Tak sobie wczoraj wracając do domu w okrutnym upale umilałam czas, rozmyślając, jakież to bym chciała wykreować perfumy. No wiecie, jak taka jedna z drugą celebrytka ;) sygnująca kolejny zapaszek od Coty :)
Mój typ na dzień byłby taki (idę mniej więcej od głowy w dół) - flaszka prostokątna, wysmukła, grubo rżnięte błękitno-transparentne szkoło (forma prosta, a szkło szlachetne), napis/logo literkami wklęsłymi, pozłocony:
- jabłko-papierówka, ale tak tylko trochę, nie za dużo, maleńki akor...