Dodaj do ulubionych

Kiedy dziecko przestaje "wrzeszczeć"?

13.10.07, 19:14
Jest jakiś bliżej określony wiek, kiedy dziecko przestaje krzyczeć?
Mój ma 16 mies i krzykiem, wrzaskiem wymusza wszystko. Już mam
chwilami dość, nierzadko biorę wieczorem apap, bo głowa boli
strasznie po całym dniu. Krzyczy, bo wymusza, bo nie umie mówić, bo
nie rozumie, bo chce coś NATYCHMIAST aby mu dać w sekundę. Jezu dziś
normalnie wysiadam po całym dniu i marzę o tym aby w końcu poszedł
spać, ale dalej piszczy i krzyczy nawet jak się ładnie bawisad
Obserwuj wątek
    • aluc Re: Kiedy dziecko przestaje "wrzeszczeć"? 13.10.07, 19:16
      nie wiem, starszy ma prawie sześć lat wink
    • majmajka Re: Kiedy dziecko przestaje "wrzeszczeć"? 13.10.07, 19:20
      Wiesz chyba nie ma reguly. Moj ostatnio zaczal krzyczec, a wlasciwie wszystkich przekrzykiwac, gdy chce cos powiedziec i nikt go nie slucha (np.wsrod innych dzieci), a ma 5 lat. Wczesniej nie krzyczal.
      • dlania Re: Kiedy dziecko przestaje "wrzeszczeć"? 13.10.07, 19:48
        To chyba jednak indywidualna cecha charakteru. Moja starsza w ogóle nie
        wrzeszczała, młodsza wrzeszczy bardzo rzadko, ale za to głosem nieznającym
        sprzeciwu.
    • jdylag75 Re: Kiedy dziecko przestaje "wrzeszczeć"? 13.10.07, 22:16
      Mój miał chyba 3-4 miesiące ja przestał, teraz 2 lata zdarza mu się krzyk i
      nerwy mniej więcej raz na 1,5 miesiąca. Taki typ widać.
    • blekitnykoralik Re: Kiedy dziecko przestaje "wrzeszczeć"? 13.10.07, 22:20
      kiedy zasypia smile
    • bea116 Re: Kiedy dziecko przestaje "wrzeszczeć"? 13.10.07, 22:20
      może jak się nauczy mówić to będzie lepiej, no bo jak nie umie, to tylko tak wyraża swoje emocje... moja mała tez jeszcze nie umie mówić i też tak wyraża swoje zdanie
    • blekitnykoralik Re: Kiedy dziecko przestaje "wrzeszczeć"? 13.10.07, 22:32
      mój drugi potomek, dwulatek, dodatkowo zaczyna piszczeć,
      dosłownie "blaszany bębęnek"
      i to jest sposób na zaczepki starszego, koszmar!

      Jakoś to musimy przeczekać, tłumaczyć, no bo co innego robić?
      Dla dzieciaków, to ostatnia, skuteczna broń - drzażnienie naszych
      uszu!
      Ja dla ciszy pozwalam na zbyt wiele, niestety...
    • scarlett74 Re: Kiedy dziecko przestaje "wrzeszczeć"? 13.10.07, 22:36
      Niektórzy przestają być dziećmi, a nie przestają wrzeszczeć.Nie ma
      reguły...
      • krwawakornelia nie ktorzy nigdy nie przestaja byc dziecmi 13.10.07, 23:36
    • driadea Re: Kiedy dziecko przestaje "wrzeszczeć"? 14.10.07, 08:03
      Moje nigdy nie miało takiego etapu. Na szczęście.
    • kerry_weaver Re: Kiedy dziecko przestaje "wrzeszczeć"? 14.10.07, 11:02
      Przestaje wrzeszczeć to zaczyna pyskować, chyba wolę wrzask smile
    • saskiaplus1 Re: Kiedy dziecko przestaje "wrzeszczeć"? 14.10.07, 23:57
      Dzieci krzyczą, jeśli to skutkuje i jeśli dzięki temu dostają to, czego chcą.
      Przestań mu ulegać jeśli krzyczy, to mu szybko przejdzie. Na okres przejściowy
      zaopatrz się w stopery albo co.
    • al1984 Re: Kiedy dziecko przestaje "wrzeszczeć"? 27.10.07, 15:45
      moj ma 19 miesiecy i nadal krzyczy....
    • mastersto Re: Kiedy dziecko przestaje "wrzeszczeć"? 30.10.07, 22:16
      też chciałbym to wiedzieć, niestety mój maluch od pierwszego dnia
      zycia wrzeszczy prawie bez przerw, a ma juz 1,5 roku. To juz taka
      uroda ... Zona tez wieczorami ratuje sie paracetamolem.
      • ula401 Re: Kiedy dziecko przestaje "wrzeszczeć"? 31.10.07, 10:21
        Witam, nie powiem tu nic odkrywczego, ale absolutnie nie można
        ustepować, jeżeli cos wymusza krzykiem. Jestem mamą 3-latka
        pozwalającą naprawdę na wiele, ale nigdy nie uginam sie przed
        krzykiem, po prostu najpiew tłumaczę, a jak nie pomaga to przestaje
        zwracac na niego uwagę, albo mówię (np. w sklepie co jest nagminne)
        to ty sobie krzycz, a ja idę. Odchodzę i wtedy dopiero sie zaczyna
        i pół marketu ma widowisko, ale na krótko, awantura trwałaby
        jeszcze do domu. Na daną chwile to skutkuje, niestety tylko do
        następnej okazji, pewnie dlatego, że reszta rodziny, zwłaszcza
        ukochany tatuś, którego zaraz serce boli, tańczą tak jak im zagra.
        Mimo to jestem konsekwentna i czekam na lepsze czasy, jestem
        bardziej uparta niż on. Starszy zrobił awanture w sklepie o zabawkę
        tylko raz i takie zostawienie go, żeby się wypłakał ostatecznie
        rozwiązało problem. Później tylko pytał, czy jak będę miała
        pieniążki to mu kupię.
        Moja 14-letnia chrześnica do dzisiaj wszystko wymusza płaczem na
        zawołanie, więc mam dobry przykład, żeby to "zabić w zarodku".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka