Dodaj do ulubionych

Manny, czyli meska niania

03.11.07, 15:42
Przeczytalem wlasnie artykul w gazecie. W Wielkiej Brytanii rosnie
zapotrzebowanie na mannies, czyli meskie nianie. Ich zalety to inne
podejscie do dzieci: duzo uczenia, zabaw ruchowych, wypraw w
okolice, meskie podejscie. Eksperci podkreslaja, ze dziecko nie
powinno byc pozbawione meskiego wzorca, a tak sie dzieje, gdy jest
wychowywane przez samotna matke albo ojciec nie przyklada wiekszej
wagi do wychowania. Poza tym mannies nie stanowia dla mezow takiego
obiektu zazdrosci jak nianie dla zon. sa bardziej odpowiedzialni i
lepiej radza sobie w trudnych przypadkach. Oprocz tego umieja
wymienic zarowke...

A co wy sadzicie o mannies?
Obserwuj wątek
    • aszpr Re: Manny, czyli meska niania 03.11.07, 16:19
      Fantastycznie, że gdzieś wreszcie się tak dzieje, bo może wkrótce
      dojdzie to też do nas. W przedszkolach, głównie prywatnych, już
      coraz częściej spotyka się panów wychowawców, zawodowi nań też by
      się to przydało. To faktycznie zupełnie inne podejście, dużo
      zdrowsze w świecie, w którym wokół dziecka i tak jest babiniec
      (pediatrzy, nauczyciele). Mój kuzyn szukał kiedyś podobnej pracy,
      uwielbia dzieci i gdybym miała własne, to bym mu je powierzyła bez
      mrugnięcia okiem, ale kto obcy zaufa 22latkowi? Ten brak zaufania
      wydaje mi się zupełnie bezpodstawny.
    • bj32 Re: Manny, czyli meska niania 10.11.07, 12:32
      A mógłbyś zalinkować?
      Temat ciekawy i faktycznie sądzę, ze mannies to dobry pomysł. Znam
      mrowie mężczyzn w rozmaitym wieku, którzy świetnie dogadują sie z
      kilkulatkami i nie popadają w histerię, kidy dziecie nabije sobie
      guza.
      • seth.destructor Re: Manny, czyli meska niania 10.11.07, 15:19
        www.timesonline.co.uk/tol/news/uk/article627118.ece
        observer.guardian.co.uk/uk_news/story/0,6903,910531,00.html
        Ale artykuł był w papierowej gazecie i nie ma go w internecie
        • bj32 Re: Manny, czyli meska niania 10.11.07, 19:12
          Dziękismile
    • jufalka Re: Manny, czyli meska niania 10.11.07, 17:43
      fajny pomysł, jestem smaotną matką więc tym bardziej w moim/mojego
      dziecka przypadku to mogłoby być korzystne, ale trzeba by uważać z
      wyborem takiego opiekuna
      • bj32 Re: Manny, czyli meska niania 10.11.07, 19:12
        A przy niańce płci żeńskiej też chyba trzeba...
        smile
    • kowalikm Re: Manny, czyli meska niania 12.11.07, 15:05
      W Polsce chyba mamy zbyt wiele stereotypów, żeby taki system wychowania się
      przyjął. Pomysł jest super, ale moim zdaniem zbyt nowatorski jak na polskie
      społeczeństwo, ale może w większych miastach ...szczególnie, że tam akurat jest
      całkiem spore zainteresowanie ze względu na samotne kobiety...

      Bardzo dobrze w tym zawodzie również powinna być różnorodność. Swoją drogą moja
      niania też zmienia żarówki, potrafi coś przykręcić itp. tyle że wygląda jak
      prawdziwa kobieta wink...
      • aszpr Re: Manny, czyli meska niania 12.11.07, 15:22

        W międzyczasie spotkałam się już z chyba dwoma ogłoszeniami, w
        których rodziny uwzględniały możliwość zatrudnienia opiekunki LUB
        OPIEKUNA! dla swojego dziecka smile Tak trzymać wink
      • seth.destructor Re: Manny, czyli meska niania 12.11.07, 19:29
        A jakie to stereotypy?
        • bj32 Re: Manny, czyli meska niania 13.11.07, 09:28
          "Prawdziwy mężczyzna wbija goździe, a nie zajmuje się dziećmi" czy
          coś w tym stylu... Albo: "Jak facet chce sie zajmować dziećmi, to
          pewnie pediatra..."
          Chyba takie te stereotypy.
          wink
          • olamazur Re: Manny, czyli meska niania 13.11.07, 14:28
            Stereotyp to przekonanie, które kiedyś było uprawnione, a obecnie
            nie jest, bo czasy się zmieniły. Stereotypem może być pogląd, że
            kobieta nie nadaje się na kierownicze stanowisko. Kiedyś się nie
            nadawała, bo kobiety nie miały dostępu do wykształcenia, teraz są
            b. dobrze wykształcone, więc się nadają.

            Ale stereotypem nie jest to, co wynika z predyspozycji psychicznych
            człowieka czy też zdolności do przeżywania uczuć albo instynktownego
            zainteresowania daną materią. Są rzeczy, których się nie można
            nauczyć, to się ma albo nie. I akurat tak się składa, że pewne cechy
            są w naturze kobiecej, a w męskiej są w śladowych ilościach.

            Psychiczne predyspozycje do opieki nad małymi dziećmi - czy też
            ochota na opiekę nad małym dzieckiem - leży w zainteresowaniach
            kobiety nie dlatego, że ktoś kiedyś tak wymyślił. To nie jest
            stereotyp. Gdyby to był stereotyp, to powszechne doświadczenie
            by mu przeczyło (jak jest w przypadku kobiet na kierowniczych
            stanowiskach). Życie temu nie przeczy!

            Moim zdaniem mężczyzna jest w stanie pokochać jedynie własne
            dziecko. Przeważnie jest w stanie się nim zająć - trochę w ciągu
            dnia. Jak jest w stanie zająć się nim na wychowawczym dzień w dzień,
            i nie cierpieć z tego powodu, to jest ewenementem. O takich robi się
            programy telewizyjne i zaprasza do tok show "jak się pan czuje, gdy
            żona wychodzi co rano do pracy, a pan gotuje kaszkę?" - i cała
            widownia słucha jak też się ten pan czuje.

            Moim zdaniem mężczyźni nie są w stanie pokochać cudzego dziecka
            i czerpać satysfakcji zawodowej z opieki nad nim. Nie mają do tego
            predyspozyji.

            I żeby nie było, że jakaś frustracja mężczyznami przeze mnie
            przemawia - trafiłam na "egzemplarz" mężczyzny wyjątkowo mocno
            wyposażony w uczucia tacierzyńskie, mój mąż uwielbia nasze dziecko,
            świetnie się z nim bawi, lubi mu czytać, uprawiać zapasy, chodzić na
            spacery i rysować mu autka. Ale żeby miał satysfakcję z pracy
            zawodowej zamienić na opiekę nad dzieckiem to sobie nie wyobrażam.
            • aszpr Re: Manny, czyli meska niania 13.11.07, 20:01

              Z Twojego postu wynika, że stereotyp to jakiś przestarzały pogląd,
              tymczasem z definicji jest to pogląd uproszczony, rodzaj wiedzy na
              jakiś temat, przy czym nie musi to być pogląd negatywny.

              Stereotypy często dotyczą sfer, które tak naprawdę zależą jedynie od
              kompetencji, a nie od innych zmiennych - np. od płci. I masz rację,
              że faceci potrafią się zająć dziećmi, ale sądzę, że się mylisz
              twierdząc, że opieka nad dziećmi w ogóle - czyli także nad obcymi -
              nie leży w ich naturze. Może ewolucja gatunku trwa już na tyle
              długo, że instynkty i pierwotne zamysły natury nad tym, kto się
              dziećmi zajmuje, a kto poluje na mięso już nie mają znaczenia, a
              wszystko zalezy jedynie od jakichś dziwnych połączeń charakteru,
              temperamentu, osobowości ogólnie i przekonań, a także wychowania i
              może nawet poziomu hormonów wink Jestem pedagogiem, a w moim zawodzie
              spotykam coraz więcej mężczyzn, którzy właśnie przekwalifikowali
              się, by móc pracować w przedszkolu, sprawia im to wielką frajdę,
              gdyż mają potrzebę opiekowania się kimś, pokłady troski, może też
              żyłkę psychologiczną, która pozwala im świetnie "czuć" dzieci i z
              dziećmi. Często kończyli inne studia - albo tak odległe od tematu
              jak technologia żywienia, albo też bliższe, jak resocjalizacja, po
              czym nagle, przecież nie dla kasy...., uczyli się wychowania
              przedszkolnego smile Nie wiem, czy oczekiwałabym, by niania mojego
              dziecka je pokochała, na pewno by je lubiła i lubiła bycie z nim. A
              tego facetom też nie brakuje, niektórym oczywiście.
              Myślę, że wiele zależy od otoczenia, bo np w Anglii spotykałam o
              wiele więcej mężczyzn-pedagogów, u nas to się dopiero - mam
              nadzieję - rozkręca.
              A faceci w przedszkolach dają niesamowitą równowagę i spojrzenie,
              którego odwiecznemu babińcowi brakowało.

              Z mojego kuzyna śmieją się koledzy, a ja z niecierpliwością czekam,
              aż z teorii przejdzie do praktyki wink
              • olamazur Re: Manny, czyli meska niania 15.11.07, 09:28
                > Z Twojego postu wynika, że stereotyp to jakiś przestarzały pogląd,
                > tymczasem z definicji jest to pogląd uproszczony, rodzaj wiedzy na
                > jakiś temat, przy czym nie musi to być pogląd negatywny.

                A czy jedno przeczy drugiemu? Z definicji jest to pogląd
                funkcjonujący w świadomości społecznej - w domyśle: funkcjonujący
                już dość długo (skoro funkcjonujący). Skoro do tej pory sobie trwał,
                a teraz chce się go zmieniać, to jak nie uznać, że ci, co chcą go
                zmieniać, mają go za pogląd przestarzały?

                > Stereotypy często dotyczą sfer, które tak naprawdę zależą jedynie
                > od kompetencji, a nie od innych zmiennych - np. od płci.

                Właśnie wydaje mi się, że pasja do opieki nad dziećmi zależy w dużej
                mierze od płci, nie od kompetencji.

                Twoje doświadczenia i opinie brzmią bardzo przekonująco. Mimo
                wszystko uważam, że są pewne zawody typowo kobiece i inne typowo
                męskie.
    • alicez Re: Manny, czyli meska niania 13.11.07, 17:21
      mój kuzyn pracuje jako opiekun od 3 lat i ma sporo konkurencyjnych
      ofert znajomych rodzin. Kobieta u/dla której pracuje sama wychowuje
      3 dzieci i po wielu opiekunkach zdecydowała sie na opiekuna właśnie
      ze względów opisanych w Twoim poście. do tego mój kuzyn świetnie
      gotuje a i odkurzcz, i żelazko nie są mu obce wink
    • black-cat Re: Manny, czyli meska niania 21.11.07, 18:23
      Mój brat od 3 lat jest nianią mojej córkismile Jest fotografem i
      grafikiem - pracuje więc na zlecenie - głównie w weekendy a od
      poniedziałku do piątku niańczy mi dziecko. Rewelacja. Nie
      zamieniłabym, go na żadną inną nianię. Jego kreatywność w wymyślaniu
      różnych zabaw zadziwia mnie, córka za nim szaleje, jest przy tym
      stanowczy i nie daje się podporządkować majej tyrance. Wada? Po
      powrocie do domu niezły bajzel mamsmile Ale cóż, nikt nie jest
      doskonały.
    • black-cat Re: Manny, czyli meska niania 21.11.07, 18:30
      Zapomniałam dodać, że jest bardzo odpowiedzialny, doskonale reaguje
      w trudnych sytuacjach, wie jak udzielić dziecku pierwszej pomocy i
      znakomicie potrafi przewidzieć co zamierza moje dziecię i w porę
      zapobiecsmile Po prostu męska supernianiasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka