Nimfa była przepiękna i mało mnie obchodziło, czy jest pełnoletnia. Wysunęła
języczek i zmysłowo oblizała wargi. Jedwabny szal w kolorze róży szczelnie
okrywał jej członki, lecz nie był w stanie zakryć jej kształtów.
Nimfa zrobiła krok w moim kierunku, kręcąc jednocześnie pupą, a szal rozpoczął
powolną wędrówkę w dół, podczas gdy nimfa podchodziła do mnie coraz bliżej i
bliżej. Jej błękitne oczy stawały się coraz większe i większe i coraz bardziej
zasłaniały mój świat, szal powoli spływ...