Od 2 lat pracuję w różnego rodzaju biurach i udzielam korepetycji - chociaż
tak się realizuję zawodowo. Ostatnio z coraz większym uporem kiełkuje we mnie
myśl, że ja nie widzę siebie tutaj za 5 lat, że chciałabym przejść do
nauczania.
Mając siostrę nauczycielkę i rodzinę uwikłaną genetycznie w ten zawód, znam
(oczywiście bardziej z opowiadań) z grubsza cienie i blaski tego zawodu.
W tej chwili zarabiam 1200 zł na rękę, żadnych perspektyw na awans, na
podwyżkę też raczej marne....