kobiety sie
traktuje.
Gosc postepuje o tyle wrednie,iz dn.11.listopada 2006,
znowu umieszcza ta informacje na stronie "Rodzina Polska"
www.rodzinapolska.pl/rodzina.php3?x=faktyoue
pod linkiem:
www.rodzinapolska.pl/dok.php?art=faktyue/archiwum/2006/810_1.htm
Robi to po roku,mimo,ze zostaly mu przeslane dowody na to,iz
manipuluje podawanymi informacjami.
Pisze na w/w stronie:
"Nowe zapisy, które uniemożliwią pracownikom Urzędu Pracy
w Niemczech (nawet w teorii) zmuszanie kobiet pobierających zasiłek
dla bezrobotnych do podjęcia pracy uwłaczającej ich godności, chcą
wprowadzić posłowie Unii Chrześcijańsko-Społecznej (CSU).
Nawet urzędnicy państwowi przyznają, że istnieje taka możliwość.
Rzeczywistością natomiast okazały się już próby karania kobiet przez
państwowe urzędy za odmowę pracy np. w barze nocnym o podejrzanej
reputacji czy przy werbowaniu kobiet do... domów publicznych."
Ten facet,nietylko manipuluje - on bezczelnie klamie.
Byc moze inne periodyki,tez podaly ta informacje
(dzis zobaczylam ja) pod:
www.emma.de/394.html
- ale przekonalam sie tez,
ze po mojej interwencji,inni potrafili zamiescic sprostowanie.
Agencja KAI:
Niemiecki Urząd Pośrednictwa Pracy (GfA) stanowczo zaprzeczył,
jakoby kobiety poszukujące pracy były zmuszane do prostytucji
pod groźbą utraty zasiłku dla bezrobotnych.
- calosc pod:
ekai.pl/serwis/?MID=9218
Na podanym przykladzie,mozemy sie przekonac,iz nie wszystko
co media podaja,jest prawda - bardzo czesto nie jest.
Jednak nie w kazdym przypadku,kryje sie za tym chec manipulacji
czytelnkikiem,sluchaczem,czy widzem.
Dziennikarze poluja na News'y i to jest zrozumiale,tragiczne staje
sie dopiero wtedy,gdy swiadomie wciskaja kit,majac na wzgledzie
tylko sobie wiadome korzysci.
Nie musze chyba dodawac,ze od roku 2005 uwazam ND,za szmatlawiec
rozniacy sie od NIE - Urbana,tylko tym,iz podawane tresci nie
zawieraja wulgaryzmow.