Gość: Rod
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
03.12.05, 08:15
Ludziska, w ostatnich dniach byłem na terenie HMN Szopienice i serce mi
zamarło! Wszystkie niemal obiekty wpisane w rejestr zabytków zostały zrównane
z ziemią, z wyjatkiem ostatniej już dużej hali z maszynami parowymi, którą
opiekuje sie jakieś miejscowe stowarzyszenie. Rok 2005 zapisze się czarnymi
literami w historii Katowic - władze miasta pozwalają na rujnowanie obiektów
takiej klasy, podczas gdy ludziom rzuca się ochłapy w stylu Silesia City
Center, gdzie przy tysiącach hektarów archiotektonicznego g... łaskawie
zachowano dwa historyczne budyneczki.
W ostatniej ocalałej z kompletnym wyposażeniem hali stowarzyszenie pragnie
zorganizować muzeum hutnictwa cynku (jak wiadomo, tak zwane województwo
śląskie jest jedynym tej wielkości obszarem przemyslowym w Europie, gdzie
władz w imię nienawiści do pruskiej spuścizny nie stać na muzeum techniki i
przemysłu z prawdziwego zdarzenia).
Z przypadkowo usłyszanej rozmowy dowiedziałem się, że zarząd Katowic ma już
pomysł na "rozwiązanie problemu zabytków szopienickiej huty" - zgadnijcie
jaki? Ano, z ostatniej hali wytarga się symbolicznie jedną czy dwie ze
stuletnich maszyn parowych i umiesci w Muzeum Historii Katowic, pozostałe
sprzeda się Niemcom, a hala? Hala się "sama zawali" z niewielką pomocą
złomiarzy wyposażonych w koparki, piły, szlifierki, którym policja od wielu
lat już usilnie stara sie nie przeszkadzać w pracy.
Jeden z komendantów policji, powiedział mi jasno w cztery oczy - my tego
chronić nie będziemy przed złodziejami, bo taka jest wola władz, abyu
zlomiarze i szabrownicy rozbierali i sprzedawali do się da z niepotrzebnych
już przemysłowi obiektów - dzięki temu, było nie było, otrzymują oni lewe
pieniądze, które mogą wydawać w sklepach i supermarketach. A to, że z naszego
dziedzictwa narodowego w postaci milionów ton lewego złomu stalowego
Chińczycy zbudują nowy Pekin, to już nie nasz problem.