Dodaj do ulubionych

fryzura ślubna kilka rad

03.08.04, 17:17
A teraz fryzury....

Miałam mieć długie włosy upięte na górze i rozpuszczone końce. Starałam się
przekonać panie w salonach do wykonania takiego misz maszu ale spotkałam się
ze zdziwieniem....

Zapisałam się więc na próbną fryzurę.
Spędziłam 3 godziny w salonie. Panie fryzjerki (wszystkie z krótkimi włosami)
miały jakieś bliżej nieokreślone przerażenie w oczach. Praktykantka nakręciła
mi włosy na wałki, nieudolnie, ja bym to zrobiła lepiej, pozagniatała mi na
niektórych pasmach włosy.

Następnie zrobiły mi taką czapeczkę na czubku głowy a reszta zwisała smętnie
wokół twarzy. zwróciłam im uwagę że miały być luźne sploty a nie precelki na
czubku i prosty dół ! Rozplotła więc kilka i jako tako to wyglądało.

Doszłam do domu i padał lekki deszczyk z mojej i tak kiepskiej fryzury
pozostało tylko wspomnienie !

Zainkasowano za to 60 zł.

W popłochu szukałam w pamięci fryzjerki która potrafi zrobić fajne koki. I
moja mam poleciła mi panią na sąsiednim osiedlu, tam próbna fryzura wyniosła
40 zł, a dziewczyna podcięła mi włosy, mocno upięła włosy i wtedy wiedziałam
że fryzura wytrzyma całą noc.

jestem więc zwolenniczką próbnych fryzur, ale targujcie się, próbne powinno
być tańsze lub nic nie powinno kosztować.


stronakobiet.w.interia.pl
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka