Dodaj do ulubionych

porodówka w Tarnobrzegu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.08, 14:30
Chciałam zapytać się kobiet które rodziły w tarnobrzegu o ich opinie
na temat owego szpitala i atmosfery tam panującej! Chodzi o cały
personel i wogóle jak tam przebiega poród, czy połozne chetnie słóżą
pomocą?
Obserwuj wątek
    • Gość: ......... Re: porodówka w Tarnobrzegu IP: 83.1.120.* 04.04.08, 20:29
      Ja rodzilam 2 miesiace temu...nalezalam sie przed samym porodem
      przeszlo miesiac wiec moge cos na ten temat powiedziec.Połoznymi na
      porodówce bylam zachwycona, zadnej nic nie dalam, a byly
      niesamowicie mile i pomocne.Połozne na poloznictwie- w wiekszosci
      tez ok.Najwieksze :"ale " mozna miec do lekarzy.U mnie bylo
      zagrozenie , gdyby nie jeden lekarz podwadzil opini drugiego nie
      wiem , jakby sie zakonczyl moj porod...Jedno co mnie bardzo raziłow
      tym szpitalu to dziewczyny leżące ponad tydzien, 2 tygodnie po
      terminie którym kazano "czekac"!.W innych szpiatalach z tego co sie
      orientowalam nie wystawiaja na takie ryzyko czekajac na pierwsze
      oznaki porodu, bo nieraz dochodzi do komplkacji.Powiem tak...jak
      jest wszystko ok, to gdzie bys nie urodziła bedziesz szczesliwa i z
      zadowoleniem bedziesz wspominac...i w najlepszych szpitalach zdazaja
      sie wpadki...ja na drugi porod nie wiem czy bym sie zdecydowala
      ponownie tu rodzic..chyba wybralabym jednak słynny szpital w Nowej
      Debie.Życze udanego wyboru!
      • a.part Re: porodówka w Tarnobrzegu 04.04.08, 21:26
        skoro taki słynny to dlaczego z pierwszym dzieckiem tam nie poszłaś?
      • Gość: egon Re: porodówka w Tarnobrzegu IP: 83.1.115.* 05.04.08, 08:23
        słynny szpital w Nowej Dębie chyba właśnie strajkuje
        • a.part Re: porodówka w Tarnobrzegu 05.04.08, 23:26
          aaaaaaa to dlatego taki słynny :DDD
          • Gość: mama oli Re: porodówka w Tarnobrzegu IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.08, 00:14
            Ja rodziłam 1,5 roku temu 2 tygodnie po terminie.Te 2 tygodnie
            spędziłam w szpitalu to rochę napatrzyłam się. Jedyne co złe mogę
            powiedzieć na temat pielęgniarek (a właściwie jednej) z noworodków.
            Miałam problem z karmieniem, a pielęgniarka na moją prośbę o pomoc
            odpowiedziała " no wie pani co (i tu był szyderczy uśmieszek, gdyby
            miała pani 18 lat to rozuiałabym, ale w pani wieku...(i znów ten
            uśmieszek...). Było to dla mnie badzo przykre, zwazywszy że uroziłam
            pierwsze swoje dziecko i nie miałam doświaczenia w karmieniu.Całe
            szczęście, że wszytsko było w orządku po 2 dniach byłam w domu. Ale
            nieiłe odczucie pozosało......
            • a.part Re: porodówka w Tarnobrzegu 06.04.08, 00:36
              nie wiem o którym piszesz ale jakby to był tarnobrzeski szpital to bym się nie
              zdziwiła
      • Gość: gość Re: porodówka w Tarnobrzegu IP: *.inowroclaw.mm.pl 06.04.08, 00:32
        >Jedno co mnie bardzo raziłow
        tym szpitalu to dziewczyny leżące ponad tydzien, 2 tygodnie po
        terminie którym kazano "czekac"!.W innych szpiatalach z tego co sie
        orientowalam nie wystawiaja na takie ryzyko czekajac na pierwsze
        oznaki porodu, bo nieraz dochodzi do komplkacji.

        Czy prokuratorzy to czytają? Przecież to jest karygodne co tam wyprawiają! A
        może czekają na "Załączniki" w postaci kopert?. Zgroza!
        • Gość: zdziwiony Re: porodówka w Tarnobrzegu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 01:03
          kto niby czeka?,noworodek,prokurator,pacjentka.?Pisze się by pisać
          z sensem czy nie,to nie istotne.
        • Gość: mam oli Re: porodówka w Tarnobrzegu IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.08, 01:04
          Rodziłam w Tarnobrzegu. Co do nie wywoływania porodów tylko czekania
          to nie ma w tym nic złego. Ja czekałam 2 tygodnie na poród. W tym
          czasie miałam 4 razy dziennie robione KTG, przez ten czas 2 razy
          USG. W innych szpialach owszem nie czekają kobiety w szpitalu na
          poród tylko w domu. Wtedy powinny zgłaszać się na KTG co drugi dzień
          i czekacć na oznaki porodu.I jesli nie ma wskazań do wcześniejszeg
          wywoływania porodu (np. osłabnięcie tętna płodu, sączenie się wód,
          niewydolnośc łożyska) to tego nie robi się. Ze mną leżała
          dziewczyna, która urodziła 10 dni po terminie synka z wagą 2900.Jak
          mówili lekarze dla niego te 10 dni były znaczące bo wtedy najwięcej
          przybył na wadze, własnie w ciagu tych 10 dni.
          • Gość: doświadczona Re: porodówka w Tarnobrzegu IP: *.41g.sandomierz.pilicka.pl 06.04.08, 08:40
            ciąża trwa 38-42 tyg. I to jest norma. Tydzień po terminie jest taką
            samą normą jak tydzień przed. Nie jest to wskazanie do wywoływania
            porodu.
            • bubunio2210 Re: porodówka w Tarnobrzegu 08.04.08, 17:19
              witam. ja tez rodzilam kilka miesiecy w tarnobrzegu.trafilam na porodowke
              nagle,w 7 miesiacu...jako ze mam 20 lat od poczatku przez lekarzy bylam wzieta
              za gowniare.lekarze nie wiedzieli jaki jest powod naglego porodu wiec
              powiedzieli ze sciskalam sie pasami itp probowali mi to nawet wmowic...
              szczegolnie nie przyjemny dla mnie byl dr KWIATKOWSKI... na prace pielegniarek
              nie moge raczej narzekac byly mile .....
              • Gość: mama Re: porodówka w Tarnobrzegu IP: *.adsl.inetia.pl 08.04.08, 22:48
                Lek. KWIATKOWSKI to w ogóle ma szczególnie "dziwne" poczucie
                humoru..........
              • Gość: dociekliwa Re: porodówka w Tarnobrzegu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 16:17
                Trochę wyżej bubunio szukasz mieszkania i już nie jesteś dwudziestolatką tylko
                nagle się postarzałaś do 42 lat.Strasznie dużo Cię to wychowywanie dziecka przez
                kilka miesięcy kosztowało zdrowia.
          • a.part Re: porodówka w Tarnobrzegu 08.04.08, 23:42
            pod koniec ciaży dziecko juz nie rosnia aż tak dynamicznie
            • bubunio2210 Re: porodówka w Tarnobrzegu 09.04.08, 17:18
              zgadzam sie z ''mama''
              • a.part Re: porodówka w Tarnobrzegu 09.04.08, 22:59

                dni maja istotne znaczenie w momencie gdy grozi poród przedwczesny wtedy każdy
                dzień jest ważny
                przenoszenie dziecka też powoduje skutki negatywne
                • Gość: .... Re: porodówka w Tarnobrzegu IP: 83.1.120.* 09.04.08, 23:09
                  ni ja niestety bylam wystawiona na taką próbę, wody mi odeszly w
                  nocy, a rano ordynator powiedzial ze jak sie nic nie zacznie to
                  JUTRO zbadamy!To JUTRO mnie poraziło, bez wód takie chodzenie
                  chyba nie jest najbezpieczniejsze.Ale co, uspokoil mnie ze 2 dni
                  spokojnie mozna chodzic bez nich.Wieczorem dziecku zaczeło tak
                  szybko zanikac tetno ze myslala ze juz po wszystkim...wywolali
                  dopiero panikena oddziale, podpieli co trzba i urodzilam.Ja mam uraz
                  i tyle!
                  • Gość: mama2 Re: porodówka w Tarnobrzegu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.08, 08:14
                    Nie jestem spokrewniona z Kwiatkowski, nie chodziłam prywatnie, gościa nie
                    znałam wcześniej, miałam przyjemność rodzić na jego dyżurze i dzięki niemu
                    urodziła w przeciągu 30 min. Gdy po 27 godzinach buli nadeszły "TE WłAśCIWE" nie
                    miałam siły przeć, parłam, dziecku widać główkę i przestawałam przeć- główka się
                    cofała.I Kwiatkowski w czasie skurczu nacisnął swoim łokciem na mój brzuch i się
                    udało. Gdyby nie ON chyba bym nie dała rady. Mogłabym rodzić drugi raz przy nim.
                    • Gość: ..... Re: porodówka w Tarnobrzegu IP: 83.1.120.* 10.04.08, 09:29
                      ja tez wiele zawdzięczam Kwiatkowskiemu, bardzo wiele, mimo ,ze jak
                      trafilam do szpitala widzilam go pierwszy raz na oczy.
                      • bubunio2210 Re: porodówka w Tarnobrzegu 10.04.08, 16:14
                        grauluje i zazdroszcze...ja chyba trafilam na jego gorszy dzien,a wlasciwie dni
                        • Gość: świeża matka Re: porodówka w Tarnobrzegu IP: 80.48.126.* 24.04.08, 14:51
                          ja w ciąży poleżałam i na ginekologi i na położnictwie i na sali
                          przy porodówce. Zdecydowanie najmilsze są położne na oddziałe
                          położniczym.Najgorsze jest codzienne badanie.
                          • Gość: mama Re: porodówka w Tarnobrzegu IP: *.adsl.inetia.pl 25.04.08, 23:50
                            Ja czekałam w szpialu na poród 12 dni b byłam po terminie i tez
                            miałam ten zaszczyt doświadczyć codziennych badań :)Lepiej było w
                            sobotę i niedzielę bo wtedy zamiast prawie 13 osób przy badaniu były
                            3 :):):):)
    • kasia-k-83 Re: porodówka w Tarnobrzegu 21.07.08, 13:55
      Chętnie ponowie pytanie jak to z tym tarnobrzeskim szpitalem jest
      lekarzami, położnymi...a szczegółowo: jak to jest jeśli chodzi się
      do lekarza w sandomierzu a rodzić chce się w tarnobrzegu...czy
      któraś z was była w takiej sytuacji? jak wtedy traktują pacjętkę
      która nie jest "od nich" i jaką "cenę" płaci sie za przyzwoite
      potraktowanie zarówno ze strony lekarzy jak i położnych...? czekam
      na wieści...
    • Gość: gość Re: porodówka w Tarnobrzegu IP: 80.48.174.* 21.07.08, 14:07
      ODRADZAM rodzić w szpitalu w TBG.
      Szkoda się rozpisywać!!!!
      Dla lekarzy jesteś powietrzem - jeśli nie prowadzili twojej ciąży.
      Położne - zależy na którą trafisz - może to ja źle trafiłam.
      Dla pielęgniarek jesteś "upierdliwym strupem na tyłku" - lepiej chyba nie da się określić - są miłe tylko w dniu wypisu jak dostają prezenciki.
      Ludzkie są tam tylko ... panie salowe (szacuneczek).
      Wiem naprawdę co piszę.
      Nie wiem jak jest gdzie indziej (Nowa Dęba czy Sandomierz) ale ja byłam i jestem w szoku że można tak traktować zlęknionego, obolałego człowieka.
      Ale co tam, kobiety dawniej rodziły w domu, poradzisz sobie i tak napewno - NATURA podpowie ci wszystko.
      Powodzenia.
      • kasia-k-83 Re: porodówka w Tarnobrzegu 21.07.08, 15:27
        a do którego lekarza chodziłaś? dziękuję bardzo za szybką reakcję i
        cenną opinię. czekam na kolejne które potwierdzą lub zaprzeczą,
        każda jedna jest dla mnie niezwykle cenna i ważna. jeszcze raz
        dziękuję i pozdrawiam.
      • Gość: stary pacjent Re: porodówka w Tarnobrzegu IP: 83.1.113.* 21.07.08, 18:05
        Nie jestem kobietą, ale wiele razy bywałem w sanatoriach. Nieporozumieniem jest
        dawać prezenty na zakończenie. Od prezentów trzeba zaczynać i atmosfera jest od
        razu cieplejsza. To samo dotyczy szpitali. Dobrze radzę na przyszłość.
        • Gość: gośc Re: porodówka w Tarnobrzegu IP: *.inowroclaw.mm.pl 21.07.08, 20:16
          Czytam wasze posty i strach mnie ogarnia. To przerażające że obolały człowiek
          nijakiej pomocy nie otrzymuje chociaż drze się z niego ile się da przy każdej
          wypłacie na służbę zdrowia.

          Myślę że najlepszą sytuacją dla pacjentek byłaby informacja dla personelu tam
          pracującego że oddział będzie likwidowany bo pacjentki uciekają do innych
          szpitali. Wówczas panie tam zatrudnione zaczęłyby udowadniać jak tutaj dobrze i
          jakie są potrzebne.
          Czas najwyższy "rozpirzyć" cały ten grajdoł nierobów.

          Niedługo może dojdzie do prywatyzacji szpitali. Część z położnych pożegna się z
          pracą a u tych które zostaną będzie musiał pojawić się uśmiech na twarzy czy im
          się to podoba czy nie.
    • Gość: tre Re: porodówka w Tarnobrzegu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.08, 20:26
      a jak jest ze znieczuleniem ZZO ? czy trzeba się jakoś wcześniej
      umawiać?
      • Gość: starająca się Re: porodówka w Tarnobrzegu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.08, 23:42
        To aż strach w ciążę zachodzić-brrr
        Myślałam, że Rodzić po ludzku można i w TBG:(
    • Gość: gość Re: porodówka w Tarnobrzegu IP: 80.48.174.* 22.07.08, 02:41
      ZZO pytasz.
      Też o tym myślałam.
      Oczywiście umawiasz sie prywatnie z anestezjologiem i płacisz (dokładnie nie
      wiem ale od 600 do 1000 zł.)
      Ale..... jest jedno ale które mnie od tej myśli odwiodło.
      Tak rzadko jest wykonywane zzo w szpitalu w TBG że położne nie mają
      doświadczenia ze współpracą z taką pacjentką, nie umią nawiązać kontaktu z nią i
      poród jest na "siłę".
      To są ich słowa, poprostu mi odradziły.
      W większych miastach jest to norma (zzo), u nas niestety nowość. Od lekarza
      który pracuje na oddziale wiem że jet tylko parę znieczuleń w ciągu roku. Nie
      chciałam być królikiem doświadczalnym na którym będą się szkolić (czego podczas
      porodu żałowałam). A co się tyczy prezencików które powinno się dawać na
      początku a nie na końcu (stary pacjent) to ciężko jest zorganizować poród na
      jednej zmianie, u mnie przyjęła mnie jedna położna, akcja rozwijała się przy
      drugiej a finał porodu był przy trzeciej położnej (spędziłam 2 dni na sali
      porodowej) i to ta trzecia dostała "podziękowania".
      Nie chcę straszyć i tak już zestresowanych przyszłych mamusiek, ale niech nie
      nastawiają sie na miłą, życzliwą atmosferę na oddziale w TBG. Obojętność - to
      słowo pasuje najbardziej.
      ALE... głowa do góry ciężarówki- do porodu wasze ciało przygotowywało się 9 mc.
      i doskonale sobie samo poradzi i podpowie jak sie zachowywać, która pozycja
      najlepsza, przy której odczuwacie najmniejszy ból. ;-)
      • kasia-k-83 Re: porodówka w Tarnobrzegu 22.07.08, 11:16
        pewnie już pytałam ale spytam jeszcze raz aż doczekam odpowiedzi:
        korzystałaś może z tarnobrzeskiej szkoły rodzenia? czy ktoś może coś
        powiedzieć na jej temat?
        • sefor Re: porodówka w Tarnobrzegu 22.07.08, 13:40
          chodziłam do szkoły rodzenia przy tarnobrzeskim szpitalu.zajęcia
          pomogły mi podjąć decyzję- nie rodzę w tarnobrzegu i to był właściwe
          jedyny +, nie licząc butelki Aventu , które przedstawiciel w/w firmy
          rozdawał podcZas jednych z zajęć.
          • kasia-k-83 Re: porodówka w Tarnobrzegu 22.07.08, 14:18
            sefor czy możesz powiedzieć dlaczego? i co wydaje się dla Ciebie
            lepszym wyborem? wybacz dociekliwość ale każda informacja jest dla
            mnie bardzo cenna...chciałabym dokonać jak najwłaściwszego wyboru...
            • sefor Re: porodówka w Tarnobrzegu 22.07.08, 16:07
              moŻe miałam pecha ale trafiłam na zajęcia czysto teoretyczne dot.
              porodu, karmienia piersią, połogu. zajęcia z karmienia piersią
              polegały na tym,ze pani połozna z kilku kartek przeczytała dlaczego
              jest to bardzo ważne etc. na zajęciach dot. połogu usłyszałam z
              kolei ,że praktycznie karmiąca piersią mama nie może nic zjeść-
              jabłko jedynie upieczone broń boże nie surowe .z wypowiedzi pań
              połoznych wynikało ,że nacięcie w tbg w zasadzie jest obowiązkowe
              (przynajmniej ja tak to zrozumiałam) i praktycznie obligiem jest
              karmienie piersią. na moje pytanie co jeśli nie będzie pokarmu w
              piersiach usłyszałam , że trudno trzeba będzie walczyć o ten pokarm-
              po prostu zrozumiałam ,że dziecko może sobie pogłodować zamiast
              dostać butlę.
              skończyło sie tak,że poniewaz nie musiałam rodzić w tbg urodziłam w
              innym mieście , w zupełnie innym województwie. i pomimo tego,że
              dziecko zaraz po porodzie dostało butlę, bo nie miałam pokarmu a
              potem były problemy z ssaniem, moja mała w chwili obecnej (ma 3
              miesiące) jest prawdziwym cycoholikiem i na butlę nie chce patrzeć.
    • Gość: ja1 Re: porodówka w Tarnobrzegu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.08, 20:21
      Tarnobrzeska porodówka to dla mnie koszmar. Termin miałam na 01.06,
      do szpitala przyjeli mnie 05.06 a urodziłam dopiero 16.06 i to przez
      cesarski cięcie. Lekarze i pielęgniarki potraktowali mnie jak
      gó..arę która boi się o wszystko i panikuje. Owszem robili mi KTG
      parę razy dziennie i twierdzili, że trzeba czekać i "rodzić siłami
      natury" - słowa ordynatora! Nieważne,że na usg wychodziła mała ilość
      wód plodowych (zgłaszałam że odchodzą mi wody!!) a w wyniku
      aminoskopi - wody zielone i opalizujące!!!! Pielęgniarki
      twierdziły,że nie ma rozwarcia to nie ma porodu. Panika zaczęła się
      dopiero gdy na sali porodowej w KTG nie było słychać już nic, wtedy
      szybko podpis na formularzu i na operacyjną. Moje dziecko urodziło
      sie z 1 punktem z akcji serca i oddechu (łożysko było już odklejone
      a dziecko owinięte pępowiną). Niestety po porodzie u dziecka
      zdiagnozowano zatrucie wewnątrzmaciczne i od pierwszego dnia było na
      antybiotyku. Na szczęście przygoda z tarnobrzeskim szpitalem
      zakończyła się pomyślnie - nie życzę nawet najgorszemu wrogowi
      korzystania z tego "sławetnego" przybytku.
    • Gość: marko Re: porodówka w Tarnobrzegu IP: 83.1.126.* 22.07.08, 20:23
      s25.bitefight.onet.pl/c.php?uid=19887
      pownikajcie w to!!!
    • Gość: tre Re: porodówka w Tarnobrzegu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.08, 10:56
      z tego co widzę,większośc odradza szpital w tbgu.zatem czy nowa dęba
      jest lepszą alternatywą?proszę o opinię, wkrótce spodziewam się
      dziecka i chcę wybrać dla nas jak najlepiej i jak najmniej
      bezbolesnie.
      • kasia-k-83 Re: porodówka w Tarnobrzegu 23.07.08, 11:37
        powiem tak...smutno bo rozczarowały mnie te wszystkie opinie gdyz
        dominują negatywne...a mając do wyboru sandomierz i tarnobrzeg
        zwykle w opiniach lepiej wypadał tarnobrzeg ale zaczeło mi się to
        wszaystko klarować...otoż jak jest wszsytko dobrze...skurcze
        rozwarcie i odpowiedni termin to tak naprawde i w tarnobrzegu i
        wszedzie bedzie dobrze miło i bez komplikacji i złych wspomnień
        natomiast jeśli tylko problem jakiś to no wlasnie o ciecie sie nie
        doprosisz o wywołanie też nie bo natura to natura...przystawiłam
        więc ucha do skrytykowanego sandomierza... i doszłam do wniosku że
        nie ma tragedii...nawet moja lekarka mi powiedziała porównujac oba
        że w tbg to własnie puszczą dziecko z zółtaczką czy z kiepskimi
        wynikami bo nei mają gdzie trzymać (brak septyka) a w sandomeirzu
        będą trzymać moze nawet za dlugo ale dotąd aż wszystkie wyniki będą
        w absolutnej normie. owszem jesli rzecz idzie o lekarzy w
        sandomeirzu...to pewnie bliskich spotkań z ordynatorem nawet wrogowi
        nie życze ale to pewnie wszyscy wiedzą, dr D. podobno też niezły
        rzeźnik no i wogóle same rewelacje... jesli chodzi o charaktery ale
        jesli chodzi o pomoc skuteczność i fachowość to tego podwazyć raczej
        sie nie da...no i pociesza mnie obecność septyka na miejscu...no
        niewiem ale znów szala przechyla się w strone sandomierza...prawda
        jest taka że nigdzie nikt za nas nie urodzi, przeszkodzić też nie
        powinni więc...jakoś to musi być.
        • Gość: femka Re: porodówka w Tarnobrzegu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.08, 16:14
          "jakoś musi być??" ja się z takimi hasłami nie zgadzam, ma być
          najlepiej a nie jakoś.....brrrr czy w tym mieście nie ma nic dobrego?
        • Gość: gość Re: porodówka w Tarnobrzegu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 10:01
          no, no też się trochę rozczarowałam tymi opiniami, bo nastawiłam się
          na poród w tbg a tu proszę... ale z drugiej strony mam dwie
          koleżanki, które rodziły w tbg i były zadowolone. Najlepiej jest
          ponoć przy porodzie rodzinnym, bo w obecności osoby trzeciej wszyscy
          inaczej patrzą. Ty myślisz tylko o bólach, a mąż (przynajmniej mój)
          szybko by zareagował gdyby coś się działo nie tak.
    • balutanna1983 Re: porodówka w Tarnobrzegu 01.06.21, 22:49
      W Tarnobrzegu na porodowce pracują lekarze,ktorzy wypisują do domu i mowią ze ciaza i porod ma bolec. Do pacjentki,ze przyjechala sie najesc i wyspac.Byle jak badają. Najgorsi są najstarsi lekarze.Odradzam.
      • genia50 Re: porodówka w Tarnobrzegu 01.06.21, 23:10
        Wiele lat temu też było okropnie, myślałam że jak teraz tak namawiają do zwiększenia urodzeń to bardziej szanują kobiety rodzące.
        • wislocki12 Re: porodówka w Tarnobrzegu 01.06.21, 23:27
          Wraca nowe! :-(
      • x49xx Re: porodówka w Tarnobrzegu 02.06.21, 07:07
        Moje bratanice z Tarnobrzega rodziły niedawno w Nisku, bratowa w Mielcu. 25 lat temu mąż realizował recepty i przynosił do szpitala drogie leki, których moje dziecko nie brało. Dowiedziałam się przez przypadek o tym, gdy zapytałam pielęgniarki, dlaczego córa bierze taki antybiotyk. Tak nas lekarze robia w konia, pozdrawiam.
      • a.sdf.gh.kl Re: porodówka w Tarnobrzegu 02.06.21, 15:35
        To nie lekarze tylko ludzie z łapanki. Dużo kasy, mało wiedzy, umiejętności znikome. Radźcie sobie same :-(
        • x49xx Re: porodówka w Tarnobrzegu 02.06.21, 17:30
          Pewnie tak. Nie wszyscy są z powołania. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka