to znowu ja...
wiecie strasznie martwie sie o tate... i tak bardzo chciala bym mu
pomoc... ja jakos sobie rade dam...ale biedny tatus... widze jak mu
ciezko... 06.10 zmarla mama... 03.11 tata wyladowal w szpitalu...
organizm mu ze tak powiem wysiadl... po smierci mamy tata badzo malo
jadl, bral tabletki na spanie i uspokojenie... no i dostal krwotoku
zoladka... w szpitalu pop*** lekarze straszyli go rakiem... wiec sie
jeszcze bardziej zalamal... na szczescie z zoladkiem jest ws...