Dodaj do ulubionych

Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-)

13.01.05, 11:45
Może teraz się uda...i nie przyjdzie Wam oceniać czystej karty....
danielfairbanks.pseconds.com/jude.htm
Obserwuj wątek
    • nerwus4 Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 13.01.05, 12:00
      mi osobiście się nie podobało. ta melodia (przynajmniej na początku brzmiała
      jak zapowiedź horroru). Moze wąłsnie ta melodia zepsuła moje odczucia??
      i jeszcze... te małe dzieci gapiace sie mamy cipkę. ja rozumiem poród rodzinny
      ale bez przesady, nie trzeba "tam" zagladać, zeby zobaczyć poród. Przynajmniej
      małym (tak małym) dzieciom niepotrzebne to do niczego. taaaka obstawa że
      heeej!!!
      teściów jeszczw brakowało. Nie podoba mi się u rodzacych (a mam już 1 poród za
      sobą) że potrafia być tak bardzo bezwstydne. zreszta pamiętam to ze szpitala,
      gdy z gołą .... leżały na sali albo "tam" grzebały (czy coś robiły (piorun to
      wie) bo niby my wszystkie kobiety jeteśmy.
      ogólnie za bardzo melancholijnie. a na prawde to dzieje sie to szybciej i
      dlatego pewnie ta...melodia.
      ale to moje zdanie
      pzdrwm
      • anusiaa3 Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 13.01.05, 12:37
        nerwus4! jesteś kapitalna w 100% się z tobą zgadzam!!!
      • 1jagienka a na koniec owacje na stojąco.. 13.01.05, 12:43
        Obecność tak małych dzieci to jakać dewiacja. Obrzydziło mnie to. Sam poród w
        domu nie jest dla mnie niczym złym, ale robienie z tego spektaklu dla
        kilkulatków jest nie do przyjęcia - dla mnie.
    • matka-natki Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 13.01.05, 12:05
      o nie, porod w domu, w towarzystwie tyluuuuuuuuu ludzi w tym małych dzieci, a
      po porodzie to wazenie....... przerazające!!!!!!!!!

      ale zdjęcia bardzo ładne wink)
      • anetad25 Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 13.01.05, 12:15
        A mnie sie podobalo smileBardzo pieknie zostalo to pokazane (choc pewnie
        rzeczywistosc byla o wiele bardziej nerwowa niz na tych zdjeciach) Kazda
        kobieta sama decyduje o tym jaki ma byc poród, skoro jej pragnieniem bylo,zeby
        znalazla sie w gronie tylu bliskich osob - czemu nie smile
        Pozdrawiam wszystkie mamuski smile
    • blablatka Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 13.01.05, 12:14
      Zgadzam się....zrobił się właściwie z tego spektakl...dziwne praktykismile
      • asiek252 Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 13.01.05, 12:23
        Mnie sie nie podobało.. ja wiem ze teraz jest powrót do natury itd, ale małe
        dzieci przy porodzie i to wazenie, nie dla mnie.....sorki
        • lurien Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 13.01.05, 12:35
          A ja chyba mogłabym się na coś takiego zdecydowac, pewnie nie przypierwszym dzicku, ale jak widac to było już kolejne dla tej kobiety, czuła sie pewnie,
          zresztą komfort psychiczny to bardzo ważna część porodu.
          Chyba jest to bardziej imntymne jeśli jest w gronie bliskich a nie w gronie obcych lekarzy i pielegniarek, którzy przewijają sie przez "chłodną" sale porodową
    • gumecka Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 13.01.05, 12:57
      Mi sie to nie podoba, male dzieci przy porodzie i wszyscy ci zagladaja miedzy
      nogi, ochyda.
      • aba001 Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 13.01.05, 13:03
        Ładne zdjęcia i ... to wszystko. Reszta nie bardzo mi się podobała. I ci
        wszyscy ludzie, z małymi dziećmi na czele, zaglądający ci między nogi!!! Horror!
        Nieeee, to nie dla mnie.
    • magdulka26 Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 13.01.05, 13:07
      Zdjęcia ładne ,ale nie rozumiem po co te dzieci i cała obstawa.To jest intymnna
      sytuacja, w której moze być albo mąż albo matka rodzącej i to wszystko.Ale
      najwyraźniej ta pani ma inne zdanie ,jej wybór.
    • lukolka Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 13.01.05, 13:59
      Hmmm, sory za porównanie, mam nadzieję, że nikogo nie urażę, ale mnie to się
      skojarzyło z Monty Pythonem... Nie podobało mi się!
    • renste Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 13.01.05, 14:19
      Blablatka,wyślij mi swój numer gadu-gadu,bo formatowałam dysk po wirusie i
      wszystko zjadło niestety.Ciekawa jestem jak się czujesz i na kiedy masz termin?
      Renata
      Ps.A mnie się film podobał.Nawet obecność dzieci.Jeśli tylko ktoś potrafi
      urodzić bez okazywania bólu(żeby dzieci się nie zraziły)z uśmiechem na
      ustach,to czemu nie.
      Nie myślcie sobie że jestem taka bezpruderyjna,ale dlaczego mąż ma się
      przyglądać jak się męczę?To jest NIESPRAWIEDLIWE!
      Całą ciążę męczymy się same tak naprawdę,a potem sukces dzielimy na pół?

      Sorry że smęcę ale dziś mam dół i dzień buntu przeciw naturze.
      trzymajcie się -Renata
      • blablatka Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 13.01.05, 15:51
        mój numer gg 4975740...pozdrawiam
    • lolalilu aż mi mowe odjeło ;) 13.01.05, 14:38
      Piękne chwile cudownie uwiecznione. Zdjęcia rewelacja. Wasze podejście do
      porodu cudowne... Dzieci uczestniczące w przyjściu na świat braciszka smile aż się
      popłakałam. I mistrzowskie przedstawienie tych przepięknych i jakze osobistych
      przeżyć. Jestem pod gigantycznym wrażeniem!
      • lolalilu Re: aż mi mowe odjeło ;) 13.01.05, 14:46
        mały błąd logiczny - myśłam, że prezentujesz swoją stronę... Sorry.
    • anfido Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 13.01.05, 15:49
      Mi osobiście się bardzooooooooooo podobało. Aż kilka łez zakręciło mi się w
      oczach. Od razu przypomniałam sobie moje dwa porody i żałowałam, że nie mogły
      sie one odbyć w domu. Nie mam jakis strasznie traumatycznych wspomnień z
      porodów, ale w domu chyba było by bardziej naturalnie, spokojnie.
      Co do dzieci asystujących podczas narodzin swojego braciszka, wydaje mi się, że
      wszystko zależy od podejścia rodziców do całej sprawy i w jaki sposób wszystko
      wytłumaczyli starszym dzieciom. Jak widać na tych zdjęciach dzieci nie były
      raczej przerażone, a bardziej wyglądaj na zaciekawione i podekscytowane.
      Dlaczego nie mają widzieć narodzin swojego braciszka, jeżeli byli przy całej
      ciąży swojej mamy i tak samo jak rodzice oczekiwali jego przyjścia na świat.
      Po za tym wspaniała lekcja biologi nie spaczona żadnymi dziwnymi opowieściami
      rówieśników, którzy coś tam od kogoś słyszeli, ale nie dokładnie.
      • lurien Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 13.01.05, 16:10
        już myślałam, że tylko mi się podoba, bo najpierw pojawiały się same komentarze w stylu "ohyda, horror" smile
      • 1jagienka Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 13.01.05, 18:45
        Idąc tym tokiem rozumowania można by zachęcać, aby dzieci były obecne również
        przy poczęciu braciszka. Moim zdaniem co jest dla dorosłych, to dla
        dorosłych ,nie ma co przesadzać. Na takie emocje i sceny jest jeszcze czas.
        • lolalilu Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 13.01.05, 20:00
          a ja się z tym nie zgadzam - bo czym innym jest poczęcie a czym innym narodziny
          dziecka. Sama pierwszy poród widziałam jako mała dziewczynka - przypadkiem... I
          było to na ogólne porodówce - kobiety przywiązane do łóżek porodowych, odarte z
          godności - ale tego nie rozumiałam. Natomiast cud narodzin był wielkim
          przeżyciem i na zawsze został w mojej pamięci. To bardzo piekne wspomnienie -
          nie pamietam przy tym żadnej krwii czy płaczu kobiety - pamiętam jak na świat
          wyszedł dzidzius i wcale się nie zastanawiałm czym on wychodzi. Wszystko zalezy
          od wychowania. Podobne dyskusje są między rodzicami chodzącymi po domu nago, a
          Tymi którzy się swojej nagości wstydzą - lub uważają ją za coś niestosownego
          przy dzieciach.

          Myślę, że dzieci, które brały czynny udział w narodzinach braciszka, będą
          bardziej opiekuńcze i wyrozumiałe. Nie zostay odrzucone, wysłane do babci, ale
          uczestniczyły w cudzie narodzin kolejnego członka ich rodziny. gdybym rodziła w
          domu też nie wyganiałabym dzieci jeśli chciałyby zobaczyć jak rodzi się ich
          brat lub siostra.
          • 1jagienka Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 13.01.05, 20:38
            Pomijając wcześniejszą kwestię, ile dzieci ma możliwość oglądania narodzin
            rodzeństwa??? A cała reszta jest nieopiekuńcza?
            W kwestii nagości już się wypowiadałam więc nie będę się powtarzać.
            pozdrawiam
            • lolalilu Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 13.01.05, 20:59
              nie jest nieopiekuńcza, ale jest wysokie prowdopodobienstwo że dzieci które
              uczestniczyły w narodzinach brata lub siostry będą z nim/nią bardziej
              związane... Ale na ten temat powinien się wypowiedziec psycholog dziecięcy - a
              ja nim nie jestem.
              • 1jagienka Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 13.01.05, 21:03
                smile)) ja również. To były tylko moje odczucia i tylesmile
    • weronikaglow 100 x piekniejsze niz filmy z polskich porodowek! 13.01.05, 16:12
      Porod w domu od zawsze byl moim marzeniem. I chociaz mi by nie odpowoadala
      asystentura tylu osob, to i tak uwazam, ze ten film jest 100 razy fajniejszy niz
      filmy z naszych porodowek.
      Za wyjatkowo obrzydliwy uwazam film nakrecony zdaje sie w klinikach na
      Chalbinskiego we Wroclawiu, gdzie kobieta lezala na wznak z nogami zawieszonymi
      niemal pod sufitem, odarta z intymnosci, z lampa miedzy nogami a polozna z takim
      pustym wyrazem twarzy i bez emocji ciela jej krocze. To dopiero koszmar!
    • blablatka Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 13.01.05, 16:26
      Oglądałam to jeszcze ze dwa razy i za każdym razem mam inne odczucia...z jednej
      strony dla mnie zbyt widowiskowe (rodzenie na forum rodzinnym...) po prostu
      wiem, że nie dla mnie, z drugiej zaś strony tak sobie myslę o więziach jakie
      muszą być między członkami tej rodziny...bo zarówno dzieci (które mam nadzieję
      były przygotowywane skrupulatnie do tego wydarzenia) jak i mąż wydają się być
      całkiem spokojni, mało przerażenismile kto wie, może to nie pierwszy taki poród w
      tym domu stąd taka aura spokoju panuje...co by nie powiedzieć zdjęcia dają do
      myślenia i dobrze bo przynajmniej pojawiło się wiele skrajnych
      opinii...pozdrawiam Wasze pociechy w brzuszkach
      • bodimama Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 10.02.05, 19:24
        wiecie co, a propos tych tłumów które tak zbulwersowały niektóre z Was...
        jeśli wejdziecie w pole "credits", to dowiecie się ze w porodzie uczestniczyły
        trzy położne i masażystka. Więc cztery osoby widoczne na fotkach to "obsługa
        fachowa".Aha, jeszcze co do amerykańskiej ckliwości - te zdjęcia są raczej z
        anglii (sądząc z nazwy formy akuszerskiej...)
        Swoją drogą chciałabym mieć taką możliwość w polsce, żeby zamówić taki team...
        a film i się podobał i nie zauważyłam w nim nic obrzydliwego, wręcz przeciwnie,
        wzruszyłam się. Chciałabym tak rodzić i być rodzona smile
        pozdrowienia,
        bodimama
    • hanyszka Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 13.01.05, 18:20
      Dla mnie piękne - nie widzę nic w tym obrzydliwego.A że rodzące potrafią
      być "bewstydne" - to już w ogole jakis absurd, poród to nie Wersal, tylko ból,
      krew i.... piękno, pomimo wszystko.
    • atlantis75 Wzruszyłam się :) 13.01.05, 18:39
      Zdjęcia piękne, piosenka pasująca do nastoju napięcia i oczekiwania - narasta,
      by wybuchnąć w momencie narodzin chłopca. Nie obrzydza mnie fakt uczestnictwa
      dzieci ani innych członków rodziny... Kobieta rodziła "cipką" (co tu ktoś
      podkreślił), ale w tamtym momencie nie miało to znaczenia, bo dokonywał się cud
      narodzin, piękna chwila!
      Chciałabym kiedyś urodzić w domu smile
    • malaika7 Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 13.01.05, 18:56
      Baaardzo mi się podobało. Sam film też ciekawie zrobiony. Nie miałabym nic
      przeciwko rodzeniu w ten sposób smile
    • niepytana Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 13.01.05, 19:05
      Jak juz tu ktos wyzej wspomnial. Pewnie ze porod moze byc rzecza piekna i jest
      to jakis tam cud. Takim samym cudem jest poczecie i do tego nie zapraszamy
      dzieci (narazie), a przeciez to takie piekne bo kreujemy nastepnego czlowieka.
      A tak obiektywnie ile z was mile panie chcialoby patrzec wlasnej mamie miedzy
      nogi jak rodzil sie wasz brat lub siostra. Ja nawet nie chcialabym pamietac jak
      mama karmila mnie piersia choc jestem jej dzis za to wdzieczna. Porod czy
      poczecie to niewatpliwie wazne chwile w naszym zyciu ale kto by chcial pamietac
      wlasny porod albo o zgrozo wlasne poczecie. Bez przesady z tym pieknem.
      • kinga1234 piękny !!!!!!!!!! 13.01.05, 20:56
        jestem 2 miesiące po porodzie i z łezką w oku oglądałam ten filmik smilewszystko
        wróciło...ta chwila kiedy maleństwo pojawia się na świecie smile miło że ktoś tak
        ładnie zrobił tą stronesmile czasami będę na nią wchodzić żeby sobie przypomnieć
        jak to było ... smile oglądając to nie zastanawiałam się nad tym czy te dzieci i
        cała rodzina powinna tam być bo uważam że to wyłącznie indywidualna sprawa!
        każda z nas ma prawo rodzić gdzie chce i mieć kogo chce przy swoim boku ... a
        film pięknie zrobiony smile
      • atlantis75 Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 14.01.05, 13:03
        niepytana napisała:
        > (...)Bez przesady z tym pieknem.

