Dodaj do ulubionych

Jak to było u Was z przeprowadzką "tam"?

31.03.05, 10:19
Czy przeprowadzaliście się "tam" z całym domowym majdanem, czy tylko z
walizką? Polećcie mi firmy przewozowe, albo koncept zorganizowania
przeprowadzki, za półtora miesiąca zjeżdżamy rodzinnie do Alicante i czas
najwyższy coś przedsięwziąć. Chcemy zabrać ze sobą nasze graty (bo po prostu
je lubimy :-)
m.
Obserwuj wątek
    • Gość: mczapl Re: Jak to było u Was z przeprowadzką "tam"? IP: 5.6.1D* / *.europarl.eu.int 31.03.05, 10:41
      Jezeli przeprowadzisz sie ze wszystkimi rzeczami, stracisz prawo do "daily
      allowances", czyli 25 euro dziennie przez 120 dni jezeli jestes sam, a 35 euro
      dziennie przez 9 miesiecy, jezeli masz rodzine. To calkiem spora ilosc
      pieniedzy, wiec wiekszosc z nas zabrala tylko te rzeczy, ktore sa niezbedne.
      • ella111 Re: Jak to było u Was z przeprowadzką "tam"? 31.03.05, 11:06
        35 euro /dzien przez 10 miesiecy :-)
        • Gość: daisy26 Re: Jak to było u Was z przeprowadzką "tam"? IP: *.crowley.pl 31.03.05, 11:07
          a kiedy trzeba deklarować,że nie przewozisz całego dobytku żeby załapać się na
          daily allowance?
          • Gość: april27 Re: Jak to było u Was z przeprowadzką "tam"? IP: mieszko.pl.u* / 162.61.79.* 31.03.05, 11:18
            co to znaczy "caly dobytek"???
            czy lozko, pralka i lodowka to wlasnie caly dobytek? aha, i jak to jest
            sprawdzane, kontrolowane? to ostatnie pytanie zadaje z ciekawosci - pls, nie
            krzyczcie tylko, ze znowu jakis "Polaczek" zaczyna kombinowac jakby tu ominac
            przepisy i jeszcze zarobic...

            Marku, znalezles jakies fajne mieszkanie? w jakiej dzielnicy? jaki metraz i za
            ile jesli wolno zapytac? Sorki, ze nie odpisywalam ostatnio ale bylam odcieta
            od netu...urlop/grypa zoladkowa :-(
            E.
            • Gość: flip Re: Jak to było u Was z przeprowadzką "tam"? IP: 213.227.72.* 31.03.05, 11:22
              no wlasnie, ciekawe pytanie. To jest gdzies uregulowane?
            • Gość: ansil Re: Jak to było u Was z przeprowadzką "tam"? IP: *.cec.eu.int 31.03.05, 11:29
              wydaje mi sie ze tylko pytaja w momencie pierwszego spotkania w sprawie pensji
              w PMO.
              Roznica- mozesz sobie przewozic co chcesz, ale w momencie, gdy przedstawisz im
              koszta przewozu do zwrotu tracisz daily allowance..
              Mi babaka w pmo powiedziala, ze sprytni przewoza rzeczy dopiero jak im sie
              daily allowace skonczy ;) i dostaja instalation..
              i bynajmniej nie byla Polka..

              ale pewna tego nie jestem, bo na poczatku bylo tye zalatwiania, ze mi sie moglo
              pokrecic..
              • ella111 Re: Jak to było u Was z przeprowadzką "tam"? 31.03.05, 11:39
                Tak wlasnie to wyglada, przy wypelnianiu stosu papierow na poczatku trzeba
                wpisac swoj "aktualny adres pobytu" i tam trzeba wpisac adres w Polsce (czy
                gdzie sie mieszkalo przed rozpoczeciem pracy) - na formularzu ktory wyraznie
                dotyczy daily allowance.
              • Gość: xx Re: Jak to było u Was z przeprowadzką "tam"? IP: *.cec.eu.int 31.03.05, 12:41
                Tak ansil - dokladnie jest tak jak mowisz.

                Jak im kladziesz fakture na stol, to konczy sie daily allowance.
                Oczywiscie jest jeszcze inna typowo polska kombinacja: mozna zrobic teraz
                przeprowadzke, a o fakture firme przewozowa poprosic za 9 m-cy z data np.
                listopad. No ale nie probowalam jeszcze takiej firmy szukac, wiec nie wiem czy
                latwo znalezc takiego frajera. Wiem jedno: w Polsce nie proscie o wystawienie
                faktury z data listopadowa, bo to bardzo nielubiany miesiac przez wszystkih
                podatnikow :)

                Fajne miejsce to Alicante.
                • Gość: adm Re: Jak to było u Was z przeprowadzką "tam"? IP: *.cec.eu.int 31.03.05, 12:52
                  kochani, nie rozpisujmy sie moze tak bardzo o SZCZEGOLACH wszystkich
                  planowanych i mozliwych przedsiewziec....tutaj, na publicznym
                  forum....proponuje wymiane doswiadczn w old oak, zielonych gesiach czy innych
                  luxemburskich pijalniach ;-)))
                  zaden z opisanych pomyslow nie jest nowy....ale sa rzezcy ktore sie robi a sie
                  o nich nie pisze ;-)))
                  • Gość: tomi Re: Jak to było u Was z przeprowadzką "tam"? IP: 194.154.219.* 31.03.05, 14:30
                    Proponuje TOPIC:

                    JAK WYDOIC UNIE

                    hehehe...
              • Gość: endriu Re: Jak to było u Was z przeprowadzką "tam"? IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / *.kghm.pl 01.04.05, 13:18
                Proszę wyjaśnijcie co znaczy "Tam" to znaczy gdzie? Podzielcie się inf.
      • Gość: M. co to znaczy konkretnie "sam"? IP: 212.160.172.* 31.03.05, 16:20
        Czy jeśli jest mąż / zona, ale przez pierwszy okres zostają w Polsce, czy to
        się liczy jako 'samotny" czy "urodzinniony"?
        • Gość: Sofi Re: co to znaczy konkretnie "sam"? IP: *.cec.eu.int 31.03.05, 16:51
          To tez jest temat raczej do pogawedki niz do opisania - to zalezy jak bedziesz
          to zalatwial(a) i kto i w jakim celu zabiera sie za interpretacje. Ja na
          przyklad jestem obecnie pseudo-urodzinniona, czyli jak sie domyslam - podpadam
          pod ta sytuacje, ktora ciebie interesuje :)
          • Gość: Ekonomist(k)a co to znaczy konkretnie "sam"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 23:00
            Mnie ten temat też interesuje ... Z róznych przyczyn byc może mąż przyjedzie
            do mnie dopiero po kilku miesiacach, a w pierwszym okresie będzie regularnie
            odwiedzał... Ale to na priva może napiszę (niestety mam w tym miesiacu rodzinę
            w gościach i nie zjawię się w gąsce).

            Pozdrwiam

            PS dostałam ofertę !
            • epsiak Re: co to znaczy konkretnie "sam"? 01.04.05, 14:00
              Ekonomistko, gratuluje!
              Tak wlasnie ostatnio o Tobie myslalem... bo pamietam twoje rozterki dot.
              dostania oferty (m.in. obawy zwiazane z moim wczesniejszym postem).
              PS. jak sie ma sytuacja ze mna napisze pozniej
    • Gość: uwaga na indemnité Re: Jak to było u Was z przeprowadzką "tam"? IP: *.cec.eu.int 31.03.05, 15:38
      Przeprowadzka jak najbardziej ale trzeba sie zastanowic kiedy jesli jest ona
      kosztowna poniewaz gdy poprosi sie o zwroty kosztow tej przeprowadzki to nie
      nie przysluguje juz indemnité journalière...ktore jest niemale a szczegolnie
      dla urzednika z rodzina...
      • Gość: april27 Re: Jak to było u Was z przeprowadzką "tam"? IP: mieszko.pl.u* / 162.61.79.* 31.03.05, 17:56
        aha, czyli mozna rowniez przetransportowac "caly dobytek" busem znajomego badz
        wujka czyli bez faktury - nie traci sie daily allowance, ma sie swoje ulubione
        graty w nowym mieszkaniu, i gra gitara...
        • ella111 Re: Jak to było u Was z przeprowadzką "tam"? 01.04.05, 10:46
          Mysle ze mozna. Ja dostaje allowance i jak mi sie skonczy nie zamierzam
          przedstawiac zadnej faktury bo moje rzeczysa juz w Brukseli i za przeprowadzke
          zaplacil moj poprzedni pracodawca. Nikt Cie chyba nie bedzie scigal za to ze
          nie chcesz zeby Ci Unia zaplacila za przeprowadzke :-)
          • Gość: april27 Re: Jak to było u Was z przeprowadzką "tam"? IP: mieszko.pl.u* / 162.61.79.* 01.04.05, 16:59
            za przeprowadzke zaplacil twoj poprzedni pracodawca??? no no...
        • maugolek Re: Jak to było u Was z przeprowadzką "tam"? 06.04.05, 12:32
          dzięki za info, w sumie bardziej leżała mi kwestia techniczna KTO Was tam
          przeprowadził, bo firm jest cała kupa plus pytanie "statystyczne" - jak się to
          robi w chicago :-) Zabrałam się do rzeczy rozsyłając do wielu przewoźników
          prośbę o ofertę, zobaczę jeszcze ile to wyniesie (macie taką wiedzę?)
          Wujek z busem nie wchodzi w gre (nie mam wujka z busem), wolę zapłacić i móc
          się czepiać, jeśli mi rozwalą coś po drodze, a z wujkami to różnie bywa..
          Sprawy finansowe, czyli co sie bardziej opłaca, lepiej obgadać, to racja, do
          old oak mam niestety daleko.
          m.
          • ella111 Re: Jak to było u Was z przeprowadzką "tam"? 06.04.05, 12:47
            Dla orientacji, ze Strasburga do Brukseli ok. 2 tys. euro.
            • maugolek Re: Jak to było u Was z przeprowadzką "tam"? 06.04.05, 13:02
              to mnie zbiłaś z tropu zupełnie. to jakieś 400km tylko. Myslałam, że z Wawy do
              Alicante (ok. 2.800km) zapłacę jakieś 3.5 tys euro.
              to była francuska/belgijska firma?
              • Gość: M. Re: Jak to było u Was z przeprowadzką "tam"? IP: *.oami.eu.int 06.04.05, 13:24
                robilam w zeszlym roku wycene przeprowadzki z Wawy do Alicante i za ok 7m3 firmy
                chcialy od 450 e (sam transport) do ok 2000 e (w wersji all inclusive czyli
                lacznie z pakowaniem i rozpakowywaniem).
                • maugolek Re: Jak to było u Was z przeprowadzką "tam"? 06.04.05, 13:30
                  no dzięki za słowa otuchy, M. To samo mówiła nasza znajoma M. z Warszawy, która
                  jest w Alicante (czy w tym momencie myślimy o tej samej osobie :-)
                  Pozdrawki o rodziny K. No i od drugiej żony oczywiście.
                  m.
                  • Gość: M. Re: Jak to było u Was z przeprowadzką "tam"? IP: *.oami.eu.int 06.04.05, 13:35
                    o tej samej ;-) to juz obie zony organizuja przeprowadzke? ;-)
                    nie moge znalezc namiarow firmy przeprowadzkowej, jak tylko znajde to wysle
                    najpozniej jutro mailem.
                    pozdrawiam ze slonecznego Alicante.
                    M.
                    • ella111 Re: Jak to było u Was z przeprowadzką "tam"? 06.04.05, 14:09
                      Tak, to byla francuska firma, i cena z pakowaniem wszystkiego "fragile".
    • Gość: Ekonomist(k)a Czy ktos sie juz przeprowadzał z Polski do Bruksel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 19:43
      ... do Brukseli?

      Jesli tak to ile to kosztuje? Jakie doświadczenia i z jaką firmą?

      Pozdrawiam
      • Gość: Gwiazdka Re: Czy ktos sie juz przeprowadzał z Polski do Br IP: *.247.81.adsl.skynet.be 06.04.05, 23:42
        Myśmy sie przeprowadzali z bardzo sympatycznym i niedrogim przewoźnikiem.
        Ma duzego dostawczego vana, jeździ z okolic Gdańska, Torunia, Bydgoszczy,
        Poznania, być może będzie zainteresowany wyprawa po rzeczy do Warszawy, a potem
        kierunek Bruksela :). Przyjeżdża do Brukseli co dwa tygodnie.
        Wiecej szczegółow i bezpośredni kontakt do niego na priva:
        tomsliw@skynet.be
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka