maja trudne zycie.
W szkole inteligentniejsi ich ponizaja. Moga sie najwyzej odkuc w
mordobiciach.
Na studiach przychodzi czas wyborow. Cwaniacy sie zalapuja na sile narodu,
zdolni na kariere naukowa. Bezbarwni sredniacy sie zalapuja na popieranie
takie sobie opozycji.
Opozycja sie zalapuje na wladze. Bezbarwni sredniacy sa juz blizej zloba ale
jeszcze troche daleko. Odczekuja cierpliwie jeszcze kilkanascie lat.
Nareszcie ich moment nadchodzi. Juz wszystko o wszystkich wie...