        Ależ ja nie przesadzam. Po prostu wyrażam swoją opinię. Moje odczucia
        estetyczne nie ucierpiały widząc, że dzieci obserwują narodziny brata.
        Podkreślam: moje uczucia. Rozumiem jednak, że są osoby, którym może się to
        wydać niestosowne i same nie wzięłyby w czymś podobnym udziału.

        Pozdrawiam smile
    • ania.silenter_exunruzanka Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 13.01.05, 21:13
      Miło popatrzeć jak przychodzi na świat mały człowiek, ale te kilkuletnie dzieci
      patrzące na cierpiącą mamę? Bez sensu.
      pozdrawiam
      • nerwus4 do Niepytanej 14.01.05, 11:47
        bardzo dobrze to ujęłaś. do swojego postu (na samej gorze) dodałabym Twój i
        jest to to, co chciałabym wyrazić po obejrzeniu tego filmiku.
        Bardzo trafnie!!!!!!!!!!!
        zgadzam się w 100% a nawet bardziej
    • agnieszkaela Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 14.01.05, 12:08
      Wszystko zalezy od srodowiska w jakim wyroslysmy- w Polsce taki porod jest
      jeszcze nie do przyjecia, budzi takie uczucia jak opisaly niektore dziewczyny-
      obrzydzenie. Ale sa kraje gdzie jest to cos zupelnie naturalnego i normalnego.
      W Holadnii tez sie rodzi w domu, jesli sa starsze dzieci tez przy tym czasem
      uczestnicza-i jakos nikt sie temu nie dziwi. Tak samo jak sasiadom nie
      przeszkadza krzyk rodzacej. Nie podobalo mi sie to kompletnie, ale teraz sama
      sie zastanawiam czy moj pierwszy porod nie odbedzie sie w domu.
      Porod jest sprawa intymna, ale w Polsce niestety ciagle intymnosc jest
      wstydliwa.
      • adag Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 14.01.05, 12:33
        Zgadzam się z Agnieszką. W Holandii, Szwecji czy nawet w Niemczech inna jest
        kultura ciała, seks jest sytuacją intymną,bo dotyczy dwojga ludzi i relacji
        między nimi, ale ciało, nawet to z mankamentami, nie jest obiektem wyzwalania
        się emocji, pozytywnych czy negatywnych. Widać to doskonale na plaży, u nas
        wszyscy, przebierając się, kurczowo zasłaniają się ręcznikami,Niemcy chodzą w
        strojach, ale przebierają się swobodnie i nikogo tam to nie dziwi, nikt się nie
        gapi. Podobnie jest na Węgrzech, po kąpieli w solance i dzieci, i dorośli nago
        opłukują się pod prysznicem, traktując to jako rzecz naturalną.Poród na tym
        filmie to natura, nikt nie myśli, że "mama pokazuje dzieciom cipkę", wszyscy
        przeżywają, że powiększy się rodzina!
    • muress Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 14.01.05, 20:02
      dla mnie te zdjecia były wzruszające, wydaje mi się, że w tej rodzinie są
      ciepłe relacje, wszyscy czekali na nowe dziecko, gotowi je przyjąć z miłością i
      radością - a to przecież najważniejsze. Również fakt, że taki album powstał
      jest wyrazem tej radości i chęci podzielenia się nią ze światem.

      Ja własnego dziecka do mojego porodu bym nie zaprosiła, mąż się "zaprosić" nie
      chce - ale to zupełnie inna sprawa. Ale te dzieci, które uczestniczyły w
      porodzie pewnie w inny sposób są wychowywane i zostały (mam nadzieję)
      przygotowane do takiego wydarzenia - więc mimo, że własnego dziecka bym nie
      zaprosiła, nie mam zamiaru krytykowac takiego sposobu wychowania. Każda niemal
      rodzina ma (i ma prawo mieć) własne poglądy na to, jak powinno wyglądać
      wychowanie i co jest w porządku, a co nie.
    • hannamay Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 18.01.05, 00:30


      oh, ja uwazam ze jest to wspanialy film, piekne zdjecia i fantastyczna muzyka i
      tekst. Nie rozumiem zas w zupelnosci tych wszystkich zaskoczonych i
      zaszokowanych obecnoscia dzieci i ze niby niektore kobiety sa bezwstydne ..??!
      bez przesady ...

      toz to przeciez wielka chwila pojawienia sie malenkiego czlowieka, bedacego
      czescia tej rodzinki juz od dawna. To pierwsze spotkanie i chwila wielkiego
      oczekiwania. Poza tym jesli dziecku tlumaczy sie i rozmawia sie na biezaco o tym
      dlaczego brzuszek rosnie i ze dzieci nie przynosi bocian, tylko mama je rodzi -
      jest to zupelnie naturalny proces, ktory dzieci potrafia zaakceptowac jako
      calkiem zwyczajna rzecz.

      ja zyczylabym soebie i wszystkim innym takiej wlasnie naturalnosci i
      spontanicznosci i radosci z oczekiwania na malenstwo.
    • nona_n Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 18.01.05, 09:02
      typowo amerykański klimat (w najbardziej negatywnym znaczeniu tego słowa)
      show na każdym kroku, podniesiony do kwadratu przez łzawą, ckliwo - podniosłą
      muzykę..
      Nie przepadam ani za takimi wizjami narodzin ani też nie odpowiada mi
      amerykanski sposób postrzegania świata.. na narodziny można zaprosic jeszcze
      zaprzyjaźnionych sąsiadów, ulubioną ekspedientkę z pobliskiego sklepu lub
      policjanta, który strzeże spokoju na osiedlu. .jak tylko ma się na to ochotę -
      czemu nie.. każdy ma prawo do własnej wizji i formy swego życia...
    • maedel Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 18.01.05, 16:01
      Filmu nie obejrzałam, bo nie czuję takiej potrzeby.
      Osobiście nie zdecydowałabym się na filmowanie porodu. To dla mnie zbyt intymna
      sprawa na tekie "pamiątki".
      • iwcia75 Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 18.01.05, 16:18
        film piekny, choc zgadzam sie,ze ta pani troche wstydu nie ma.
    • moofka Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 18.01.05, 22:16
      ładny miała poród
      taki intymny i bezpieczny smile
      wzruszyłam sie
      nie miałabym nic przeciwko obecności najblizszych
      ale nie kilku, czy kilkunastoletnich smile
      obawiam sie, ze siedmiolatka przecinająca pepowinę to nienaljepszy pomysł
      na dorosłym mężczyźnie poród robi niesamowite wrazenie, a wie, czego sie
      spodziewac
      a cóz dopiero malenkie dzieci
      cała reszta wspaniała i wzruszająca
      panią zarzucającą rodzącym brak wstydu w trakcie szpitalnego porodu pozdrawiam -
      najgłupszy zarzut jaki słyszałam

    • anika27 Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 19.01.05, 11:02
      fantastyczna pamiatkasmileBardzo ladnie zrobiona, az mi sie łza w oku zakręcila.
      jednak ja bym nie chciala rodzic przy takiej ilosci widzow- tylko maz i
      specjalista. Co do dzieci to chyba tylko matka i ewentualnie lekarz dzieciecy
      wie co jest dla nich najlepsze. ja jestem w 35 tc i bedzie to moj pierwszy
      dzidzius wiec nie jestem w stanie sie wypowiedziec czy obecnosc dzieci przy
      porodzie jest ok. Gratuluje pomyslu smile Pozdrawiam.
    • pieprz6 Re: Jeszcze raz - zobaczcie i oceńcie :-) 19.01.05, 13:42
      Piękna pamiątka i mnie się łza w oku zakręciła!
      I muszę przyznać (choć swego porodu nie wspominam źle), że chętnie urodziłabym córkę w domu w otoczeniu najbliższych. I obecność tych ludzi by mi pewnie nie przeszkadzała, choć nie mogę być tego na 100% pewna, bo to różnie bywa wink

      W każdym razie z przyjemnościa powitałam moją mamę w 2h po porodzie, która przyszła zobaczyć, czy z nami (małą, mężem i mną) wszystko dobrze wink

      Pozdrawiam,
      Karolina
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka