Dodaj do ulubionych

nigdy cię nie uderzyłem

01.05.05, 00:38
Mój partner po moim odejściu zaczął opowiadć wszystkim dookoła, że to JA go
biłam, że jestem niezrównoważona psychicznie, że odpędzam go od dziecka. Jest
w tym bardzo przkonywujący, na badaniach w RODKu miał łzy w oczach, kiedy
opowiadał te rzeczy.

Kiedy jeszcze byliśmy razem zdarzało się tak, że kiedy wieczorem leżeliśmy w
łóżku mój partner policzkował mnie mówiąc, że to za to, że uderzyłam dziecko
przed chwilą (dziecko spało spokojnie, łóżko zatrzeszczało i on to chyba brał
za te uderzenia).
Na drugi dzień po tym, jak mnie policzkował, czy szarpał, a ja chciałam o tym
rozmawiać, mówił mi, że nic takiego nie miało miejsca, że zwariowałam.

Skąd się to bierze? Czy jest to jakieś zaburzenie psychiczne czy po prostu
jest tak zakłamany, czy sam w to wierzy, czy on naprawdę nie pamięta jak to
było, czy siebie i innych okłamuje z całą świadomością tego?

Takie zaniki pamięci\kłamstwa były jedną z głównych przyczyn mojego odejścia,
ale nadal mnie to trapi, bo on uderza teraz we mnie poprzez opowiadanie, że
ja go biłam i odsuwanie ode mnie ludzi.

Jak sobie z tym radzić i jak to sobie mogę wyjaśnić.
Obserwuj wątek
    • anastassja Re: nigdy cię nie uderzyłem 01.05.05, 13:06
      to jest tyran, psychopata.
    • wawrzynka Re: nigdy cię nie uderzyłem 09.05.05, 14:26
      Wypisz, wymaluj mój ex. Identyczne zachowania. Psychopata, który nie czuje
      żadnego dyskomfortu psychicznego, że kłamie.
      Kłamać to tacy potrafią....patrzac w oczy i płacząc.
      Od takiego faceta trzeba uciekać...czym szybciej, tym lepiej
      To są przypadki niuleczalne
      Trzymaj się dzielnie i nie marnuj lat na łudzenie sie, że on się zmieni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka