hedonista.oswiecony
29.12.05, 22:26
wiem, mam manię ;) o z uporem maniaka wracam do przekonywania ludzi, że
pomimo wszystko, pomimo, pomimo i pomimo to świat jakie miejsce do życia jest
lepszy poprzez epoki patrząc. Z pewnymi zawirowaniami, ale jednak do góry w
końcu. Jak giełda :)
Jest jedna podstawowa miara, która skłania mnie do optymizmu, tą miarą jest
dostosowanie świata do naszych potrzeb. Osiągnąwszy poziom zaspokojenia
potrzeb podstawowych (szkoda, że nie na całym świecie) świat bierze się za
potrzeby wyższego rzędu, gdzi ważna jest wygoda, komfort, poczucie
spełnienia. Myślę, że procentowo patrząc jest to dostępne dla coraz większej
ilości ludzi. Też rodzi frustracje, jak każdy brak powodzenia, ale to już
coraz częściej jest nie tylko walka o przetrwanie... to mamy jakby dane
Dlatego i za różnorodność ten świat mi się podoba
HO:)