Dodaj do ulubionych

Najlepszy ortopeda dziecięcy

15.05.05, 00:30
Bardzo gorąco polecamy Pana Profesora Tomasza Karskiego z Lublina - ortopedę,
do którego zgłaszamy się z córka. Pan Profesor Karski odkrył przyczynę skolioz
czyli skrzywień kręgosłupa. Na podstawie jego odkryć stosowana jest
profilaktyka skolioz w Czechach i na Słowacji. Miał wykłady nie tylko w
krajach Europy, ale także w Kairze, Hawanie, Hong Kongu, a w tej chwili
pojechał do Chin i ma tam całotygodniowe wykłady. Profesor Karski łamie stare
zasady, np. poleca siedzenie swobodne a nie jak dawniej zalecano "na prosto".
Informuje rodziców jak ważny jest WF i sport dla ich dzieci. Jego leczenie
skolioz tzw. idiopatycznych przynosi u większości dzieci bardzo korzystne
wyniki ale najważniejsze, że dzięki odkryciu przyczyny skolioz już możliwe
jest wykrycie zagrożeń wadą i skuteczna profilaktyka. Prof. Karski informuje,
że "stare" ćwiczenia w skoliozach jedynie powiększają skrzywienia, nasilają
sztywność kręgosłupa, powiększają garb i są dla dzieci bolesne. Natomiast nowe
ćwiczenia leczą skoliozy. Dziekujemy, że jest taki wspaniały lekarz w naszym
mieście. Małgosia i Paweł.
Obserwuj wątek
    • izka2609 Re: Najlepszy ortopeda dziecięcy 25.05.05, 10:28
      A gdzie on przyjmuje,w jakie dni i ile trzeba zapłacic za wizytę?
      • doroy1 Re: Najlepszy ortopeda dziecięcy 24.06.05, 14:06
        a ja mam nie najlepsze wrazenie o tym Panu...
        z moja corka od pierwszej wizyty chodzilam na krolewska do luxmedu, zawsze do
        jednego lekarza, po pierwszych urodzinach mialam przyjsc na wizyte kontrolna
        (wczesniej nic sie nie dzialo z bioderkami, nozkami), niestety "mojego" lekarza
        nie bylo i trafilam do do wspomnianego wyżej Pana...
        wizyta wygladala nastepujaco...
        Pan poprosil o rozebranie coreczki i kazal jej sie przejsc na bosaka po zimnej
        terakocie na ktorej znajdowaly sie jeszcze resztki sniegu z blotem (byla to
        zima), dziecko zatraszone (kazda wizyta u lekarza z malym dzieckiem to przeciez
        stres dla niego),przebieglo szybciutko po zimnej ,brudnej podlodze wykrzywiajac
        naturalnie nozki i biegnac na palcach...(pewnie od zimnej podlogi)
        lekarz stwierdzil skrzywienie w okloicy kolan oraz skrzywienie
        piet...diagnoza..wkladki, ktore mozna nabyc tuz za rogiem, chwala bogu ze tylko
        do bucikow w domku (koszt wkladek 35zl) plus wizyta bodajze 60zl...nie
        powiedzial jak cwiczyc nic... kazal przyjsc po nastepne wkladki za 3
        tygodnie...

        jakos mu sie uwierzylam...

        znalazlam bardzo dobrego profesora ktory leczy dzieci z najwiekszymi skoliozami
        itp i poszlam do niego, nie przyznajac sie ze corka dostala wkladki, pomyslalam
        ze niech sprawdzi...
        wizyta wygladala nastepujaco...
        pan kazal ubrac corke (przyjmuje w domku jednorodzinnym)kazal wyjsc na dwor z
        dzieckiem i patrzyl jak mala chodzi w bucikach, nastepnie przeszlismy do
        gabinetu tam rozebralam corke, Pan profesor zbadal wnikliwie, badanie trwalo
        okolo 20 minut, o dziwo moja corka nie plakala, w gabinecie jest mnostwo
        zabawek, po czym Pan stwierdzil ze wszytsko jest w jak najlepszym porzadku, ja
        zdziwiona pytam ponownie:czyli jakiekolwiek wkladki ortopedyczne nie wchodza w
        gre??, pan zdziwiony moim pytaniem, spytal sie co to za lekarz dal etmu dziecku
        wkladki i kazal jak najszybciej je wyrzucic...bo moga tylko zaszkodzic w tym
        przypadku a nie pomoc, bo wszytsko jest ok

        i tak moja releksja, mimo ze zplacilam u pana profesora nr2 za wizyte cogromna
        sume 150zl to sie bardzo oplacalo, poniewaz na wizyte u pierwszego pana prof.
        wydalam lacznie z wkladkami prawie 100zl to nie wiadomo ile zaplaciclabym
        nastepnym razem za wkladki...a i zmiany w ukladzie stopy u corki moglybyc juz
        nieodwracalne...
        • jwojciak Re: Najlepszy ortopeda dziecięcy 05.07.05, 19:33
          Podaj namiary na tego prof.
          Wysłałem do Ciebie emaila prosze o odpowiedź
        • komanczera Re: Najlepszy ortopeda dziecięcy 22.07.05, 18:29
          Karskiego nigdy wiecej nie chcę ogladać na oczy!!!!! tfu, tfu, tfu...
    • aneta0075 Re: Najlepszy ortopeda dziecięcy 29.06.05, 10:16
      Wkleiłam artykuł z Dziennika Wschodniego dot. dr Karskiego.

      Kontrowersyjne metody prof. Karskiego
      Żeby szczura pokroić, potrzebna jest zgoda specjalnej komisji. Profesor Tomasz
      Karski, który przeprowadzał nowatorskie zabiegi na ludziach, nie miał na nie
      zgody Komisji Bioetyki...

      Bożena Zdunek z Adamowa z synem Sebastianem: - Co mi do głowy przyszło, żeby
      jechać z dzieckiem do profesora Karskiego, do dziś nie wiem. Ale każda matka
      chce wierzyć w cuda, uniknąć operacji kręgosłupa, gorsetu... Fot : J. Mirosław
      Powiększ zdjęcie



      Profesor Tomasz Karski, kierownik Kliniki Ortopedii Dziecięcej i Rehabilitacji
      AM przy ul. Chodźki w Lublinie uważa się za odkrywcę przyczyn skoliozy
      idiopatycznej i twórcę nowych metod leczenia skolioz. Ze swoimi odkryciami
      chętnie występuje w mediach. Bardzo się ucieszył, kiedy Dziennik zainteresował
      się tym tematem. Profesor postawił jednak warunek, że "artykuł napiszemy
      wspólnie” i każde słowo będzie autoryzowane. Kiedy nie wyraziliśmy na to zgody,
      nie chciał się z nami spotkać. Na pisemne pytania również nie udzielił
      odpowiedzi

      Kiedy znowu zobaczyłem, że prof. Karski prezentuje swoje ćwiczenia w prasie,
      telewizji, nie wytrzymałem nerwowo - mówi prof. Andrzej Skwarcz, były kierownik
      Kliniki Rehabilitacji AM przy ul. Jaczewskiego, gdzie operuje się dzieci ze
      skoliozami. - Są pewne granice uczciwości, których przekraczać nie wolno. Bo,
      moim zdaniem, prof. Karski zwyczajnie eksperymentuje na dzieciach i, co gorsza,

      władze Akademii Medycznej przymykają na to oko.
      Profesor Skwarcz zajmuje się skoliozami od 1969 roku. Stworzył jedyny ośrodek
      po prawej stronie Wisły, gdzie operuje się dzieci. Dwa lata temu odszedł na
      emeryturę. Wykształcił jednak zespół, który kontynuuje jego pracę.
      - Podpisujemy się pod wszystkim, co mówi profesor - mówią jego lekarze. - Nie
      chcemy podawać nazwisk, bo nie chodzi nam o reklamę. Jednak chętnych do
      konfrontacji zapraszamy do kliniki i służymy pełną dokumentacją.
      W Klinice Rehabilitacji do tej pory zoperowano 20 dzieci po ćwiczeniach
      zalecanych przez prof. Karskiego i 5 dzieci, którym w Klinice Ortopedii
      Dziecięcej wykonano operację likwidacji przykurczu biodra, co miało skoliozę
      wyleczyć.
      - Te dzieci nie trafiały do nas oficjalnie kierowane z tamtej kliniki - dodają
      lekarze. - Rodzice przychodzili do nas po kryjomu, często zabierając dzieci na
      przepustki. A przecież powinnością lekarza jest wysłanie chorego tam, gdzie
      można mu pomóc, jeśli widać, że stosowane przez niego metody nie dają efektów.

      Przykurcz prawego biodra
      W 1996 roku prof. Tomasz Karski opublikował w naukowym piśmie Chirurgia
      Narządów Ruchu Ortopedia Polska artykuł dotyczący swojego odkrycia. Jego
      zdaniem główną przyczyną skolioz idiopatycznych jest przykurcz odwiedzeniowy
      biodra, przeważnie prawego. "Przykurcz należy wykryć i usunąć - czytamy w
      artykule. - W leczeniu stosuje się różne zabiegi fizyko- i kinezyterapeutyczne,
      a także jeśli trzeba, zabiegi operacyjne”.
      Pod artykułem jest adnotacja, że większość członków komitetu redakcyjnego nie
      podziela poglądu autora pracy. Swoje zdanie na ten temat wyraża prof. Andrzej
      Nowakowski z Kliniki Ortopedii AM w Poznaniu. Pisze, że mimo przebadanych w
      poznańskiej klinice kilku tysięcy chorych ze skoliozami, przykurczu biodra nie
      stwierdzono. To jednak nie powstrzymało profesora Karskiego przed wprowadzeniem
      eksperymentalnych metod operacji.

      Ile było takich dzieci?
      - Nikt nie wie, ile dzieci z powodu rzekomego przykurczu biodra zoperowano od
      1996 roku w Klinice Ortopedii - mówi prof. Skwarcz. - Do nas trafiło pięcioro.
      Operacja nie powstrzymała rozwoju skoliozy, nie pomogły też zalecane ćwiczenia.
      Już wtedy pisaliśmy w tej sprawie do władz uczelni, bo, moim zdaniem,
      wykonywanie bezzasadnych operacji na dzieciach jest po prostu niedopuszczalne.
      Prof. Skwarcz dodaje, że szukał naukowych opracowań z Kliniki Ortopedii
      Dziecięcej dotyczących efektów likwidacji przykurczu biodra. Nie znalazł. Ani
      słowa nie ma też na ten temat w publikacji wydanej w 2000 roku z okazji 30-
      lecia Kliniki Ortopedii Dziecięcej.
      - Więc jak to jest? Pomagają te operacje, czy nie? Dalej się je wykonuje, czy
      zaprzestano? - pytają retorycznie lekarze z zespołu Skwarcza. - To jest poważny
      problem, który trzeba wyjaśnić do końca. Nieuzasadniona interwencja narusza
      biomechanikę całego biodra. Skutki takich działań mogą być w przyszłości dla
      dzieci fatalne, u niektórych już doszło do powikłań.

      Skoliza
      ...jest wielopłaszczyznowym zniekształceniem kręgosłupa. Powoduje powstanie
      garbu żebrowego, asymetryczne ustawienie łopatek, barków. Tylko 20 procent
      skolioz ma znaną przyczynę. Aż 80 procent to skoliozy tzw. idiopatyczne,
      których powstawanie jest do dziś niewyjaśnione. Ostatnie badania wskazują na
      zaburzenia w relacji układu nerwowego i układu mięśniowego.
      Sebastianowi biodro nie pomogło
      Bożena Zdunek z Adamowa jest jedną z matek, które dałyby wiele, żeby czas
      odwrócić.
      - Co mi do głowy przyszło, żeby jechać z dzieckiem do profesora Karskiego, do
      dziś nie wiem - mówi. - Ale każda matka chce wierzyć w cuda, uniknąć operacji
      kręgosłupa, gorsetu.
      Sebastian trafił do Kliniki Ortopedii dziecięcej w 1998 roku. Jego matka
      podkreśla, że dostanie się do profesora zawsze graniczyło z cudem.
      - Po 10 godzin wystawałam pod gabinetem, nie lepiej było w jego prywatnej
      praktyce. Rodzice i dzieci stłoczeni, termin wyznaczany na godzinę 16.00, a
      wchodziło się o północy - mówi. - Pani, kogo tam nie było! Wtedy były artykuły
      w gazetach, ludzie przyjeżdżali z całej Polski...
      U Sebastiana profesor stwierdził skoliozę i przykurcz prawego biodra.
      Zaproponował operację.
      - Obiecywał złote góry, kręgosłup miał być potem prosty - wspomina matka. -
      Zgodziłam się, do głowy mi nie przyszło, że to wszystko na darmo.
      Przykurcz został uwolniony, Sebastianowi nakazano ćwiczyć według zaleceń
      profesora.
      - Kilkaset skłonów dziennie, leżenie na wałku od tapczanu - mówi Zdunkowa. -
      Robiliśmy ćwiczenia, a jakże, chociaż dzieciak był mały, nie wytrzymywał
      takiego obciążenia. Kręgosłup jednak dalej się krzywił. Co wizyta profesor
      krzyczał, że to nasza wina, bo Sebastian nie ćwiczy. Dziecko miało też leżeć po
      kilka godzin na tym nieszczęsnym wałku. Mówiłam profesorowi, że to niemożliwe,
      bo chyba trzeba by było dziecko do wałka przywiązać. Ale z nim nie było żadnych
      dyskusji...

      Idź pani gdzie indziej!
      Sebastianowi przepisano gorset.
      - Byłam w Zakładach Ortopedycznych na przymiarce - wspomina Bożena Zdunek. -
      Ten pan od gorsetów tylko spojrzał na syna i powiedział, żeby uciekać od
      Karskiego gdzie pieprz rośnie. Skierował mnie do Kliniki Rehabilitacji.
      Sebastian wtedy leżał w szpitalu na Chodźki. Pod pozorem, że biorę go na
      spacer, poleciałam na Jaczewskiego. Okazało się, że w ciągu półtora roku z
      małej skoliozy zrobiła się skolioza III stopnia. Syna natychmiast
      zakwalifikowano do zabiegu.
      Sebastian ma leczenie wieloetapowe, bo jego kręgosłup wciąż rośnie. Czeka go
      jeszcze sporo operacji i kilka lat spędzonych w gorsecie ortopedycznym.
      - Po operacji biodra została nie tylko ohydna blizna. Lekarze stwierdzili też
      skostnienia, bo cięcia były za głębokie - wzdycha Zdunkowa. - Podarować sobie
      nie mogę, że skazałam dziecko na eksperyment.


      Moja córka kostiumu już nie włoży
      Ewa Dusiło z Jarosławia jest już dorosłą dziewczyną. Kręgosłup też ma już
      prosty dzięki operacji w Klinice Rehabilitacji.
      - Ale kostiumu kąpielowego już nie włoży - mówi matka Ewy. - Bo najpierw
      operowano jej biodro w Klinice Ortopedii Dziecięcej. Została po tym olbrzymia,
      rozlana blizna, a sama operacja nie dała żadnych efektów. Pani, wtedy to
      taśmowo te dzieci z całej Polski na biodra operowano.
      Dziewczynka miała wykrytą skoliozę od szóstego roku życia. Zmiany były
      niewielkie, ale się pogłębiały.
      - Kiedy Ewa szła na operację biodra, to w ubraniu wcale tej skoliozy nie b

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka