plyn_z_wisla
04.04.08, 14:20
Pozwoliłem sobie skomentować na tym forum działanie pewnej tzw. 'ekologicznej' organizacji.
Sprawa jest niesłychanie ważna dla tej dzielnicy, bowiem dotyczy wiaduktu, przez który idzie istotna część ruchu do centrum, w tym autobusy i tramwaje.
Wiadukt wali się i zagraża bezpieczeństwu ludzi i planowana jest przebudowa.
Przy czym przebudowa ta ma odbywać się bez zamykania starego wiaduktu - najpierw ma powtać nowy, potem zburzony stary. Jest to ważne właśnie ze względu na duży ruch.
Skomentowałem na forum fakt, że ta 'ekologiczna' organizacja właśnie odwołuje się od urzędowej decyzji, czyli OPÓŹNIA przebudowę walącego się wiaduktu!!!
I cynicznie pisze w tym odwołaniu, że wariant przebudowy polegający na zamknięciu i wyburzeniu wiaduktu nie wymaga takiej urzędowej procedury. Tyle że odcina pół dzielnicy od centrum!!
Wątek zniknął bez śladu.
Być może przyczyną jest fakt, że moderator jest członkiem lub sympatykiem skrytykowanej przez mnie organizcji.
Nie rozumiem jednego: sprawa dotyczy dzielnicy (i to jak!), wątek nie powtarza się ani nie jest wulgarny. Dlaczego moderator może uprawiać taką chamskę prywatę (to nie pierwszy jego wyskok) i nadal być aesem???
Napisałem mail do administracji, ale nie ma odzewu. Mail zaginął?
Na wszelki wypadek podaję link: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=77834939