w dupie mam kryzys i chciałam się tą radosną wiadomościa podzielić
ze wszystkimi forumowiczami. Nie interesują mnie artykuły pisane
przez studentów pierwszego roku dla którejś z regionalnych gazet,
bądź pism innych wszelakich. codziennie rano jem śniadanie, a po
pracy obiad. Podwyżki w tym roku nie oczekuję, lecz w przyszłym tak
czy siak.
Jezeli ktoś poza moimi plecami zarabia na opcjach, benzynie i
książkach typu "zrób to sam - jest kryzys", to musze przed wszyskimi
wyznać, że...