Dodaj do ulubionych

Historia powstania i sila razenia pewnego News'a.

09.08.08, 19:25
Pokaze wam,jak medialnie mozna rzeczywistosc kreowac.
Ten temat,nasunal mi sie w zwiazku z przytoczona na tym forum
notka niejakiego Maszewskiego.

Byl rok 2005,dostalam telefon z Polski.
Zaniepokojona ciocia,pytala - co sie u nas (w Niemczech) dzieje?
Okazalo sie,iz na Naszym Dzienniku,na pierwszej stronie
umieszczono informacje,ze "urzednicy niemieccy,zmuszaja
do prostytucji bezrobotne kobiety".
Notke podpisal Waldemar Maszewski.
"Po wprowadzonej tego roku reformie rynku pracy,niemieccy urzednicy
moga proponowac bezrobotnym kobietom...
uprawianie prostytucji.
WLASNIE TAKA PROPOZYCJE OFICJELE ZLOZYLI JUZ WIELU NIEMIECKIM
KOBIETOM,KTORE - GDY ODMOWILY PODJECIA "TEJ PRACY"
POZBAWIONO ZASILKU" (podkreslenie - moje)

Na nastepnej stronie (to byl tylko zwiastun) Maszewski pisze,
ze:
"Od roku 2002,protytucja jest uznawana w Niemczech,za normalny
zawod,a osoby ja uprawiace moga swoja prace zalegalizowac,placac
podatki,ubezpieczenie i sklaki emerytalne.
Ustawodawca,uchwalajac nowe prawo - twierdzi Mechthild Garweg
(specjalista od prawa rodzinnego i socjalnego)- nie wzial jednak pod
uwage skutkow wprowadzenia od 2005 roku reformy rynku pracy,
pod nazwa Harz IV,ktora to reforma odbije sie bardzo negatywnie na
pozycji wielu kobiet.
Wedlug reformy "Harz IV",jesli ktos odmowi przyjecia proponowanego
mu zatrudnienia przez urzad pracy,to moze stracic dotychczasowa
pomoc socjalna.

Nowe przepisy mialy pomoc wielu prostytutkom korzystac z prawa
pracy,a takze uzyskac ubezpieczenie i ewentualna rente,ale jak sie
okazalo,rzeczywistosc znacznie odbiega od tych zalozen.
po pierwsze tylko znikoma czesc prostytutek zdecydowla sie na
legalizacje swojego procederu,a po drugie,dla duzej czesci
niepracujacych kobiet,nowe prawo okazalo sie wielkim problemem.
Zgodnie z litera prawa - przypomina sarkastycznie Garweg -
obecnie "zawod prostytutka" moze byc (a nawet powinien)
zarejestrowany w urzedach pracy.
Urzedy te zgodnie z prawem moga zaproponowac tego typu "prace"
bezrobotnym kobietom.

Przeciwnicy nowelizacji z roku 2002 przypominaja,ze nowe przepisy
i mozliwosc posrednictwa "pracy" jako nierzadnica SA SPRZECZNE
Z NIEMIECKIM PRAWEM PRZECIWDZIALANIA PROSTYTUCJI,KTORE ZABRANIA
STRECZYCIELSTWA I NAMAWIANIA DO TEGO CZYNU.(pod.moje)

A czymze innym jest - pytaja prawnicy - posrednictwo w wykonaniu
wielu urzedow pracy,jak nie zwyklym streczycielstwem,tylko pod innym
plaszczykiem?"
Waldemar Maszewski 3.luty 2005 r.

Czyli dokladnie jak w tym dowcipie,ze "w Moskwie na
Placu Czerwonym samochody rozdaja".

Prawda w powyzszej notce jest,ze:
- zalegalizowano prostytucje
- wprowadzono reforme Harz IV,ktora nakazuje podjecie kazdej
pracy,zaproponowanej przez Arbeitsamt.

Klamstwem natomiast,jakoby urzedy pracy mialy oferty od burdeli,czy
BAR'ow (lagodniejsze wydanie Agencji Towarzyskiej);
klamstwem jest tez jakoby taka "prace" jakiejs kobiecie
proponowano,a tym bardziej wstrzymano wyplate swiadczen,
w przypadku nie wyrazenia zgody.

Zadalam sobie trud,doglebnego wyjasnienia sprawy.
Skontaktowalam sie z p.Garweg i uslyszalam,ze ona kiedys
(dla jakiejs agencji prasowej) - wypowiadala sie sarkastycznie,
iz teoretycznie opisana sytuacja byla by mozliwa.
Mamy bowiem w Niemczech roznego rodzaju absurdalne przepisy,
nawzajem sie wykluczajace.
W tym akurat przypadku,prawo panstwowe jest nadrzedne nad prawem
pracy.

Poszlam do Dyrektora Arbeitsamt'u,gdzie dostalam na pismie,iz takie
sprawy miejsca nie mialy.

Napisalam zawiadomienie do Prokuratury w Hamburgu,skad otrzymalam
odpowiedz,iz po wdrozeniu sledztwa - zarzuty,jakoby urzednicy
posrednictwa pracy,skladali bezrobotnym kobietom oferte pracy
w Burdelach/Clubach,nie potwierdzily sie -.

Domyslilam sie,iz niektore srodowiska (feministki,organizacje
przykoscielne) wykorzystaly temat dla wlasnych celow
- a Maszewski mogl pokazac,jak podle w Niemczech kobiety sie
traktuje.

Gosc postepuje o tyle wrednie,iz dn.11.listopada 2006,
znowu umieszcza ta informacje na stronie "Rodzina Polska"

www.rodzinapolska.pl/rodzina.php3?x=faktyoue
pod linkiem:

www.rodzinapolska.pl/dok.php?art=faktyue/archiwum/2006/810_1.htm

Robi to po roku,mimo,ze zostaly mu przeslane dowody na to,iz
manipuluje podawanymi informacjami.

Pisze na w/w stronie:
"Nowe zapisy, które uniemożliwią pracownikom Urzędu Pracy
w Niemczech (nawet w teorii) zmuszanie kobiet pobierających zasiłek
dla bezrobotnych do podjęcia pracy uwłaczającej ich godności, chcą
wprowadzić posłowie Unii Chrześcijańsko-Społecznej (CSU).
Nawet urzędnicy państwowi przyznają, że istnieje taka możliwość.
Rzeczywistością natomiast okazały się już próby karania kobiet przez
państwowe urzędy za odmowę pracy np. w barze nocnym o podejrzanej
reputacji czy przy werbowaniu kobiet do... domów publicznych."

Ten facet,nietylko manipuluje - on bezczelnie klamie.
Byc moze inne periodyki,tez podaly ta informacje
(dzis zobaczylam ja) pod:

www.emma.de/394.html
- ale przekonalam sie tez,
ze po mojej interwencji,inni potrafili zamiescic sprostowanie.

Agencja KAI:

Niemiecki Urząd Pośrednictwa Pracy (GfA) stanowczo zaprzeczył,
jakoby kobiety poszukujące pracy były zmuszane do prostytucji
pod groźbą utraty zasiłku dla bezrobotnych.

- calosc pod:

ekai.pl/serwis/?MID=9218

Na podanym przykladzie,mozemy sie przekonac,iz nie wszystko
co media podaja,jest prawda - bardzo czesto nie jest.
Jednak nie w kazdym przypadku,kryje sie za tym chec manipulacji
czytelnkikiem,sluchaczem,czy widzem.
Dziennikarze poluja na News'y i to jest zrozumiale,tragiczne staje
sie dopiero wtedy,gdy swiadomie wciskaja kit,majac na wzgledzie
tylko sobie wiadome korzysci.

Nie musze chyba dodawac,ze od roku 2005 uwazam ND,za szmatlawiec
rozniacy sie od NIE - Urbana,tylko tym,iz podawane tresci nie
zawieraja wulgaryzmow.

Obserwuj wątek
    • truten.zenobi bo takie rzeczy działy się w... 09.08.08, 22:56
      latolickiej polsce więc przecież tym bardziej mogły by się dziać
      tych zgniłych moralnie niemczech...

      penie "dzienikarze" w oparciu o mentalnosc polskich urzedników
      wysnuli wnioski że tak może być w niemczech i opisali to jako fakt
    • opornik4 Re: Ten watek wiaze sie scisle 10.08.08, 00:04
      - z innym zamieszczonym na forum.

      Niemieckie poczucie humoru...

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=83200969

      Pokazuje wiarygodnosc korespondenta z Niemiec (Maszewski),
      do ktorego sie odniosl zalozyciel w/w watku.

      Dlaczego nie ma tutaj wiecej komentarzy?
      • Gość: Peter Re: Ten watek wiaze sie scisle IP: *.dip.t-dialin.net 10.08.08, 00:09
        Bo "moherowych" madrali nic nie przekona,jak ich guru powie ze
        Niemcy maja rogi to maja i basta
      • migreniasta Re: Ten watek wiaze sie scisle 10.08.08, 00:12
        A co tu komentować?
        Nie pozostawiłaś żadnych wątpliwości.Wyklarowałaś wszyskto i wypunktowałaś
        Maszeskiego jak Tyson Gołotę.Podejrzewałam też ,że szyjesz "garnitur"
        czcigodnemu Mg.
        Brawo.
        • opornik4 Re: Ten watek wiaze sie scisle 10.08.08, 04:13
          migreniasta napisała:

          > A co tu komentować?
          > Nie pozostawiłaś żadnych wątpliwości.Wyklarowałaś wszyskto i
          wypunktowałaś
          > Maszeskiego jak Tyson Gołotę.Podejrzewałam też ,że
          szyjesz "garnitur"
          > czcigodnemu Mg.

          Nie.
          Po prostu wkurzam sie,gdy widze,ze ludziska nie potrafia
          krytycznie podchodzic do medialnych informacji.
          Przypomina mi sie wtedy pewien dowcip.
          "Na plocie ktos napisal d u p a.Jeden taki uwierzyl i polizal.
          I co? Ano nic,drzazga mu w jezyk weszla."
          Zeby bylo jasnym.
          ND,to akurat przypadek skrajny.
          Dokladnie taki sam,jak Trybuna - tyle,ze odwrotnie.
          Inne media tylko troche "lepsze".
          Swego czasu podano,iz apteka prezydencka zlozyla zamowienie na zakup
          Viagry i srodkow antykoncepcyjnych.
          To mi zaczelo smierdziec,czuc bylo wyraznie przegiecie.
          Sprawdzilam.
          Okazalo sie,ze apteka nalezy do Gospodarstwa Pomocniczego Kancelarii
          - jest dostepna dla ogolu pacjentow,wchodzi sie do niej z ulicy.
          Zeby bylo smieszniej,lezy w innym punkcie Warszawy,anizeli URM.
          Towar zawsze kupuje sie z przetargu,wlasnie,zeby nie byc posadzonym
          o machlojki.
          Ot i cala afera.
          • migreniasta Re: Ten watek wiaze sie scisle 10.08.08, 09:39
            A jaka może być siła rażenia takiego nagrania?
            W moim mniemaniu sfingowane choć prawdopodobne.

            www.youtube.com/watch?v=lyS0FlTXp0c&NR=1
          • yoma Re: Ten watek wiaze sie scisle 10.08.08, 10:53
            A co ma URM, a dokładniej KPRM, do Kancelarii Prezydenta? :)

            Żeby było śmieszniej, ta ostatnia znajduje się w budynkach Sejmu.
            • opornik4 Re: Ten watek wiaze sie scisle 10.08.08, 16:20
              yoma napisała:

              > A co ma URM, a dokładniej KPRM, do Kancelarii Prezydenta? :)
              >
              > Żeby było śmieszniej, ta ostatnia znajduje się w budynkach Sejmu.

              troche mi sie pokickalo.
              Chcialam tylko powiedziec,ze apteka nalezaca do Gospodarstwa
              Pomocniczego Kancelarii Prezydenta,miesci sie w zupelnie innej
              czesci Warszawy,przy ul.Frascati 2
              Ponizej podaje numer telefonu,mozna zadzwonic i sprawdzic.
              Apteka ul. Frascati 2 , tel: 695-26-48

              Ja nie poprzestalam tylko na tym.Mam siostre w Warszawie
              - poprosilam zeby poszla i na miejscu sprawdzila.
              Moja prosbe spelnila,ale doradzila mi - zebym poszukala sobie hobby,
              ktore nie bedzie innym glowy zawracalo:)))

              • 33qq Re: Ten watek wiaze sie scisle 11.08.08, 08:55
                Szacunek za dociekliwość, ale możesz zdradzić skąd masz tyle czasu na tak
                czasożerne dochodzenia?
                • opornik4 Re: Ten watek wiaze sie scisle 11.08.08, 14:59
                  33qq napisał:

                  > Szacunek za dociekliwość, ale możesz zdradzić skąd masz tyle czasu
                  na tak
                  > czasożerne dochodzenia?

                  Tematy socjologia,polityka - to moje hobby.
                  Nie pracuje,bo mam rente chorobowa.
                  Tak wiec,mojej pasji moge poswiecac ok.12 godz/dzn.
                  W roku 2005,nie mialam jeszcze netu.
                  Swiadomie i dobrowolnie:)))
                  Wiedzialam,ze jak sie podlacze,to utone i sie nie mylilam:)))

                  Wtedy czytalam 8-10 periodykow/tyg.
                  Ogladalam wszystkie programy spoleczne,polityczne,informacyjne,
                  jak tez prawie wszystkie konferencje prasowe.
                  Mam kilka stacji TV:TVP1,TVP2,TVP3 (obecnie info);TVN24,
                  Polsat,Superstacja TV,kiedys byly ciekawe programy w TV Puls.
                  Sluchalam tez Rozmow Niedokonczonych w RM.
                  Odkad utknelam w internecie,prase zredukowalam do 4-5 tygodnikow,
                  nie wyrabiam tez byc na biezaco w programach TV.
                  Polemika na forych jest pracochlonna,czasem opracowanie jednego
                  posta,zajmuje mi ok.godz.
                  Na szczescie mam wyrozumialego meza,ktory nie wscieka sie
                  zbyt mocno,gdy obowiazki domowe zawale.
                  Pozdrawiam.
          • mg2005 Re: Ten watek wiaze sie scisle 10.08.08, 22:55
            > ND,to akurat przypadek skrajny.

            Na czym ma polegać ta 'skrajność' ?...
            • kolter_hugh Re: Ten watek wiaze sie scisle 15.08.08, 23:18
              mg2005 napisał:

              > > ND,to akurat przypadek skrajny.
              >
              > Na czym ma polegać ta 'skrajność' ?...

              Na chamskiej manipulacji prawdą !!!
    • kot_behemot8 Re: Historia powstania i sila razenia pewnego New 10.08.08, 21:59
      Warto było tyle pisac i wydzwaniać? Przecież to stara i dobrze
      opisana sprawa, Google zupełnie by wystarczyły - chocby tutaj:

      wo.blox.pl/2007/01/Prostowane-banany-z-Unii.html
      Pewien mój znajomy przytoczył anegdotę o niemieckiej bezrobotnej,
      którą urząd pracy ukarał odebraniem zasiłku za odmowę podjęcia pracy
      w agencji towarzyskiej. Myślałem, że to wyszukany żart w stylu „a
      wiecie, że Kubusia Puchatka zakrywają w empiku wielkim kartonowym
      Ziemkiewiczem”, ale okazało się, że kolega mówił absolutnie sero.
      Zawsze gdy się z czymś takim zetknę, załamuję ręce nad brakiem
      edukacji medialnej w naszym kraju. Podstawową takowej powinna być
      zasada „too good to be true”. Im ciekawszy mem tym silniejszą ma
      propagację (tym większe szanse, że zacytują go wszelakie agencje,
      portale i audycje radiowe). I właśnie tym bardziej nieufnie należy
      do niego podchodzić.
      W tym przypadku źródłem mema była niejaka Clare Chapman, która
      wyprodukowała fałszywy artykuł dla Daily Telegraph. Jako gazeta
      konserwatywna, Telegraph ma ogromną ssawkę na
      wyszukiwanie „prostowanych bananów”, czyli wyssanych z
      palca „ciekawostek” o Unii Europejskich. Zapewne dlatego w ogóle to
      wydrukowali.
      Badacze legend miejskich ustalili, że koleżanka Chapan pomysł
      zerżnęła z satyry w TAZ (tak, to ci sami od szanownej mamuśki!), w
      której podobny scenariusz rozpatrywano hipotetycznie. Następnie
      metodą znaną w mediach jako „Axel jump” wyssała sobie z palucha
      jakieś ubarwiające postacie typu „Tatiana Ulyanova, who owns a
      brothel in central Berlin” i ściema poszła w świat.
      • opornik4 Re: Historia powstania i sila razenia pewnego New 11.08.08, 02:00
        kot_behemot8 napisała:

        > Warto było tyle pisac i wydzwaniać? Przecież to stara i dobrze
        > opisana sprawa, Google zupełnie by wystarczyły - chocby tutaj:
        >
        > wo.blox.pl/2007/01/Prostowane-banany-z-Unii.html

        Dzieki za info.
        Bylam ciekawa,kto rozpuscil ta plote.
        Warto bylo chodzic,pisac i wydzwaniac.
        Po pierwsze - chcialam miec 100% pewnosci.
        Po drugie - wtedy jeszcze mialam zaufanie do Redakcji ND
        i nadzieje,ze to tylko male potkniecie z ich strony.
        Myslalam,ze wystarczy tylko dementii dyrektora Arbeitsamt'u,
        a redaktor ktory umiescil news'a - sprawe wyjasni i przeprosi czytelnikow.
        [chodzilo tez o uspokojenie mojej rodziny w Polsce,ktora byla przerazona jaka to
        rozpusta Niemcy toczy]
        Gdy kontakt nie tylko z autorem artykulu,ale i kimkolwiek odpowiedzialnym za
        poblikacje okazal sie niemozliwym
        - przestalam gazete kupowac i odradzilam to tez,
        moim wszystkim bliskim i znajomym.
        A gdy po czasie natknelam sie (w necie) na to,iz Maszewski nadal powiela ta
        bzdure,malo tego nadaja jego korespondencje
        (nawet ktos niezbyt rozgarniety,mogl sie zorientowac,
        ze b.tendencyjne w tresci) w Aktualnosciach Dnia
        - przestalam tez wspierac finansowo RM.
        Tym bardziej,ze (wczesniej)probowalam przekazac do studia radiowego swoje
        obiekcje - ale z nikim kompetentnym porozmawiac mi sie nie udalo.Najwyzszy
        szczebel,na ktory dotarlam byla jakas siostra zakonna.
        Informacje przyjela i.. nadal szowinistyczne teksty Maszewskiego slyszalam.
        Nie bede wspierac czegos (kogos),nie majac wplywu na jego dzialalnosc.
        Maja tam (na razie) dostatecznie duze kolko wzajemnej adoracji.

        Tak,na marginesie.Projekt wydobycia zloz geotermalnych
        popre.Zrobia to tez moi znajomi,ktorych raczej do sympatykow ks.Rydzyka zaliczyc
        nie mozna.
        Po prostu ta sprawe uwazamy za pozyteczna.
    • mg2005 Re: Historia powstania i sila razenia pewnego New 10.08.08, 22:54
      "Nie musze chyba dodawac,ze od roku 2005 uwazam ND,za szmatlawiec"

      Na podstawie 1 artykułu sprzed 3 lat ?!?... :))
      A co powiesz o Szmatławcu Wybiórczym ? :)
      • opornik4 Re: Historia powstania i sila razenia pewnego New 11.08.08, 02:37
        mg2005 napisał:

        > "Nie musze chyba dodawac,ze od roku 2005 uwazam ND,za szmatlawiec"
        >
        > Na podstawie 1 artykułu sprzed 3 lat ?!?... :))
        > A co powiesz o Szmatławcu Wybiórczym ? :)

        Nie z powodu artykulu sprzed trzech lat,ale dlatego,
        iz przekonalam sie,ze Redakcja nie szanuje swoich czytelnikow.
        Chlopcze,ja bardzo wnikliwym odbiorca podawanych mi tresci jestem.
        [potrafie nawet ksiedza podczas gloszenia homilii poprawic:)))]
        Gdy trafie na ewidentne przeklamanie lub inne swinstwo
        w jakimkolwiek periodyku - natychmiast za telefon chwytam.
        NIGDY nie mialam takiego zdarzenia,zebym nie mogla porozmawiac
        z autorem danego tekstu.Zawsze prostowano dana informacje
        (choc nie zawsze w formie oficjalnego sprostowania,czasem w nastepnej
        publikacji),nigdy wiecej nie powtarzano tez,tego samego bledu.

        Odpowiedzialni za redagowanie Naszego Dziennika,maja jednak
        inne obyczaje.

        GW nie ma zbyt wielkiej wartosci w moich oczach i juz od dawna jej nie
        kupuje,chociaz z innego powodu.
        Czytac prase lubie,wiec poprzestaje na tytulach,ktore mnie zbytnio nie draznia,a
        jak im sie przegiac zdazy - chwytam za telefon i...
        Jak wyzej napisalam.
        Z Naszym Dziennikiem (odkad tylko zaczelam go kupowac)
        mialam problem jeszcze innego rodzaju,
        [wtym akurat winy Redakcji nie bylo]
        Po prostu,wsrod osob total swieckich,nie moglam podeprzec sie
        tekstami z dziennika,bo jest..zbyt katolicki,przez co w pewnych kregach malo
        wiarygodny.Radzilam sobie w ten sposob,ze dana informacje (na ogol istotna dla
        kraju lub Kosciola)wyszukiwalam
        w innych mediach (liberalne)i na ich tle,"sprzedawalam" info ND.
        Tak bylo np.w przypadku oskarzenia o pedofilie ks.Jankowskiego.
        Choc nie jest to kaplan z mojej bajki,to widzac wyraznie,
        ze sie go po prostu niszczy - pokazywalam absurdalnosc oskarzen.
        Pociesze Cie,iz staje tez w "obronie" ks.Rydzyka - bo mnie pieni wsciekla
        nagonka na zakonnika.
        [jednak do swoich wielbicielek,chyba nigdy nie bedzie mnie mogl zaliczyc:)]
        Tam gdzie widze ostre przegiecie,interweniuje.
        Widocznie,mam jakis feler,ze mi sie chce ten porabany swiat,
        probowac nieco poprawic:)))
        • mg2005 Re: Historia powstania i sila razenia pewnego New 11.08.08, 22:45
          > "Nie musze chyba dodawac,ze od roku 2005 uwazam ND,za szmatlawiec"
          > >
          >
          > GW nie ma zbyt wielkiej wartosci w moich oczach


          Nie 3 lata (jak ND) ,ale 2 miesiące temu Wybiórcza pisała kłamliwie
          o "zgwałconej" 14-letniej Agacie . Z powodów ideologicznych nie
          sprostowała fałszywych informacji - choć zrobiły to inne gazety.
          Jednak kuriozalne byłoby twierdzenie, że z tego powodu każdy artykuł
          w GW, na dowolny temat (np. elektrowni atomowej)
          - jest z definicji niewiarygodny...
          • opornik4 Re: Historia powstania i sila razenia pewnego New 12.08.08, 01:21
            mg2005 napisał:
            > Nie 3 lata (jak ND) ,ale 2 miesiące temu Wybiórcza pisała kłamliwie
            > o "zgwałconej" 14-letniej Agacie . Z powodów ideologicznych nie
            > sprostowała fałszywych informacji - choć zrobiły to inne gazety.
            > Jednak kuriozalne byłoby twierdzenie, że z tego powodu każdy artykuł
            > w GW, na dowolny temat (np. elektrowni atomowej)
            > - jest z definicji niewiarygodny...

            A wlasnie powinien byc.
            Kazdy artykul zahaczajacy o polityke co najmniej.
            U nich tylko reportaze powinno sie czytac i traktujac je jako forme czysto
            literacka.

            PS.Wyraznego sprostowania (w/s "Agaty")nie umiescili,
            ale niemniej,wycofali sie z owej "rewelacji".
    • mg2005 Czy "Dziennik" to też szmatławiec ?... :) 12.08.08, 17:25
      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20080812&id=po15.txt
      • mg2005 Re: Czy "Dziennik" to też szmatławiec ?... :) 12.08.08, 17:31
        "Dziennik" dotarł do ciągle tajnego aneksu do raportu z likwidacji
        WSI - zapewniali przed kilkoma miesiącami dziennikarze gazety
        koncernu Axel Springer.
        Jak się jednak okazuje, zapewnienia o "dotarciu" gazety do aneksu
        to wierutne kłamstwo. Przed dwoma dniami dziennikarka Anna
        Marszałek, szefowa działu śledczego "Dziennika", przyznała, że nawet
        fragmentów wspomnianego aneksu nie widziała, a całą publikację
        oparła na danych pozyskanych od informatorów. Cała sprawa,
        bliźniaczo podobna do zapoczątkowanej publikacjami Marszałek "afery
        Szeremietiewa", pozwala na zadanie pytania o rolę dziennikarzy w
        prowokacjach służb specjalnych"

        Czy red.Anna Marszałek powinna być skazana na zawodową banicję ? :)
        • opornik4 Re: Czy "Dziennik" to też szmatławiec ?... :) 13.08.08, 02:40
          mg2005 napisał:

          > Czy red.Anna Marszałek powinna być skazana na zawodową banicję ? :)

          Dlaczego?
          Dziennikarze nie raz daja sie w kanal wpuscic.
          Taki charakter ma ich praca.
          Waznym jest,jak sie pozniej zachowaja.

          Dziennik,moim zdaniem szmatlawcem nie jest.
          Nie odstaje zbytnio od innych mediow.
          Swego czasu narazil mi sie Wprost - publikujac
          tzw.Tasmy Rydzyka.
          Nie dociekalam nawet na ile zawarta w nich tresc byla
          zmanipulowana.Wpienilam sie sposobem pozyskania nagran.
          Bylo to (w moich oczach) lajdactwo na miare Urbana.
          Przestalam wiec kupowac tygodnik,mimo,ze znajdowalam w nim
          czesto wartosciowe teksty.
          • kolter_hugh Re: Czy "Dziennik" to też szmatławiec ?... :) 15.08.08, 23:17
            opornik4 napisała:
            > Swego czasu narazil mi sie Wprost - publikujac
            > tzw.Tasmy Rydzyka.
            > Nie dociekalam nawet na ile zawarta w nich tresc byla
            > zmanipulowana.Wpienilam sie sposobem pozyskania nagran.

            Po prostu moherowy berecik poczuł się urażony że ktoś ujawnił oblicze twojego
            guru ::)))))
      • opornik4 Re: Czy "Dziennik" to też szmatławiec ?... :) 13.08.08, 02:33
        mg2005 napisał:

        > www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20080812&id=po15.txt

        "Przed dwoma dniami dziennikarka Anna Marszałek, szefowa działu
        śledczego "Dziennika", przyznała, że nawet fragmentów wspomnianego
        aneksu nie widziała, a całą publikację oparła na danych pozyskanych
        od informatorów."

        Jednak potrafila sie babka przyznac do popelnionego bledu.

        "- Służby specjalne są zbyt profesjonalne, by odpuścić tak istotną
        dla nich strefę, jaką są media. Odzyskanie wpływów w tej grupie
        jest dla nich szczególnie ważne po "latach smuty", jaką były dla
        nich rządy PiS - mówi Jan Pospieszalski, dziennikarz i publicysta,
        autor programu "Warto rozmawiać" w TVP."

        Z powyzszym sie zgadzam.
        Wobec tego,czyim agentem wplywu jest red.Maszewski?
        Bowiem ewidentnie robi krecia robote.
        Jego publikacje podpuszczajace Polakow na Niemcow
        - napewno,dobru nie sluza.
        • mg2005 Re: Czy "Dziennik" to też szmatławiec ?... :) 13.08.08, 10:38
          > Jednak potrafila sie babka przyznac do popelnionego bledu.

          Błędu ??... Kłamstwa !!
          I to dopiero, gdy kłamstwo odniosło zamierzone cele polityczne...
    • magnusg Zapomnialas w calym wywodzie napisac, ze zrodlem 13.08.08, 09:33
      tej info w Niemczech byla lewacka,feministyczna gazeta Emma,ktora do
      dzisiaj tego artykulu na swoich lamach nie zdementowala.
      Rozumiem, ze Emma i jej naczelna Alice Schwarzer tez uwazasz od tej
      pory za szmatlawce?
      • mg2005 Re: Zapomnialas w calym wywodzie napisac, ze zrod 13.08.08, 10:36
        magnusg napisał:

        > Rozumiem, ze Emma i jej naczelna Alice Schwarzer tez uwazasz od
        tej
        > pory za szmatlawce?

        Pytanie czyim agentem jest p.Schwarzer i dlaczego napuszcza Polaków
        na Niemców ?... :))



        "Wobec tego,czyim agentem wplywu jest red.Maszewski?
        Bowiem ewidentnie robi krecia robote.
        Jego publikacje podpuszczajace Polakow na Niemcow
        - napewno,dobru nie sluza."


      • opornik4 Re: Zapomnialas w calym wywodzie napisac, ze zrod 13.08.08, 16:12
        magnusg napisał:

        > tej info w Niemczech byla lewacka,feministyczna gazeta Emma,ktora
        do
        > dzisiaj tego artykulu na swoich lamach nie zdementowala.
        > Rozumiem, ze Emma i jej naczelna Alice Schwarzer tez uwazasz od
        tej
        > pory za szmatlawce?

        Takich bzdetow,jak Emma to ja nie czytuje.
        Historie powstania news'a i zrodla z ktorych czerpal red.Maszewski
        - poznalam dopiero teraz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka