„Umarł wybitny Polak i patriota. W lutym 1990 roku byłem na
demonstracji w Poznaniu przeciw jaruzelowi i mazowerowi. ZOMO lało
mocno, jaruzel został spalony, opera długa. Cześć pamięci
prezydenta” - tej treści esemesa otrzymałem tuż przed północą 16
czerwca, gdy kolegę z Gorzowa Wlkp., który w owym roku był
licealistą, poinformowałem o nagłej śmierci Macieja Frankiewicza.
Macieja wirtualnie poznałem jesienią 1991 r. podczas kampanii
wyborczej Partii Wolności, zawiąza...