Dzisiaj, około 11.30, wśród uodpustowych sztandów w Kochłowicach
zauważyłem pchającą się ludziom na stopy limuzynkę, Opel Signum, czy
jak tam. Numerek jak dla VIP-a dbającego o takie pierdziny jak
tablice rejestracyjne (jakby chciał pokazać- patrzcie, to też mam po
znajomości, he he). Pytam kolegę, co to za autko, a on mi na to, że
to wóz Wodza Wielkigo Dywylopyra Andrzyja.
Jako prosty obywatel i mieszkaniec zastanawiam się:
Co robi służbowy samochód Wodza w niedzielę na odpuście?...