Dodaj do ulubionych

Siemiradzkiego Kraków - opłacona położna

10.01.06, 11:48
wiem, że w Siemiradzkim jest polityka "niepłacenia pod stołem" i dlatego z
położną (500,00 zł) lub z lekarzem (1 200,00 zł) można podpisać umowę o
opiekę podczas porodu.....
a co jeśli takiej umowy np. z położną nie podpiszę?
czy skoro jest to powszechnie praktykowane to czy fakt niepodpisania umowy
spowoduje inne (czyt. gorsze) traktowanie i opiekę podczas porodu i kilka dni
po?
czy miałyście takie doświadczenia?
a co jeśli np. nie podpisze umowy z położną a po prostu mąż przed samym
porodem wręczy kopertę ("pod stołem") akurat tej, ktora będzie miała dyżur, i
która na pewno będzie przy porodzie?
czy to będzie źle odebrane?
takie mnie refleksje naszły smile
Obserwuj wątek
    • hanco Re: Siemiradzkiego Kraków - opłacona położna 10.01.06, 13:02
      Dlaczego masz płacić "pod stołem", jak możesz legalnie?
      Jak nie opłacisz połoznej specjalnie, to sie nic nie stanie, wszystkie położne z
      tego szpitala są bardzo dobre, i raczej nie traktuja gorzej tych co nie wykupiły
      indywidualnej. Takie są opinie.
      • lyv Re: Siemiradzkiego Kraków - opłacona położna 10.01.06, 13:07
        Rodziłam tam ,położnej nie opłacałam i byłam super traktowana. Położne
        przychodzą i odchodzą ze zmian więc nie wiedzą ,która pacjentka zapłaciła lub
        nie zapłaciła (mowa o opiece po porodzie) . Lekarze są super ,zwłaszcza dyr
        Marcinek oraz neonatolodzy zwłaszcza dr Burzyńska . Wierz mi - nie ma żadnej
        różnicy w traktowaniu pacjentek w tym szpitalu.który wg mnie jest najlepszy w
        Krakowie. No i jedzenie jest pysznesmile
        • hanco Re: Siemiradzkiego Kraków - opłacona położna 10.01.06, 14:10
          Czy mogłabyś napisać coś bliżej o tej neonatolog? Dr Burzyńskiej? Czy Twoje
          dziecko miało jakies problemy, skoro bardzo polecasz neonatologa?

          Anka
          • lyv Re: Siemiradzkiego Kraków - opłacona położna 10.01.06, 18:40
            Tak -córka miała tachykardię tuż po porodzie i była pod troskliwą opieką dr
            Burzyńskiej . Co prawda nie było to grozne ale wiadomo -noworodek ,więc
            wszystko mogło się zdarzyć. Dr Burzynska dała mi odczuć zupełnie
            bezinteresownie ,ze zdrowie mojej corki jest dla niej ważne -b.
            sympatyczna ,ciepła i pomocna kobieta;potrafiła odpowiedzieć na nawet
            najbardziej niemądre pytania i nie traktowała matek lekceważąco. Co jeszcze
            jest ważne w /Siemiradzkim - obchód neonatologów jest dwa razy
            dziennie ,łacznie z lek rehabilitacji (też fajna kobieta) ,która pokazuje
            (jesli jest to konieczne) jak ćwiczyć z maluchem.
            Z czystym sumieniem polecam ten szpital i jesli zdecydujesz się tam rodzić
            napewno nie pożałujesz ,czego Ci życzę. Pozdr
            • bialy_oleander5 Re: Siemiradzkiego Kraków - opłacona położna 10.01.06, 21:50
              No to i ja cos dorzuce...
              Poród również w Siemiradzkim, 8 miesięcy temu. Naprawdę polecam ten szpital.
              Fachowa opieka, miły personel. Wszyscy pomocni. I potwierdzam jedzenie naprawdę
              dobre!
              Nie miałam opłaconej położnej( Tym bardziej lekarza.A tak swoją drogą to jak ja
              rodziłam to było 1000zł. Ceny wzrosły???).NIe czułam się jakaś zaniedbana i
              opuszczona przez położne i całą resztę.Polecam.
              Ania
              • cynamonowomi Re: Siemiradzkiego Kraków - opłacona położna 11.01.06, 09:14
                coraz bardziej się przekonuję do pomysłu rodzenia własnie w Siemiradzkim
                wcześniej brałam również pod uwagę SPES przy Krolowej Jadwigi...
                mam jeszcze trochę czasu na podjęcie decyzji

                chyba, że któraś z Was dorzuci jeszcze jakieś opinie? smile
                P.S. przejrzałam archiwum i przeczytałam większość postów dotyczących zarowno
                Siemiradzkiego jak i SPES smile
                • mabi25 Re: Siemiradzkiego Kraków - opłacona położna 11.01.06, 20:49
                  rodziłam w Siemiradzkim w sierpniu,jestem bardzo zadowolona z tego szpitala.
                  Miałam opłaconą legalnie położną, która przyszła poza swoim dyżurem i zajmowała
                  się tylko mną (w ramach tej opieki jest potem też wizyta w domu i spotkania
                  przed porodem, żeby sie lepiej poznać itp)
                  Dziewczyny, z którymi leżałam na sali nie miały opłaconej położnej i były równie
                  zadowolone z opieki w czasie porodu. Wszystkie położne,które były wtedy na
                  dyżurze, były miłe.
                  • gocha80 Do mabi25 12.01.06, 12:19
                    Czy moglabys mi podac na maila gazetowego namiary na polozna oraz info kiedy
                    takowa umowe sie podpisuje/jakie sa koszty.
                    Mam termin porodu na czerwiec 2006, ale juz powaznie zastanawiam sie nad
                    wyborem szpitala. bede wiec wdzieczna za wszelkie opinie odnosnie opieki przy
                    porodzie jak i po porodzie.
                  • sofi76 Re: do Mabi 12.01.06, 15:15
                    Hej, równiez poprosilabym o namiary na położną, mam termin na czerwiec i waham
                    się między Siemiradzkim a Ujastkiemsmile dziękismile
                    • gocha80 Re: do Mabi 12.01.06, 16:50
                      Hej Sofi76, na ktorego czerwca masz wyznaczony termin? Ja na 07.06 smile.
                  • hanka45 Re: Dobra rada-opłacona położna 13.01.06, 20:47
                    Jeśli ktoś decyduje się na poród na Siemiradzkiego-radzę wysupłać te 500zł i
                    opłacic sobie położną. Ja tego nie zrobiłam, głównie dlatego, że zamierzałam
                    rodzić gdzie indziej. O tym, że znalazłam się na Siemiradzkiego zadecydował
                    przypadek. Rodziłam w zeszłym tygodniu, w dniu, w którym oprócz mnie urodziło
                    jeszcze 9 kobiet. Dwie położne biegały od jednej rodzącej do następnej. W
                    rezultacie najtrudniejszy etap porodu odbył się bez udziału połoznej. Gdyby nie
                    obecność męza...nie dałabym rady. Po porodzie pojawiły się komplikacje i
                    spędziliśmy w szpitalu razem z moim synkiem 7 dni. Miałam sporo czasu na
                    zaobserwowanie, że pacjentki, które zapłaciły, mają lepszą opiekę.
                    Jedzenie owszem dobre, ale chyba mi nie powiecie, że wybierając szpital
                    kierujecie się jadłospisem?smile)
                • aronka1 SPES a szpital na Siemiradzkiego. 15.01.06, 10:56
                  Rodziłam i w SPES - ie, i w Siemiradzkim. Do SPES - u nie poszłabym nigdy
                  więcej. Dlaczego? Nie chce mi się kolejny raz opisywać, bo temat był już
                  wielokrotnie wałkowany.
                  Na Siemiradzkiego rodziłam 10 miesięcy temu, nie zapłaciłam nikomu ani grosza i
                  byłam zachwycona opieką. Położna była wspaniała. Opiekowała się mną, a
                  pamiętała też o moim mężu. Przyniosła nam koce (rodziłam w środku nocy),
                  zrobiła pyszną herbatę, pooglądała z nami "Vabank" w telewizji, kiedy ja
                  spokojnie mierzyłam czas między skurczami. wink))
                  Mając przykre doświadczenia ze SPES - em i wybierając szpital do kolejnego
                  porodu wiedziałam już, na co zwracać uwagę, co jest istotne. Wybór padł na
                  Siemiradzkiego i nie żałuję. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka