Dodaj do ulubionych

kuchnia studencka

IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.04, 22:32
no nie da się ukryć że gotować to ja nie potrafię co nie zmienia faktu że
zmuszona do tego będę i to już wkrótce bo od października zamieszkam w
akademiku:)poszukuję więc przepisów ŁATWYCH do wykonania i TANICH
oczywiście:) może ktoś o większych niż ja zdolnościach kulinarnych mógłby mi
coś poradzić?
Obserwuj wątek
    • lomas Re: kuchnia studencka 18.09.04, 23:13
      Oj jak Ci zazdroszczę studiowania.
      Ale do rzeczy- jeszcze w domu możesz sobie przygotować do słoików wariacje na
      temat leczo, zapasteryzować i można szaleć:
      -do pizzy, do makaronów, do ryżu tudzież kaszy a gdy nawet tego nie ma to do
      chlebka .
      -placki ziemniaczane, ziemniaczki pieczone z ziołami w piekarniku- to wyjdzie
      każdemu
      -naleśniki-super sprawa w jeden dzień zrobić więcej włożyć do lodówki i różne
      rózności w nie wpychać ( na słodko na kwaśno i ostro i już co najmniej trzy dni
      z głowy)
      -a jak masz dobry transport do akademika(samochód) poproś rodzinę o pomoc-
      pierogi, gołąbki jak lubisz mięso to mielone itp zamrozić a późiej jak znalazł
      cały akademik Ci zazdrości pyszności z domku :)
      Ja tak robiłam na początku studiów, wprawdzie gotować lubię i chyba potrafię
      ale miałam tyle zajęć że bez domowej pomocy umarłabym mz głodu.

      No i zawsze jest to forum, możesz pytać :)

      Pozdrawiam i miłego studiowania :)
      • chicarica Re: kuchnia studencka 19.09.04, 09:18
        Nie "cały akademik Ci zazdrości" tylko "cały akademik wyżera z lodówki Twoje
        żarcie" ;) Co Ty - nie wiesz jakie są realia w akademiku? Nie ma sensu robić
        niczego na 2-3 dni, bo i tak zeżrą. Że już nie wspomnę, że jakikolwiek
        smakowity zapach z kuchni natychmiast ściąga do tejże watahy wygłodniałych
        kolegów. Ale ma to swoje zalety: moja koleżanka z uczelni w ten sposób poznała
        swojego przyszłego narzeczonego ;)
        • Gość: lomas Re: kuchnia studencka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 14:31
          lo matko a cóż to za napaść :)- u nas kombinowało się lodówkę do pokoju i nikt
          niczego nie wyżerał!!!
          Fakt mało znam akademik bo mieszkałam tylko chwilkę ale bez przesady.
          A smakowite zapaszki z kuchni to wspaniały sposób na poznanie ludzi- przecież
          nic tak ludzi nie łączy jak dobre jedzonko.

          Lodówkę można kupić za grosze od wyprowadzających się z akademika.
          Wiadomo że nie mówiłam o wspólnej małej lodóweczce na korytarzu.
          Pozdrawiam
    • Gość: chopinnn Re: kuchnia studencka IP: 80.244.140.* 18.09.04, 23:32
      parówki, tego zepsuc nie idzie, jajka w ketchupie (jajecznica), ziemniaki też
      trudno zepsuc, do piwa bób z pieprzem
    • paul_78 Re: kuchnia studencka 19.09.04, 00:40
      Przepis na wakacyjną "Pulpę a'la Pikuś". Pulpa smakuje tym lepiej, im bardziej
      jesteśmy głodni. Głównym składnikiem pulpy są kluski i mielonka. Reszta
      składników dowolna - groszek, cebula, tarty ser. Gotujemy kluski, odcedzamy je,
      dodajemy resztę składników i gotujemy na wolnym ogniu ciągle mieszając.
      Nie wiem, czy pulpa jest jadalna w innych warunkach niż na Mazurach po
      całodziennym pływaniu. W każdym razie wtedy pikusiową pulpę dało się zjeść. No
      i jest tania...
    • zahra Re: kuchnia studencka 19.09.04, 09:10
      No ja kończę już studia, ale wiele potraw szybkich, łatwych i tanich wprowadzę
      do mojej kuchni początkowego małego budżetu kobiety pracującej. Oto kilka z
      nich, za którymi wprost przepadam;-)

      1)"przysmak Pawcia"

      Kroisz i podsmażasz parówki cienkie, doprawiasz je jak tylko dusza zapragnie.
      Ja wrzucałam cokolwiek znajdowało się w szufladce z przyprawami - oregano,
      papryka słodka, pieprz, sól oczywiście, trochę curry i vegety, cokolwiek.
      Jak już dobrze się podsmażą, zaczynasz robić sos pomidorowy. Wlewasz do kubka
      śmietanę (tak mniej więcej połowę kubka), do tego wrzącą wodę i łyżkę mąki.
      Mieszasz, aby zniknęły grudki i chlup na patelnie,gdzie znajdują się parówki.
      MIeszasz, mieszasz, czynność powtarzasz dopóki, dopóty nie uznasz, że sosu już
      dość. Wtedy dodajesz koncentrat pomidorowy (ile - zależy już od Ciebie, jak
      lubisz) i przyprawiasz jeszcze ów sos. Podgotuj całe danie jeszcze chwilkę.
      Podawać można z makaronem, ryżem, ziemniakami, kuskusem, czym tylko dusza
      zapragnie. PYCHA!

      2) "koniec miesiąca"

      Kaszę gryczaną gotujesz, podsmażasz drobno pokrojoną cebulkę i dodajesz do
      gotowej już kaszy. POlewasz kefirem lub śmietaną, jak kto lubi.

      3)Tosty francuskie

      Tanie i łatwe jak barszcz. Chlebek obtaczasz w jajku i smażysz na patelni
      posypując go cukrem i cynamonem.
      Mój mięsożerny mężczyzna wprost szalał jak już czuł zapach tego dania;-)

      Pozdrawiam i życzę tak wspaniałych lat studenckich, jakich ja miałam szczęście
      zakosztować;-)
    • ampolion Re: kuchnia studencka 19.09.04, 14:41
      Skoro parówki są wspominane, to polecam "fasolkę po bretońsku" z parówkami.
      Puszka fasolki, 2-3 parówki pokrojone w grube plasterki, jakiś sos
      (pomidorowy), plus jakieś przyprawy dla zaostrzenia. No i co tam jeszcze do
      twórczej głowy przyjdzie.
      • lomas Student też człowiek więc 19.09.04, 14:59
        proszę nie polecajcie parówek, toż to największe świństwo jakie można kupić do
        jedzenia.
        Wiadomo student kasy mało ma a parówki są tanie ale to nie o to chodzi żeby
        jadać byle co i to jeszcze nie wiadomo co w takiej parówce jest.
        Pozdrawiam
        • amused.to.death Re: Student też człowiek więc 19.09.04, 15:03
          eee tam... pamiętam, że za czasów studenckich parówki jadłam. Inni studenci też. I jeszcze wszystkim smakowało.
          • lomas Re: Student też człowiek więc 19.09.04, 15:10
            a teraz też Ci smakują :) ? Jeśli tak to już się nie odzywam :)
            Pozdrawiam
            PS McDonaldsowe "jedzenie" też smakuje za studenckich czasów więc to że smakuje
            to nie argument za :)
            Wiem czepiam się ale na samo słowo parówka jest mi słabo.
            • amused.to.death Re: Student też człowiek więc 19.09.04, 15:20
              nie smakuje, podobnie jak zdecydowana większość wędlin, więc nie wiem czy można to uznać za jakieś kryterium.

              Mc Donaldsowe jedzenie NIGDY mi nie smakowało. (no, z wyjątkiem polewy karmelowej).
        • Gość: chopinnn Re: Student też człowiek więc IP: 80.244.140.* 19.09.04, 23:30
          kumpel z pokoju mówił że są tam krowie cycki...
    • wegetujaca.vegeta Re: kuchnia studencka 19.09.04, 15:46
      przepisy z forum studia
      zupy:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=245&w=15716751&a=15883635
      zapiekanka z kartofli:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=245&w=15716751&a=15885292pozdrawiam
      • wegetujaca.vegeta Re: kuchnia studencka 19.09.04, 15:47
        wegetujaca.vegeta napisała:

        > przepisy z forum studia
        > zupy:
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=245&w=15716751&a=15883635
        > zapiekanka z kartofli:
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=245&w=15716751&a=15885292
    • zaba_84 Re: kuchnia studencka 19.09.04, 16:33
      Ja jako studentka;) polecam jajecznicę na cebulce (najszybsze danie na
      świecie), pyzy mrożone również z cebulką, makaron z serem i skwarkami no i
      oczywiście prowiant przywieziony z domu:)
    • Gość: chopinnn Re: kuchnia studencka IP: 80.244.140.* 19.09.04, 23:34
      przypomniała mi siejeszce wątróbka drobiowa trochę paprania jest na pocztaku ale
      jak się wetnie pół kilo to zatyka dobra jest z oregaz lub bazyli zależy co
      wylosuje z pólki oczywiście z cebulką, i jescze cała bagietka z parówkami i
      jajakami ketchup przyprawy co wpadnie do ręki + litra herbaty to dopiero wyżera
    • Gość: chopinnn Re: kuchnia studencka IP: 80.244.140.* 19.09.04, 23:39
      jescze jedno mi się przypomniało - coś około 30dag sera białego + pomidory
      ogórki cebulka zieona pietruszka papryka wszystko do gara ze śmietaną +
      przyprawy pół chleba świezego czad w ustach
    • Gość: mniam Re: kuchnia studencka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 10:38
      pesto.art.pl - wejdz sobie w ::s::p::i::s:: i kliknij w FAQ, polecam!!!
    • Gość: p102 Re: kuchnia studencka IP: *.net-serwis.pl 20.09.04, 13:27
      Kiedyś kolezanki mieszkajace w akademiku zaprosily mnie na popijawe, daniem
      głównym (poza wodeczka:)) była lekko zaplesniala bulka usmazona na oleju (na
      ktorym wczesniej smazyly fryty) zalana popluczynami ze sloika po dzemie...nie
      polecam:)
    • Gość: zielona Re: kuchnia studencka IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.04, 16:07
      Dzięki za propozycje, postaram się część z nich wprowadzić w życie;) (i znaleźć
      stołówkę lub bar mleczny ze smacznym jedzeniem w pobliżu) a co do podrywania
      facetów w „akademickiej” kuchni to w moim przypadku to raczej nie zadziała,
      chyba że znajdzie się taki którego rozczula widok kobiety palącej garnek:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka