-
U nas teoretycznie nie jest tak, jak w wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12329175,Ciezarna_nastolatka_zmarla__bo_zakaz_aborcji_opoznil.html, ale tylko pozornie. Wiele szpitali boi się dokonywać nawet dopuszczonych prawem aborcji. A nazwiskiem matki, którą ciąża naraziła 'tylko' na utratę zdrowia i postanowiła z tym walczyć w sązie, wyciera sobie gęby codziennie mnostwo trolli. Niby prawie środek Europy. Jak widać jesteśmy dalej, niż się nam wydaje.
-
Usiłowałam napisać do Ciebie na priva. Zrobiłam kilka podejść, jednak
rezultat ostateczny był taki, że się nic nie wysłało, a przy okazji znikło
wszystko ze skrzynki. Myślałam, że narzekanie na pocztę na gazecie to taka
niezbyt usprawiedliwiona modna fanaberia, a jednak okazało się, że posiada
dośc silne podstawy. Jeśli pozwolisz, wrócimy do sprawy za nieco więcej niż
dwa tygodnie.
Przy okazji chciałam się pożegnać, a czynię to tak oficjalnie niekoniecznie
dlatego, żeby się pochw...
-
ze Republika Dominikany jest calkowicie impregnowana na feminizm w swojej
obyczajowej warstwie. Aczkolwiek w wyborach prezydenckich startuje pewna
pani, o wdziecznym imieniu Milagros. Ja osobiscie bym na nia nie glosowala,
ale nie ze wzgledu na jej plec tylko imie - istnieja jak sadze pewne
przeslanki by sadzic, ze jej kadencja moglaby przypominac
poludniowoamerykanska telenowele :-) Oprocz tego, ze Domikana nie stwarza
nadziei na rychle sfeminizowanie obyczajow, jest jednoczesnie...