Dodaj do ulubionych

Chodzenie na cmentarz

06.08.10, 13:42
Po pogrzebie ten nieopisany żal pcha człowieka tam często, potem codzienność
nas ostudza, zaczynamy chodzić rzadziej.
Patrzę na totalnie zaniedbane groby ludzi, którzy zmarli całkiem nie dawno.
Czy tak ich szanowano, że teraz na mogiłach jest śmietnik?
To nie prawda, że ludzie nie mają czasu. Czy postawienie pomnika zamyka
sprawę, a potem wizyta na Święto Zmarłych i koniec?
Bywam na Bródnowskim, jak wracam to czasami zabieram te drapaki leżące od
listopada na często pięknych i drogich grobowcach. Gdzie dzieci tych ludzi, po
co te napisy "Ukochanej Mamusi", "Pozostanie zawsze z nami", "odszedłeś
przedwcześnie". Czy i tam jest miejsce na kłamstwo i hipokryzję?
Nie mówię, żeby latać non stop. Iść, posprzątać, zamieść, zapalić znicz i
wrócić za jakiś czas. To jest szacunek do tego, którego ziemska powłoka tu
spoczęła. Bo to ciało kiedyś kochaliśmy, albo bez niego nie byłoby tu nas.
Obserwuj wątek
    • wiesia140 Re: Chodzenie na cmentarz 06.08.10, 19:02
      Czasem jest tak,że cała rodzina wyjechała daleko stąd i przyjeżdża tylko
      na chwilę (jeśli w ogóle przyjeżdża), a czasem ci , którzy mieliby
      chodzić na groby sami już odeszli na tamten świat, smutne to , ale
      prawdziwe.
    • sibeliuss Re: Chodzenie na cmentarz 23.12.10, 20:10
      TO smutne, gdy grób jest zaniedbany. Tam nie musi być wystawnie, ma być posprzątane i tyle.
      Moja Mama też nie ma pomnika, bo murowanie było świeże i mogłoby się odkształcić. Ma mogiłę, posprzątaną, jakiś kwiatek i tyle. To nie klomb, ale też grób kogoś kto lubił i dbał o porządek.
    • ariamemoria Re: Chodzenie na cmentarz 21.05.13, 15:30
      To o czym piszesz to trudny, ale bardzo ważny temat.

      Ludzie w natłoku codziennych zadań zapominają ile otuchy można znaleźć na cmentarzu. To dobrze, że są takie osoby jak Ty, które zwracają na to uwagę. Dbanie o cmentarze i nagrobki naszych bliskich to jedyny sposób by pielęgnować pamięć, o tych którzy już odeszli.

      Pozdrawiamy!
      • ja_depresja Re: Chodzenie na cmentarz 01.07.13, 07:08

        moze ja troche od innej strony...
        odkąd zmarła mama, to na mnie i brata spadł obowiązek dbania o groby bliskich. Brat nie ma pieniedzy nawet na bilet, jest bez pracy. Czasem daję mu pieniadze, by pojechał, umył pomniki, zapalił znicz. Ja mieszkam daleko, ale staram się być jak najczęściej. Tylko ręce mi juz opadają, gdy przyjeżdżam i znowu wszystko pokradzione z grobu... Kiedys się zastanawiałam dlaczego na tych wielkich drogich grobowcach leża takie badziewiaste kwiaty, teraz wiem- tylko takich nie kradną. A sprzątać mogłabym codziennie- tak kurzy się na cmentarzu (sam piasek jak na plaży) i nawet ptaki sie uwzięły żeby s...ć na pomnik:(
        Choć serce mi peka, bo chciałabym tam siedzieć godzinami, to coraz częściej wolę się modlic za dusze bliskich, niż stawiać kolejny znicz. To im bardziej potrzebne.
    • kol.3 Re: Chodzenie na cmentarz 04.08.14, 08:24
      Po pierwsze - są groby zadbane, które wcale nie świadczą o tym, że zmarły był kochany, a familia wspomina, i bywa na grobie. Po prostu (ze względu na opinię publiczną) wynajmuje cmentarnego fachowca do omiatania grobu i postawienia kwiatków 2-3 razy do roku za niewielkie pieniądze.

      Po drugie - czasem z całej familii zostaje jedna osoba, która dba, troszczy się, omiata, myje, nosi kwiatki, reszta familii olewa. Wszystko jest na barkach jednej osoby i takie groby mogą być lekko zaniedbane, bo nikt nie jest jednoosobowym herosem, żeby wszystko ogarnąć.

      Są także ludzie, którzy odchodzą z tego świata nie pozostawiając po sobie poczucia straty i żalu, na takie groby często nikt nie chce chodzić.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka