-
Nie wyrabiam, chleję na umór.
Byłam w AA, przeszłam terapię odwykową.
Ale wciąż chlam. Mąż zapowiada rozwód - czyli stracę to co/kogo kocham najbardziej na świecie - Męża i dom.
Nie radzę sobie kompletnie.
Zapisałam się znowu do poradni odwykowej, niestety termin jest na 21 kwietnia dopiero. Do tej pory to ja się zapiję i Mąż odejdzie :-(
Zauważyłam, że piję wtedy, kiedy moje ego jest wielkie i przerośnięte. "Bo ja taka biedna i nieszczęśliwa jestem".
Boże, co ja mam zrobić, żeby stłam...
-
czy juz calkowicie zglanowany zostal? moze troche za ostro go potraktowaliscie co? nie wiem co on tam wypisywal, ale jak z nim rozmawialam to byl dla mnie ok. tyle tylko, ze ja nie jestem uzalezniona. pozdrawiam serdecznie.
-
Moze ktoś doradzi co robić w sytuacji, gdy moj znajomy jest strasznie
uzalezniony od alkoholu. Mieszka tylko z mama ponieważ tata nie zyje. Ma 29
lat, straszna nerwice, nie wychodzi prawie z domu, nie je, ma leki, bole
głowy etc. Po dwóch wizytach u lekarzy po porade stwierdził, że i tak to nic
nie da - wiadomo jak traktują lekarze nie tylko osoby uzaleznione. Moze to
komus wyda sie dziwne ale jest strasznie wrażliwa osoba i słaba psychicznie.
Chce mu pomoc bo wiem ze on dla kazde...