Dodaj do ulubionych

Moj dzidzius...

09.07.04, 17:17
Moj maly synek zmarl przedwczoraj w warszawskim szpitalu na Karowej... Zyl 8
h.
Urodzil sie po naglym odejsciu wod w 26 tygodniu ciazy zony.

Jestem zrozpaczony... Sam juz nie wiem co o tym myslec... Zaczynam sie
winic...
Zona prowadzila ciaze w Szpitalu Praskim u Dr. ... (moze lepiej nie podawac
nazwiska?) Ostatnie trzy wizyty kontrolne (srednio nastepowaly co 3 tyg.)
wygladaly nastepujaco:
- ginekolog zmirzyl cisnienie, zwazyl zone, zmierzyl brzuch i... to wszystko!
Nic wiecej! Zadnych badan krwi, moczu, usg itp! Nawet sie nie rozbierala!
Chcial zone nawet wyslac do pracy (pracuje w sklepie).
Mowilem zonie, ze nie podoba mi sie ten ginekolog. Ze moze pojdziemy do
innego. Ale w podswiadomosci myslalem, ze lekarz jednak wie co robi...
Teraz moj synek nie zyje. Po urodzeniu (cesarka) wazyl tylko 660g. Zmarl po 8
h.
Juz nie wiem co o tym myslec...
Obserwuj wątek
    • aprze Re: Moj dzidzius... 09.07.04, 17:34
      Teraz powinniście trzymać się razem
      nie obwiniaj się bo to tylko pogorszy, będę się za Was modliła
      Agnieszka
    • iwszonek Re: Moj dzidzius... 09.07.04, 18:08
      Bardzo wam współczuję. Myślę, że nie możecie tego tak zostawić. Z tego co
      piszesz to ewidentne zaniedbanie ze strony lekarza. Być może teraz trudno
      będzie znaleźć przyczynę przedwczesnego porodu. Podstawowe badania powinny być
      zlecane przez lekarza a ich wyniki zapisane w karcie ciąży. Zajrzyj na forum
      Chore dziecko, strata dziecka. Tam znajdziesz więcej osób, które mogą ci pomóc.
      • sugar_mama_danielcia Re: Moj dzidzius... 09.07.04, 18:46
        Bardzo mi przykro z powodu Waszej straty. Pewnie bedzie duzo ciezkich chwil
        przed Wami, ale pewnego dnia przyjda i sloneczne dni. Musicie zyc teraz dla
        siebie, byc sobie wsparciem. W tragedii latwo sie od siebie oddalic. Stres,
        zlosc, obwinianie sie.

        Moze nie powinnam tego pisac, ale tu w UK takie badania jak opisujesz sa jedyna
        forma prowadzenia niezagrozonej ciazy. Badanie krwi robi sie 2-3 razy w ciagu 9
        miesiecy, a ciaze prowadzi najczesciej lekarz pierwszego kontaktu. Czyli przez
        9 miesiecy zero badania ginekologicznego. Nie pisze tego dlatego zeby tego
        lekarza w jakis sposob usprawiedliwic. Wiem, ze w Polsce jest inny system i
        inne oczekiwania. Ale chodzi mi o to byscie nie mieli mysli typu: gdybysmy nie
        posluchali lekarza to..., gdybysmy sie upierali przy to....
        Czasami takie rzeczy dzieja sie i sa poza zasiegiem nawet doswiadczonego
        lekarza.

        Ja tez polecam forum 'Chore dziecko, strata dziecka' i trzymajcie sie jakos.

        Pozdrawiam
        Sugar
        • klubaanna Re: Moj dzidzius... 10.07.04, 18:05
          Oj,co do tych badań...
          >Badanie krwi robi sie 2-3 razy w ciagu 9
          > miesiecy, a ciaze prowadzi najczesciej lekarz pierwszego kontaktu. Czyli
          przez
          > 9 miesiecy zero badania ginekologicznego.
          JA miałam niezagrożoną ciążę,ale badanie krwi co 2-gi m-c a bad ginek przy
          każdej co miesięcznej wizycie u lekarza.A może po prostu trafiłam do tego
          jednego na...?
          pozdrawiam
          anna
    • mmala6 Re: Moj dzidzius... 09.07.04, 19:11
      Bardzo mi przykrosadnaprawde.....

      Nie chce sie wymadrzac, ale wydaje mi sie ze takie rzeczy nie dzieja sie nagle
      i bez powodu...chce wierzyc, ze takie rzeczy mozna przewidziec...chce ufac, ze
      nie musze konczy medycyny zeby urodzic zdrowe dziecko...

      Tak nie wygladaja stadardowe badania nawet przy ciazy niezagroznej!!A skoro
      Twoja zona chodzila co trzy tyg. na wizyty to musialy byc jakies podejrzenia!!

      Nie obwiniaj sie, to niczemu ani nikomu nie pomoze tylko Was od siebie oddali.
      Przejdzcie przez to razem.

      Trzymam za Was kciuki i modle sie za malego Aniolkasmile
    • libra.alicja Re: Moj dzidzius... 09.07.04, 19:52
      cheesy napisał:
      > Zona prowadzila ciaze w Szpitalu Praskim u Dr. ... (moze lepiej nie podawac
      > nazwiska?) Ostatnie trzy wizyty kontrolne (srednio nastepowaly co 3 tyg.)
      > wygladaly nastepujaco:
      > - ginekolog zmirzyl cisnienie, zwazyl zone, zmierzyl brzuch i... to wszystko!
      > Nic wiecej! Zadnych badan krwi, moczu, usg itp! Nawet sie nie rozbierala!

      Zaleca się przeprowadzenie USG połówkowego około 20-24 tyg. ciąży, morfologię i
      badania moczu, badanie poziomu cukru (częstotliwośc tych badań zależy także od
      poprzednich wyników) z twojego opisu wynika, ze takie badania nie były robione.
      A to nie zależy od widzimisię lekarza, ale jest to standard przyjęty w Polsce.

      Jesli macie poczucie, że lekarz zaniedbał swoje obowiązki, to nalezy coś z tym
      zrobić (choćby zgłosić w szpitalu, najlepiej na piśmie).

      Oczywiście najważniejsze teraz dla was, to dojśc do równowagi psychicznej po
      stracie dziecka. Bardzo wam współczuję.
    • yellow1 Re: Moj dzidzius... 09.07.04, 20:15
      Wspolczuje Wam bardzo....

      Nie zostawiajcie tak tej sprawy, jesli macie poczucie, ze lekarz zaniedbal
      obowiazkow, sprobujcie zglosic sie do Stowarzyszenia Pacjentow "Primun non
      nocere", moga Wam duzo pomoc. Adres strony: www.sppnn.org.pl/

      Bede sie za Was modlic.
    • annall Re: Moj dzidzius... 09.07.04, 20:25
      Tak mi przykro.Nie wiń siebie i nie pozwól, aby żona też siebie winiła. Dla
      mnie to ewidentna wina" lekarza". Trzymaj się , musisz być teraz oparciem dla
      żony- wiem jak to jest, gdyby nie mój mąż to po odejściu Marysi chyba bym
      zwariowała. Będzie trudno, czasem potwornie trudno, ale wytrwaj- dla żony i dla
      siebie. Powtarzaj jej, że ją kochasz, tylko miłość pomoże Wam obojgu przez to
      przejść. Mam już dwa aniołki (i poważnie chorego synka-wada genetyczna, nie
      wiemy co będzie dalej...), za każdym razem cierpiałam inaczej, ale zawsze warto
      wierzyć, że nadejdą lepsze dni- choć teraz cały Twój świat się zawalił. Bo
      będzie lepiej, czego Wam zyczę z całego serca. Będę się za Was i Waszego
      Aniołeczka modlić. Pozdrawiam Ania.
    • monika105 Re: Moj dzidzius... 09.07.04, 20:31
      Bardzo mi przykro nie mozesz siebie obwiniac bo to nie wasza winna winny jest
      niekompetentny lekarz teraz musicie byc dla siebie oparciem JA tez mam aniołka
      w niebie tylko tyle ze moja córeczka zyla 7 tygodni wiem ze teraz jest wam
      bardzo ciezko ale napewno bedzie lepiej musicie trzymac sie razem sciskam was
      mocna i jestem z Wami
      • patka23 Re: Moj dzidzius... 09.07.04, 20:59
        Bardzo współczuje wam, i aż krew zalewa na samą myśl, że coś takiego może się
        zdarzyć. Pozwoliłam sobie odpisać na twój list bo mam prośbę. Moja ciąża
        również jest prowadzona w szpitalu praskim, ale co miesiąc mam wykonywane
        badania krwi i moczu i 2x miałam usg (jestem w 33 tygodniu ciązy). Znam
        wszystkich lekarzy prowadzących ciąże w tym szpitalu i bardzo cię proszę abyś
        podał nazwisko tego, który na podstawowe badania nie kierował twojej żony.
        Wiem , że jest Wam bardzo trudno, ale pomyśl o innych dzieciątkach i ich
        rodzicach - podane nazwisko uchroni inne kobiety przed wyborem nieodpowiedniego
        lekarza prowadzącego dotyczącego danego szpitala.
        Mam nadzieję, że odpiszesz.
        Nie znam słów, które w dane chwili przyniosłyby ukojenie Tobie i Twojej żonie.
        Bardzo mi przykro...
    • ewula_p Re: Moj dzidzius... 09.07.04, 21:01
      Strasznie mi przykro, nie przeżyłam takiej tragedi, więc nie powiem Ci, że Was
      rozumiem. Moje maleństwo, po małych komplikacjach przyszło na świat zdrowe, ma
      dwa miesiące. Nie możecie obwiniać siebie, ani siebie nawzajem, to nie jest
      wasza wina, ani żony tymbardziej. Musisz jej to powtarzać, bo ona długo pewnie
      będzie myślała, że to przez nią, kobiety tak mają. Musicie przeżyć żałobę i
      wytrwajcie w tym razem. Kiedyś znów zaświeci słońce, uwierz w to... Wiele mam z
      tego forum będzie o Was myślało, będziemy się za Was modlić.
    • magdulka26 Re: Moj dzidzius... 10.07.04, 13:29
      Przykro mi ,nawet niewiem co napisać sad
      • anitkak Re: Moj dzidzius... 11.07.04, 09:55
        Tak bardzo wam współczuję. Jednow wiem na pewno, trudno byc mądrzejszym od
        lekarza. Trudno oceniac jego fachowość samemu nie mając wiekszego pojecia o
        medycynie. Dlatego na pewno nie jest to wasza wina. Wspierajcie sie nawzajem ,
        to teraz najważniejsze.
        Anita
    • nesla Re: Moj dzidzius... 11.07.04, 10:43
      Dopisuje sie do wyrazow wspolczucia i podtrzymania na duchu. Na pewno nie
      mozecie winic siebie, ani zona ani ty niczego nie zaniedbaliscie. Zgadzam sie z
      przedmowczyniami, ktore twierdza, ze takie rzeczy zdarzaja sie i nawet gdyby
      wykonane byly badania niekoniecznie musialyby wykazac jakis problem. Ktos
      zaznaczyl, ze takie prowadzenie ciazy jak opisujesz to standard w UK, w
      Holandii jest podobnie. W prawdzie robi sie co 2 wizyte badania krwi, cukier
      tylko gdy sa jakies objawy (albo np diabetyk w rodzinie), wizyty co 4 tygodnie,
      zero badan wewnetrznych, 1 usg na poczatku, potem tylko sprawdzanie bicia serca
      i badania przez brzuch.
      Mozesz drazyc te sprawe i nekac lekarza, ale moim zdaniem to nie przyniesie ci
      ulgi i latwiej byloby sie po prostu pogodzic ze zawiodla natura, ze tak mialo
      byc, ze Bog tak chcial i starac sie o kolejne dziecko. To z pewnoscia nielatwe,
      potrafie sobi wyobrazic (tak mi sie przynajmniej wydaje, samej bedac w 23 tc)
      ze to co przezywacie to tragedia, ale czas leczy rany i na pewno czeka was
      jeszcze mnostwo szczescia z rodzicielstwa.
      Pozdrawiam
      Nesla
      • kornelcia75 Re: Moj dzidzius... 11.07.04, 16:16
        bardzo wam współczuje,pomodle sie za Was i za waszego Aniołka.
        Wierzę ze niedługo bedziecie cieszyc sie rodzicielstwem.
        A co do lekarza nie chcę sie wymadrzac bo jest gdzies tu na forum zagadnienie
        co do badań wewnetrznych na wizycie.Mój lekarz twierdzi ze sa one wykonywane po
        to zeby własnie wczas stwierdzic czy wszystko jest wporzadku z szyjką.badnia
        czyli krew mocz mam robione co 2 mc jesli poprzednie wyszły dobrze.wiec jesstem
        za badaniem.pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka