Dodaj do ulubionych

O Warmijo zagraj na bębnach......

13.11.06, 19:38
O Warmio zagraj na bębnach......
Czy to je rychtyczny patriotyzm ?
"Bez reklamy w mediach, a jednak zwołuje krakowian za pomocą wielkiego bębna
gromadzimy na Rynku Głównym w Krakowie kilka tysięcy ludzi. Deszcz, łzy
wzruszenia i usmiechy to efekt tego prawie dwugodzinnego koncertu. Duży
sukces."

Aże łezki mi leciały kiedy cytałam psiankny artykuł w cejtungu Angora "Lekcja
śpiewania".
Gajowy, koniecznie przecytoj i Wy bandziecie mneli mokre śliypsia. Bo ziecie
co , jo myślała co ja jestem stuknienta, ciągle psieśni, psiosenecki i tlo
łaze i śpsiewam, ale nie, jest eszcze chtoś i to pod moim nosem w Krakowie
myśli tak jek jo.
I tradycyjnie ni może być , by woma tyn artykuł nie przetublikować. Tak
cytajta, nopewno Tralala i Gajowemu i całemu Ślójskowi zaświergotajó struny
syrca.
"Szał pał...i już sam nie wiem kto tu jest stuknięty."
"Piosenka oprócz funkcji rozrywkowej jest też dobrem narodowym."
Ło jenu jek jo sia raduje co i mym tu rozśpiewani jesteśmy.
Obserwuj wątek
    • rita100 Re: O Warmijo zagraj na bębnach...... 13.11.06, 19:38
      A łoto tekst:
      "Od lat zbieram polskie piosenki, ale krew mnie zalała, kiedy dowiedziałem się,
      ze nie ma siły, aby zdobyć jedno banalne nagranie. Telefony do radia, archiwów,
      listy do zbieraczy i nic. Instytucje "spuszczają mnie po brzytwie", a znajomi
      nigdy nie słyszeli o piosence "Gdzie jest ta kiszka" Małego Władzia z Chicago.
      • rita100 Re: O Warmijo zagraj na bębnach...... 13.11.06, 19:39
        "Pewnego poranka w głowie mojej powstał pomysł powołania Biblioteki Polskiej
        Piosenki i tu od pomysłu do realizacji droga długa, odsyłam do Angory, bo ja
        zacytuję tylko te momenty wdzięczne, wrażliwe dla ucha i takie cudowne.
        "Plan jest prosty: pomysł z 'biblioteką' wymaga promocji. Zbliza sie 11
        listopada. Kazimierz Madej dowiaduje się, że jego kabaret "Loch Camelot" weźmie
        udział w lekcji śpiewania. Bez reklamy w mediach, a jednak zwołuje krakowian za
        pomocą wielkiego bębna gromadzimy na Rynku Głównym w Krakowie kilka tysięcy
        ludzi. Deszcz, łzy wzruszenia i usmiechy to efekt tego prawie dwugodzinnego
        koncertu. Duży sukces."

        Teraz wiecie , dlaczego nie byłam na takich koncertach, Forum Kraków milczy ,
        media milczą, a na koncert wzywa sie po przez bębny i trzeba być własnie w
        takim momencie na płycie Rynku. Artyści rozdają przygodnym ludziom słowa
        piosenek napisanych na kartkach i w ten sposób wszyscy są zaangażowani w śpiew.
        Teraz to rozumiecie.
        • rita100 Re: O Warmijo zagraj na bębnach...... 13.11.06, 19:40
          "Kraków - najbardziej rozśpiewane miasto w Polsce ! Od czterech lat kilka razy
          w roku na Rynku Głównym odbywają się najdziwniejsze koncerty w tym mieście.
          Tutaj artyści biją brawo publiczności.
          Lekcja śpiewu - jak sama nazwa wskazuje - pomaga w nauce śpiewania. Ale
          dlaczego tysiące ludzi ciągnie wieczorami, często w deszcz i mróz, aby przez
          dwie godziny stać i śpiewać polskie piosenki - do dzisiaj jest to dla mnie
          zagadką. Nie ma laserów ani gwiazd.
          Repertuar - to często kompletnie nieznane utwory, mające niekiedy po
          kilkadziesiąt lub kilkaset (!) lat. A mimo to ludzie przychodzą.
          Kiedy pierwszy raz magistrat kazał przysłać scenariusz koncertu 'na śpiewającą
          publiczność i artystów' - napisałem, ze nie dokońca wiem, ale jedno jest pewne
          że
          ....na poczatku się przywitamy, potem będziemy śpiewać, a na końcu powiemy:
          dobranoc. I tak jest do dzisiaj. W śpiewaniu pomaga kabaret "Loch Camelot", ale
          scena jest dla wszystkich.
          Pewnego razu postanowiłem dać szansę bezzębnej pani Zosi z Czerwonego Prądnika,
          ktora - jak rasowy sparwawozdawca sportowy w ramach swoistego preludium -
          opowiedziała w mniej niż jedną minutę całe swoje życie, a potem przez kilka
          następnych minut skutecznie mijała się z linią melodyczną."
          • rita100 Re: O Warmijo zagraj na bębnach...... 13.11.06, 19:40
            "Prawie zawsze w czasie wspólnych śpiewów pojawia się magia. Obcy ludzie patrzą
            sobie w oczy i widzą tam bliskich. Nierzadko są łzy radości i wzruszenia.
            Pamiętam , ze po kolejnej 'lekcji' - podszedł do mnie starszy pan, stanął na
            baczność i drżącym głosem zameldował: "Panie Waldku, ja wiedziałem , ze jestem
            Polakiem, ale teraz to jestem tego pewien". W takich chwilach nie ma mocnych.
            Zanim zdążyłem powiedzieć coś mądrego, musiałem sam pożyczyć od niego
            chusteczkę."

            Mam chusteczkę chaftowaną
            wszystkie cztery roki
            kogo.....
            rzucę mu pod nogi smile
            • rita100 Re: O Warmijo zagraj na bębnach...... 13.11.06, 19:41
              Bitwa o zeszyciki , czyli śpiewniki. W jednym koncercie trzysta śpiewników
              rozdaje się w niecałą minutę, a dwa tysiące rozchodzi się cztery.
              Kiedy opadły emocje, a ostatni walczący powstali z płyty Rynku Głównego -
              rozbrzmialy pierwsze akordy i popłynęła melodia. Najpierw nieśmialo, a po
              chwili pełną mocą. Na twarzach uśmiechy, jedni z pamięci, drudzy ze śpiewnika.
              Sukces !
              Gdzieś w trakcie śpiewania zobaczyłem uniesione telefony. To nasi dzwonili do
              swoich i w ten sposób odbyła sie pierwsza transmisja 'lekcji' w świat.
              Polonusy z końca świata zadzwoniły do Warszawy z energicznym pytaniem:
              ... Panie , gdzie jest ten koncert ?
              Warszawa zadzwoniła do Krakowa. A Kraków nic nie wie !
              Śpiewający własnie redaktor Radia Kraków Adam Piśko dostał więc zadanie: opisać
              przez własny telefon to , co sie wokoło dzieje. Jedyne ciche miejsce znalazł w
              miejskiej toalecie. I tak się świat dowiedział po raz pierwszy....
              • rita100 Re: O Warmijo zagraj na bębnach...... 13.11.06, 19:42
                W tym roku zrobiliśmy fałszywego 1 maja pod hasłem "Trele Peerelu, czyli....
                ale to już było i nie wróci więcej". Były piosenki przodownic pracy, słomiany
                miś Barei, cztery pochody, traktorzyści, plakaty z epoki oraz nauka walczyka z
                lat 50.
                Ale najpiękniejsze są kolędy, wpadnijcie w grudniu - to sobie zaśpiewamu !

                Waldemar Domański "Angora"
                • rita100 Re: O Warmijo zagraj na bębnach...... 13.11.06, 19:42
                  Tak Warnijacy , to sia szykujcie na występy do Krakowa i doczkamy sia na dziań
                  Warnijski i Mazurski i wszyscy bandziem śpsiewać. Ma powstać specjalna strona
                  interenertowa to bande ziedzieć kiedy bębny zagrajó i śpsiewniki bandó
                  rozdawać. Bo jek śpsiewać to śpsiewać , całó gambó , łod łucha do łucha łod
                  morza po Taterki.
                  Szykujta śpsiewnicki i nich prezydent ,ałkowski ni zaboczy promować Łolstyn i
                  Warnije i niech daje kase na dobro narodowe, na to coby łono żyło wśród ludzi.
                  Eszczem sia doczytała co ponoć , nasi jeżdzą po tramwajach i śpsiewają coby łod
                  tych starszych ludzi eszcze pozbzierać przyśpiewki. Tak , tak, taki jeden
                  stolarz stał sia specem łod psieśniczek i co łon zrobził - wyciskacz radosnych
                  łez z niygo. Rada am co Kraków dawnijsza stolica tak dba ło dobro narodowe.
                  Koniecznie musicie przyjechać i dać dowód woju kultyry regionalnej, tej
                  rośpsiewanej, tej psianknej, tej radosnej cobyśmy sia mogli wziójśc za rence i
                  poczuć sia rychtycznymi Polakami, nie tlo polityka i swary. Bo mym tu na dole
                  tak bardzo na ten gest czkamy. Żadne tam łodgórne decyzje, tak prosto łod
                  syrca. Dawno takiego ducha ni było w narodzie. Nie 'róbta co cheta' tlo róbmy
                  to co noma brukuje dla ducha. To takie ważne. To przekażemy młodzieży, taką
                  rozpsiewaną przeszłość.
                  I jek Gajowy , syrduszko dyga, łoj dygu, dygu, dana smile
                  • tralala33 Re: O Warmijo zagraj na bębnach...... 13.11.06, 20:38
                    Świetna zabawa, i potrzebna. To zupełnie inaczej wygląda, gdy publiczność -
                    zamiast siedzieć i grzecznie słuchać - też może pośpiewać. A jeszcze tak
                    gromadnie.
                    • rita100 Re: O Warmijo zagraj na bębnach...... 13.11.06, 20:45
                      Łoj tak pomysł doskonały. łuż zidze jek cały Rynek spsiewa - musza koniecznie
                      jiśc coby woma na lobrazecku pokazać. Zapraszają na kolendy. A kolendu nolepiej
                      śpsiewa sie pospołu. Musza wachować coby terminu ni przygapsić.
                      A może tak Łolstyn zorganizuje Jakubowe kolendowanie na Rynku ?
                      • tralala33 Re: O Warmijo zagraj na bębnach...... 13.11.06, 20:55
                        A mniast Lajkonika bandziewam mnieli Szemla smile
                        Szemel to był siwy koń. Swoją konstrukcją przypominał krakowskiego lajkonika
                        (!), nie był jednak kolorowy. Obwieszony dwoneczkami tańczył i podskakiwał ku
                        radości dzieci. jego podskokom towarzyszyło strzelanie z bata. szemel miał łeb
                        konia z drewna obszyty skórą, z tyłu kadłub obsadzony na kiju i obwinięty
                        prześdzieradłem. W orszaku z szemlem szedł też kominiarz, była baba i koza, no
                        i koniecznie sługa ze skarbonką. (Jan Chłosta, Słownik Warmii)
                        • rita100 Re: O Warmijo zagraj na bębnach...... 13.11.06, 20:58
                          Tak , mym bandziem spsiewac woma kolendy , a wy noma pokażecie Szemla i po
                          przez transmisje telewizyjną bandziem sia łończyć. Tlo musim ło jednym casie
                          imprezować. Gdy wszyscy nacznó na bębenach grać.
                          • rita100 Re: O Warmijo zagraj na bębnach...... 14.11.06, 20:21
                            Eszcze poziem , co kiedy godałam z noju radną ło koncercie, poziedziała mi , że
                            była tam i zidziała to. Strasznie jij sia to lejdowało. Zidzioła jek te
                            śpsiewniki znikały w mgnieniu łoka. Sama ledwo dorwała jydyn i śpsiewała całó
                            gambó. Artykułu w cejtungu nie cytoła, zienc identycznie łopoziadała.
                            • jolkag4 Re: O Warmijo zagraj na bębnach...... 16.11.06, 17:11
                              piekne dzieki za ta strone ,poczytalam,tylko chwalic.
                              • rita100 Re: O Warmijo zagraj na bębnach...... 16.11.06, 19:54
                                Jolkag, rychtycznie ło to chodzi byśmy sobzie spiewali wsyscy, jek w familiach
                                ni ma ciasu, w dómach tyż sia łuż ni spsiewa to choć mnilo mozna pośpsiewać na
                                Rynku ze wszystkim. Jó myśla co to wejdzie w mode i gwołt ludzi bandzie łazić
                                na takie nauki śpsiewu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka