Dodaj do ulubionych

jak to bylo u was?

12.12.07, 16:04
Witam, mam pytanko do kobiet w ciazy, lub tych ktore w niej byly.
Jak to było u was z seksem, czy są tu takie kobiety, którym się całkiem
odechciało? Pytam, bo moja zona jest w 6 miesiacu i jeszcze sie z nią nie
kochałem od chwili kiedy sie dowiedziala o ciazy, co jak mozecie sie domyslac
dla normalnego faceta nie jest taką prostą sprawą. Moja wybranka, nigdy nie
lubiła zbyt czesto, ale myslalem, ze jak zaszla to zmieni sie tu sytuacja na
plus, a tu nic. Jest gorzej. Nie ma mowy. Tysiace powodow. Wiem, ze po
porodzie beda nowe okolicznosci, karmienie, zmeczenie, dziecko i z seksu takze
nici. Powiem szczerze martwi mnie to bardzo. Rozmowy nic nie daja, wg niej bez
seksu mozna zyc, a ja mysle tylko o jednym (dziwne prawda, ze podnosze taki
temat jak nie kochalem sie z zona pol roku). Zadna wizyta u seksuologa nie
przejdzie ze wzgledu na jej wstydliwosc i to ze uwaza, ze to ja mam problem z
nadpobudliwoscia. Ta nadpobudliwosc to chec dwoch stosunkow miesiecznie z
mojej strony! Wg mnie to ona jest oziebla. Nigdy jej nie zdradzilem i nie
zdradze, chce zeby nasze dziecko mialo normalna rodzine, ale ja mam problem. W
biurze warcze na kazdego, moje mysli uciekaja do tego problemu, do mojej zony
tez juz nie jestem zbyt mily, czy da sie wytrzymac taka sytuacje piaty rok? A
moze to w ciazy u niektorych kobiet normalne, moze to sie zmieni? Napiszcie.
Przed ciaza udawalo mi sie do 3 stosunkow miesiecznie, satysfakcjonujacych
takze dla niej, wiec to nie problem w braku orgazmu, jakby kto pytal. No i
kocham ja, ale nie po to jest chyba malzenstwo, by zyc jak mnich i karmic sie
miloscia platoniczna? Przepraszam, ze zabralem glos tutaj jako facet, ale kogo
mam pytac, kolegow? Moze to was rozsmieszy, ale mi sie czasami chce plakac z
bezsily. Zadnego przytulenia, nic, ona nie lubi nawet dotyku, czekam na
dziecko, by na nie przelac cale swe uczucie.
Obserwuj wątek
    • kululunia Re: jak to bylo u was? 12.12.07, 16:19
      Witam!
      Myślę, że ciąża to nie jest dobry okres na naprawianie stosunków seksualnych.
      Bywamy wtedy bardzo drażliwe, piersi stają się tkliwe itd. Chociaż nie do końca
      tak jest, bo II trymestr to często właśnie większa ochota na sex.
      Rozumiem, że jest Ci ciężko, ale musisz być wyrozumiały i cierpliwy. Nie
      naciskaj na nią zbyt mocno. Ona na pewno to rozumie. Ale może też wykaż się
      większą inicjatywą i zaaranżuj coś specjalnie dla Was. Romantycznie ale i
      ostrożnie. Tak, żeby wiedziała, że nie chodzi tylko o zaspokojenie potrzeb, ale
      po prostu o miłosne zbliżenie.
      • cynaamonka Re: jak to bylo u was? 12.12.07, 16:34
        Twoja inicjatywa nic nie da. Nasi przyjaciele tez tworza taka pare -
        przed slubem seksu specjalnie nie bylo (nie ze wzgledow
        religijnych), po slubie ona bardzo chciala dziecka wiec przez 4
        miesiace bylo bajecznie i kolorowo. Zaszla w ciaze i seks sie
        skonczyl - najpierw ze jest spiaca, potem ze jej niedobrze, wreszcie
        zaczal sie 6 mc i stwierdzila, ze teraz to juz dziecko za duzo
        czuje. Dziecko sie urodzilo - najpierw nie, bo jest obolala, potem
        nie, bo jest zmeczona, potem nie bo jest gruba (nieprawda) itd.
        Ciaza nie ma nic do rzeczy, sa po prostu kobiety, ktorych nie namowi
        sie do seksu jesli nie maja w tym prokreacyjnej wizji. Ot, zimne i
        juz.
        • zonkastonka Re: jak to bylo u was? 12.12.07, 17:07
          No to macie problem. Nie wiem co Ci poradzić bo wg mnie problem jest
          nie tyle w seksie w ciąży co w seksie w ogóle smilePiszesz, że ona
          osiąga szczytowanie, nie wiem...udaje, że od seksu ucieka? Na Twoje
          usprawiedliwienie - trzy zbliżenia miesięcznie to jeszcze nie
          nadpobudliwość smile
          A ponieważ pytanie było jak to jest u Was to odpowiadam: w pierwszej
          ciąży współżyłam do 9 miesiąca. W obecnej narazie też (4-ty
          miesiąc), ale nie wiem co będzie dalej wink)
          Powodzenia i - jeśli nie będzie innego wyjścia - przetłumacz sobie,
          że od braku współżycia nie odnotowano zejścia śmiertelnego. Choc
          życzę - dla zdrowia rodziny - aby było inaczej (czyli był radosny
          seks smile.
          stonka
    • patotinek Re: jak to bylo u was? 12.12.07, 17:02
      zgadzam się z cynamonką choć bywa tak że może ona potrzebuje jakiejś dodatkowej
      podniety o której po prostu wstydzi się powiedzieć może warto ją podpytać bo tak
      na prawdę nikt nie może obyć się bez sexu
      • inia33 Re: jak to bylo u was? 12.12.07, 17:14
        niestety czarno to widzęsad
        albo jak napisała Patotinek Twoja żona potrzebuje czegoś, o czym się
        wstydzi powiedzieć lub nawet sobie tego nie uświadamia
        albo przydałby się dobry specjalista i porządna terapia
        albo nic nie pomoże

        nie pytaj, skąd takie wnioskisad...
    • p.alicja79 Re: jak to bylo u was? 12.12.07, 17:23
      Trochę Ci współczuję, ale jak pewnie wiesz,każda kobieta jest
      inna.Byc może żona obawia się o dziecko, choc seks nie stanowi
      żadnego zagrożenia dla płodu.Ja od początku ciąży miałam ogromną
      ochotę na "przytulanko", ale ponieważ moja ciąża była zagrożona, nie
      mogliśmy się kochac,dlatego "ratowałam" sytuację w inny sposób wink
      chyba nie muszę Ci podpowiadac w jaki. Może zaproponuj żonie takie
      rozwiązanie i wytłumacz jeszcze raz, że byc może ona nie ma ochoty,
      ale Ty właśnie tego potrzebujesz. Przecież w życiu nie jest tak,że
      dbamy wyłącznie o siebie i swoje potrzeby.
      Przytulanie, całowanie, miły masaż (polecam żel Durexa-czerwony)
      Jeśli to nic nie da, to nie będę miała innej rady poza taką, że
      niestety, ale będziesz musiał byc cierpliwy.

      Trzymam kciuki smile)
      • nilem Re: jak to bylo u was? 12.12.07, 17:35
        Myślę, że problem faktycznie nie dotyczy tylko ciąży. Z tego co piszesz przed
        ciążą też nie było najlepiej...
        Jeśli chodzi o mnie, przez pierwsze dwa miesiące seksu praktycznie w ogóle nie
        było - teraz widzę, że nałożylo się na to wieleee czynników.
        Po pierwsze - stres, wydaje mi się, że każda ciąża, nawet planowana budzi w
        kobiecie całą masę obaw, które mogą się odbijać na łóżku. Po drugie -
        irracjonalny strach o Larwę. Po trzecie - zmęczenie, ciągłe mdłości, generalnie
        kiepskie sampoczucie też nie wpływały specjalnie dobrze na libido.

        W końcu jakoś się przełamałam i powiem szczerze, że nie przypuszczałam że seks w
        ciąży może być aż taki fajnywink

        A tak zupełnie na marginesie...
        Często takie właśnie zachowania kobiety prowokują facetów do zdrady... A potem
        płacz, zgrzytanie zębów i pytania "dlaczego on mi to zrobił"
    • annubis74 Re: jak to bylo u was? 12.12.07, 17:28
      odpowiem Ci z punktu widzenia kobiety w ciąży - przed ciążą miałam w tym
      zakresie dużo większe potrzeby niż mój mąż, od kiedy jestem w ciąży czyli od 10
      tyg. nie mam po pierwsze siły, po drugie ochoty, po trzeci jestem wykończona
      mdłościami i wydaję sie sama sobie mało kobieca i atyrakcyjna jako partnerka
      mam nadzieję że ten stan minie bo jakoś kolejne 6 miesięcy okres połogu wydaje
      mi się ciężką perspektywą
      tyle apropos niechęci do seksu w ciąży
      ale Twoja żona miała tak też przed ciążą a teraz sie tylko pogłębiło, jak
      rozumiem
      jest to problem z którym na dłuższą metę bedziecie musieli sie zmierzyć, nie
      wiem czy w okresie ciąży ale prędzej czy później ta kwestia zatruje Wam życie
      jeśli współnie nie rozwiążecie tego problemu
      niestety nie umiem powiedzieć jak powinniście to zrobić
    • epreis Re: jak to bylo u was? 12.12.07, 18:34
      dziwnie czytać coś takiego, nigdy nie wyobrażałam sobie jak czuję się mó mąż...wydawało mi się, że musi mnie zrozumieć..seks jest dla mnie ważny ale bardzo często wystarczą mi po prostu czułości z jego strony, pozatym ja na najmniejszy stres reagują barkiem chęci...w pierwszej ciąży ochotę miałam choć może nie ciagle, ale on jest marynarzem i nie zawsze był, po porodzie dużo się zmieniło, mały był chory, mieszkaliśmy u teściów z którymi były konflikty, moi rodzice też mi nie pomagali, żadne z nas nie umiało odnaleźć się w tej sytuacji...nie będę opisywać szczegółów ale mój mąż musiał wytrzymać więcej niż 6 miesięcy...czasem mam wyrzuty sumienia ale nie umiem się zmusić,u nas to już błędne koło..jak mam ochotę i on zaczyna mnie całować to wydaje mi się, że chodzi mu tylko o jedno i się blokuję..pozatym mój mąż nie nalezy do rozmownych osób i jeżeli chodzi o sytuacje stresujące to nie bardzo można znim pogadać..może w tym problem jest u was?wiesz, facet podobno zawsze można..kobieta tylko gdy jest zrelaksowana..wydaje mi się, że im bardziej będziesz naciskał tym będzie gorzej...uwierz mi strasznie blokuje świadomość, że sam pocałunek nie może być czułym pocałunkiem a musi skończyć się stosunkiem-takie poczucie winy, że nawala się jako kobieta nie pomaga..osobiście dziękuję ci za ten post bo mimo,iż dawno zdawałam sobie sprawę, że mój mąż nie czuje się dobrze z tą moją oziębłością i wiecznym zmeczeniem, wiecznym nie... to jednak przeczytać podobną historię z ust faceta robi wrażenie...spróbuj znią porozmawiac..ale nie o problemach w łóżku, wydaje mi się, że martwi ją coś innego tak bardzo że seks po prostu nie interesuje jej bardzo, uwierz-stres zabija namiętność
    • chatmax Re: jak to bylo u was? 12.12.07, 18:47
      Może twoja żona obawia się o ciążę?Mój mąż niestety też ma szlaban.
      Ale dlatego że ciąża jest zagrożona i lekarz nam zabronił
      stosunków. Niestety bardzo często tak się zdarza. Radzimy sobie
      inaczej, są na to inne sposoby. Trochę to dziwne że twoja żona nie
      chce się nawet przytulać, bo kobietom w ciąży potrzeba bardzo dużo
      czułości.Porozmawiaj z nią może jakoś cię posłucha i rozwiążecie
      ten problem. Trzymam kciuki i pozdrawiam.
    • editka1986 Re: jak to bylo u was? 12.12.07, 19:29
      obecnie jestem w 7 miesiącu i szczerze wogóle od początku ciąży nie mam ochoty
      na sex. Pozdrawiam
    • mrs.solis Re: jak to bylo u was? 12.12.07, 19:45
      Kurde juz myslalam,ze moj maz to napisal uncertain
      Niestety u nas jest podobnie z tym,ze w moim przypadku wiaze sie to
      z bolem. Probowalismy pare razy,ale dlaczego mam sie poswiecac az
      tak bardzo? Byloby ci przyjemnie gdyby zona cie dopuscila i potem
      zaciskala zeby z bolu?
      Dotykanie obolalych piersi i draznienie sutkow tez nie jest w tej
      chwili przyjemne dla mnie. Niestety takie uroki ciazy. Jednak dbam o
      meza w inny sposob zeby mu sperma na dekiel nie uderzyla smile
    • aga1981mdudi Re: jak to bylo u was? 12.12.07, 19:45
      A ja myślę ze u was łączy sie kilka rzeczy na raz-twoja zona nie ma
      duzych potrzeb,zwłaszcza teraz w ciąży;może boi sie o ciąże. Każda
      kobieta jest inna. Są kobiety które w ciązy uwielbiają sie kochać,sa
      tez takie które nie potrzebują seksu w ciązy wcale. Ja przyznam
      szczerze że ja przez całą ciąże potrzebowałam delikatnego seksiku,
      przytulania, całowania. Ważna była bliskość, wazny był mój mąż.
      Kochałam sie tylko troche rzadziej niz przed ciążą.Teraz juz zbliza
      sie końcówka ciąży- nadal sie przytulamy i całujemy,ale wolimy nie
      ryzykowac ze stosunkiem.
      Mysle że jedyna rada dla cibie to byc cierpliwym i poczekać.
    • jamamma Re: jak to bylo u was? 12.12.07, 19:47
      " Zadnego przytulenia, nic, ona nie lubi nawet dotyku, czekam na
      dziecko, by na nie przelac cale swe uczucie."
      - Te słowa trochę mnie zastanowiły ...czy to oznacza , że nie kochasz żony, że
      chodzi Ci tylko o sex?Bo skoro mówisz o przelewaniu uczuć , a nie ich
      podzieleniu, to tak własnie to odbieram. Może podświadomie wysyłasz jakieś
      sygnały , które o tym świadczą i ona to wyczuwa? Poza tym jak juz ktoś zauważył
      , nie jest to dobry moment na naprwę Waszych stosunków " łóżkowych" . Poczekaj
      cierpliwie , bo z seksem w ciąży bywa różnie, przy pierwszej ciąży miałam
      wstręt do przytulania , głaskania a o innych rzeczach nawet mowy nie było.
      Natomiast teraz sama często " atakuję" sewgo partnerasmile , nie czekam na
      inicjatywę, mam apetyt ogromny na seks, z tym , że od miesiąca lekarz postawił
      szlaban, ale radzimy sobie w inny sposób. Więc jak widzis jest to dość
      indywidualna sprawa. Cierpliwości życzę!smile
    • lilith76 Re: jak to bylo u was? 13.12.07, 09:07
      Już przed ciążą nie byliście dopasowani - wtedy trzeba było się zastanawiać. W czasie ciąży, a tym bardziej po urodzeniu dziecka nie będzie lepiej uncertain
      Chyba, że będzie chciała drugie, wtedy - jak pokazują niektóre fora - będzie mogła i codziennie wink

      Ja i mój mężczyzna oboje mamy podobny, nie niski temperament. Na początku ciąży pobolewał mnie brzuch, bardziej gdy się podniecałam i bałam się poronienia. Przez to się zaciskałam. Po 1-2 tygodniach przeszło i teraz zauważyłam zmianę odczuć i wrażliwości w części intymnej ciała i to bardzo na plus. Podoba mi się. Gdyby nie ta cholerna senność (wersja seksu: zwłoki) i bolące piersi (spinam się gdy zbliża się do nich ręka), to mogłabym codziennie. Staram się zrekompensować chłopakowi w inny sposób. Wiem jak potwornie frustrujący potrafi być brak seksu, bo miałam takie krótkie fazy w związku, wiem co on czuje i rozumiem to.
    • nataliak9 Re: jak to bylo u was? 13.12.07, 11:30
      skoro tak sie sprawy mają, nie pozostaje nic innego jak poczekac do
      paru miesiecy po porodzie i wtedy wyjasniac sprawe. ciąża i połóg u
      niektórych kobiet to nie jest dobry okres. powodzenia.
      • waldek9876 Re: jak to bylo u was? 13.12.07, 16:59
        Dzieki wszystkim! Troche dalo mi to do myslenia, choc niektore posty byly lekko
        dolujace. Na pytanie o dopasowanie odpowiem tak : w momencie slubu nie wie sie
        wszystkiego, nie wiemy co bedzie jutro, nie wiemy jak sie nam ulozy zycie, jak
        sie bedzie zachowywac druga osoba itd. W kazdy razie dziekuje za wypowiedzi.
        Bede cierpliwy.
        • steffa Re: jak to bylo u was? 14.12.07, 22:43
          Trochę ci współczuję. I nie pocieszę. Po urodzeniu dziecka będzie jeszcze
          gorzej. Wiele kobiet czeka - tak jak ty - 'na przelanie uczuć na dziecko'.
        • dosia2308 Re: jak to bylo u was? 16.12.07, 00:12
          Bardzo trudny temat. Problem nie powstał w trakcie ciąży (ale ciąża jest świetną wymówką) a pewnie istniał od samego początku. Sex dwa razy w miesiącu jest ok... Ale tylko jeśli jest OK dla dwojga.W całej Twojej opowieści jest jedna ważna informacja: zdecydowałeś się na życie z kimś ko ma zupełnie inne potrzeby niż Ty. Na to nie ma tabletki ani terapii. Nie można kogoś zmusić do czerpania przyjemności na siłę. Wiem, ponieważ sama przez to przeszłam w poprzednim związku. No, może początki naszej znajomości były nieco inne...ale po urodzeniu dziecka nie byłąm w stanie zmusić się do sexu. I przede wszystkim czułam też niechęć do wszelkich objawów bliskości... Wręcz się brzydziłam więc mowy nie było o pieszczotach i czułościach. Strasznie sponiewierałam faceta i uważam, że niepotrzebnie tyle wycierpiał. Powinniśmy się rozstać dużo wcześniej. Nie da się na siłę.
    • budzik11 Re: jak to bylo u was? 15.12.07, 13:11
      A może jej ktoś wmówił, że dziecko czuje, widzi (!!!) itd i seks jest dla
      dziecka nieprzyjemny i bolesny? Są takie przesądy. Albo źle się czuje ze swoim
      zmieniającym się ciałem, ma kompleksy, nie czuje sie seksowna, wstydzi się
      siebie. Praw jej komplementy, buduj atmosferę przez cały dzień, przynieś kwiaty,
      zrób nastrój w sypialni, kąpiel z bąbelkami itp.
      U nas było normalnie tzn. tak jak przed ciążą (dwiema ciążami), seks do
      ostatnich dni przed porodem, właściwie to w obydwu przypadkach seks chyba
      wywołał poród wink Po porodzie mąż również nie mógł narzekać, bo są inne sposoby,
      jak wiadomo, jeśli nie można "jak Pan Bóg przykazał" wink
      • biedronka1969 Re: jak to bylo u was? 16.12.07, 01:08
        Ja sie zastanawiam czy Twoja zona Cie kocha.Przepraszam,ale ja rozumiem wszystko
        tzn.ze ciaza,obawa,zmeczenie,zle samopoczucie itd...ale nie rozumiem jak mozna
        byc taka egoistka??? Ja rowniez jestem w ciazy i odczuwam te wszystkie
        dolegliwosci,malo tego,mam ciaze zagrozona,ale nie zaniedbuje mojego faceta,bo
        sa rozne inne formy milosci i oddania.Poza tym to nie jego wina,ze tak sie
        czuje! Uwazam,ze jak sie dwoje ludzi kocha,to oboje powinni dbac o
        siebie,troszczyc sie,rozumiec i wspierac.Naprawde mozna wykazac minimum checi i
        poswiecic dla drugiej osoby choc chwile,aby sprawic jej przyjemnosc.Ale najpierw
        trzeba umiec kochac.Zastanow sie czy rzeczywiscie wszystko jest ok? Oczywiscie
        zakladam,ze Ty rowniez kochasz zone (jak deklarujesz) i potrafisz byc dla niej
        czuly i zrozumiec jej dolegliwosci oraz potrzeby.Wzajemnosc i zrozumienie jest
        podstawa w zwiazku.Tego Ci zycze i trzymam kciuki za Twoj zwiazek.Chyba musicie
        powaznie porozmawiac.
    • mi_lamaj Re: jak to bylo u was? 16.12.07, 01:45
      ja Cię pocieszęsmile

      Przed pierwszą ciążą było ok, normalnie, lepiej, gorzej, fajerwerki zdarzały się
      z rzadka
      W ciąży tak sobie, bo zawsze coś stało na przeszkodzie

      Za to wspólne przeżywanie ciąży i porodu wniosło nową wartość do naszego życia
      i pożycia, to były zmiany głównie psychiczne. Nie od razu, ale kilka miesięcy po
      porodzie, jak już byłam dobrze wygojona fizycznie i mentalnie, a dziecko podchowane.
      To, że mąż ze mną rodził, uważał to za coś naturalnego, po ciąży dalej widział
      we mnie atrakcyjną partnerkę, sprawiło, że ja zaczęłam go inaczej postrzegać i
      bardziej się otworzyłam. Z wiecznie napalonego młodzika stał się dla mnie
      odpowiedzialnym partnerem na dobre i złe, ojcem naszego dziecka, dojrzałym,
      kochającym mężczyzną. Zaczęliśmy chętniej i odważniej rozmawiać o seksie,
      zwierzać się ze swoich fantazji, co oczywiście zaprocentowało wielkimi wybuchami
      w sypialnismile Teraz już nie ma "letnich" uniesień, albo jest cudnie, albo
      jeszcze cudniejbig_grin
      I tego nie przerwała nawet druga ciąża, cały czas mieliśmy na siebie ochotę, do
      momentu kiedy nam było wolnosmile

      A więc różnie to być może, to są złożone kwestie psychiczne.

      Dodam tylko, że mój apetyt bardzo studzą tabletki antykoncepcyjne, jak je
      odstawiłam planując ciążę libido mi znacząco wzrosło.

      Życzę żeby i Wam się ułożyło w tej sferze!
    • anika772 Re: jak to bylo u was? 16.12.07, 09:42
      Współczuję Wam, bo najwyraźniej macie jakiś problem. Wizyta u
      specjalisty jest wam koniecznie potrzebna. I wiesz co, ja bym się
      nie łudziła że dziecko będzie miało normalną rodzinę w tej sytuacji,
      takie napięcia prędzej czy później spowodują konflikty i już już nie
      będzie "normalnie", cokolwiek to znaczy.
      Mnie się odechciało w pierwszym trymestrze, bo byłam stale zmęczona,
      no ale nie zostawilam samca na pastwę losuwink
      Teraz mi się chce baaardzo i stale, w pierwszej ciąży też tak byłosmile
    • deela Re: jak to bylo u was? 16.12.07, 22:27
      mysle ze dla zony stales sie reproduktorem i wcale bym sie nie zdziwila gdyby po
      urodzeniu dziecka w ogole cie odsunela, czesc kobiet taka jest
      u mnie bylo odwrotnie ja mialam ochote caly czas a maz jak tylko zaczelam miec
      brzuch za chiny nie dal sie do sexu namowic nawet jak zebralam ze juz chce
      urodzic i gin kazal sie sexic to NIC
      ooo tragedia smile ale na wesolo przeciez go nie moglam zmusic, bywa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka